O włos od piwa

Cykl: Cykl o Hondelyku i Cadronie (tom 4)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,35 (402 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
24
8
34
7
124
6
99
5
74
4
10
3
18
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389011743
liczba stron
395
język
polski

Eugeniusz Dębski, mistrz polskiej fantastyki, powraca ze wzbogaconym zbiorem najlepszych opowieści o przygodach dwóch wiernych towarzyszy, Cadrona i Hondelyka. W każdej historii jako nieodłączny element pojawia się także znany i lubiany złocisty trunek, przy którym przyjaciele rozprawiają o kolejnych niesamowitych wyprawach i który bywa również przyczyną ich problemów. Hondelyk i Cadron jak...

Eugeniusz Dębski, mistrz polskiej fantastyki, powraca ze wzbogaconym zbiorem najlepszych opowieści o przygodach dwóch wiernych towarzyszy, Cadrona i Hondelyka.

W każdej historii jako nieodłączny element pojawia się także znany i lubiany złocisty trunek, przy którym przyjaciele rozprawiają o kolejnych niesamowitych wyprawach i który bywa również przyczyną ich problemów. Hondelyk i Cadron jak magnes przyciągają do siebie przygody lub, jak kto woli, to przygody przyciągają ich. Przewrotny los wciąż wysyła ich w kolejne podróże do niezwykłych, nierealnych światów, w których przeciwnikiem może być prymitywny, dziki wojownik, skrzydlaty stwór, a czasem piękna i równie niebezpieczna kobieta. Lecz Cadrona i Hondelyka nie jest łatwo pokonać, bo czyż można pokonać kogoś, kto zmienia skórę jak kameleon, a raczej... Xameleon?

 

źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/book/edit/4958

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (22)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 804
Maria | 2019-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 grudnia 2009

Czytałam sobie i czytałam i co się rozdział skończył to akcja zaczynała się z zupełnie innego miejsca, a i bohaterowie byli nagle albo ciężko chorzy, albo cudownie ozdrowieni. Ale, o dziwo, wcale mi to nie przeszkadzało. Był już prawie koniec książki, zanim się zorientowałam, że czytam opowiadania, a nie jedną historię.
Skąd to złudzenie?
Wszystkiemu winien Hondelyk i jego przyjaciel Cadron, wspólnie prowokujący liczne przygody, które niekoniecznie musiały tworzyć spójną opowieść, abym dobrze bawiła się razem z nimi. Zabijała smoki, przeżywała bliskie spotkania trzeciego stopnia z UFO, broniła oblężonego grodu, odbywała wędrówki w głąb podświadomości bohatera, uwalniała piękną dziewczynę z zamkowego więzienia czy zdobywała serce kobiety podstępem (heh, w krainie słowa wszystko jest możliwe). Autor tak sprytnie połączył te wszystkie, luźne opowiadania zazębiającymi się elementami wspólnymi, że nawet ktoś taki jak ja, nie lubiący krótkich form literackich, z przyjemnością...

książek: 2019
Efemeryda | 2017-07-14

Może i przeciętny zbiór opowiadań, ale sprawnie napisany i przyjemnie się czyta. Mnie nie rozczarował, polecam.

książek: 716
macrac1068 | 2017-03-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 25 marca 2017

2 część cyklu trzyma poziom, czyli wg mnie ani specjalnie wybitnie, ani szczególnie źle, po prostu lekka,fajna lektura-do tego kontynuacja. To dwoje całkiem sympatycznych bohaterów, dlatego być może ich polubiłem i dlatego całkiem przyjemna,kolejna książka o Xameleonie za mną. Lubię pisanie Dębskiego, bo nie jest specjalnie wydumane,skomplikowane i upiększone ponad miarę. Dlatego wracam do jego książek z przyjemnością i sprecyzowanym celem:relaks.

książek: 2281
magia78 | 2016-05-18
Na półkach: Przeczytane, 2016, Audiobooki
Przeczytana: 05 czerwca 2016

94/2016 (A)

książek: 522
Xarthras | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: styczeń 2016

Ta historia musiała mi spodobać. W końcu, bardzo lubię opowiadania. Jeszcze bardziej lubię fantasy, zwłaszcza to nieheroiczne. I od dawna jestem fanem powieści EUgeniusza Dębskiego. A ten tytuł... No i właśnie. Wszystko się zgadza, ale książka wcale mnie na kolana nie rzuciła. Były w niej ciekawe momenty, owszem. Jedno opowiadanie nawet mi się podobało. Parę razy zdarzyło mi się w trakcie lektury uśmiechnąć. I tyle. Przygody Cadrona i Honderyka nie zdołały przykuć mojej uwagi nawet na moment...

książek: 614
Aleksandra | 2015-07-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2015

Saga o rycerzu Hondelyku bardzo bardzo, a opowiadania jeszcze lepsze. Tak w sam raz na spokojny wieczór-miło się czyta :)

książek: 733
lindix | 2015-06-23
Na półkach: Przeczytane, Polskie, Fantastyka
Przeczytana: 22 czerwca 2015

Była to druga książka Eugeniusza Dębskiego, jaką przeczytałam. Poprzednia (Niegrzeszny mag) bardzo mi się podobała i bardzo łatwo wchodziła. Dlatego przeżyłam wielkie zdziwienie, gdy zaczęłam czytać "O włos od piwa", gdyż musiałam siłą brnąć przez tę książkę. Nie wiem dlaczego, aż tak ciężko szło mi czytanie, może to kwestia języka, którą była ona napisana... Ale powiedzmy sobie szczerze, język też nie był nad wyraz ciężki, może nie podpasował tylko mnie. Sama fabuła była spoko, żarciki nieprzeciętne, miejscami się uśmiałam. Jednak cieszę się, że już skończyłam tę książkę, zmęczyła mnie ona szczególnie.

książek: 207
ewenementka | 2015-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2015

Pan Dębski wpadł na niezwykle fajny pomysł i stworzył postać jakiej dotąd nie spotkałam w żadnej książce. Ni to podróbka wiedźmina (z którego zresztą pisarz odrobinkę szydzi), ni to najemnik, ni rycerz. Hondelyk - Xameleon "obdarowany" został niezwykłymi umiejętnościami - potrafi swe ciało przemienić w idealną kopię innego człowieka.

Więcej na:
http://rzeczokulturze.blogspot.com/2015/06/podobny-do-wszystkich-i-do-nikogo.html#more

książek: 193
Kain | 2015-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2015

Poziom jak to z Hondelykiem i Cadronem. Mały minus za to, że 2 opowiadania były już w poprzedniej książce.

książek: 2779
onika | 2015-01-27
Przeczytana: styczeń 2015

„O włos od piwa” to poprawny, acz ocierający się o przeciętność, zbiór opowiadań o przygodach xameleona Hondelyka i jego przyjaciela Cadrona. Historie te pulsu nie przyspieszają, ale też nie usypiają. Czyta je się z umiarkowaną ciekawością, przy czym nie ma co liczyć na jakąś wartką akcję, a zaskakuje jedynie końcówka, a w zasadzie to, że nic zaskakującego w opowiadaniu człowiek nie uświadczył, a tu już albo wreszcie koniec. Troszkę się wyjaśniło tajemnic z przeszłości bohaterów, ale i niedomówień się namnożyło, przy czym ja osobiście nie drżę z niecierpliwości, by mi pisarz w głowie rozjaśnił.

Być może wychylenie przy lekturze paru kufli piwa poszerzyłoby znacznie czytelniczą percepcję i zdolność właściwego odczytywania sygnałów podprogowych, które autor niewątpliwie zawarł w swym utworze (mnie one „umkły”), ale to zalecenie nie zostało nigdzie w książce zamieszczone. No nie jest to najlepsze dzieło pana Dębskiego, choć to jeden z żarliwszych peanów na cześć męskiej przyjaźni i...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd