Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Znak wodny

Wydawnictwo: Znak
7,25 (60 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
14
7
17
6
3
5
10
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Watermark
data wydania
ISBN
9788324013418
liczba stron
120
słowa kluczowe
sztuka, Wenecja, podróże, historia, esej
język
polski
dodał
Snoopy

Inne wydania

O Wenecji napisano całą bibliotekę. Wśród niezliczonych książek poświęconych Serenissimie Znak wodny Josifa Brodskiego zajmuje miejsce wyjątkowe. Rosyjski poeta, od kiedy w 1972 roku znalazł się na wygnaniu, spędzał w Wenecji każde Boże Narodzenie i część mglistego, chłodnego stycznia. Fantasmagoryczny obraz ukochanego miasta zawarł w wierszach (dołączonych do tego tomu), a przede wszystkim w...

O Wenecji napisano całą bibliotekę. Wśród niezliczonych książek poświęconych Serenissimie Znak wodny Josifa Brodskiego zajmuje miejsce wyjątkowe. Rosyjski poeta,
od kiedy w 1972 roku znalazł się na wygnaniu, spędzał w Wenecji każde Boże Narodzenie
i część mglistego, chłodnego stycznia. Fantasmagoryczny obraz ukochanego miasta zawarł w wierszach (dołączonych do tego tomu), a przede wszystkim w tytułowym eseju - pokazującym, iż w prozie bywał poetą równie wspaniałym jak w poezji.
Włoskiemu wydaniu Znaku wodnego autor nadał tytuł Fondamenta degli Incurabili - „Nadbrzeże Nieuleczalnych”. Nazwa pochodzi od weneckiego nadbrzeża oraz położonego
w pobliżu znanego szpitala. Brodski zawarł w niej świadomość zarówno nieuleczalnej choroby własnego serca, jak i swojej nieuleczalnej miłości do Wenecji - miasta równie chorego i skazanego. Nikt przedtem ani potem nie opisał go w sposób równie hipnotyzujący.

Książka zawiera także ”weneckie” wiersze Brodskiego w tłumaczeniu Katarzyny Krzyżewskiej oraz 16 kolorowych fotografii z Wenecji autorstwa Joanny Gromek-Illg.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (261)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 829
verbo | 2011-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2011

Nie lubię wypowiadać się pierwszy, wolę poznać opinię innych czytelników i odnosić się do nich, zgadzając się lub proponując inne spojrzenie. Ale, no cóż tym razem... Tych, którzy znają pióro Brodzkiego do przeczytania nie trzeba zachęcać, dla tych, dla których miałoby to być pierwsze z nim zetknięcie napiszę, że nie znajdą nigdzie indziej doskonalszego eseju na temat miejsca, które się kocha, o którym się marzyło zanim się je zobaczyło. Dla Brodzkiego to siedemnastoletnie zimowe powroty do ziemskiego raju, synonimu najdoskonalszego piękna, piękna podwójnego, bo odbitego w wodach weneckich kanałów.

książek: 1559
chiave | 2012-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 listopada 2012

Zdaje się, że chcąc uchodzić za osobę kulturalną, oczytaną i w ogóle znającą się na rzeczy, powinnam dać dziesięć gwiazdek i zabłysnąć kolejną porcją pełnych głębi zachwytów. Niestety, widać czegoś mi brak, bo choć "Znak wodny" bardzo mi się podoba, to jednak przede wszystkim mocno mnie zmęczył. Może to zresztą o to chodzi, by nie pozostawać obojętnym, a wielkość noblisty polega na tym, że wciąga czytelnika w meandry swoich nie zawsze oczywistych skojarzeń? Miałam przy lekturze momenty autentycznego zachwytu, a nawet chwile małych olśnień - ale zamykam tę książkę z uczuciem nieokreślonego zawodu. Może jeszcze do niej wrócę - i nie tracę nadziei, że wtedy dostrzegę tam rzeczy, które umknęły mi przy pierwszej lekturze. Jednak na pewno nie stanie się to ani jutro, ani pojutrze.

książek: 366
Arek | 2011-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 kwietnia 2009

Czytałem pierwsze wydanie, w biblioteczce posiadam to z 2011.
Treść eseju? Jeden z najwspanialszych, najbardziej zapadających w pamięć wstępów jakie czytałem. Reszta to esencja tego co w Brodskim najlepsze, czasem najbardziej drażniące, ale nigdy nie zostawia czytelnika obojętnym.
"Znak wodny" tworzy piękne zestawienie z esejem "Przewodnik po przemianowanym mieście" - historie o dwóch Wenecjach - tej pierwotnej i tej Północy.
A na marginesie: wydanie z 2011 jest przepiękne. Rewelacyjne do czytania czcionka, świetny papier, stylowe zdjęcia Wenecji plus kilka wierszy o tym mieście. Doskonałe na prezent dla osób o sentymentalnej duszy...

książek: 617
EmaxDomina | 2013-10-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1995 rok

Piękna książka- poezja napisana prozą. Dla tych, którzy są ciekawi Brodskiego i Wenecji, ale absolutnie nie dla tych, którzy jadą zwiedzac to miasto z wycieczką trzydniową. To książka o miłości do kolorów, zapachów, dźwięków - do miejca na ziemi, które kocha się tak bardzo, że wraca się do niego do końca życia

książek: 572
Andrzej | 2017-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 maja 2017

Woda. Widok. Czas. Oko. Piękno. Zima. Miasto.
Gdy czyta się ten krótki tekst Brodskiego o Wenecji, powyższy zestaw słów wzbiera falą nowej intensywności znaczenia. O ile wiersze Brodskiego zazwyczaj po prostu lubię, o tyle prozę "Znaku wodnego" wręcz uwielbiam (Barańczak jak zwykle dał nam wybitny przekład). Do tego tekstu będę jeszcze wracał, i znów po cichu będę zazdrościł autorowi niebywałej wrażliwości na otaczającą go rzeczywistość, i ukryte w niej piękno.

książek: 87
Tomasz Wytrwał | 2012-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2012

Wyjeżdżałem do Włoch. Miałem odwiedzić Wenecję. Jednak książka nie zmieściła się w bagażu. Po dwóch latach wróciłem do niej. I od razu zrozumiałem, że to nie Brodski, tylko ja stałem na schodach stazione, nie było zimy tylko środek lata, on stał sam - a ja w tłumie ludzi. Wolno schodziłem po schodach w kierunku Głównego Kanału. Zapach wody, lata, turystów… i kolejne przeczytane strony. Tak sugestywnej opowieści dawno nie czytałem.

* * * * *

„Każda powierzchnia tęskni na kurzem, albowiem, jak to powiedział poeta, kurz jest ciałem czasu, jego żywym ciałem i krwią (…)”.

„Jest dobrym zwyczajem – doszedłem do tego przekonania wiele lat temu – jeśli z własnego życia emocjonalnego nie robi się środka utrzymania. Roboty do wykonania zawsze wystarczy, nie mówiąc już o tym, że świata wokół nas jest również pod dostatkiem”.

„Włochy – mawiała Anna Achmatowa – to sen, który powraca do końca życia”.

„Widok ten zawsze mi przypominał rzymskie Koloseum, gdzie, jak to ujął pewien mój...

książek: 0
| 2012-07-30
Przeczytana: 23 lipca 2012

Pejzaż malowany słowem.

Wenecja – niezwykła, niepowtarzalna, atrakcyjna, czar jaki roztacza wabi corocznie tysiące turystów. Jej urokowi uległo wielu artystów, stała się dla nich inspiracją do tworzenia. Była natchnieniem i dla Josifa Brodskiego, dzięki uczuciu jakim obdarzył to miejsce powstał tekst wyjątkowy i oryginalny, w którym poeta, w sposób bardzo osobisty i sugestywny, „namalował” obraz miasta tak, jakby tworzył portret ukochanej kobiety. Kobiety – kochanki - posągowo pięknej, dostojnej, arystokratycznej; kochanki kosztownej, wybrednej, niewiernej, kapryśnej; kochanki, która ma wielu (czasem zbyt wielu) wielbicieli; kochanki podziwianej w nieustającym zachwycie; kochanki, którą kocha bez pamięci; kochanki, która uwodzi i fascynuje wciąż na nowo; kochanki, pełnej tajemnic, która nieustannie odkrywa kolejne sekrety; kochanki, która nie nudzi, i do której wraca po wielokroć; kochanki, za którą tęskni, i z powodu której płacze, kiedy trzeba się z nią rozstać; kochanki,...

książek: 438
Wyverna | 2011-05-16
Przeczytana: 15 maja 2011

Z jednej strony wielki zachwyt. Z drugiej - rosnące zmieszanie, gdy gubię się w piętrowych metaforach i porównaniach, brnę przez narastające obrazy, plączące się jak rybackie sieci, próbując rozeznać, czy Wenecja w oczach pisarza jest w końcu rybą, labiryntem, muzyką czy wszystkim naraz... I jak jedno ma się do innego, wcześniej opisanego.

Nie wiem, czy potrafiłabym wyłączyć przy tej książce moje racjonalne myślenie (żądające czytania ze zrozumieniem :-)) i po prostu smakować opisy - czuję, że za jakiś czas wrócę do niej raz jeszcze. Może wtedy odczytam wszelkie zawiłości tych przebogatych metafor...

książek: 354
JanKos | 2016-10-22
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 03 października 2016

To książka nie tyle o Wenecji, co o Brodskim w Wenecji. Dla wielbicieli poety zapewne ważna pozycja. Ja wielbicielem Brodskiego nie jestem. Wyjeżdżałem do Wenecji i szukałem książki, która pozwoli mi się wczuć w klimat, historię i tradycję tego miejsca. ZNAK WODNY nie pozwolił. Ta książka niby dotyka Wenecji, ale jest napisana w taki sposób, że równie dobrze mogłaby dotykać tuzina innych miast świata.

Zainteresowanym polecam Pawła Muratowa OBRAZY WŁOCH. Pięknie pisze o Wenecji. Sprzed 100 lat co prawda, ale jakże aktualnie.

książek: 47
kamill | 2011-07-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Najwspanialszy opis Wenecji w niepowtarzalnym klimacie pełnym metafor. Pozycja do której z przyjemnością wrócę nie raz.

zobacz kolejne z 251 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Wy też myśleliście, że już nigdy nie wróci? Ale jednak jest – wreszcie nadszedł weekend, a wraz z nim sporo czasu na nadrobienie czytelniczych zaległości i odprężenie się przy lekturze. Zdradzamy, w towarzystwie jakich autorów część zespołu naszej redakcji spędzi najbliższe dwa dni. A co Wy będziecie czytać?


więcej
Gaja Grzegorzewska poleca na wakacje

Powoli zbliża się koniec lipca, czyli połowa okresu wakacyjnego za nami. Dzisiaj lektury poleca Wam Gaja Grzegorzewska - autorka m.in. „Betonowego pałacu” i wydanej w kwietniu „Kamiennej nocy”. Wybrane przez pisarkę książki są: stare, cienkie, ale wcale nie lekkie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd