Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwsza miłość

Tłumaczenie: Feliks Netz
Seria: Nike
Wydawnictwo: Czytelnik
7,23 (125 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
14
8
33
7
47
6
15
5
8
4
0
3
1
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bebi, vagy az elso szelesem
data wydania
ISBN
9788307031286
liczba stron
308
słowa kluczowe
powieść węgierska
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powstała w 1928 roku powieść "Pierwsza miłość" ma formę pamiętnika, pisanego z pedanterią przez nauczyciela łaciny w prowincjonalnym gimnazjum, w monarchii austro-węgierskiej. Bohater a zarazem narrator to samotny, nieprzystosowany do życia pięćdziesięciodwuletni mężczyzna, żyjący w granicach wyznaczonych przez rutynę, jałowość, bezcelowość i brak jakichkolwiek aspiracji. Nagle w jego...

Powstała w 1928 roku powieść "Pierwsza miłość" ma formę pamiętnika, pisanego z pedanterią przez nauczyciela łaciny w prowincjonalnym gimnazjum, w monarchii austro-węgierskiej. Bohater a zarazem narrator to samotny, nieprzystosowany do życia pięćdziesięciodwuletni mężczyzna, żyjący w granicach wyznaczonych przez rutynę, jałowość, bezcelowość i brak jakichkolwiek aspiracji. Nagle w jego bezsensownym życiu pojawia się miłość do uczennicy, która nieświadoma niczego obdarza sympatią kolegę z klasy. Zazdrosny nauczyciel z pasją walczy o swoje uczucie, a chęć pokonania rywala przeradza się w obłęd. Imaginuje sobie, że jest „człowiekiem zbytecznym”, pogrąża się w autodestrukcji. Jest rok 1912. Tak samo jak osobowość bohatera "Pierwszej miłości" rozpadają się też Austro-Węgry. Losy człowieka i monarchii są już przesądzone – czeka ich zagłada.

Sándor Márai z niezrównaną precyzją opisał kolejne stadia dezintegracji „człowieka zbytecznego”. Pisząc tę powieść sam był młodym człowiekiem, ale już wadził się z tematyką, która w póżniejszej twórczości dominowała w jego najświetniejszych dziełach - z sensem życia i tragizmem istnienia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czytelnik, 2007

źródło okładki: http://www.czytelnik.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (329)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 808
carac | 2013-11-02
Przeczytana: 02 listopada 2013

„Dziś zastanawiałem się nad tym, jak marny jest człowiek. Zarówno w psie, jak i w Bogu szuka sposobności, aby móc kogoś kochać. (…) Nie można żyć bez miłości”.

Jeśli człowiek do życia potrzebuje miłości, to rzeczą naturalną jest, że jej szuka. Może się zdarzyć, że zauważa ten fakt dość późno, i zaczyna się wtedy zastanawiać, gdzie popełnił błąd, w którym momencie życia tę oczywistą prawdę przeoczył lub zlekceważył?
Zwykle dotyczy to mężczyzn, bo to mężczyźni potrzebują znacznie więcej czasu niż kobiety, by wydorośleć, by dostrzec prawdziwą wartość życia – miłość.
Gáspár – główny bohater „Pierwszej miłości” - zaczyna w pewnym momencie swego ponad pięćdziesięcioletniego życia odczuwać dziwny niepokój. Dochodzi do wniosku, że czegoś mu brakuje, choć ma pracę, jakieś stanowisko i funkcjonuje na nienajgorszym poziomie.
Właśnie, f u n k c j o n u j e…

Czy to jest życie, czy może „grzeszna samotność”?

"Ale jest też inna samotność: ta parszywa. Która wysypuje się na skórze jak...

książek: 952
Łukasz Witt | 2015-10-20
Na półkach: 2015, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 19 października 2015

Czytanie tej książki w czasie gorszego nastroju może wywoływać pogłębienie tegoż stanu. Być może Marai nie zachwyca taką wielkością pisarską jak ma to miejsce w "Żarze", lecz trzeba wziąć pod uwagę, że Pierwsza miłość to jego debiut.
Jeśli mowa o samej fabule. To mamy zaawansowanego wiekowo profesora łaciny, żyjącego na uboczu społeczeństwa, lubiącego spacerować, bo wtedy może kogoś spotkać i zamienić kilka zdań i nie tylko. Następnie pojawia się jego nieszczęśliwa platoniczna miłość do swojej uczennicy, która nie może przynieść niczego dobrego. Karykaturalna rywalizacja o względy wybranki ze swoim najlepszym uczniem. Częste intymne refleksje na marginesie głównego wątku, które pozwalają wolniej płynąć historii.

"Był ze mnie tchórz i wygodnicki. W ten sposób człowiek nie dojdzie do niczego."
"Grzeszny jest każdy, kto trzyma się z dala od ludzi."
"Dzisiaj zastanawiałem się, jak marny jest człowiek. Zarówno w psie, jak i w Bogu szuka sposobności, aby móc kochać"
Istnieje...

książek: 66
Anka | 2011-01-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 13 stycznia 2011

"Pierwsza miłość" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Sandora Maraia. I już wiem, że nie jedyne, ponieważ w trakcie czytania sięgnęłam po jego "Dziennik".
"Pierwsza miłość" to książka na swój sposób wyjątkowo, nigdy bym się nie spodziewała, że głównym bohaterem będzie starszy nauczyciel, a obiekt jego zainteresowań będzie w rzeczywistości tak odległy. Książka przepełniona początkowo spokojem, dlatego czytałam ją bardzo długo, jakbym chciała zatrzymać czas spędzony z zapiskami Maraia. Ku mojemu zaskoczeniu, ten spokój z kolejnymi kartkami zanikał. Zamykając książkę po przeczytaniu, czułam niedosyt, a jednocześnie chęć otworzenia kolejnych dzieł Maraia. Dobrze, że mam obok "Dziennik", ale i spotkanie z nim dobiega końca. Na szczęście w Polsce coraz więcej twórczości Maraia.

książek: 496
Noemi | 2014-03-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Marai, o którego twórczości dobrze wypowiada się całkiem sporo osób, nie zawiódł.
Książka ma dziwaczny, ale intrygujący klimat, a tytuł i opis mogą trochę wprowadzać w błąd, przynajmniej na początku. Czyta się szybko, historia niesamowicie wciąga, ale nawet nie wiadomo, kiedy - przekręca się jedną kartkę po drugiej i tak już do samego końca.
Bohaterowie nie są płascy, ale trudno ich ocenić - Gaspar i Pal Madar to postaci niejednoznaczne, podobnie jak Timar i Meszaros, natomiast Cserey to odrobinę makieta, rekwizyt. Właściwie nie wiadomo, jak powinno się rozkładać sympatie.
Lubię taką tematykę i bardzo przegadane książki, jeśli ktoś ma podobne upodobania, to polecam, jeśli nie - może sięgnąć z ciekawości, ale nie ma co liczyć na dynamikę i dużą ilość dialogów. "Pierwsza miłość" to nieco przekorne studium samotności z uczuciem, które wysuwa się ze sfery niemożliwego na pierwszy plan.

książek: 299
Mikosek17 | 2014-11-05
Na półkach: Przeczytane

"Pierwsza miłość" to kolejne potwierdzenie, że zainteresowanie się literaturą węgierskiego pisarza było dobrym pomysłem. Po raz kolejny autor wykazał się wspaniałym stylem, ciekawymi przemyśleniami, świetnym wejściem w ludzką psychikę i stworzeniem tekstu bardzo wciągającego. Główna postać Gaszpara jest intrygująca, nietypowa z bardzo oryginalną mentalnością. Marai w bardzo ciekawy sposób podszedł do tematu miłości poruszając go z perspektywy osoby, która tego nigdy nie doświadczyła. Napisanie książki w formie pamiętnika było strzałem w dziesiątkę. Przeplatanie bardzo ważnych chwil z zupełnie naturalnymi, w prost błahymi, sprawiało, że można było lepiej poznać się z postacią, zrozumieć jej tok rozumowania, w pewien sposób się zżyć. Do tego nadawało to odpowiedni ton. Rozwiązanie fabuły było bardzo wciągające. Jako możliwe, że przyszły belfer zawsze przyjemnie się czyta na temat szkoły, bądź samego nauczania. Tym razem Węgier znowu dosyć nietypowo opisał wszystko z perspektywy...

książek: 5417
Róża_Bzowa | 2010-09-23
Przeczytana: 12 czerwca 2009

Mam ambiwalentne uczucia.

Najpierw bardzo mi się nie podobała. Po pewnym czasie dostrzegam w niej pewien... ciekawy niepokój.

książek: 0
| 2012-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2012

To druga książka Marai jaką przeczytałem.
Jestem zachwycony.. Cieszę się, że odkryłem tego pisarza i zamierzam przeczytać wszystko co napisał.
Co do samej książki - jest może nieco słabsza, niż "Żar", ale równie wspaniała. Czytając jego prozę - stajesz się przez kilka godzin innym człowiekiem. I nie ważne czy stajesz się starym Generałem, czy podstarzałym nauczcielem łaciny, trafiasz do zupełnie innego świata, na kilka godzin dostajesz po prostu drugie życie.

książek: 210
RAFFA | 2012-05-13
Na półkach: Przeczytane

Literatura do smakowania.

książek: 214
Rona | 2011-05-15
Na półkach: Przeczytane

Rewelacja? To za mało ;)

książek: 17
chupsh | 2015-11-07
Na półkach: Wegierskie, Przeczytane
Przeczytana: 07 listopada 2015

znakomity styl Maraiego ujawnia się i w tej powieści. Wciągająca, i jednocześnie wymagająca chwili oddechu. Najlepiej przeczytać podczas zagubienia które czasem ogarnia człowieka.

zobacz kolejne z 319 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd