Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Baron drzewołaz

Tłumaczenie: Barbara Sieroszewska
Cykl: Nasi przodkowie (tom 2)
Wydawnictwo: Cyklady
7,82 (317 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
47
9
57
8
82
7
83
6
35
5
5
4
2
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Barone rampante
data wydania
ISBN
8386859857
liczba stron
375
słowa kluczowe
bunt, literatura włoska,
język
polski
dodał
piotrwdowka

Baron drzewołaz - to porywająca historia, która mieszając elementy powieści dydaktycznej i romantycznej vie romancee roztacza przed nami poetycką wizję spełnionego życia i szalonej miłości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Cyklady, 2004

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 1577
Wojciech Gołębiewski | 2016-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2016

Przed kilkoma godzinami recenzowałem pierwszą część tej trylogii opatrzonej tytułem "Nasi przodkowie", w skład której wchodzą: "Wicehrabia przepołowiony" (1952), "Baron Drzewołaz" (1957) oraz "Rycerz nieistniejący" (1959), nie będę więc powtarzał informacji tam zamieszczonych, a przechodzę od razu do książki, którą nie jestem w stanie, tak się zachwycić, jak pierwszą częścią, bo tam dominowała chęć pogodzenia samoistnych sprzeczności, a tu bazą jest izolacja na własne życzenie. Może inaczej to wyrażę: stary jestem i buntownicy już mnie mniej kręcą niż w młodości, bo poznałem ich zbyt wielu tak w życiu, jak i w literaturze. Jeszcze retoryczne pytanie: czy tytuł barona jest warunkiem sine qua non postępowania jak bohater?
Podstawowym tematem jest relacja między jednostką a społeczeństwem, lecz prędko o tym zapominamy, gdyż Calvino jest poetą i czarodziejem, i przenosi nas do krainy baśni, w której najważniejsza jest subtelna miłość.
Nie ma żadnego sensu dalsze zachwalanie tego tomu czy też całej trylogii, bo kto miał się dowiedzieć, to już się dowiedział, że lektura to wyborna. A, żem stary złośliwy zgred, to zdradzę, że ukochana na stronie 302 krzyczy do ukochanego:
„Ty małpo złośliwa, ty potworze!”
- i wdrapuje się na kasztanowiec.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Papierowa dziewczyna

To książka bardzo charakterystyczna dla G. Musso. Tutaj rzeczywistość miesza się z fikcją i fantazją. Jednak później okazuje się, że wszystko to, to g...

zgłoś błąd zgłoś błąd