Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie mówcie, że nie mamy niczego

Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,83 (23 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
7
7
4
6
2
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Do Not Say We Have Nothing
data wydania
ISBN
9788308064245
liczba stron
584
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
AMisz

Nominowana do Nagrody Bookera powieść kanadyjskiej pisarki, której talent zachwycił samą Alice Munro. „Ojciec opuścił nas dwukrotnie w ciągu jednego roku. Po raz pierwszy, aby zakończyć swoje małżeństwo, i po raz drugi, gdy odebrał sobie życie”. Przyczyny rodzinnej tragedii, która stała się udziałem Marie Jiang, sięgają głęboko w przeszłość, a o ich odkryciu zadecyduje przypadek. Marie,...

Nominowana do Nagrody Bookera powieść kanadyjskiej pisarki, której talent zachwycił samą Alice Munro.

„Ojciec opuścił nas dwukrotnie w ciągu jednego roku. Po raz pierwszy, aby zakończyć swoje małżeństwo, i po raz drugi, gdy odebrał sobie życie”. Przyczyny rodzinnej tragedii, która stała się udziałem Marie Jiang, sięgają głęboko w przeszłość, a o ich odkryciu zadecyduje przypadek.

Marie, nauczycielka matematyki w Vancouver, pochodzi z rodziny chińskich emigrantów. Wiele faktów z życia swoich bliskich pozna jednak dopiero dzięki obcej osobie – studentce z Pekinu, która uciekła do Kanady po masakrze na placu Tiananmen. Dowie się między innymi, że ojciec był studentem konserwatorium w Szanghaju. Dlaczego nigdy jej o tym nie opowiedział? Dlaczego w ich domu nie było fortepianu, na którym ponoć grał po mistrzowsku? Rodzinna historia, którą Marie powoli składa z okruchów wspomnień i świadectw różnych osób, okazuje się być kłębkiem skomplikowanych relacji uczuciowych i wielu dramatów, rozgrywających się w cieniu, ale i w bezpośrednim następstwie, totalitarnej polityki Mao Zedonga.

Epicka i liryczna, zbudowana kunsztownie niczym sonaty Bacha, które pobrzmiewają na wielu jej stronach, melancholijna i pełna humoru oraz ciepła powieść Madeleine Thien jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń 2016 roku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2017

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (608)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6317

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA – książka ukaże się 25 października 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego

„Nie mówcie, że nie mamy niczego” to powieść, która znalazła się w finale Nagrody Bookera. I nie bez kozery, gdyż to książka wybitna, wielowarstwowa, napisana z rozmachem, w dodatku niezwykle barwnym i kunsztownym językiem.

Akcja obejmuje ponad pół wieku, od Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej w Chinach po czasy współczesne.
Na przestrzeni tych lat poznajemy skomplikowane losy dwóch chińskich rodzin, uwikłanych wbrew własnej woli w bezwzględną historię, w której człowiek jest tylko nic nieznaczącym pionkiem.

Wydarzenia nie układają się tu w sposób chronologiczny. Poznajemy je wyrywkowo, głównie dzięki wspomnieniom studentki, która po masakrze na Placu Tiananmen w 1989 roku uciekła do Kanady. Tu znalazła chwilowe schronienie u rodziny, która znacznie wcześniej wyrwała się z komunistycznych Chin.

Jak się okazuje, obie familie łączy bolesna, owiana tajemnicami...

książek: 842
Izabela Pycio | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2017

"Jest tylko jeden sposób, by przekroczyć rzekę - trzeba stopami wyczuć kamienie."

Powieść niezwykle oczarowuje i zachwyca. Wyjątkowo silnie wkrada się w myśli czytelnika. Przenikamy do jej świata intensywnie, głęboko, emocjonalnie. Wzruszająco odbieramy podawane w pięknej formie dramatyczne losy zwykłych ludzi. Strony książki mocno przesiąknięte azjatycką mentalnością, chińską kulturą, świadectwami tragicznej historii, krwawymi bruzdami politycznych wydarzeń, terroru, reperkusji, więzień, przesłuchań, tortur, ciężkich robót.

Demonstracje rozbijane przez komunistyczne siły rządzące, wyłapywani wrogowie narodów, podważający i odwracający się od jedynie słusznej ideologii. Łamanie psychologiczne człowieka przez bezlitosny reżim, okradanie z godności, kiedy to nawet członkowie jednej rodziny odwracają się wzajemnie od siebie. Ale bywa też odwrotnie, jeszcze mocniej cementują bliskie relacje. Siła i słabości ludzkich charakterów, uaktywniające się w pełnym świetle ekstremalnych...

książek: 731
adb | 2017-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2017

"Nie mówcie, że nie mamy niczego" jest sagą, to opowieść o dwu rodzinach chińskich muzyków z Szanghaju. Historię obu rodzin odkrywa Marie, dziecko chińskich emigrantów, mieszkających w Kanadzie. Te 600 stron stworzone przez Madeleine Thien zachwyca od początku do końca, chociaż historia jest gorzka i wstrząsająca. Nawet dla Polaka, pamiętającego komunizm obraz totalitaryzmu w chińskim wydaniu będzie potworny w swoim okrucieństwie.

Główni bohaterowie to troje młodych muzyków: kompozytor, pianista i skrzypaczka, ale ich życie bardziej niż od nich samych zależy od partii i polityki. Historia obu rodzin jest ściśle powiązana z historią komunistycznych Chin i w zasadzie jest "ilustracją' wydarzeń historycznych od lat 50. XX w. po współczesność.
Rewolucja kulturalna, zapoczątkowana w 1966 r. to w rzeczywistości rewolucja antykulturalna, której celem było wyniszczenie kulturalnej i intelektualnej elity, niszczenie indywidualizmu i całkowite podporządkowanie jednostki aparatowi...

książek: 1714
Monka | 2017-10-21
Przeczytana: 19 października 2017

"Nie mówcie, że nie mamy niczego" to przejmująca saga o chińskich rodzinach, których życie zostało boleśnie naznaczone przez historię. To również emocjonująca podróż do tajemniczego świata. To wreszcie wspaniały obraz, który ukazuje historię niezwykłego kraju od rewolucji kulturalnej po czasy współczesne. Ta powieść przykuwa uwagę czytelnika już od pierwszych przeczytanych zdań."Ojciec opuścił nas dwukrotnie w ciągu jednego roku. Po raz pierwszy, aby zakończyć swoje małżeństwo, i po raz drugi, gdy odebrał sobie życie" Tymi przejmującymi słowami zaczyna się powieść Madeleine Thien i taka wzruszająca oraz niezwykle emocjonująca jest cały czas. Co rusz możemy odczytać w niej słowa, które poruszają nas do głębi i zmuszają do refleksji. Napisana ciekawym stylem i pięknym językiem hipnotyzuje i porusza w czytelniku wiele emocji. To nie jest oschła opowieść o bezosobowej historii, wręcz przeciwnie ukazuje przejmujące losy jednostki, kiedy jej życie nagle zostaje zaplątane w wielką...

książek: 573
MałaPisareczka | 2017-10-25
Przeczytana: 25 października 2017

"Ojciec opuścił nas dwukrotnie w ciągu jednego roku. Po raz pierwszy, aby zakończyć swoje małżeństwo, i po raz drugi, gdy odebrał sobie życie."

Marie nie ma ojca i czasami ma wrażenie, jakby nigdy go nie miała. Dopiero długo po jego śmierci dowiaduje się, że był on mistrzem fortepianu. Nigdy nie przyszło jej to do głowy, ponieważ w ich domu nie stoi żaden instrument. Wiele faktów z życia swoich bliskich pozna dopiero dzięki obcej osobie – studentce z Pekinu, która uciekła do Kanady po masakrze na placu Tiananmen. To właśnie ona stanie się przyczynkiem do poszukiwań tajemnic rodzinnej historii. A w tle będzie rozbrzmiewała muzyka Bacha.

Madeline Thien to nowa gwiazda kanadyjskiej i światowej literatury. W Polsce oficjalnie debiutuje ciekawym tytułem Nie mówcie, że nie mamy niczego 25. października 2017 roku. Napisała historię opartą na faktach, choć opowiadaną przez fikcyjnych bohaterów. To opowieść o rewolucji społecznej w Chinach, której bezpośrednim następstwem okazała się...

książek: 11
Zdzisław | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2017

Jesienny wieczór, o parapet okna uderzają krople deszczu. Z głośnika odtwarzacza płyną dźwięki „Wariacji Goldbergowskich” Bacha. Dziś tak piękna kołysanka nie usypia mnie, bo głęboko poruszające losy Chińczyków spędzają sen z powiek. Madeleine Thien w swojej powieści „Nie mówcie, że nie mamy niczego” opowiada o ludziach, dla których muzyka była ucieczka od rzeczywistości, rozwijaniem talentów, formą realizacji marzeń. Kiedy czasem brakowało słów, wystarczały dźwięki. Taki był ming (los, życie) w państwie rządzonym przez Wielkiego Sternika, gdzie bezwzględne posłuszeństwo, bezgraniczne zaufanie, fanatyzm rewolucyjny zrodziły specyficzny terror. Historia ugrupowań rasistowskich na świecie nie była tak szokująca, jak fakt znęcania się, mordowania w ramach tego samego społeczeństwa. Dzięki mistrzowskim umiejętnościom autorki piękno klasycznej poezji, rodzinnych wspomnień, wrażliwa interpretacja muzyki równoważyły szokujące sceny poniżania ludzi. Nie ma narodu, społeczeństwa, które...

książek: 436
DeVi | 2017-11-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2017

W 1949 roku Mao Zedong był bliski władzy. Tak oto powstała Chińska Republika Ludowa. Całkowicie komunistyczna. Całe społeczeństwo absolutnie podporządkowane Przewodniczącemu Mao. W tych czasach przyszło żyć Wróblowi, młodemu i ambitnemu muzykowi. Utalentowany młodzieniec próbuje znaleźć swoje miejsce w kraju, gdzie tacy jak oni są potrzebni. Do momentu, gdy dwie ideologie zaczynają ze sobą walczyć, a wszystko, co miał przestało istnieć. Jak odnaleźć siebie, kiedy każdy indywidualny akcent jest zabijany w zarodku? Kiedy spełniasz się zgodnie z wolą Przewodniczącego Mao, ale i tak jesteś nazwany rewolucjonistą i zdrajcą kraju? Dlaczego nikt nie słucha Twej muzyki, nie wsłucha się w jej melodie i odkryje prawdziwe piękno? Piękno, które tworzy zjednoczony kraj, a nie bezsensowną wojnę o władzę? Wróbel za młodu robił to, co kochał, by zostać za to potępionym. Nikt nie słuchał jego słów, bo nigdy ich nie wypowiedział. Tak samo jak jego muzyki.

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się,...

książek: 1061

Madeleine Thien stworzyła niesamowitą opowieść, którą mogłam przeczytać przedpremierowo dzięki Wydawnictwu Literackiemu, za co jestem ogromnie wdzięczna.
Wszystko toczy się wokół dwóch chińskich rodzin, których dzieje odkrywa Marie, dziecko chińskich imigrantów, zamieszkałych w Kanadzie.

Trójka głównych bohaterów jest silnie związana z muzyką; pianistka, kompozytor i skrzypaczka, których życie ściśle łączy się z polityką komunistyczną Chin, a z którą starają się walczyć, ale cały czas poddawani są ciężkim i wyczerpującym próbom.
I to właśnie za pomocą muzyki poznajemy tą historię, napisaną pięknym językiem, ukazując wielowarstwowość historii. Tło polityczne i reżim ukazują nam walkę o wolność i trochę swobody, która w czasie tamtych wydarzeń, demonstracji i krwawych rządach była niemożliwa do osiągnięcia.

Jestem zachwycona przekazem tej książki, językiem, w którym została napisana i ponadczasowym podejściem do polityki, rewolucji i problemach zwykłych ludzi, którzy dążą...

książek: 553
Books_and_Beauty | 2017-11-07
Przeczytana: 04 listopada 2017

„Wenie Marzycielu, ryzykowana to rzecz sądzić, że opowieść może mieć koniec. Potencjalnych zakończeń jest tyle samo, ile możliwych początków”.

Skończyłam czytać tę doskonałą powieść przedwczoraj i wciąż nie mogę przestać o niej myśleć. Na początku opowieści poznajemy Marie, młodą Chinkę, która opowiada historię swej rodziny. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych wraz z matką mieszkała w Vancouver w Kanadzie. Jej ojciec jakiś czas wcześniej wyjechał do Chin i tam odebrał sobie życie. Wkrótce w ich domu pojawia się Ai-ming, studentka z Pekinu, która uciekła z kraju po zamieszkach na Placu Tiananmen. Kim jest dziewczyna? Dlaczego ojciec popełnił samobójstwo? Co łączy rodzinę z Ai-ming z rodziną Marie? Te pytania wyznaczają cały kierunek książki, wraz z Marie szukamy na nie odpowiedzi. A te odkrywane są stopniowo, ze strzępków wspomnień, opowieści Ai-ming, dokumentów, a w końcu po latach także z podróży do Chin i bezpośredniej konfrontacji z przeszłością. Wraz z...

książek: 655
Jerzy | 2017-11-11
Przeczytana: 09 listopada 2017
zobacz kolejne z 598 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Muzykę klasyczną poznałam dzięki baletowi - wywiad z Madeleine Thien

Kanadyjska pisarka Madeleine Thien, autorka powieści „Nie mówcie, że nie mamy niczego”, opowiada nam o Bachu, Chinach Mao Zedonga, rewolucji kulturalnej i emigracyjnej historii swojej chińsko-malezyjskiej rodziny. Książka, która znalazła się w finale Nagrody Bookera w 2016 roku, ukazuje się w przekładzie Łukasza Małeckiego nakładem Wydawnictwa Literackiego.


więcej
Sprawdź, co będziemy czytać jesienią

Jakie tytuły mają w swoich jesiennych zapowiedziach polskie wydawnictwa? Czytelnicy będą usatysfakcjonowani - znajdzie się coś dla miłośników skandynawskich kryminałów, teorii spiskowych, powieści obyczajowych i literatury pięknej rodzimych i zagranicznych autorów. Czas oszczędzać pieniądze na książkowe zakupy, bo będzie w czym wybierać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd