Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarna Ikona, t.1

Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,61 (147 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
3
7
42
6
36
5
31
4
8
3
12
2
3
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60505-16-8
liczba stron
440
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Taka historia mogła się zdarzyć tylko w średniowiecznym Konstantynopolu, gdzie gwar kupców wołających we wszystkich językach Wschodu i Zachodu odbija się od starożytnych murów. Taka historia mogła przydarzyć się tylko utalentowanemu złodziejowi, którego nie zadowala li tylko odcinanie sakiewek od pasów cudzoziemskich kupców. Młody rzezimieszek – Kalikst Belzebub, trafia na trop heretyckiego...

Taka historia mogła się zdarzyć tylko w średniowiecznym Konstantynopolu, gdzie gwar kupców wołających we wszystkich językach Wschodu i Zachodu odbija się od starożytnych murów. Taka historia mogła przydarzyć się tylko utalentowanemu złodziejowi, którego nie zadowala li tylko odcinanie sakiewek od pasów cudzoziemskich kupców.

Młody rzezimieszek – Kalikst Belzebub, trafia na trop heretyckiego artefaktu – Czarnej Ikony Upadłego Anioła. Opuszcza ludne miasto, by wśród skał Kapadocji odnaleźć odległy monastyr tajemniczych mnichów. Nie wie tylko, że wplątał się w niewidzialną pajęczynę intryg uknutych przez żądnych władzy arystokratów i magów, którzy już nieraz zdołali zmienić bieg dziejów. A wszystkie sznurki trzymają wyznawcy herezji, którzy przeniknęli najmroczniejsze tajemnice świata. Cóż dla nich znaczy życie jednego złodziejaszka?!

Dla świata to początek wydarzeń, które mogą po raz kolejny zmienić jego losy. Dla Kaliksta – decyzja, która uczyni go zupełnie innym człowiekiem. A dla miłośników historii alternatywnych i fantasy – kilkaset stron, od których trudno będzie się Wam oderwać.

 

źródło opisu: www.fabryka.pl

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (280)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6415
Kaga | 2014-01-12
Przeczytana: 12 stycznia 2014

Uff, skończyłam! - czyli pierwsza entuzjastyczna myśl po przeczytaniu tego niespełna 300-stronicowego potworka. Fabryka Słów po raz kolejny zaskoczyła mnie faktem, jaki chłam i nędzne pisarstwo potrafi wydawać (gorzej być może: Philipiuk w mojej ocenie, albo Komuda, dokładnie, ta sama bajka).
XI wiek. Konstantynopol. Intryga. Historia. Wizja świata alterna... wróć, kobieto, nie rozpędzaj się tak. Akcja skacząca jak żabka zielona, brak logiki, fabuła naciągana, a główny bohater, postać wydająca się na prawdę interesującą, szybko zostaje spłaszczona, przemielona i wypluta, by stać się czymś... mało interesującym, za to ciężko zakochanym w niejakiej Zoe. Współczesne słownictwo mieszające się z historycznym, fantastyka mieszająca z polityką (w sumie, nie wymagajmy niczego, polityka z fantastyką ładnie idą w parze...), no i wisienką na torcie demon zamieszkujący cyprys. Tak! drzewko, które OPĘTAŁ demon! Sądzicie, że gorzej być nie może? Zapewniam was, że jednak może, a autor poszedł po...

książek: 2329
Reminiscencja | 2015-04-02
Przeczytana: marzec 2015

Chaos, brak logiki, naciągana fabuła tak mnie zmęczyły, że nie dotarłam nawet do tych wspomnianych drastycznych scen. A szkoda, bo nawet miałam ochotę przekonać się na własne oczy czy one faktycznie są tak drastyczne jak inni czytelnicy zapowiadali.

książek: 1409
Szamzu | 2015-02-10

Zanim skończyłam czytać pierwszy tom, przeczytałam sobie opinie innych czytelników i nie sposób się z wieloma nie zgodzić. Książka mi się podoba, przynajmniej początkowo. Wciąga, ma dobry klimat, sympatycznych bohaterów, albo mniej denerwujących. "Czarną ikonę" odebrałam jako miłe czytadło, dobrze zapowiadającą się książkę akcji, intryg oraz tajemniczej magii. Niestety, to był początek, to była może połowa, dalej było znacznie gorzej. Za dużo obrzydliwości, za dużo pokraczności i dziwaczności, która nie szokuje, nie zachwyca, nie wciąga, a raczej wywołuje zniesmaczenie i pytanie, jak takie pomysły mogły się sprzedać i zniszczyć dobrze zapowiadającą się historię? Nie skreślam jedna tej powieści i w zasadzie nie żałuję czasu poświęconego na jej przeczytanie. Żałuję jednak, że akcja poszła w stronę "magiczną", która nie do końca jest tym rodzajem magii, jaki lubię. Żałuję również, że powieść została rozdzielona na dwie części. Strach pomyśleć jakie obrzydlistwa kryją karty drugiego...

książek: 3152
Abigail | 2012-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2012

"Czarna Ikona" ukazuje obraz splątanych wzajemnych powiązań między ludźmi. Bohaterowie wydają się nie mieć żadnych skrupułów w dążeniu do realizacji swoich celów, życie to ciągła walka o władzę i wpływy, w której wygrywają najsilniejsi. Nie ma chyba w tej książce osooby która nie byłaby zarówno sprawcą czyjegoś nieszczęścia jak też ofiarą.

Jak dla mnie, książka za bardzo epatuje okrucieństwem. Jako powieść historyczna też pozostawia wiele do życzenia. Język bohaterów zbyt stylizowany na współczesny czyni ją zbyt sztuczną.

książek: 302
miharu | 2016-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2016

W zasadzie czytywałam znacznie gorsze książki, ale tej jakoś wyjątkowo nie chciało mi się kończyć. Ma coś takiego w sobie, że czyta się ją na siłę. Niby zapowiada się dobrze - wczesne średniowiecze, Konstantynopol - to nie może być złe. Ale jest. Autor skacze od sceny do sceny, o jakimkolwiek napięciu fabularnym nie ma mowy, bo to taka mydlana opera. Tu opisze morderstwo w ciemnym zaułku, tam popijawę w karczmie albo złodziejskie sztuczki, i tak się to toczy. Nie podoba mi się mieszanie współczesnego slangu dresiarzy z archaicznymi słowami. Bardzo to zgrzyta. Bohaterowie wypowiadają się niespójnie (czuć, że kwestie brzmią niezręcznie), w stylu: "Dalibóg, zajumałem kolesiowi fanty!" - okropieństwo. Na miejscu pisarza zdecydowałabym się albo na jedno albo na drugie. Trudno, niech już złodzieje z Konstantynopola gadają jak Seba z Radomia, ale bez tych pseudoarchaizmów. Można fajnie pisać potocznie i jednocześnie wystylizować to na dawny język - Sapkowski w sadze wiedźmińskiej zrobił...

książek: 623
Kamila | 2013-05-13
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2013

Cóż...
Początkowo szło mi dosyć opornie.
Makabrycznie się zaczyna, i makabrycznie kończy.
Jest więc główny bohater- członek Gildii Złodziei, jest jego kompan- wielki osiłek, jest i piękna kobieta i....większa część książki nie przedstawia dla mnie żadnego novum. Powieść wpisuje sie nurt fantasy znany mi chociażby z Trylogii Nocnego Anioła,czy przygód Kacpra Ryxa, gdzie oba przykłady przeze mnie podane są dużo dużo ciekawsze, aniżeli Czarna Ikona.
Niestety bohater jest nijaki....ani zły, ani dobry.
Książke ratuje jedynie samo zakończenie, które pozostawia nadzieję, że może drugi tom będzie wart przeczytania.

książek: 530
Maynard | 2012-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2009

Powieść historyczna z XI wieku (Konstantynopol, złodzieje i intrygi dworskie) która mniej więcej w połowie przeradza się w krwawy i bardzo brutalny horror a la Masterton (demony, barwne opisy gotowania w oleju, rozczłonkowania, dekapitacji, gwałtów i pożerania żywcem). Do tego na okrasę zawiła apostazja postmanichejska i bardzo denerwujące nazbyt częste przeniesienia akcji. Raczej nie sięgnę po tom 2. Duża dwója z plusem (książka mogła być naprawdę interesującą historical novel na miarę Komudy a może nawet Sapkowskiego - niestety...) Nie polecam!

książek: 83
Mortal_One | 2012-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka przesycona bliskowschodnim klimatem, z początku zakrawająca na złodziejską opowieść, później jednak zdecydowanie rozwijająca skrzydła. Znajdziemy w niej barwne postacie, ale też tajemniczy klasztor, do którego prędzej czy później zmierzają drogi każdej z nich. Wciągającą opowieść, powiązaną z pewnym reliktem dawnych czasów, czyli właśnie samą Czarną Ikoną, zaskakująco rozwiązaną pod koniec pierwszego tomu. I nieznoszące odmowy zaproszenie do lektury drugiego, który również polecam :)

książek: 120
-SaH- | 2013-10-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książkę zakupiona okazyjnie, chciałem spróbować czegoś nowego. Generalnie opowieść nie porwała, ale nie była też nudna czy nieciekawa. Właściwie ciężko mi ją ocenić - zwłaszcza że zawsze długo przekonuję się do nowości.
Opowieść posiada dla mnie bardziej wschodni klimat, może wschodnio-morski.
Posiada też ciężką i mroczną magię oraz tajemnicę, ale tak skonstruowaną, że czyste zło przedstawione jest w sposób irytujący (przynajmniej czasem dla mnie).

książek: 245
molarnia | 2012-05-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka jest ciekawa. Przewijają się w niej naprawdę barwne postacie, które na długo zapadają w pamięci (zwłaszcza potwór z lochów). Zgadzam się z opinią, że jest bardzo krwawa i czasami po prostu obrzydliwa. Z pewnością nie jest to lektura dla wrażliwych osób.

zobacz kolejne z 270 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd