Deutsche nasz. Reportaże berlińskie

Wydawnictwo: Świat Książki
7,4 (104 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
42
7
33
6
11
5
1
4
2
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Ewa Wanat opisuje, jak doszło do tego, że Niemcy, którzy zgotowali światu okrutną wojnę, stali się dziś jednym z najbardziej otwartych społeczeństw Europy. Pisze o uczeniu się tej otwartości, o blaskach i cieniach różnorodności nie tylko etnicznej czy religijnej, ale również stylów życia, postaw, wyborów. O oswajaniu obcości, poszerzaniu normy. O nowych Niemczech, które tworzą tureccy...

Ewa Wanat opisuje, jak doszło do tego, że Niemcy, którzy zgotowali światu okrutną wojnę, stali się dziś jednym z najbardziej otwartych społeczeństw Europy.
Pisze o uczeniu się tej otwartości, o blaskach i cieniach różnorodności nie tylko etnicznej czy religijnej, ale również stylów życia, postaw, wyborów. O oswajaniu obcości, poszerzaniu normy. O nowych Niemczech, które tworzą tureccy gastrabeiterzy, ich dzieci i wnuki, dzisiejsi uchodźcy, stara polska emigracja, anarchiści, squotersi, prostytutki, geje, lesbijki i transseksualiści, a przede wszystkim sami nowi Niemcy, dla których mitem inicjacyjnym jest rewolta 68 roku.
Wanat uważa, że wielu Niemców doszło do wniosku, że otwartość na Innych może ocalić ich od tego, czego się w sobie przestraszyli, stała się lekarstwem i próbą zadośćuczynienia. To książka o drugim życiu Niemiec po nazizmie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (364)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6674
allison | 2018-06-27
Przeczytana: 25 czerwca 2018

Książce "Deutsche nasz" pierwszy plus należy się za tytuł - pomysłowa gra słów od razu zwraca uwagę i przyznam, że to ona właśnie sprawiła, że zainteresowałam się tym zbiorem reportaży.

Świetna i profesjonalnie napisana jest też treść. Ewa Wanat ukazała współczesne Niemcy przez pryzmat tego, co dzieje się w Berlinie i jak wygląda to wielokulturowe miasto, niegdyś przedzielone murem, dziś otwarte nie tylko dla turystów, ale dla wszystkich, którzy chcą w nim zamieszkać lub chociażby tylko pracować.

Książka podzielona jest na kilka części, które skupiają się na powiązanych ze sobą zagadnieniach. W większości tekstów autorka przedstawia Niemców jako ludzi obarczonych wciąż poczuciem winy za zbrodnie czasów II wojny światowej - to właśnie z tego powodu wielu stara się niejako odpokutować grzechy przodków, popierając przyjmowanie imigrantów i niesienie im pomocy.

Kwestia ta budzi jednak sprzeczne uczucia, gdyż nie brak wśród Niemców osób nastawionych nieprzychylnie zarówno do tych,...

książek: 659
jolasia | 2018-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 października 2018

Ewa Wanat zrobiła to, co powinna zrobić rasowa dziennikarka czy dziennikarz. Pojechała do epicentrum problemu, który chce opisać, nie na dzień nie na miesiąc, zrobiła porządne rozpoznanie, zamieszkała, rozgościła się, obserwowała, rozmawiała, zaprzyjaźniała się, oddychała tym samym powietrzem. Jest jak kamera, ktorą wpuszcza się do środka wulkanu. A jednocześnie włączając dziennikarsko-reporterski zmysł nie wyłączyła serca. Dlatego jej reportaże berlińskie, pod absolutnie genialnym tytułem „Deutsche nasz“, są nie tylko dobre i rzetelne, ale także poruszające, zmuszające do myślenia, a może nawet skorygowania naszych przekonań. Wytrącają broń z ręki zarówno przeciwnikom jak i zwolennikom dzisiejszej masowej migracji. Bo zamiast stawać wobec argumentów stajemi twarzą w twarz z ludźmi. I to jest największym, moim zdaniem, atutem tej książki.

książek: 1260
Dociekliwy_Kotek | 2018-09-06
Przeczytana: sierpień 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jeden z najlepszych reportaży, jakie czytałam: nie krzyczy, nie pakuje w oczy cudzej krzywdy, nie epatuje teatralnymi kontrastami. To bardziej spacer, w czasie którego mądra autorka delikatnie chwyta za rękę i mówi cicho: popatrz w oczy tego człowieka, posłuchaj swoich myśli. Co ty, jako człowiek, czujesz w tak złożonej sytuacji? Co uważasz, że możesz zrobić i dlaczego chcesz zrobić właśnie to?

Nie da się tego uniknąć: grupa jednostek jest łatwiejsza do ogarnięcia rozumiem, jeśli zredukuje się ją do masy. Ten reportaż z masy wydobywa właśnie jednostki z całą ich oszałamiającą złożonością: afrykański imigrant, turecki imigrant, rosyjski imigrant. I dla pamięci, żeby się nikomu nie wydawało: polski imigrant. Tak, my też uciekaliśmy i uciekamy.

Oczywiście, że nie wszystkich obchodzi złożony problem emigracji, odpowiedzialności, wtapiania się w społeczeństwo i rasizm nasz powszedni, często pozbawiony złej woli, po prostu obecny w prostym - i często w konsekwencji potwornie...

książek: 197
Mariusz Bujnowski | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2018

Daję książce mocną ósemkę za to, że jest to jedyna tak ludzko napisana pozycja traktująca o współczesnych Niemczech przez pryzmat uchodźctwa i multikulti. Oprócz samego zagadnienia zmagania się Niemczech z imigrantami, postaw Niemców i ich zachowania w stosunku do przybyszy, dostajemy również garść cennych informacji traktujących o tle historycznym, okupacji Berlina, dalszego wpływu podziału na Niemców oraz ich poczucia "odkupienia".

Po książkę sięgnąłem głównie dlatego, że zastanawiam się nad emigracją do tego otwartego społeczeństwa. Chciałem upewnić się, że Niemcy na pewno są tolerancyjni, pragmatyczni i sprawiedliwi. Chciałem dowiedzieć się jak to jest z poszukiwaniem pracy za Odrą, czy rzeczywiście tak długo się szuka mieszkania w Berlinie. Co mnie tam czeka jako Polaka?

Na te pytania otrzymałem odpowiedzi. Liczyłem może na mniej opisów traum Syryjczyków, a więcej rzeczowych faktów dotyczących życia w Niemczech. Po części książka Ewy Wanat rozjaśniła mi moje wątpliwości i z...

książek: 1141
anetapzn | 2018-07-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 lipca 2018

Wielki plus za tytuł, który jest świetną grą słów.
Ogromny plus za doskonałą treść i podejście do tematu.
Książka szczerze, po ludzku, bez patosu ukazuje współczesnych Niemców i ich kraj, ich poczucie winy po koszmarze, jaki zgotowali Europie w trakcie II wojny światowej, ich podejście do współczesnych problemów ludzkości.
Wszak w Europie, której Niemcy są ważną częścią, niczym w soczewce skupiają się problemy świata. Gro z owych problemów dotyka także nas, mieszkańców starego lądu.
Sporo w książce informacji o współczesnych Niemczech, o życiu w tym kraju, o tym, jak myślą, żyją sami Niemcy, o ich podejściu chociażby do uchodźców. Znajdziemy w treści także sporo o marzeniach, realiach, zderzeniu obu tych spraw.
Książka doskonale napisana, mądra i bardzo potrzebna, szczególnie teraz, gdy populizm zbiera takie żniwo na całym świecie, gdy ostatnie wybory do Bundestagu wprowadziły na niemiecką scenę polityczną prawicę z jej hasłami.
Ewa Wanat do książki podeszła bardzo...

książek: 791
Guzikowianka | 2018-06-25
Na półkach: 2018, Przeczytane, Realne
Przeczytana: 25 czerwca 2018

Od roku mieszkam w DE. Studiowałam judaistykę. Wychowałam się w katolickiej rodzinie. Przez 2 lata mieszkałam w Afganistanie i pracowałam z muzułmanami. Nadal z nimi pracuję. Książka jest taka, jaka jest prawda. Polecam gorąco. Szczególnie tym moim znajomym, którzy nigdy nie mieszkali za granicą ale ciagle pytając potwierdzają: „Dużo tam tych ciapatych, w cholerę, no nie?”...

książek: 950
Salma | 2018-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2018

Jako że od czterech lat mieszkam w Niemczech, nie mogłam przejść obok tej książki obojętnie. Cieszę się, że na nią trafiłam. To bardzo mądra i ważna książka. Nie tylko dla tych, którzy mieszkają w Niemczech. Warto po nią sięgnąć, by zrozumieć współczesnego ducha tego kraju. Obciążonego potworną historią, z którą nieodmiennie się kojarzy. Autorka skupia się przede wszystkim na Berlinie. Stolica Niemiec, mimo że funkcjonuje nieco inaczej niż małe miasteczka, a także większe aglomeracje, jest jednak wycinkiem całej społeczności. Historia dla tego miasta i jego mieszkańców po wojnie nie okazała się łaskawa. Ja nie jestem sobie w stanie wyobrazić mieszkania w mieście podzielonym murem, gdzie za nim mogą mieszkać moi znajomi i rodzina, z którymi nie mogę się zobaczyć. I w zależności, po której stronie tego muru się człowiek znajduje, inaczej układa się jego całe życie. 73 lata po wojnie Berlin jest jednak miastem wolności, różnorodności. Tak przedstawia je Ewa Wanat. Obok siebie żyją...

książek: 374
Cantata | 2018-08-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2018

Zawsze czuję smutek, rozczarowanie i pewnego rodzaju dyskomfort, kiedy Polskę opuszczają kolejni wybitni, drobiazgowi a przede wszystkim szczerzy dziennikarze. Czy naprawdę żyjemy w kraju, gdzie wolne media istnieją jedynie na papierze? Panią Ewę Wanat poznałam osobiście jeszcze w latach studiów, kiedy uczęszczałam na organizowany przez nią warsztat radiowy. Blond włosy, wysokie obcasy-prawdziwa Monika Olejnik, tylko radiowa. Uwielbiałam te zajęcia, pełne pasji, śmiesznych anegdot, historii ze sceny politycznej opowiedzianych przez kogoś kto miał dostęp do najwyższych władz państwowych. Emigracja dziennikarki jest wielką stratą dla Polski, jednak Pani Ewa nie zapomniała o swoich czytelnikach. Zza Odry dochodzą do nas rewelacyjne felietony a ostatnio miałam przyjemność przeczytać zbiór reportaży "Deutsche nasz.Reportaże berlińskie". Jest to książka, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego współczesnego Europejczyka. To nie tylko przegląd historii naszego kontynentu i...

książek: 71
DO_DZIEŁA | 2018-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 września 2018

(...) Patchworkowy Berlin wydaje nam się każdy, tylko nie niemiecki. Rytm berlińskiego dnia wybijają niekoniecznie Niemcy, a raczej ludzie z całego świata, przede wszystkim z Turcji, Syrii, Iranu, ale i Polski, która stanowi drugą (po Turcji) co do liczności mniejszość narodową Niemiec. Tę kulturową różnorodność widać zwłaszcza na Kreuzebergu czy Neukölln, dzielnicy, w której znajduje się księgarnia Buch|bund, gdzie kupiłam książkę Ewy Wanat pod znamiennym tytułem Deutsche nasz. Reportaże Berlińskie (Świat Książki). I choć nie wszystko mi się w tym reportażu podoba, nie sposób mu odmówić dostarczenia szeregu argumentów dla zrozumienia „nowych Niemiec”, a to – zwłaszcza dla polskiej czytelniczki i polskiego czytelnika, do których skierowana jest ta książka – niewątpliwie bardzo dużo.

(...) Wanat napisała reportaż składający się z ośmiu części, które z kolei podzielone zostały na mniejsze, kilkustronicowe rozdziały. Często jeden rozdział równa się historii jednej rodziny, którą...

książek: 876
marika | 2018-06-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak to się stało, że naród który zgotował nam nazizm, teraz jest uznawany za jeden z najbardziej otwartych społeczeństw? Czy otwartość Niemców na inność jest próbą ich zadośćuczynienia i wynikiem pewnego rodzaju rachunku sumienia? Czy niemieckie społeczeństwo przestraszyło się samo siebie po wydarzeniach II wojny i dlatego są teraz tak tolerancyjni i progościnni dla innych nacji?
Na te i inne pytania w „Deutsche nasz. Reportaże berlińskie” próbuje odpowiedzieć autorka Ewa Wanat, mieszkająca na co dzień w Berlinie.
Mieście kolorowym, wielokulturowym i wyzwolonym seksualnie. Jest azylem nie tylko dla uchodźców wojennych, czy ekonomicznych, ale też tych homoseksualnych czy transseksualnych. Inność jest tam po prostu normalnością.
Niestety ostatnie wybory do Bundestagu wprowadziły na niemiecką scenę polityczną skrajnie populistyczna prawicę. Nacjonalizm i ksenofobia znowu pojawia się w tym naznaczonym zbrodnią przeciwko ludzkości kraju. Do czego to może doprowadzić? Jak szybko...

zobacz kolejne z 354 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ewa Wanat laureatką Nagrody im. Beaty Pawlak

W czwartek ogłoszono laureata Nagrody im. Beaty Pawlak za najlepszy reportaż o stosunkach międzykulturowych. Nagrodę odebrała Ewa Wanat za zbiór reportaży o przemianie Niemiec w państwo otwarte – „Deutsche nasz. Reportaże berlińskie”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd