Słonimski. Heretyk na ambonie

Okładka książki Słonimski. Heretyk na ambonie autorstwa Joanna Kuciel-Frydryszak
Okładka książki Słonimski. Heretyk na ambonie autorstwa Joanna Kuciel-Frydryszak
Joanna Kuciel-Frydryszak Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Fortuna i fatum biografia, autobiografia, pamiętnik
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Seria:
Fortuna i fatum
Data wydania:
2012-05-23
Data 1. wyd. pol.:
2012-05-23
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377476536
Człowiek o niezwykłym poczuciu humoru. Homo politicus, pacyfista, marzący o świecie bez granic. Samotnik, chłodny intelektualista, ale jednocześnie fighter, żywiołowy buntownik.

„Złapałem poezję i literaturę, jak łapie się katar czy grypę" - napisał Słonimski. I tak zarażony pozostał na zawsze. Żonglował poezją, dramatem, prozą, przeplatając powieść humoreską, recenzję tekstem kabaretowym, komentarz do rysunku felietonem... Od początkowej fascynacji światem malarstwa przeszedł do sztuki słowa, stając się członkiem Skamandra. Dowcipny, boleśnie złośliwy, prowokacyjny - zdobył rzesze fanów oraz grono zawziętych krytyków.
Joanna Kuciel-Frydryszak - obficie cytując materiały archiwalne, w dużej części dotąd niepublikowane - przedstawia koleje życia poety, od narodzin przy Niecałej w Warszawie aż do dnia, w którym trumna z jego ciałem nie zmieściła się do grobu... Poznajemy wybitnych przodków Słonimskiego, przyglądamy się jego dzieciństwu i okresowi edukacji, nigdy niezwieńczonej maturą. Z przymrużeniem oka patrzymy na wybryki młodości, spędzanej w kawiarni Ziemiańskiej oraz Pod Picadorem. Obserwujemy miłosne uniesienia, towarzyszące relacjom z Marią Morską, Ireną Baruch, wreszcie żoną, Janiną Konarską. Śledzimy okres emigracji oraz późniejsze lata trudnego lawirowania i prób odnalezienia się w ojczyźnianej rzeczywistości. Widzimy, jak kontroluje jego poczynania agent SB oraz jak Gomułka na oczach całej Polski każe mu się zastanowić, kim jest - Polakiem czy Żydem.
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Słonimski. Heretyk na ambonie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Słonimski. Heretyk na ambonie i



861
263
70

Opinia społeczności książki Słonimski. Heretyk na amboniei



Książki 4384 Opinie 397

Oceny książki Słonimski. Heretyk na ambonie

Średnia ocen
7,2 / 10
116 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Słonimski. Heretyk na ambonie

avatar
58
11

Na półkach:

„Słonimski. Heretyk na ambonie” to nie tylko biografia jednego człowieka, ale poruszający portret świata, którego już nie ma — dwudziestolecia międzywojennego, z jego niepowtarzalnym, pełnym optymizmu klimatem literackim. To opowieść o grupie poetów–przyjaciół, których drogi raz się splatają, raz rozchodzą, by znów przeciąć się pod wpływem Wielkiej Historii i powojennych wyborów politycznych.
Książka nie unika trudnych pytań. Pokazuje Słonimskiego jako postać niejednoznaczną: budzącą podziw za niezależność myślenia, umiejętność lawirowania między rozsądnymi ustępstwami wobec władzy a konsekwentną obroną wolności słowa, a jednocześnie pozostawiającą czytelnika w pewnym zmieszaniu — choćby ze względu na jego uprzywilejowane, dostatnie życie dostępne dla nielicznych i funkcjonowanie w otoczeniu ludzi związanych z reżimem.
W tej biografii Słonimski nie jest pomnikiem, lecz człowiekiem z krwi i kości — sympatycznym, nieco narcystycznym artystą, a zarazem osobą o wyraźnym poczuciu moralnej integralności. To książka, która robi wrażenie.

„Słonimski. Heretyk na ambonie” to nie tylko biografia jednego człowieka, ale poruszający portret świata, którego już nie ma — dwudziestolecia międzywojennego, z jego niepowtarzalnym, pełnym optymizmu klimatem literackim. To opowieść o grupie poetów–przyjaciół, których drogi raz się splatają, raz rozchodzą, by znów przeciąć się pod wpływem Wielkiej Historii i powojennych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
325
310

Na półkach:

Jestem z pokolenia które Słonimski jakimś cudem ominął. Gdy byłem w szkołach w Polsce, między 1976 a 1991, to nazwisko było trzymane już jakoś na boku, pewnie celowo. Dopiero dwadzieścia lat później zetknąłem się z jego poezją i bardzo mnie zainteresował. Biografia Kuciel Frydryszak jest świetna, a dla osób niekoniecznie zainteresowanych samym Słonimskim jest to powtórka z polskiej literatury z całego prawie dwudziestego wieku. Była to pierwsza biografia jaką czytałem, która szczodrze cytowała archiwa SB, co czytelnikowi dosłownie "mroży krew w żyłach". Ciekawe że w książce znajdujemy wiele cytatów z przedwojennej twórczości poety i niestety bardzo mało z powojennej twórczości. Może to kwestia praw autorskich?
Jeśli chodzi o coś co mi przeszkadzało to to, że cała biografia opiera się wyłącznie o środowisko literackie, tak jakby te światy literacki, artystyczny, aktorski, sztuk plastycznych, muzyczny etc. funkcjonowały obok siebie bez żadnego kontaktu. Bardzo mnie interesuje która z twórczych grup zawodowych wykazała najmniej oporu do reżimu komunistycznego. Bardzo trudno mi się czytało o tych czasach po 1947, bo życie wtedy było dla twórców życiem w jakimś koszmarnym piekielnym labiryncie, w którym każdy każdego oskarżał o kolaborację, o wygodnictwo, a mało kto chciał się narażać i zostać męczennikiem. Każdy był jakoś ubabrany, ale trwali. Nie dziwię się że starali się, przynajmniej początkowo, widzieć jakieś pozytywy w tym systemie, a dopiero po kolejnych porażkach ich nadzieji w 1956 czy 1968 i 1970 etc. przekonali się że system jest niereformowalny.
Wracając do książki, jest do praca solidnie i uczciwie wykonana. Polecam.

Jestem z pokolenia które Słonimski jakimś cudem ominął. Gdy byłem w szkołach w Polsce, między 1976 a 1991, to nazwisko było trzymane już jakoś na boku, pewnie celowo. Dopiero dwadzieścia lat później zetknąłem się z jego poezją i bardzo mnie zainteresował. Biografia Kuciel Frydryszak jest świetna, a dla osób niekoniecznie zainteresowanych samym Słonimskim jest to powtórka z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
31
30

Na półkach:

Słąbsza niż poprzednie książki Joanny Kuciel-Frydryszak, ale poniżej poziomu nie schodzi, a gdzie by tam.

Słąbsza niż poprzednie książki Joanny Kuciel-Frydryszak, ale poniżej poziomu nie schodzi, a gdzie by tam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1063 użytkowników ma tytuł Słonimski. Heretyk na ambonie na półkach głównych
  • 597
  • 446
  • 20
129 użytkowników ma tytuł Słonimski. Heretyk na ambonie na półkach dodatkowych
  • 67
  • 16
  • 13
  • 11
  • 8
  • 7
  • 7

Tagi i tematy do książki Słonimski. Heretyk na ambonie

Inne książki autora

Okładka książki Pisać. Rozmowy o książkach Piotr Ambroziewicz, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Maciej Bernatt-Reszczyński, Artur Boratczuk, Jerzy Wojciech Borejsza, Natalia Budzyńska, Kamil Całus, Wojciech Chmielewski, Paweł Chojnacki, Daria Czarnecka, Małgorzata Czyńska, Rafał Dajbor, Piotr Dobrowolski, Agnieszka Frączek, Piotr Gajdziński, Barbara Gawryluk, Dorota Hartwich, Wacław Holewiński, Marcin Jacoby, Andrzej Jankowski, Elżbieta Jodko-Kula, Grzegorz Kalinowski, Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Marcin Kozioł, Joanna Kuciel-Frydryszak, Karolina Kuszyk, Cezary Łazarewicz, Magda Louis, Nina Majewska-Brown, Agata Maksimowska, Ewa Małkowska-Bieniek, Anna Mateja, Anna Mieszkowska, Anna Milewska, Katarzyna Miller, Krystyna Mirek, Jarosław Molenda, Ewa Ornacka, Adam Pękalski, Jan Krzysztof Piasecki, Renata Piątkowska, Krzysztof Potaczała, Małgorzata Rejmer, Alek Rogoziński, Zbigniew Rokita, Dominik Rutkowski, Beata Sabała-Zielińska, Anna Sakowicz, Andrzej Skalimowski, Małgorzata Strzałkowska, Justyna Suchecka, Mariusz Surosz, Anna Synoradzka-Demadre, Piotr Szarota, Joanna Szyndler, Anna Tomiak, Mariusz Urbanek, Wojciech Widłak, Violetta Wiernicka, Marcin Wilk, Janusz Leon Wiśniewski, Mirosław Wlekły, Daniel Wyszogrodzki, Andrzej Zbrożek, Robert Ziębiński, Bartosz Żurawiecki
Ocena 7,2
Pisać. Rozmowy o książkach Piotr Ambroziewicz, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Maciej Bernatt-Reszczyński, Artur Boratczuk, Jerzy Wojciech Borejsza, Natalia Budzyńska, Kamil Całus, Wojciech Chmielewski, Paweł Chojnacki, Daria Czarnecka, Małgorzata Czyńska, Rafał Dajbor, Piotr Dobrowolski, Agnieszka Frączek, Piotr Gajdziński, Barbara Gawryluk, Dorota Hartwich, Wacław Holewiński, Marcin Jacoby, Andrzej Jankowski, Elżbieta Jodko-Kula, Grzegorz Kalinowski, Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Marcin Kozioł, Joanna Kuciel-Frydryszak, Karolina Kuszyk, Cezary Łazarewicz, Magda Louis, Nina Majewska-Brown, Agata Maksimowska, Ewa Małkowska-Bieniek, Anna Mateja, Anna Mieszkowska, Anna Milewska, Katarzyna Miller, Krystyna Mirek, Jarosław Molenda, Ewa Ornacka, Adam Pękalski, Jan Krzysztof Piasecki, Renata Piątkowska, Krzysztof Potaczała, Małgorzata Rejmer, Alek Rogoziński, Zbigniew Rokita, Dominik Rutkowski, Beata Sabała-Zielińska, Anna Sakowicz, Andrzej Skalimowski, Małgorzata Strzałkowska, Justyna Suchecka, Mariusz Surosz, Anna Synoradzka-Demadre, Piotr Szarota, Joanna Szyndler, Anna Tomiak, Mariusz Urbanek, Wojciech Widłak, Violetta Wiernicka, Marcin Wilk, Janusz Leon Wiśniewski, Mirosław Wlekły, Daniel Wyszogrodzki, Andrzej Zbrożek, Robert Ziębiński, Bartosz Żurawiecki
Joanna Kuciel-Frydryszak
Joanna Kuciel-Frydryszak
Joanna Kuciel-Frydryszak – absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim, dziennikarka. Autorka biografii Słonimski. Heretyk na ambonie (WAB 2012) nominowanej w najważniejszych konkursach na Historyczną Książkę Roku – im. K. Moczarskiego i O. Haleckiego. Biografii Kazimiery Iłłakowiczówny Iłła (Marginesy 2017),nominowanej do Nagrody im. Józefa Łukaszewicza, a także bestsellerowej, pierwszej w Polsce książki o polskich służących Służące do wszystkiego (Marginesy, 2018),nominowanej m. in. w konkursach: Nagrody Historyczne „Polityki” 2019, Nagroda jury w konkursie im. Teresy Torańskiej 2019, w także Plebiscycie lubimyczytac. pl na Książkę Roku 2018. Służące do wszystkiego zostały uznane za jedną z 10. książek roku 2018 wg Magazynu Książki do Czytania( Agora). Mieszka we Wrocławiu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Słonimski. Heretyk na ambonie przeczytali również

Książę. Biografia Tadeusza Boya-Żeleńskiego Monika Śliwińska
Książę. Biografia Tadeusza Boya-Żeleńskiego
Monika Śliwińska
Okazuje się, że są postaci, o których mógłbym czytać bez końca. Biografia Boya Moniki Śliwińskiej udowadnia dwie kwestie podstawowe: pierwsza to fakt, że o Tadeuszu Żeleńskim zawsze za mało i nigdy za wiele, a druga to taka, że autorkę jego biografii zaliczam do mistrzyń „rozgryzania” skomplikowanych i zakręconych jak droga na Kopiec Kościuszki dusz, charakterów i osobowości polskiego świata kultury. Oczywiście, ktoś powie, żadna to sztuka pisać o kimś, którego życie samo dawało materiały do sześciusetstronicowej biografii. Wystarczyło je pozbierać, skompilować i fajrant. Ale wówczas powstałoby naukowe wypracowanie, raport złożony z dat i wydarzeń. Autorka, choć nie ucieka od podawania szczegółowych danych, sprawiła, że czytanie o karierze i prywatnych sprawach Boya przypomina rejs po Wiśle: im bliżej ujścia do morza tym robi się ciekawiej. No ale dość już tych idiotycznych metafor. Boy, w oczach autorki, to nie tylko literacki rzemieślnik. Udało jej się na literacko-biograficznym portrecie uchwycić Żeleńskiego nie tylko jako człowieka z barykady, niosącego sztandar społecznego postępu i humanizmu, odbrązawiacza i strącającego z piedestałów. Przecież większość „akcji”, jakie podejmował i bitew, które staczał, przegrywał w obliczu naporu nieprzerwanej krytyki. I zdarzają się takie chwile, że Boy zdaje sobie sprawę z pewnego rodzaju porażki – nie poddaje się, to fakt, ale dopada go zwątpienie, rozpływa się w melancholii i zastanawia się czy nie „rzucić wszystkiego w diabły”. „Książę” nie jest laurką w złoto oprawioną. Monice Śliwińskiej nie mogę zarzucić pisania o Boyu z pozycji „na kolanach”. Jest ostrożna w swoich ocenach, zaznacza wątpliwości w życiorysie Żeleńskiego, otwarcie stawia pytania i przyznaje się do niemożności odkrycia szczegółów, które rozjaśniałyby sprawy niejasne. W historię o Żeleńskim-ojcu zgrabnie wplata opowieść o jego synu. Daleko „Księciu” do zbioru śmiechostek i anegdotek. Boy-celebryta się myli, popełnia błędy, kocha się bez opamiętania, zdradza, ociera się o bankructwo, załamuje się pod naporem Historii i brata się (?) z Sowietami. Jest człowiekiem, a „Książę” to doskonała opowieść o człowieku. Polecam.
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na71 miesiąc temu
Braunek. Biografia Joanna Podsadecka
Braunek. Biografia
Joanna Podsadecka
Biografia dobrze napisana warsztatowo. Świetnie płynie i dobrze się czyta. Silna indywidualność bohaterki uwidacznia się od pierwszych fraz. Małgorzata Braunek po kres rodzimej kinematografii będzie silną kreacją Oleńki z Potopu i równie silną Izabelą Łęcką na tle stalkującego chłopka roztropka Wokulskiego. Ale też warto wiedzieć i pamiętać, że ta znakomicie rokująca sex bomba zawsze robiła wolty i nie uległa cielęcemu celebryctwu, tylko postawiła na rozwój i świadomość. Porzuciła narcyzm i jego emanacje i poszła w duchowość buddyzmu zen zakładając własną sanghę, na wzór pierwszych sang Santorskiego i Eichelbergera czyli ich Bodhidharma w Falenicy. I o tym jest od połowy ta dobrze skrojona opowieść. To rzekłbym nawet supermocna przypowieść wbrew naszym czasom, że warto rozwijać empatię i dialog, a nie tylko krótkotiktokowy narcyzm i gadżeciarstwo. Sam praktykuję Zen od trzydziestu lat, byłem w sandze sensei Braunek i powiem wam, że to co dała nam tutaj, na miejscu w Warszawie jest nie do przecenienia. To wreszcie znakomity przykład na praktykę uważności i pracy z ego, mieć wszystko, odrzucić to i zacząć się uczyć zapominać. Zacząć od nowa. Rzadko stawia się za przykład jej światłą i delikatną osobowość, raczej dyskutuje o trafności ról, które uwierają ze względu na autorski sznyt, jaki im dała przeczuwając głębię życia. Dla pokolenia moich rodziców harda Oleńka była nie do przyjęcia. Tylko Barbara Brylska mogła sprostać zadaniu. Osiołkowata Izabela Łęcka była zawsze nie taka. A to brzydka, a to uszy jej odstawały, a to była drewniana, grana wtórnie i bez talentu. Siłą rzeczy musiałem się mierzyć z tymi kliszami i nadal przenikają przez jedyną kliszę filmu w moim umyśle, chociaż zawsze widziałem w jej rolach silną kreację. Autorską. Teraz przeczytałem całość. I ten największy skarb jakim była jej mądrość i szczera praktyka dopełnił się o obraz całości. Silnej i mądrej kobiecości. Bardzo potrzebne są takie osobowości w naszych czasach dużych prędkości. I takie książki, pisane arbitralnie, rzetelnie, ale też z wyraźną sympatią do bohatera. Do jego wad i ułomności. Bez strugania z niego świetlistej ikony. Opis walki z chorobą nowotworową i wsparcie otoczenia - bezcenny. A także wspaniały przykład wielorodności tkanki polskiej. Braunek to córka ewangeliczki i katolika, sama praktykująca buddystka pochowana w obrządku świeckim na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie (aleja 44a, grób 56) byłem, gasio zrobiłem, kwiaty złożyłem. Duża część przedsiębiorców i rodów przemysłowych przedwojennej Warszawy to spolonizowani Niemcy wyznania protestanckiego. Można łączyć? A jakże
Grozypoetyckie - awatar Grozypoetyckie
ocenił na108 miesięcy temu
Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat Weronika Kostyrko
Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat
Weronika Kostyrko
„Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat” to książka, która nie tylko wciąga, ale wręcz wywraca myślenie na drugą stronę. Od pierwszych stron czuć, że obcujesz z życiem kogoś, kto nie mieścił się w żadnych ramach – ani geograficznych, ani ideologicznych. To opowieść o kobiecie, która nie godziła się na niesprawiedliwość i miała odwagę mówić głośno to, co inni bali się nawet pomyśleć. Czytając ją, ma się wrażenie, jakby przed oczami rozrastał się cały świat idei, buntów i namiętności. Ta książka realnie poszerza horyzonty – nagle historia ruchów socjalistycznych staje się czymś żywym, bliskim, wręcz osobistym. Nie jest to sucha opowieść o przeszłych wydarzeniach, tylko opowieść o ludziach, którzy wierzyli, że świat można zmienić, choćby z pozoru stali na z góry przegranej pozycji. Najmocniejszy jest jednak wymiar emocjonalny. Róża Luksemburg nie jest tu pomnikiem, ale człowiekiem – wrażliwym, inteligentnym, zadziornym, nieraz rozdartym. I to działa jak paliwo. Nagle w człowieku zaczyna coś kiełkować: poczucie niezgody na niesprawiedliwość, chęć działania, wiara, że każdy ma wpływ na rzeczywistość. Po lekturze zostaje ogromna inspiracja i poczucie, że świat jest większy, bardziej złożony, ale też bardziej nasz. To książka, która nie tylko opowiada o walce, ale sama daje siłę, żeby walczyć – choćby na co dzień, w rzeczach małych i ważnych. Pełna pasji, mądra i potrzebna. Warta każdej godziny spędzonej przy lekturze.
Michal161 - awatar Michal161
ocenił na103 miesiące temu
Potwory. Dylemat fanki Claire Dederer
Potwory. Dylemat fanki
Claire Dederer
Gdy tylko ukazała się książka Potwory: dylemat fanki napaliłam się jak szczerbaty na suchary. Liczyłam, że w końcu może ktoś mi podpowie, co mam zrobić z emocjami związanymi z dziełami sztuki stworzonej przez ludzi, o których wiem, że zrobili bardzo złe rzeczy. I w sumie tak się stało, choć nie jest to książka idealna. Nie ukrywam, że liczyłam, że Claire Dederer mnie rozgrzeszy, napisze: już można czytać dzieła tych ludzi, bo… Niestety nie ma łatwo. Autorka nie daje prostych odpowiedzi. Pisze, że rację mają obydwie strony – cancellująca jak i ta, która postuluje oddzielenie twórczości od twórcy. Chociaż z tym oddzieleniem to właśnie nie jest tak łatwo, bo po “czynie w świadomości odbiorcy dzieło zostaje splamione na zawsze”. I właśnie to splamienie dzieła jest w sumie największą “karą” dla autora i największym problemem dla czytelnika. Zmienia jego odbiór kompletnie, zabiera czystą radość z obcowania ze sztuką. Plami ją świadomością, że za tym czyha zło, czai się czyjaś krzywda i wspierając tę sztukę, czujemy, że wspieramy także to zło. 👿 Można, nie można… Kapitalizm nauczył nas, że dokonujemy wyborów naszymi pieniędzmi i jesteśmy “tym, co konsumujemy”. Jednak, jak przekonuje autorka, w gruncie rzeczy nie ma to żadnego znaczenia etycznego. Unikanie twórczości splamionej powoduje w nas smutek, bo często są to dzieła dla nas ważne. Ale ich nieunikanie także powoduje smutek. Nie ma tu wygranych ani przegranych. Za oddzieleniem (a przynajmniej próbą) stoi także argument o tym, że czasami dzieła powstały zanim ich twórcy dopuścili się okropności. Zresztą, nawet jeśli po, to czy to znaczy, że ten kto źle postępuje, automatycznie jest złym człowiekiem? Czy można wtedy calutkie jego życie wyrzucić na śmietnik? Przecież wszyscy mamy coś za uszami. No może nie gwałt na trzynastolatce, jak Polański, ale nadal kryształowi nie jesteśmy. Oraz, czy nie obowiązuje jednak jakieś pole do żalu i naprawy tego, co się uczyniło? Każdy powinien mieć prawo do zadośćuczynienia. Każdy też może zmienić się na gorsze, odkleić się pod wpływem sławy, wiadomo. 👿 Własne sumienie Każdy ma swoje emocje i swoje zasady i to nimi powinien się kierować. Nie ma tu uniwersalnej rady. Szczególnie, że nie zawsze oskarżenia znajdą potwierdzenie w sądzie. Często, ale nie zawsze. Przykładem jest Johnny Depp, którego Dederer wrzuciła do worka z potworami, a po wydaniu książki okazało się, że tam nie należy. Za to doszła Alice Munro, a takiej opcji autorka w ogóle nie przewidziała… Potwory: dylemat fanki to książka poruszająca szalenie ciekawy temat i nawet robi to dość dogłębnie. Niestety momentami jest przegadana. Niektóre eseje nie wnoszą nic nowego. Tekst o kobietach – potworach, porzucających swoje dzieci emocjonuje, owszem, ale jest za długi. Trochę też jest tu feminizmu i kobiecej sztuki z oskarżeniami skierowanymi w kierunku patriarchatu. Ostatecznie więc książka jako całość jest trochę nudnawa, mimo wszystko jednak było warto dla tych kilku ciekawych spostrzeżeń i przemyśleń.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na74 miesiące temu

Cytaty z książki Słonimski. Heretyk na ambonie

Więcej

Jest wstrząśnięty: "Mieliśmy Polskę, mieliśmy pierwszego prezydenta i zabił go Polak" (...) Tej samej nocy dociera do niego to, z czym nigdy się nie pogodzi i o czym będzie pisać wielokrotnie: że istnieją dwie Polski. Z tą nacjonalistyczną, szowinistyczną, już zawsze będzie walczył. A ona z nim.

Jest wstrząśnięty: "Mieliśmy Polskę, mieliśmy pierwszego prezydenta i zabił go Polak" (...) Tej samej nocy dociera do niego to, z czym nigdy...

Rozwiń
Joanna Kuciel-Frydryszak Słonimski. Heretyk na ambonie Zobacz więcej

Poziom naszego czytelnictwa jest przygnębiający. Ilość czytelników żałosna. Czytelników książek mniej, niż widzów futbolowych, mniej, niż szachistów. Jest tych czytelników tak mało, iż trzeba ich otoczyć opieką państwową, jak żubry w Puszczy Białowieskiej. Gdyby to byli przynajmniej dobrzy czytelnicy! Ale i ta garstka ma wielki procent jołopów, czytelników przeklętych.

Poziom naszego czytelnictwa jest przygnębiający. Ilość czytelników żałosna. Czytelników książek mniej, niż widzów futbolowych, mniej, niż sz...

Rozwiń
Joanna Kuciel-Frydryszak Słonimski. Heretyk na ambonie Zobacz więcej

Wkrótce odnajduje swój styl: lapidarny i bardzo złośliwy (,,,) w związku z którym Boy powie o nim, że jest pisarzem "o dubeltowo rozwiniętych gruczołach nienawiści". (50).

Wkrótce odnajduje swój styl: lapidarny i bardzo złośliwy (,,,) w związku z którym Boy powie o nim, że jest pisarzem "o dubeltowo rozwiniętyc...

Rozwiń
Joanna Kuciel-Frydryszak Słonimski. Heretyk na ambonie Zobacz więcej
Więcej