Inni ludzie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,47 (458 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
67
8
143
7
126
6
62
5
17
4
8
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308065105
liczba stron
160
język
polski
dodała
AMisz

Miasto zatrute smogiem i pogardą, drogie auta, tanie relacje, wysokie aspiracje i najniższe pobudki. Z dzikich potoków hiphopowej nawijki wyłania się wizja współczesnej Warszawy najwyższej literackiej próby, zarazem poetycka i wulgarna, zabawna i mroczna. Tak potrafi tylko Dorota Masłowska. "Inni ludzie" to gatunkowa hybryda, polifoniczny utwór-potwór, którego komiksowo uproszczone...

Miasto zatrute smogiem i pogardą, drogie auta, tanie relacje, wysokie aspiracje i najniższe pobudki. Z dzikich potoków hiphopowej nawijki wyłania się wizja współczesnej Warszawy najwyższej literackiej próby, zarazem poetycka i wulgarna, zabawna i mroczna. Tak potrafi tylko Dorota Masłowska.


"Inni ludzie" to gatunkowa hybryda, polifoniczny utwór-potwór, którego komiksowo uproszczone postacie, jak to u Masłowskiej, zdają się bohaterami posiłkowymi. Bo prawdziwym, najważniejszym bohaterem jest tu język, którym mówią (albo który mówi nimi): buzujący energią i dowcipem, a jednocześnie brutalny, kaleki, pełen niechęci i uprzedzeń. To w nim rozgrywa się erozja więzi, resztek wyższych uczuć i ludzkiej solidarności. To on, śmieszny i potworny jednocześnie, zadaje bolesne pytania o moment, w którym znaleźliśmy się jako wspólnota. Czy inni ludzie to nie przypadkiem my?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2018

źródło okładki: Wydawnictwo Literackie, 2018

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1641

To (nie) jest hip-hop

Do „Innych ludzi”, drodzy Państwo, podchodziłem jak pies do jeża, z tego prostego względu, że moje dotychczasowe doświadczenia z prozą Doroty Masłowskiej zaliczam do przeżyć traumatycznych. Nieszczególnie jest nawet o czym opowiadać; po prostu okazało się, iż wyraźniej przemawia do mnie nieco bardziej tradycyjna w formie literatura, a w rzekomym głosie pokolenia – mojego przecież – potrafiłem rozpoznać nie siebie, lecz co najwyżej swoją mocno przerysowaną karykaturę. Dlatego też byłem bardzo mile zaskoczony, kiedy odkładałem tę powieść po lekturze pierwszych pięćdziesięciu stron – naprawdę nie miałem ochoty tego robić.

Po pierwsze to, o czym zawsze mówi się w kontekście Masłowskiej: język. „Inni ludzie” napisani są tak, że nie da się pomylić ich z czymkolwiek innym. Niektóre fragmenty wyglądają jak żywcem wzięte z tekstów raperów z najgłębszego podziemia wielkich polskich miast (tudzież z głównej sceny miasteczek; w tej kwestii mogą mi Państwo wierzyć, nie jest to wydumany sąd zapisywany przez wydelikacone dłonie melomana), którzy nie mają absolutnie żadnych szans na to, żeby wypłynąć, bo nie wystarczy ani determinacji, ani inteligencji, ani talentu. Czuć w nich rozczarowanie tym prostym faktem, że świat jakoś nie kwapi się, żeby pomóc, czuć brak nadziei, czuć wyraźnie prowadzący do zmieszania brak zrozumienia rzeczywistości, który u czytelnika budzi palące zażenowanie. Masłowska jednak nie pozwala tej przytłaczającej narracji zbytnio się zestalić – co jakiś czas...

Do „Innych ludzi”, drodzy Państwo, podchodziłem jak pies do jeża, z tego prostego względu, że moje dotychczasowe doświadczenia z prozą Doroty Masłowskiej zaliczam do przeżyć traumatycznych. Nieszczególnie jest nawet o czym opowiadać; po prostu okazało się, iż wyraźniej przemawia do mnie nieco bardziej tradycyjna w formie literatura, a w rzekomym głosie pokolenia – mojego przecież – potrafiłem rozpoznać nie siebie, lecz co najwyżej swoją mocno przerysowaną karykaturę. Dlatego też byłem bardzo mile zaskoczony, kiedy odkładałem tę powieść po lekturze pierwszych pięćdziesięciu stron – naprawdę nie miałem ochoty tego robić.

Po pierwsze to, o czym zawsze mówi się w kontekście Masłowskiej: język. „Inni ludzie” napisani są tak, że nie da się pomylić ich z czymkolwiek innym. Niektóre fragmenty wyglądają jak żywcem wzięte z tekstów raperów z najgłębszego podziemia wielkich polskich miast (tudzież z głównej sceny miasteczek; w tej kwestii mogą mi Państwo wierzyć, nie jest to wydumany sąd zapisywany przez wydelikacone dłonie melomana), którzy nie mają absolutnie żadnych szans na to, żeby wypłynąć, bo nie wystarczy ani determinacji, ani inteligencji, ani talentu. Czuć w nich rozczarowanie tym prostym faktem, że świat jakoś nie kwapi się, żeby pomóc, czuć brak nadziei, czuć wyraźnie prowadzący do zmieszania brak zrozumienia rzeczywistości, który u czytelnika budzi palące zażenowanie. Masłowska jednak nie pozwala tej przytłaczającej narracji zbytnio się zestalić – co jakiś czas rzuca złośliwym żartem lub stosuje błyskotliwą grę słowną (albo, nieco rzadziej, nawiązaniem literackim), żeby przypomnieć, iż „Inni ludzie” nie są, nawet we fragmentach, spowiedzią podstarzałego, niespełnionego rapera per se; jeśli już, to są tej spowiedzi ujęciem w cudzysłów. Pomysł na ubranie tego wszystkiego w ciągnący się przez ponad sto stron hip-hopowy kawałek z bardzo specyficznym rytmem, rymami, powtórzeniami i refrenami, choć nie nowy, z pewnością jest tym czynnikiem, który nadaje „Innym ludziom” ciężar i ich definiuje. Tę powieść określa jej fraza, czyli przebrany w barwne piórka język ulicy.

Czy Masłowska ma co wyrazić przy użyciu tej specyficznej formy? Większość tekstu traktuje o mieszkańcu warszawskiego blokowiska u schyłku młodości, który próbuje jakoś związać koniec z końcem i zachować wiarę, że pewnego dnia uda mu się nagrać i wydać wymarzoną płytę. Co jeszcze można powiedzieć o Kamilu? Z pewnością został narysowany bardzo grubą kreską (to dotyczy także pozostałych bohaterów), a w miejscu jego narodzin zbiega się cała sieć stereotypów: rozpoczynanie dnia od opalenia lufki, chorobliwa ksenofobia, brak jakichkolwiek umiejętności zarządzania pieniędzmi, który trzeba pokryć handlem narkotykami... Sztampowa historia. Tym, co Masłowska może wnieść do dyskursu, jest wypowiedź na temat emocji Kamila Janika, bo próbuje zapuszczać się w jego wewnętrzny świat. Świat zbudowany z potoków przekleństw, zdeformowany przez patologię, ale rezonujący w jakiś odległy sposób przeżyciami bliźniaczymi do przeżyć przedstawicieli świetnie wykształconej – a już co najmniej bogatej – klasy średniej. Podobnie jak Iwona i Maciej, zdezelowane przez życie małżeństwo, które – oglądane z zewnątrz – śni polską wersję amerykańskiego snu, Kamil nie potrafi jednoznacznie odgrodzić się od uczuć, choć w teorii jego dziewczyna, Aneta, ma być dla niego tylko i wyłącznie ciałem. Wydaje się zresztą, że najważniejszą kwestią pozajęzykową w „Innych ludziach” jest zaznaczenie istnienia, nie wprost oczywiście, a przez opis i parafrazę, mrocznego jądra, które zamieszkuje centra współczesnych miast. Jego masa jest tak potężna, że nikt nie może wyrwać się spod jego oddziaływania: stąd strach przed obcymi (dla Kamila – bić brudasa!, dla Macieja – NIBY to tacy sami ludzie, ALE…), pogarda wobec kobiet, strach, gniew, niepewność.

Nie jest to oczywiście nic nowego (w najlepszym razie reinterpretacja, nieco mniej klasyczna niż ta Dukaja, Conradowego „Jądra ciemności”). I tak też można podsumować całych „Innych ludzi”. To ciekawa, doskonale napisana powieść, którą czyta się z przyjemnością. Nie doprowadzi jednak do rewolucji, ani społecznej, ani nawet kulturalnej, ba, nie będzie zaskoczeniem dla orientujących się czy to w twórczości Masłowskiej, czy współczesnej literaturze miejskiej w ogóle. Ja jestem jednak z lektury bardzo zadowolony, bo udowodniła mi ona, że książki tej pisarki mogą mi się podobać – to dobry znak na przyszłość!

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1044)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 723
Na półkach: Przeczytane

Masłowska znów zachwyca, przynajmniej większość tych, którzy po jej najnowszą książkę już sięgnęli. A jestem pewien, że to będzie jedna z najchętniej czytanych pozycji w tym roku w Polsce. I to wcale nie ze względu na jej niewielką objętość czy wyjątkowe wydanie, ale właśnie z uwagi na renomę pisarski, jako matki badań, nad dzisiejszą polszczyzną, a także symbolu sztuki współczesnej, o której przecież mówić należy, nawet jak z lektury zrozumiało się setną tego, co autorka chciała nam przekazać.

„Inni ludzie” to zapis trzech dni z życia Kamila - niedoszłego rapera, który do muzyki ma tyle talentu, co Ryan Gosling do stepowania. Szwenda się po Warszawie, a to gdzieś wypije i zapomina o świecie, a to czasem sprzeda jakieś dropsy, żeby mieć fundusze na kolejne dni bezsensownej tułaczki. Rodzina go irytuje, więc wybiera samotność. Dni mijają mu bezcelowo, a jedynymi jego kompanami są przypadkowi ludzie. W tym świecie biedy i szarości spotyka Iwonę, mieszkankę ogrodzonego osiedla,...

książek: 578
Zuell_Zuell | 2018-09-30
Przeczytana: 30 września 2018

Masłowska Wielka.
Mistrzyni Opowiadania.
Królowa Stylu.
Treść i Forma. Forma i Treść.
Równorzędnie Genialne.

Masłowska humanistka. I Masłowska analityk. I psycholog. I socjolog. Etnolog. Antropolog. Kulturoznawca.

Obserwuje. Analizuje. Diagnozuje.
I nie weryfikuje przekonań, nie prognozuje skutków, nie formułuje i nie niesie terapii,
nie rozlicza...
Opowiada. Masłowska prześmiewca – Masłowska satyryk.
I nie przebiera ani w tematach, ani w problemach.
Wchodzi do mieszkań, apartamentów, klatek schodowych, zsypów, restauracji
barów, marketów, łóżek, wreszcie staje na ulicy. I opowiada. O tym. Kpiarsko i szyderczo.

Bohater powieści, Kamil – młody chłopak z nizin społecznych, bez wykształcenia i bez pieniędzy, ukazany jest na tle innych – równie wyrazistych i uproszczonych – postaci w ich pospolitej codzienności. Wśród bezradności zwykłych ludzi, leczących swoje kompleksy wszechobecnymi lekami, używkami, narkotykami; w nieszczęśliwych rodzinnych i małżeńskich układach, w prostych...

książek: 2106
Wojciech Gołębiewski | 2018-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2018

No i doczekałem się nowej książki mojej idolki, kupiłem w Publio, i nie jem, nie piję, tylko pochłaniam e-booka. Warto było czekać !!

Początek, jak u Irka Iredyńskiego, gdzie skacowanemu bohaterowi wszystko z rana śmierdziało; tylko epoka, a więc i język - inne. I ten język trzeba podkreślić, bo Masłowska ma wyjątkowe ucho, a jeszcze większy talent, by balansować na granicy jego przyswajalności, szydząc z niego, lecz bez przesadnej karykatury. Ten język jest wiarygodny nawet dla mnie przebywającego poza Polską od 30 lat.

Towarzyszymy Kamilowi w trzydniowej wędrówce po Warszawie odkrywając jej atmosferę, poznając jej mieszkańców, ale pozornie, bo faktycznie to poznajemy bezlitosną prawdę o sobie. W galerii statystów każdy czytelnik odnajdzie siebie, a więc każdego dosięgnie bezlitosne obnażenie i wyśmianie.

Dominuje ironia, której najlepszy przykładem jest ...

książek: 151
Ahsan | 2018-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2018

Zacznę od tego, że poprzednie książki Masłowskiej albo nie podobały mi się, albo podobały mi się w małym stopniu. "Inni ludzie" to książka bardzo dobra.
Bardzo podoba mi się język, najmocniejszy punkt. Celne puenty, zabawne, czasem straszne fajerwerki i zawijasy językowe, napisane z wielkim wyczuciem i talentem. Sama forma również urzekła mnie.
Czy jest to odbicie współczesnej Warszawy/Polski? Nie jestem do końca przekonany. Pewien wycinek, żeby pokazać, że jest paskudnie i straszno i ponuro i ciemno, prawie noc. To do indywidualnej oceny.
Natomiast ta sama forma, choć wciągała i bawiła, momentami bardzo męczyła. Czasem czułem przeładowanie formą i zbyt dużo fajerwerków.
Okładka także z jednej strony bardzo spodobała mi się, ale z drugiej jej nietypowy wielki format nie bardzo mieści się przy innych książkach na półce, ni to "klasyczne", ni komiks. Ale to prywatny problem, gdzie umieścić książkę w biblioteczce.
Jedyne, co mnie zastanawia, to czy opis tej rzeczywistości szybko nie...

książek: 880
Elżbieta | 2018-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2018

Doceniam książkę, ale jej nie oceniam, bo nie potrafię. Czekałam na nią prawie 5 miesięcy w mojej bibliotece. Czy to świadczy o tym, że się podoba czytelnikom,czy też o tym, że była dobrze rozreklamowana, nie wiem. Wiem, że ja już tak napisanych książek czytać nie chcę i będę. Ale w końcu kultury hip hopu, szczególnie rapu, też mocno nie trawię. Jakkolwiek, to mam satysfakcję, że tę książkę przeczytałam i choć trochę zapoznałam się ze zjawiskiem w naszej przestrzeni pisarskiej zwanym Masłowska. I na koniec, jakby na przekór, zachęcam do przeczytania, bo książka jest nieobszerna, a jednak Masłowska sławna i co by nie napisać o treści książki, to w swej formie jest szokująco nowatorska.Ot taki rapoemat, bo i rymy tu nawet są.

książek: 1086
Aneta | 2018-05-20
Na półkach: Przeczytane

"Poeta jest napiętym ośrodkiem życia swojego stulecia i nic nie ma większego znaczenia aniżeli stosunek między nim a właśnie stuleciem"(..)
"Każde stulecie, choć zagrzebuje się głęboko w formułach i sztucznych konstrukcjach, potrzebuje tych rzeczywistości, gdyż jedynie one dają i podtrzymują życie, i musi oczekiwać sił do życia z owych wybranych życiodajnych ośrodków oraz bezpieczeństwa, które temu życiu mogą tylko one dać"(...)"Lecz prawda i piękno są pożądanymi, najwyższymi, najbardziej trwałymi porządkami tego, co pożądane, przy czym prawdy pożąda pragnienie intelektualne, zaspokajane przez najbardziej zadowalające związki zrozumiałego, a piękna pożąda pragnienie estetyczne, zaspokajane przez najbardziej zadowalające związki zmysłowe"... mogłabym tak w nieskończoność cytować za "Stefanem bohaterem" James`a Joyce`a i próbować zrozumieć "Innych ludzi" Masłowskiej. J.J inaczej pracował z językiem, a jak próbował doścignąć go w tym tłumacz.
Zestawienie to nie jest przypadkowe,...

książek: 436
maradiego | 2018-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2018

Jeżeli czytający ten tekst nie może zasnąć, gdyż dręczy go brak odpowiedzi na pytanie natury egzystencjalnej; w znaczeniu: "..co z nami będzie"; nie polecam"Innych Ludzi", nie polecam. Jeżeli ktoś, czytający tę opinię, wierzy, że sprawy maja się dobrze, a nawet lepiej i wszystko "jakoś się ułoży, nie polecam.
Każdy, kto Masłowską zna, lubi albo nie, nie zna lub dawno nie czytał, jest winien przeczytania INNYCH LUDZI.
Zapewniam: gdyby nie dyskretna sugestia mojej córki, która ,..." z pewną dozą niesmiałosci" i delikatnie, poleciła mię przeczytanie ksiązki, pewnie jeszcze dlugo czekałaby ona na swoją kolejkę. Sugestia zaś wynikła z chęci rewanżu za "Lata powyżej zera", które ja jej poleciłem.
Masłowska jako spoina relacji ojciec-córka? trudno. Świetnie!!!

W konkluzji: jestem przerażony. Talentem, niemijajacym. Warsztatem pisarkim, najwyższej próby. Słuchem literackim; to coś takiego jak muzyczny; albo się...

książek: 688
chiara | 2018-05-11
Przeczytana: 11 maja 2018

Dobrze, że Masłowska napisała następną książkę, czekałam na nią długo. Przeczytałam jednym tchem. Jak analityczne lustro odzwierciedla nasz obecny świat. Obserwacje celne do bólu, Mały Powstaniec w formie tauażu , xanax w obronie przed nudą itd. Polecam, bo chwyta za serce.

książek: 522
wiesia | 2018-08-02
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2018

Masłowska da się lubić, językowo jest to dla mnie rewelacja. Jak ona pięknie potrafi włączać, a nawet włanczać, błędy językowe, wykorzystywać slogany reklamowe, język ulicy.
Pokazuje nas bez upiększeń, kpi, szydzi, ironizuje, rapuje... Rapu za bardzo nie lubię, ale do twórczości Masłowskiej zaczynam się coraz bardziej przekonywać.

książek: 710
Jonasz | 2018-08-02
Przeczytana: 26 lipca 2018

Drugie (po „Wojnie polsko-ruskiej...) spotkanie z Masłowską. Ta mikropowieśc, chwilami spotanicznie przekształcający sie w „rapowany” poemat, jest arcydziełem. Masłowska operuje współczesną uliczną polszczyzną w mistrzowski sposób, nadając jej nowy wymiar, jednocześnie unikając poadnięcie w banał oraz zbytnią wulgarność.

Tą literatura należy się delektować.

zobacz kolejne z 1034 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury ogłasza pełny program

W maju dzięki Apostrofowi cała Polska będzie żyć literaturą. Siedem dni, siedem miast, dziesiątki spotkań i dyskusji, premiery oczekiwanych książek, teatr improwizowany oraz najlepsze literackie brzmienia podczas koncertów. Oprócz najważniejszych polskich twórców, na Międzynarodowym Festiwalu Literatury pojawią się autorzy z wielu zakątków świata.


więcej
Masłowska, Eugenides i Chabon w nowym wydaniu „Książki. Magazyn do czytania”

We wtorek, 24 kwietnia ukazał się najnowszy numer „Książek. Magazynu do czytania”, na którego okładce znalazł się portret Doroty Masłowskiej. Czytelnicy znajdą w nim m.in. wywiady z Andrzejem Franaszkiem oraz dwoma czołowymi amerykańskimi pisarzami - Jeffreyem Eugenidesem i Michaelem Chabonem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd