Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wicehrabia przepołowiony

Tłumaczenie: Barbara Sieroszewska
Cykl: Nasi przodkowie (tom 1)
Wydawnictwo: Cyklady
7,54 (262 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
49
8
66
7
86
6
29
5
8
4
2
3
3
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il visconte dimezzato
data wydania
ISBN
8386859849
liczba stron
112
kategoria
klasyka
język
polski

To wirtuozowska parafraza siedemnastowiecznej powieści fantastycznej w przewrotny sposób przedstawiająca wieczną dwoistość ludzkiej natury i karkołomne konsekwencje, jakie ona ze sobą niesie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Cyklady, 2004

źródło okładki: www.cyklady.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (538)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2015

Fantastyczna przypowieść na temat dwoistości ludzkiej natury, opowiedziana w baśniowej konwencji walki dobra ze złem. Zaczyna się w klimacie z lekka obrzydliwym, na bitewnym pobojowisku, a wraz z rozwojem akcji staje się coraz bardziej zaskakująca, ironiczna i zabawna, ujawniając przy tym głębsze treści. Narratorem i świadkiem zdarzeń jest małoletni siostrzeniec tytułowego bohatera. Taka optyka przydaje powieści dodatkowego humoru.

Z dwóch nie do końca symetrycznych połówek wicehrabiego - bo prawa jest przecież bez serca – ta właśnie wraca po bitwie do domu i ujawnia swe najbardziej skrajne cechy charakteru. Wydaje się, że gdzieś w świecie błąka się też druga połowa. Polem ich walki jest głównie posiadłość wicehrabiego i las, służący zarazem jako schronienie dla wiejskiej dzieweczki, z której obie połówki wicehrabiego chcą uczynić swoją drugą połowę.
Oprócz nadrzędnej dla tego utworu kwestii dualizmu pojawiają się w nim także inne istotne wątki, widoczne zwłaszcza w scenach...

książek: 312
PMat | 2014-01-30
Na półkach: Fiction, Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Bardzo zabawna historia traktująca o bardzo poważnych sprawach.
Pierwszorzędny humor, bezpretensjonalność i wdzięk idealnie równoważące dydaktyczny wymiar tego urokliwego dziełka, krystalicznie przejrzysta forma i treść.
Lektura dla każdego, a dla osób poszukujących utraconej radości czytania - wręcz idealna.

książek: 383
pietruszka | 2016-03-23
Przeczytana: 23 marca 2016

Cudowna mała książeczka. Została łyknięta błyskawicznie. Wspaniała proza, i ten nastrój taki bajkowy,czarodziejski. Czuło się smak opowieści babci, ale z nutą niepokoju czy skończy się dobrze czy źle, zobaczcie sami!

książek: 282
Gapcio | 2014-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W tej niepozornej objętościowo alegorycznej opowieści porusza Calvino jedno z najczęściej eksplorowanych w literaturze (a i w innych dziedzinach umysłowej aktywności) zagadnień, czyli dualizm sił rządzących światem i powodujących zamieszkującym go w tej części dwunożnym i niesfornym gatunkiem. Pomysł, jaki ma autor na oddanie tego dualizmu, wydaje się zrazu trochę gruby i bezpośredni; po głębszym namyśle przychodzę jednak do wniosku, że trudno pokusić się o lepszy.
Calvino jest czarodziejem słowa, a baśniowa konwencja pozwala mu w pełni rozwinąć skrzydła (świadom jestem, że czarodzieje nie mają skrzydeł, tylko różdżki, ale metafora różdżki wydała mi się obciążona ryzykiem dwuznaczności, której pragnąłbym uniknąć). Pojawia się wątek ekologiczny, pacyfistyczny, czytamy o utracie niewinności czy fanatyzmie religijnym. Największa siła powiastki tkwi jednak w języku, jakim jest opowiedziana, stanowiącym dowód, że literatura wciąż jeszcze nie zdołała się skończyć.
Rozwiązanie przynosi...

książek: 1375
Wojciech Gołębiewski | 2016-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2016

Calvino (1923 -1985) pisarz włoski, który podobno tworzył w stylu neorealistycznym, by później pisać teksty alegoryczne i fantasy. Najważniejsze jest słowo "podobno", bo wybitni szufladkowacze umiejscawiali twórczość Calvino w najdziwniejszych miejscach, takich jak postmodernizm, powieść gotycka czy realizm magiczny. Nazywali jego utwór "parafrazą siedemnastowiecznej powieści fantastycznej" lub też nawiązaniem "do wątku przepołowionego bohatera z 'Dr Jekyll i pan Hyde' ". No i wszyscy bajdurzyli o "dwoistości ludzkiej natury"
"Wicehrabia przepołowiony" (1952) to pierwsza część trylogii pt "Nasi przodkowie", której dalsze części to "Baron drzewołaz' (1957) i "Rycerz nieistniejący" (1959). Oczywiście wszystkie trzy tomy Państwu polecam. A dlaczego ?
"Wicehrabiego...." dlatego, bo lubię baśnie, a ta, czytana ponownie, po równo 50 latach, dalej mnie bawi i wzrusza. Nie może ...

książek: 658
Wioletta | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2016

Jestem nazbyt poważna na takie bajki, stąd nie do końca jest ok z moim odbiorem.
Dobro i zło. Razem czy osobno. I wicehrabia, niecały.
Pamela, niezła była wraz ze swoją rodzinką. Zaradna dziołcha, z pomysłem, nie bała się przeciwstawiać złej części wicehrabiego, a bali się go wszyscy. Jest i druga jego połówka, ta dobra. Jak się to wszystko skończy?

książek: 396
desaparecido | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 20 stycznia 2013

Fantastyczna miniatura. Maleństwo na jeden wieczór. Warto poczytać zwłaszcza, jeśli akurat opuściła cię druga połowa... Początek genialny. Plastyczne i pobudzające wyobraźnie, a zarazem wstrząsające, ale nie pozbawione swoistego humoru opisy pobojowisk XVIII wiecznej Europy. Bociany, flamingi i czaple, które zastąpiły kruki i sępy w oczyszczaniu ziemi z ludzkich ciał, bo te „najadły się tyle trupów zadżumionych, że same wyginęły od dżumy”. Albo konie: „szlak, którym jechali, usiany był końskimi ścierwami; leżały bądź na grzbiecie, z kopytami sterczącymi ku niebu, bądź też na brzuchu, pyskiem zarytym w ziemię”. Bo „kiedy koń czuje, że mu rozdarto brzuch stara się zatrzymać swoje wnętrzności. Jedne kładą się brzuchem na ziemi, inne przewracają się na grzbiet, żeby im jelita nie wypływały. Ale śmierć nie przepuszcza ni jednym, ni drugim”. A to dopiero początek... Medardo di Terralba powróci z tej okrutnej wojny z Turkami zupełnie odmieniony. Do rodzinnego zamku dotrze tylko połowa...

książek: 205

Uwaga: Kto nie czytał niech przed przeczytaniem tej opinii najpierw sięgnie po tę genialną rzecz, żeby nie stracić przyjemności bycia zaskoczonym!

Książki nie da się odłożyć. Nie pije się, nie je, nie odbiera telefonów, generalnie zawiesza się funkcje życiowe aż się skończy. A że jest króciutka i czyta się ją w dwie godziny, to jej wciągająca właściwość jest całkowicie nieszkodliwa.

Ludzie piszą, że to bajka. Dla mnie to nie tyle bajka, co łamigłówka, stworzona przez niezwykle inteligentnego autora, opisana genialnym czarnym humorem, prowadząca do zaskakującej ale pięknej prawdy.

Przyznam, że po raz pierwszy w życiu autor książki mnie tak kompletnie zaskoczył. Czytałam sobie tę niby bajkę, żeby dopiero jakieś 5 minut po przeczytaniu ostatniego zdania zrozumieć, że to jest książka całkowicie o czymś innym, niż myślałam kiedy ją czytałam. Niesamowita inteligencja autora, który tez szanuje czytelnika, ponieważ nie mówi mu rzeczy jak krowie na rowie, łopatologicznie. Autor toczy...

książek: 915
luelle | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2015

Można chyba tę historię nazwać przypowieścią. Jednocześnie makabryczna i zabawna. Niewielkich rozmiarów, ale ma wagę opowieści uniwersalnej. Nie wiem, czy bardziej odnajduję się w wicehrabim, czy w narratorze, czy w jeszcze innych bohaterach, więc mam o czym rozmyślać.

książek: 117
AllAboutEve | 2015-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2013

Pojedynek dobra i zła.
Człowiek nie jest jednak wyłącznie dobry bądź wyłącznie zły. Dobro i zło stale się przenikają, mieszają.
Czy aby na pewno bezwzględne dobro i cnota są tak dobre?
Super pomysł na powieść, świetnie zrealizowany.
Opowiedziane bajecznie, z przymrużeniem oka i okraszone lekkim humorem.

zobacz kolejne z 528 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd