rozwińzwiń

Inni ludzie

Okładka książki Inni ludzie Dorota Masłowska
Nominacja w plebiscycie 2018
Okładka książki Inni ludzie
Dorota Masłowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2018-05-09
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-09
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308065105
Tagi:
mieszczaństwo klasa średnia klasizm seksizm farsa ksenofobia uprzedzenia
Inne
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

To (nie) jest hip-hop



1956 14 299

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
1222 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
30
9

Na półkach:

Polecam audiobook, z dobrymi lektorami i ciekawymi wstawkami muzycznymi. Poza tym, "pato-poezja" Doroty Masłowskiej zrobiła na mnie duże wrażenie. Warto

Polecam audiobook, z dobrymi lektorami i ciekawymi wstawkami muzycznymi. Poza tym, "pato-poezja" Doroty Masłowskiej zrobiła na mnie duże wrażenie. Warto

Pokaż mimo to

avatar
397
77

Na półkach:

Taka rapowana nowela, ale dobra.

Taka rapowana nowela, ale dobra.

Pokaż mimo to

avatar
9
9

Na półkach:

Szczerze przyznam się, że nigdy nie byłam fanką debiutu pani Masłowskiej czyli 'Wojny polsko-ruskiej...". Jakoś wydawało mi się owo dzieło cokolwiek gówniarskie (chociaż intrygująco bezczelne),przegadane i monotematyczne, a co za tym idzie darowałam sobie czytanie kolejnych książek Pani Doroty. Do czasu "Innych ludzi". Do lektury tejże skłoniła mnie adaptacja filmowa. I cóż... Tu nie ma zmiłuj. Masłowska jeńców nie bierze. Z polotem trupnicy padlinówki opisuje szare dni i szare twarze; wielkomiejskie grzeszki, hipokryzję, głupotę, zgiełk i samotność. W świecie "Innych ludzi" widzimy odbicie naszych piętrzących się wielkich i małych, groteskowych, pokracznych i wstrząsających dramatów i dramacików. Słyszymy rechot z rozdzierającym szlochem w tle. Albo odwrotnie. Ta książka wpędzi co niektórych w dwubiegunówkę. Na pociechę zostaje nasze nieskalane, beztroskie, lazurowe instagramowe ja. Prawda, że pięknie to selfie wyszło? W tle niedożarty kebab, poczerniała lufka i zużyty kondom pływa w muszli klozetowej.

Szczerze przyznam się, że nigdy nie byłam fanką debiutu pani Masłowskiej czyli 'Wojny polsko-ruskiej...". Jakoś wydawało mi się owo dzieło cokolwiek gówniarskie (chociaż intrygująco bezczelne),przegadane i monotematyczne, a co za tym idzie darowałam sobie czytanie kolejnych książek Pani Doroty. Do czasu "Innych ludzi". Do lektury tejże skłoniła mnie adaptacja filmowa. I...

więcej Pokaż mimo to

avatar
211
18

Na półkach:

Absolutnie kocham pomysłowość tej narracji. Czyta się to bardzo płynnie, a książka wciąga pomimo jej wszechobecnego brudu i ciężaru.

Absolutnie kocham pomysłowość tej narracji. Czyta się to bardzo płynnie, a książka wciąga pomimo jej wszechobecnego brudu i ciężaru.

Pokaż mimo to

avatar
1973
1909

Na półkach: , ,

Książka „Inni ludzie” Doroty Masłowskiej zabiera nas do zagmatwanej opowieści o desperackim poszukiwaniu miłości. Historia o rozpadach związków, pożyczkach na całe życie, dietach pudełkowych, tanim winie i ludziach uwikłanych w miłosny trójkąt pośród ciągłego zgiełku mediów społecznościowych. Ulubieńcy miasta pulsują w rytm muzyki rap. Codziennemu życiu Warszawy, głównego bohatera „Innych ludzi”, towarzyszy narrator, który obserwuje je w uważnie. Życie rozgrywa się na każdym poziomie i nie jest ani lepsze, ani gorsze. Po prostu dotyka każdego i każdego dotyczy. Dorota Masłowska jako jedyna wśród współczesnych pisarzy potrafi to uchwycić i przekazać dalej, pod refleksję.
Książkę odsłuchałam jako audiobook i to było jego główną zaletą.

Książka „Inni ludzie” Doroty Masłowskiej zabiera nas do zagmatwanej opowieści o desperackim poszukiwaniu miłości. Historia o rozpadach związków, pożyczkach na całe życie, dietach pudełkowych, tanim winie i ludziach uwikłanych w miłosny trójkąt pośród ciągłego zgiełku mediów społecznościowych. Ulubieńcy miasta pulsują w rytm muzyki rap. Codziennemu życiu Warszawy, głównego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
109
40

Na półkach:

Obrazuje w sposób klarowny pewne grupy społeczne w naszym kraju. Ma szokować? Szokuje. Język nie jest najwyższych lotów, ale nie o to tu chodzi. Czyta się dobrze i szybko.

Obrazuje w sposób klarowny pewne grupy społeczne w naszym kraju. Ma szokować? Szokuje. Język nie jest najwyższych lotów, ale nie o to tu chodzi. Czyta się dobrze i szybko.

Pokaż mimo to

avatar
498
106

Na półkach: , , ,

Wyrapowany na kartach papieru obraz polskiego społeczeństwa. Dosłownie.

Zwykle nie mogę zdzierżyć wulgaryzmów, ale forma tej książki przemawia nad treścią i broni się sama.

Cytaty:

Musiało być późno, bo wielki księżyc już nad miastem widniał, po chwili dopiero się pokumał, że to nie księżyc, tylko logo Lidla.

(zagląda do telefonu) „Będę spadał” – powiedział w końcu. „Jak to?” „Nie pytaj, przypał, sory, choinkę z siorą musimy złożyć – przysięgłby, że na prawdę chciał wtedy to zrobić, aż wzruszył się własnym dobrem (...).

Denerwujesz się?” „Nie”. „To czemu się tak trzęsiesz?” „Nie wiem”. „Czego nie wiesz? Spokojnie sobie rozmawiamy przecież”. „No pewnie”. „Chyba nie zaprzeczysz. Jak przyjaciółki”. „Tak”. „Miałaś kiedyś przyjaciółkę?” „Tak”. „To może nie wiesz, że jak się jest przyjaciółkami, to się rozmawia, mówi różne rzeczy szczerze. No mów coś. Jak się rozmawia, to się mówi, słyszałaś o takiej rzeczy?”
Ja jebie, no przecież zaraz chuj ją strzeli, z jakiej innej ona jest planety?
Ma ją od podstaw uczyć, robić jej teraz kurs z bycia człowiekiem?

Kiedyś było tu inaczej.
Wszyscy się znali, dzieciaki razem się bujały całe dnie przez.
„Sąsiedzie, po życz szklankę cukru”. „Proszę bardzo, pani wejdzie”.
Dziś każdy kumpel na Wyspach zapierdala i udaje szczęście, w mieszkaniach inni ludzie mieszkają, a przez ściany cienkie dobrze słychać, jak więź między ludzka pęka. Się rozpada, śnieg zaczyna padać i coś tam, coś tam... Tu jakoś rym już mu się przestał składać, wena opadła do fristajla, po cichu klucz wkłada do zamka.

(rozbierając choinkę)
czemu źli muszą być źli, a nie mogą być dobzi? KAMIL: „Czasem chciał bym coś zrobić, lecz wszystko w rękach mi się kiełbasi”.
SĄSIAD 1: „Nie chcę nikogo bić, ale coś mnie tak zawsze podkusi”.
MENEL: „Nie chcę kolegi dusić, ale co zrobię? Już duszę, tak być musi”.
Czemu źli nie mogą być czasem dobzi? I odwrotnie?
ZAKONNICA: „Też bym chciała czasem kogoś na paść, a muszę się modlić”.
MENEL: „Już go udusiłem, to już go nie od duszę, no co zrobię”.
GOGU (z Wielkiej Brytanii): „Nie chcę kraść tego samochodu, ale skoro właśnie już to robię!!”.

Dobry ten asystent, czy nie można by mieć takiego na życie? Asystować mógłby mu w pracy i w domu. Kalibrować, ostrzegać, pipczyć, alarmować, gdy się w jakieś kłopoty ma władować. Parkował tak i parkował...

Wyrapowany na kartach papieru obraz polskiego społeczeństwa. Dosłownie.

Zwykle nie mogę zdzierżyć wulgaryzmów, ale forma tej książki przemawia nad treścią i broni się sama.

Cytaty:

Musiało być późno, bo wielki księżyc już nad miastem widniał, po chwili dopiero się pokumał, że to nie księżyc, tylko logo Lidla.

(zagląda do telefonu) „Będę spadał” – powiedział w końcu....

więcej Pokaż mimo to

avatar
1174
584

Na półkach:

"Zakochaj się w Warszawie
- go namawia jakiś baner.
Naprawdę?
On próbuje wiele lat,
lecz to nie jest łat-we,
nie taki wypas (...)
Bywa, że kocha to miasto i ten klimat
lecz Nie lubię to też często klika.
Klika oparta na mafii i politykach,
na ulicach znieczulica.
Na szkło parcie w macicach,
na karierę ostra chcica,
nikt na nikogo nie liczy,
choć każdy na coś liczy,
coś przelicza.
"

"
Tam gdzieś jest kosmos,
za tymi firanami,
ale chuj wie,
czy to też nie blaga.
Może są tam inne cywilizacje.
Dobrze by było,
bo ta jest jakaś chyba nieudana.
W jaką zmierza stronę?
Prognozy niewesołe raczej dla nas.
Serial katastroficzno-kryminalny,
a scenariusz jego czarny.
W dodatku każdy kolejny sezon
może okazać się ostatni.
W dali Warszawa się świeci jak psu jajca.
On się bez końca patrzyć mógłby
jak plazmy w oknach wieżowców rzucają rytmiczne blaski.
Na ludzkie sprawki poupychane jedne pod drugimi jak do szafki.
Słuchać na klatce wrzaski,
odgłosy twardej rywalizacji,
laski jakiejś orgazmy kontra facet, co umiera na raka.
Życia panorama
XXI wiek,
technologie,
3D gogle,
a ciągle tylko karton-gips ściana
dzieli pranie od umierania,
kaszlenie od ruchania,
lania się wody w kranach
i psów szczekania po mieszkaniach.
Lecz jedzie dalej karawana
i dzyń!
W mikrofalach dzwonią z pierogami tacki.
INNI ludzie i ich sprawki.
"

"
Tak są dziś dzieci wychowywane. W pogardzie do mężczyzn.
Przez kobiety-pijawki.
Które nic w życiu nie mają oprócz statusu samotnej matki.
Niewyruch... baby, co od rana się po głowie drapią, jak więcej wydoić kasy od faceta i od państwa, bo jej się nie chce znaleźć porządnej pracy.
Normalnie w sądzie to już chyba mieszka, ona i ta jej prawnik. Czajnik, karimaty, każda po nocnej szafce na akta z lampką i w pierwszym rzędzie drą papę na swoich czarnych marszach:
W każdym Rossmanie zestawy do samodzielnej skrobanki!
(iw SuperPharmie!)
I on to mówi z perspektywy faceta, który kobiety kocha i ceni naprawdę. Wychowany przez kobietę. Jego babcia była kobietą. Piękną kobietą była jego matka. Jego żona Iwona jest kobietą. jego ex-żona... ? No to właśnie jest dyskutowalne...
Dlatego prośba - kobiety, bądźcie kobietami, bo czasem naprawdę...
Żeby być w ciąży, to trzeba też się postarać, być miłą, wyglądać ładnie, zachowywać się normalnie (też nienawidził takich korwinoidalnych uwag chamskich, nienawidził PIS-owskich talibów, ale czasem, niestety, mają trochę racji...)
"
-
Dora

"Zakochaj się w Warszawie
- go namawia jakiś baner.
Naprawdę?
On próbuje wiele lat,
lecz to nie jest łat-we,
nie taki wypas (...)
Bywa, że kocha to miasto i ten klimat
lecz Nie lubię to też często klika.
Klika oparta na mafii i politykach,
na ulicach znieczulica.
Na szkło parcie w macicach,
na karierę ostra chcica,
nikt na nikogo nie liczy,
choć każdy na coś liczy,
coś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
18
18

Na półkach:

Na okładce:
"(…) komiksowo uproszczone postacie, jak to u Masłowskiej, znowu są tylko bohaterami posiłkowymi. Bo prawdziwym bohaterem jest tu język."
To lekceważące i nieprawda. Każda z postaci ma tu swój wyrazisty i pogłębiony portret. I o to chodzi. Język jest środkiem, a Masłowska jak była genialna, tak jest nadal.
Jedyne co mi przeszkadza, to jej polityczna poprawność; ta perspektywa szpiega, który undercover wnika w środowiska prymitywów już nie tylko po to, żeby kraść im język, ale żeby ich i nas wszystkich z wysokości swojej besztać. Zbyt wyraźnie widać ślady lektur obowiązkowych z lat dwutysięcznych i nastych promowanych przez GW/Nike:
"Ale szlachcic lubi wygodę, do komunikacji nie wsiądzie z motłochem.
Rano w rodową corsę… czy tam corollę, pakuje gówniaki i żonę.
I… pierd pierd trach bum bęc…! Samochodem. Do pracy, do szkoły. Na Tydzień Szlechecki do Biedrony!

Na okładce:
"(…) komiksowo uproszczone postacie, jak to u Masłowskiej, znowu są tylko bohaterami posiłkowymi. Bo prawdziwym bohaterem jest tu język."
To lekceważące i nieprawda. Każda z postaci ma tu swój wyrazisty i pogłębiony portret. I o to chodzi. Język jest środkiem, a Masłowska jak była genialna, tak jest nadal.
Jedyne co mi przeszkadza, to jej polityczna poprawność;...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1111
940

Na półkach: ,

Przyznam bez bicia, to moja pierwsza „Masłowska”. Co więcej wszyscy dookoła kręcili nosem. Więc, normalnie z przekory, wzięłam się za bary z wyzwaniem. No i od pierwszych bitów mnie wciągnęła, co poradzić. Czytałam zafascynowana.
To jest językowy odlot, piruety, zakrętasy i najbardziej wymyślne figury, a wszystkie wykonane pewnie i z dezynwolturą. Zabawne i straszne. Oczywiście, świat, jaki przedstawia jest odstręczający. Ludzie, jakich opisuje są odstręczający, ale jednocześnie budzili we mnie jakiś żal, może nie tyle współczucie, co takie ludzkie odczucie wspólnoty.
Czy to „inni ludzie”, czy my? Czy Masłowska opisuje, najszerzej pojmowaną, patologię czy jest to uniwersalna opowieść o kondycji człowieka, która jest zwykle raczej kiepska, bo warunki, bo polityka, bo gospodarka, bo toksyczna mamuśka, ojciec alkoholik, bo z roboty wylali, bo rata kredytu wzrosła, bo nie stać na volvo… wymówki zawsze się znajdą.
Mamy w książce Masłowskiej i biednych, bez perspektyw, choć z marzeniami i bogatych z perspektywami, kompletnie zagubionych. W relacjach, w świecie, w sobie samych. „Raczej real niż Loreal”.
Najpierw uważałam, że autorka szydzi sobie ze swoich bohaterów, obnaża ich. Jednak to obnażanie „do jajników” nie jest sztuką samą w sobie, popisem językowego rollerkastera, to jest gest prawdziwie ludzki. Ona nam tych bohaterów podaje, co prawda w barokowej (czy raczej hiphopowej) oprawie, ale jednak odartych do samego trzpienia, jądra.
I zostawiła mnie Masłowska z pytaniem „czy my coś możemy?”. Czy mamy wpływ na nasze życie? Czy możemy żyć lepiej, mądrzej? Ale to lepiej i mądrzej to znaczy jak?
Jeśli mogłam w bluzgającym, prymitywnym, bezrobotnym dresiarzu śmierdzącym pętami, zaliczającym panienki, marzącym o karierze rapera, zobaczyć siebie to chapeux bas, pani Masłowska!

Przyznam bez bicia, to moja pierwsza „Masłowska”. Co więcej wszyscy dookoła kręcili nosem. Więc, normalnie z przekory, wzięłam się za bary z wyzwaniem. No i od pierwszych bitów mnie wciągnęła, co poradzić. Czytałam zafascynowana.
To jest językowy odlot, piruety, zakrętasy i najbardziej wymyślne figury, a wszystkie wykonane pewnie i z dezynwolturą. Zabawne i straszne....

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    1 811
  • Chcę przeczytać
    1 141
  • Posiadam
    287
  • 2018
    121
  • 2019
    45
  • Teraz czytam
    31
  • Ulubione
    27
  • 2022
    23
  • Literatura polska
    21
  • 2021
    20

Cytaty

Więcej
Dorota Masłowska Inni ludzie Zobacz więcej
Dorota Masłowska Inni ludzie Zobacz więcej
Dorota Masłowska Inni ludzie Zobacz więcej
Więcej

Video

Video

Podobne książki

Przeczytaj także