6,27 (100 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
17
7
23
6
29
5
19
4
7
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stormen
data wydania
ISBN
9788308064603
liczba stron
320
słowa kluczowe
Paulina Rosińska
język
polski
dodała
Ag2S

Stary dom, tajemnica sprzed lat i mgła, w której trudno oddzielić prawdę od przywidzenia. To nie jest thriller ani kryminał. To coś znacznie mocniejszego. To siła znakomitej literatury. Mogłoby się wydawać, że chodzi o zwykłą sąsiedzką przysługę. Frank musi zawieźć żonę do szpitala. Prosi więc właściciela pobliskiego domu, aby ten przez kilka godzin zaopiekował się jego dziećmi. Minna i...

Stary dom, tajemnica sprzed lat i mgła, w której trudno oddzielić prawdę od przywidzenia. To nie jest thriller ani kryminał. To coś znacznie mocniejszego. To siła znakomitej literatury.

Mogłoby się wydawać, że chodzi o zwykłą sąsiedzką przysługę. Frank musi zawieźć żonę do szpitala. Prosi więc właściciela pobliskiego domu, aby ten przez kilka godzin zaopiekował się jego dziećmi. Minna i Andreas zostają pod opieką Johannesa, a państwo Lehmanowie odjeżdżają. I na zawsze znikają bez śladu.

Wiele lat później, po śmierci Johannesa, jego wychowanek ponownie zjawia się na wyspie. Wraz z trzaskiem starego zamka we frontowych drzwiach Andreas powraca do wydarzeń, o których pamiętają już tylko nieliczni mieszkańcy. Także ci od lat obserwujący wszystko z okien posiadłości tajemniczych Kaufmannów, niegdysiejszych właścicieli wyspy, których wielu podejrzewa o kolaborację z nazistami…

Poszukiwanie tożsamości, niejasna przeszłość i milczenie, które najsilniej łączy ludzi mających coś do ukrycia. Niepokojąca atmosfera, precyzyjnie budowane napięcie, konsekwentnie dawkowane emocje, a wszystko w pełnym niedomówień świecie mieszkańców małej wysypy u wybrzeża Norwegii. Nowa powieść autora bestsellerów Biedni ludzie z miasta Łodzi oraz Wybrańcy.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4585/...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
kryptonite książek: 1895

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...

Szwedzcy pisarze potrafią w swoich książkach utrzymywać czytelnika w napięciu. I to takim, przy którym ani na moment nie można oderwać się od lektury, dodatkowo masa pytań dotycząca rozwoju danej fabuły oraz zaskakujące zwroty akcji tylko zachęcają do czytania kolejnych tytułów z kraju sagi Millennium. Czy w przypadku Steve'a Sem-Sandberga, rodaka Stiega Larssona, jest ta sama sytuacja? Autor zdobył uznanie odbiorców dzięki książce „Biedni ludzie z miasta Łodzi" (nagroda Augustpriset), a jak będzie z „Burzą", jego najnowszą powieścią?

Bohater i jednocześnie narrator, Andreas Lehmann, wychowywał się razem z siostrą Minną na wyspie należącej niegdyś do tajemniczego pana Kaufmanna. Ich opiekunem został Johannes, specyficzny człowiek, który przygarnął rodzeństwo tuż po tajemniczym zniknięciu rodziców. Jako dorosły mężczyzna Andreas wraca do domu na wyspie – pozornie tylko po to, aby dokonać formalności związanych ze śmiercią opiekuna i przeprowadzić postępowanie spadkowe. Jednak wizyta na „starych śmieciach" sprawia, że bohater zaczyna wspominać swoje dzieciństwo oraz czas dorastania, ale zaczyna też zwracać uwagę na szczegóły, które wówczas mu umknęły, a miały, jak się okazuje, ogromny wpływ na życie nie tylko jego, siostry, Johannesa, ale też i wszystkich mieszkańców wyspy, nawet do rodziny Kaufmannów...

„Burzę" opisałabym jednym kolorem – szarość. Dominuje ona nie tylko na okładce książki, ale też w fabule. Historia widziana oczami Andreasa pozbawiona jest jakichkolwiek...

Szwedzcy pisarze potrafią w swoich książkach utrzymywać czytelnika w napięciu. I to takim, przy którym ani na moment nie można oderwać się od lektury, dodatkowo masa pytań dotycząca rozwoju danej fabuły oraz zaskakujące zwroty akcji tylko zachęcają do czytania kolejnych tytułów z kraju sagi Millennium. Czy w przypadku Steve'a Sem-Sandberga, rodaka Stiega Larssona, jest ta sama sytuacja? Autor zdobył uznanie odbiorców dzięki książce „Biedni ludzie z miasta Łodzi" (nagroda Augustpriset), a jak będzie z „Burzą", jego najnowszą powieścią?

Bohater i jednocześnie narrator, Andreas Lehmann, wychowywał się razem z siostrą Minną na wyspie należącej niegdyś do tajemniczego pana Kaufmanna. Ich opiekunem został Johannes, specyficzny człowiek, który przygarnął rodzeństwo tuż po tajemniczym zniknięciu rodziców. Jako dorosły mężczyzna Andreas wraca do domu na wyspie – pozornie tylko po to, aby dokonać formalności związanych ze śmiercią opiekuna i przeprowadzić postępowanie spadkowe. Jednak wizyta na „starych śmieciach" sprawia, że bohater zaczyna wspominać swoje dzieciństwo oraz czas dorastania, ale zaczyna też zwracać uwagę na szczegóły, które wówczas mu umknęły, a miały, jak się okazuje, ogromny wpływ na życie nie tylko jego, siostry, Johannesa, ale też i wszystkich mieszkańców wyspy, nawet do rodziny Kaufmannów...

„Burzę" opisałabym jednym kolorem – szarość. Dominuje ona nie tylko na okładce książki, ale też w fabule. Historia widziana oczami Andreasa pozbawiona jest jakichkolwiek radosnych wspomnień, bohater widzi ponury świat na wyspie, gdzie ludzie napiętnowani są albo chorobą i tajemniczą przeszłością (Kaufmannowie), albo dostają określoną łatkę, jaką nada im społeczeństwo (jak Andreas i Minna, czyli „bękarty"). Steve Sem-Sandberg nakreślił bardzo smutną i przygnębiającą rzeczywistość na wyspie, gdzie nikt nie jest szczęśliwy, przez co chce się stąd uciec jak najdalej. Zwłaszcza, że swoje piętno na historii wyspy i ich właścicieli odcisnęła II wojna światowa – powiedziałabym, że to istotna kwestia w zrozumieniu „Burzy". Podczas czytania jednak nie wiadomo, co tak naprawdę się wydarza na kartach powieści – narrator, a jednocześnie człowiek z trudną przeszłością, zatraca się we wspomnieniach, przez co granica między tym, co prawdziwe, wyidealizowane lub zmyślone, zanika. Co najdziwniejsze, właśnie to wszystkie daje wyczekiwane napięcie, jakie czytelnik odczuwa przy czytaniu. Nazwałabym to nawet psychologiczną grą z odbiorcą, ponieważ Andreas nie jest bohaterem, któremu od razu się ufa i wierzy bezgranicznie, a taka postać wzmacnia całą historię. W końcu czy musimy mieć wszystko dokładnie opisane i podane na tacy?

Wszystko zależy jednak, co oczywiste, od czytelnika – jeżeli ktoś nie lubi takiej zabawy w kotka i myszkę, to rozczaruje się „Burzą". Dla mnie to była lektura bardzo wymagająca, ponieważ cały czas musiałam być czujna i decydować o tym, w jakich kwestiach mam wierzyć Andreasowi, a gdzie zobaczyć jego szaleństwo. Dlatego też Steve Sem-Sandberg pozwolił mi inaczej spojrzeć na opisaną w książkach historię – w „Burzy" nie szuka się prawdy, ale pozorów normalności. Jak widać, nie tylko szwedzki kryminał czy thriller potrafi zaskakiwać czytelnika.

Anna Wolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (455)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 396
Łukaszo | 2018-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Od północy nadciągały ciemne chmury. Cała wyspa zaczęła tonąć w mroku. Stoisz nad brzegiem jeziora, a za tobą unosi się ponury cień Żółtego Domku. Nie potrafisz wyjaśnić, co tak naprawdę ciągnie cię do tego miejsca. Chciałbyś aby wszytko co cię gnębi znalazło swój kres. Stoisz nad brzegiem jeziora, a tymczasem wiatr niesie pierwsze pomruki Burzy.

Czy może być coś bardziej tajemniczego niż wyspa okrytą kłębem sekretów i jej dziwni mieszkańcy? Takie pytanie nie dawało mi spokoju już po samym przeczytaniu opisu na tylnej okładce. "Burza" jest opowieścią o poszukiwaniu swojej tożsamości, o godzeniu się ze wspomnieniami i skrytym brzemieniu ciągnącym się od lat. Wszystko zdaję się tu tonąć w ponurym, gęstym klimacie, który co raz bardziej przytłacza z każdą przeczytaną stroną. Z czasem zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń, które nabierają kształtów, a sam autor...

książek: 531
Jeżynka | 2018-04-16
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 16 kwietnia 2018

To nie jest thriller z pierwszej dziesiątki bestsellerów Empiku. Nie jest to też krwawy kryminał z mroźnej północy. A mimo to "Burza" Stevea Sema-Sandberga to jedna z mroczniejszych, tajemniczych i poruszających wyobraźnię książek jakie ostatnio przeczytałam. Książka o rodzinie, poszukiwaniu korzeni i kruchości ludzkiego życia a wszystko to w scenerii niegościnnej wyspy zasnutej gęstą mgłą gdzie każdy z jej nielicznych mieszkańców strzeże swoich sekretów.

W rodzinne strony powraca Andreas. Chce uporządkować sprawy po śmierci swojego opiekuna Johannesa który wychował go i jego siostrę Minnę po tajemniczym zniknięciu z wyspy ich rodziców. Mimo iż obiecali wrócić po dzieci wszelki słuch o nich zaginął. Andreasowi pozostały tylko nieliczne fotografie z wczesnego dzieciństwa które traktuje jak relikwie.
Ta zagadka co się z nimi stało, dlaczego musieli w pośpiechu opuścić dom i dzieci i dlaczego nigdy po nie nie wrócili staje się obsesją Andreasa. Odpowiedzi na te pytania po wielu...

książek: 184
alak | 2018-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 stycznia 2018

Podglądanie świata, podsłuchiwanie rozmów, obserwowanie życia, poznawanie bohaterów - w ten sposób odbieram "Burzę". Johannes był zwykłym człowiekiem i mógłby mieć normalne życie. W moich oczach i myślach roztacza się jednak fascynujący i nieznany obraz życia na jednej z wysp Norwegii w pierwszej połowie XX wieku, będący tłem dla rozgrywającej się tragedii.
Małe bambusowe pudełko z Jawy ozdobione kolorową dżunglą palm i polem, które rolnik w słomkowym kapeluszu orał pługiem zaprzęgniętym w woły. To skarbnica przeszłości, która kryje tajemnicę z dzieciństwa bohatera. Zdjęcia wyzwalają lawinę wspomnień z zamierzchłych czasów, kiedy rodzice znikają nagle.
Kolejne rozdziały niespiesznie odkrywają drobiazgi z życia bohatera, ukazują kolejne niedomówienia i tajemnice.
Dobrze napisaną prozę czyta się niespiesznie, delektując się każdą odsłoną kolejnych wydarzeń. Aż szkoda kończyć czytanie powieści.

książek: 890
Kasia | 2018-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 czerwca 2018

Rozrachunek głównego bohatera z trudnym dzieciństwem,z tajemnicami związanymi z wyspą i jej mieszkańcami. Książka dość trudna w odbiorze, narracja w pierwszej osobie i brak chronologii w trakcie opowiadania zmusza czytelnika do sporego skupienia. Mimo to warto poświęcić jej czas, polecam

książek: 445
zaczytana | 2018-03-13
Przeczytana: 13 marca 2018

"Burza" to nie powieść to opowieść, która ma pokazać, jak nieświadome niczego dzieci stają się nosicielami ciężaru ponad ich siły. Wplątane w sieć zależności, z którymi nie poradziłby sobie nawet dorosły.

Napisana pięknie, ale czegoś mi zabrakło.

książek: 1095
malena | 2018-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2018

"Dziecko we mgle"

Czytanie "Burzy" Steve'a Sema-Sandberga to jak dobrowolne, stopniowe zanurzanie się w gęstą, nieprzeniknioną mgłę, na tyle nieprzeniknioną, że nie jesteśmy w stanie zaufać naszym zmysłom. Jedynym stałym punktem orientacyjnym wydaje się nam głos narratora, a zarazem bohatera tej opowieści - Andreasa. Wierzymy, że całe to błądzenie, potykanie się: o przeszłość, o teraźniejszość, o kłamstwa, o prawdę - pozwoli nam nie tylko wydostać się z tej mlecznej pułapki, ale sprawi, że opuścimy ją z poczuciem, że było warto, że trud, jaki włożyliśmy w przedzieranie się przez tę wymagającą uwagi i skupienia prozę się opłacił. Wierzymy, że uda nam się z tej pokawałkowanej, rozczłonkowanej, posiekanej fabuły złożyć obraz lub choćby jego część. W przeciwnym wypadku pozostanie nam jedynie rozsmakowywanie się, delektowanie samym kawałkowaniem, członkowaniem, siekaniem. Zachwyt nad zdeformowaną formą, z której nie powstanie żaden odlew, a jego usilne tworzenie, odtwarzanie - to...

książek: 537
Lady Margot | 2018-01-31

LADYMARGOT.PL

W życiu każdego czytelnika, a przynajmniej taką mam nadzieję, przychodzi czas, kiedy potrzebuje on przeczytać kawał porządnej, ambitnej literatury. Na bok idą romanse, kryminały, horrory, zanurzamy się w wygodnym fotelu i delektujemy pięknym językiem, opisami, cudownymi historiami. Tak właśnie dzieje się, kiedy bierzemy do ręki „Burzę” autorstwa Steve’a Sem-Sandberga, jednego z wielokrotnie nagradzanych, najpopularniejszych i najciekawszych norweskich pisarzy współczesnych.

Wydawnictwo Literackie nie pierwszy już raz przyszło mi z pomocą, kiedy poszukiwałam literatury z tzw. „wyższej” półki. Być może pamiętacie, że obiecałam sobie czytać w tym roku więcej wartościowych pozycji, ponieważ podczas robienia podsumowania ubiegłorocznej listy lektur, z przykrością stwierdziłam, że z trudem ustalić mogę TOP3 najlepszych książek, jakie w 2017 roku miałam w ręce… W tym roku taka sytuacja nie może się powtórzyć.

Wracając jednak do „Burzy” – jeśli macie podobne postanowienie...

książek: 255
niepoczytalna com | 2018-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lutego 2018

https://czarnatulipanna.wordpress.com/2018/02/04/burza/

Powieść moralnego niepokoju

Czy nasze wspomnienia z dzieciństwa są prawdziwe? Czy naprawdę coś pamiętamy, czy tylko słyszeliśmy tę historię tak wiele razy, że uznaliśmy, że wydarzyła się naprawdę? Jak bardzo nasze wspomnienia zmodyfikował upływający czas? Jaki wpływ miał nasz dziecięcy punkt widzenia? A może wszystko nam się przyśniło?

Andreas wraca na wyspę, na której się wychował, by uporządkować swój rodzinny dom po śmierci dawnego opiekuna. Niedostępna (na wielu płaszczyznach) wyspa skrywa jednak swoje mroczne tajemnice i niechętnie przyjmuje przybyszy z zewnątrz. Choć pozornie wszyscy są uprzejmi i z uprzejmością odnoszą się też do głównego bohatera, wyczuwalna jest atmosfera wrogości z czasem przekształcająca się w agresję, której źródła nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

Steve Sem-Sandberg porywa czytelnika narracją, w której ciężko oddzielić prawdę od kłamstwa, rzeczywistość od wyobrażenia, jawę od snu. Choć fabuła...

książek: 288
Sepia | 2018-02-22
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2018

Andreas, sierota wychowywany przez Johannesa wraca na wyspę, gdzie spędził dzieciństwo, aby pożegnać swojego zmarłego opiekuna. Snuje wspomnienia ze swoich lat młodzieńczych, stopniowo odkrywając bolesne tajemnice. Wprawdzie Andreas szuka powiązań, dociera do ludzi, rozpytuje i gromadzi fakty, jednak nie dają mu one satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie, co stało się z jego rodzicami, którzy przed laty, zmuszeni nagle wyjechać, pozostawili Andreasa i jego siostrę Minnę pod opieką sąsiada - Johannesa. Nigdy nie wrócili...
Po wielu latach Andreas dochodzi do prawdy, która wyłania się stopniowo w trakcie jego rozmyślań i poszukiwań. Zatraca się tu granica pomiędzy faktami, a konkluzjami: do końca nie wiemy, czy odkrycia Andreasa to obiektywna prawda, czy jego wyobrażenia. Na koniec zostajemy z przekonaniem, że tak faktycznie musiała wyglądać historia rodziny Lehmanów. Innej możliwości nie mamy.

Klimat powieści duszny, pełen niedomówień i wewnętrznego brzemienia skrywanej prawdy...

książek: 284
zetbasia | 2018-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2018

Norweska wyspa. niewielka, nieufna, zamknięta społeczność. Klimat książki mroczny i pełen niepokoju. Główny bohater wraca na wyspę po śmierci człowieka, który go wychowywał. Chce uporządkować dom. Spotyka się z nieprzychylnym przyjęciem stałych mieszkańców wyspy. Porządki wywołują falę wspomnień z dzieciństwa mieszających się z wytworami dziecięcej wyobraźni. Mnożą się pytania i wątpliwości. Po lekturze pozostaje lekki niepokój i niedosyt, nie wszystko zostało wyjaśnione do końca.

zobacz kolejne z 445 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd