6,88 (124 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
3
8
27
7
39
6
27
5
11
4
6
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324041251
liczba stron
192
język
polski
dodała
Ag2S

To historia o miłości, w którą trudno uwierzyć. Na początku rozmawiali przy użyciu alfabetu Morse’a. Kawałkiem metalu lub knykciem stukali w dzielącą ich ścianę. Pewnej nocy ona opowiedziała mu całą historię Tristana i Izoldy. Gdy przeniesiono ich do innych więzień, pisali do siebie listy. W jednym tak Ju pisał do Małej: „Cóż za radość szalona – otrzymałem dwa listy od Ciebie. Dwa nowe...

To historia o miłości, w którą trudno uwierzyć.

Na początku rozmawiali przy użyciu alfabetu Morse’a. Kawałkiem metalu lub knykciem stukali w dzielącą ich ścianę. Pewnej nocy ona opowiedziała mu całą historię Tristana i Izoldy.
Gdy przeniesiono ich do innych więzień, pisali do siebie listy. W jednym tak Ju pisał do Małej:

„Cóż za radość szalona – otrzymałem dwa listy od Ciebie. Dwa nowe strumienie otuchy…”.

Pierwszy raz – bez krat, siatek i zasuw – zobaczyli się na swoim ślubie.
Mała i Ju to pseudonimy Wiesławy Pajdak i Jerzego Śmiechowskiego – łączniczki i żołnierza Polski Podziemnej walczących z niemieckim okupantem. Za działalność niepodległościową po II wojnie światowej zostali skazani na lata stalinowskiego więzienia. Tam właśnie się w sobie zakochali.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoznak.pl/ksiazka/Krotka-histo...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoznak.pl/ksiazka/Krotka-histo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (534)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 505
Jeżynka | 2018-04-05
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 05 kwietnia 2018

To historia tak niesamowita że trudno w nią uwierzyć. W mrocznej Polsce, kraju zrujnowanym przez II wojnę, trwa czerwony terror. Więzienia pełne są byłych żołnierzy AK i ludzi nie zgadzających się na nowy porządek.
Właśnie w więziennej scenerii rozgrywa się ta opowieść: ona młodziutka studentka stomatologii, on chłopak z Wybrzeża zaangażowany w działania które uderzały w nowe władze. Jako osadzeni "spotykają się" w warszawskim więzieniu. Choć słowo "spotykają" nie jest właściwe. Ich cele sąsiadują ze sobą więc aby zabić nudę i zdobyć jakieś informacje o tym co na zewnątrz zaczynają ze sobą rozmawiać alfabetem Morse'a. Z tych rozmów nawiązuje się głęboka relacja która szybko przeradza się w miłość. Wiesia i Jurek nie widzą się, nie słyszą nawet swego głosu ale kochają się jak Tristan i Izolda.
Udaje im się pielęgnować to uczucie przez lata jakie jedno i drugie spędzają w więzieniach. Przez ten czas muszą wystarczyć im listy: pełne tęsknoty, smutku ale i nadziei na wspólne życie....

książek: 1219
Anna | 2018-03-25
Przeczytana: 24 marca 2018

„Krótka historia o długiej miłości” Angeliki Kuźniak i Eweliny Karpacz-Oboładze to świadectwo miłości, która zrodziła się w stalinowskim więzieniu. Wiesława Pajdak, Mała i Jerzy Śmiechowski, Ju, łączniczka i żołnierz Polski Podziemnej walczący z niemieckim okupantem za działalność niepodległościową po II wojnie światowej zostali skazani na lata więzienia. Tam właśnie się w sobie zakochali. To Mała nawiązała kontakt z Ju. Pewnej grudniowej soboty używając alfabetu Morse'a wystukała w ścianę sąsiedniej celi krótkie pytania"Kto tam siedzi?", "Z jakiej sprawy?", "Może wie, co tam na wolności".
Tak się zaczęła znajomość, która z czasem przerodziła się w miłość. Jerzy odsiadywał sześcioletni wyrok. Wiesława wkrótce wypuszczona, po pewnym czasie znów aresztowana i skazana na sześć lat więzienia. On w jednym więzieniu, ona w innym. Już nie mogli porozumiewać się przez ścianę. Jakże brakowało im tych rozmów. Dowiadywali się o sobie za pośrednictwem listów, które przesyłał do obojga ojciec...

książek: 1718
cymelium | 2018-03-13
Przeczytana: 13 marca 2018

,,Takiej miłości więc nam życzę. .."
Tylko tyle mogę napisać po lekturze tej książki.
Nie będzie tym razem gwiazdek. Sama historia przepiękna. Sposób jej opisania....jak dla mnie troszkę po macoszemu.
Książka na jeden wieczór. Szkoda że aż tak po krótce napisana. Ale i tak polecam.

książek: 1073
malena | 2018-04-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2018

"Puste koperty"

"Stalinowskie więzienia" - takie sformułowanie pojawia się na okładce tej książki, zresztą ta powielana półprawda, zdaje się być na tyle silnie zakorzeniona, że nikt nie zwraca na nią uwagi. Już wyobrażam sobie minę bliskiego członka mojej rodziny, gdy wypowiadam przy nim te słowa. Wiem, co by mi odpowiedział, więc pozwolę sobie go tutaj przytoczyć: "w czasie wojny siedziałem w więzieniu, katowali mnie Niemcy, po wojnie za członkowstwo w AK siedziałem również w więzieniu (z wyrokiem śmierci) katowali mnie Polacy, żadnego Sowieta nie miałem okazji spotkać osobiście". Zresztą w stalinowskim więzieniu, a potem w stalinowskim łagrze inny członek mojej rodziny spędził dwadzieścia lat. Może dla ogółu nie ma to znaczenia, jednak dla mnie ma i to zasadnicze, więc pozwolę sobie pozostać przy własnym nazewnictwie i w dalszej części pominę ów zbytnio upraszczający, i oczyszczający co niektórych, przymiotnik: "stalinowskie". Oczywiście miło jest, gdy można całkowicie...

książek: 386
astaldohil | 2018-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2018

Życie pisze najbardziej przejmujące historie, i te piękne, i okrutne. Miłość Wiesławy Pajdak i Jerzego Śmiechowskiego ("Małej" i "Ju", jak się pieszczotliwie nazywali) zaczęła się od opowieści o Tristanie i Izoldzie wystukanej alfabetem Morse'a na murze odgradzającym dwie więzienne cele. Od tej chwili, Wiesia i Jerzy, skazani na lata uwięzienia za działanie "w celu obalenia przemocą ludowo-demokratycznego ustroju Państwa Polskiego" bezgranicznie zakochali się w sobie.

Pomiędzy tym dniem a momentem, w którym stając na "ślubnym kobiercu" (ślub odbył w więzieniu w Grudziądzu) wreszcie dane im się było spotkać, upłynąć musiały długie lata upokorzeń, opresji i strachu a jedynym, co trzymało ich przy życiu i zdrowych zmysłach była ich wzajemna miłość. "Rozmawiali" ze sobą listami, w których doręczaniu pośredniczył ojciec Jerzego. "Papa", jak go oboje nazywali, również pokochał i traktował podwójnie osieroconą w wyniku działań aparatu systemu (matka Wiesi, która nie zniosła uwięzienia i...

książek: 123
matram | 2018-05-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Książka ta opowiada o bardzo nieprawdopodobnej i pięknej miłości, która przetrwała nie tylko lata, ale i bardzo trudne warunki. Jest to opowieść o miłości pomiędzy łączniczką i żołnierzem podziemia, którym po wojnie Polska Ludowa bardzo wymownie „podziękowała” za walkę o ojczyznę zamykając ich w więzieniu.

Po tych kilku słowach wstępu większość pewnie będzie się zastanawiać co takiego wyjątkowego było w miłości ‘Małej’ i ‘Ju’. Otóż zrodziła się ona pomiędzy dwójką ludzi, którzy siedzieli w sąsiadujących celach i którzy poznali się, zakochali i zaręczyli rozmawiając za pomocą alfabetu Morse’a. Dodam, że pierwszy raz naprawdę zobaczyli się podczas ślubu, który odbył się w więzieniu - po kilku latach od poznania, kiedy Jerzy już odzyskał wolność, natomiast Wiesia ciągle czekała na ten dzień w Grudziądzu.

„Krótka historia o długiej miłości” składa się w większości z listów jakie między sobą wymieniali kochankowie. Ponieważ niemożliwa była korespondencja między zakładami karnymi, w...

książek: 480
BWO | 2018-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2018

"Krótka historia o długiej miłości" to książka zdecydowanie niezwykła. Napisana tak prosto, jak prosta była miłość, która w powojennych, komunistycznych czasach połączyła Małą i Ju. Książka, na którą w dużej mierze składają się listy pisane z i do więzienia, z pewnością nie szczyty sztuki epistolarnej, ale przebija z nich wielka troska i miłość. Pomiędzy listami tylko fakty, bez oceniania, bez zadęcia i megalomanii. Taki sposób narracji pozostawia wielkie pole do popisu dla wyobraźni czytelnika. Książka trudna, bo trudne to były czasy, a jednocześnie pełna wzruszeń.

Zdecydowanie polecam do "wciągnięcia" na jednym oddechu, a potem do spokojnego wracania z sentymentem. Przeczytawszy, z pewnością nie da się jej zapomnieć. W obecnych czasach, gdy nawet ślub nie jest "na zawsze" taka miłość, jak ta Małej i Ju, już się nie zdarza.

książek: 189
czytanieWwannie | 2018-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2018

Niezwykle przejmująca historia wyjątkowej miłości. Autorki w świetnym stylu zrelacjonowały realia mokotowskiego więzienia, gdzie ,,zdrajcy narodu'' jeszcze przez wiele lat po wojnie znosili upokorzenia, byli torturowani i stawiani pod ostrzałem pytań. Dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła, urzekła i wstrząsnęła. ,,Krótka historia długiej miłości" otwiera oczy na jakość uczucia które może zrodzić się między dwojgiem ludzi, którzy żyją w okrutnych warunkach, w ciągłym strachu o swoje życie i los, ale wciąż wierzą, że jest jakieś ,,i żyli długo i szczęśliwie”. Może właśnie dlatego finał tej historii jest radosny. Długo można by rozprawiać na temat ogromu emocji, jakie niesie za sobą lektura tej książki, ale uważam że sam tekst broni się najlepiej. Serdecznie polecam.

książek: 752
Bibliofilem_być | 2018-02-11
Na półkach: 2018, Przeczytane

Angelika Kuźniak i Ewelina Karpacz-Oboładze w “Krótkiej historii o długiej miłości” przybliżają czytelnikowi niesamowitą historię Wiesławy Pajdak i Jerzego Śmiechowskiego. Poznali się zaraz po wojnie - obydwoje uznani za zdrajców Polski Ludowej, trafili do tego samego więzienia i sąsiadujących ze sobą cel. Przypadek chciał, że to właśnie Jerzy odpowiedział na pytania Wiesi wystukane w ścianę alfabetem Morse’a: “Kto tam siedzi? Z jakiej sprawy? Może przyszedł niedawno i wie, co na wolności”? Tak zaczęła się miłość, o której powinny powstawać książki i filmy.

Autorki przedstawiają losy Ju i Małej, przytaczając wiadomości i listy wymieniane między zakochanymi, między więzieniami i dzięki ojcu Jerzego. Oddają głos bohaterom, same tylko uzupełniając fakty i nakreślając sytuacje. Czytając tę korespondencję ciężko uwierzyć, że można przelewać na papier tyle miłości, mimo że nigdy tak naprawdę się nie spotkali twarzą w twarz, nie wiedzieli, jak wyglądają, znali tylko swoje głosy. Ojciec...

książek: 591
mirabelka01 | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lutego 2018

Literatura opiera się na historiach o miłości. To, czy lubimy takie wątki, to w sumie rzecz drugorzędna, bo rzadko która książka jest ich całkowicie pozbawiona i uciec się od tego zwyczajnie nie da. ;) Ja zdecydowanie wolę, gdy książka ma coś jeszcze, jakiś dodatkowy pierwiastek, który mnie w niej urzeknie, a nie tylko wątek romansowy. Krótka historia o długiej miłości miała szansę trafić do mojego serca, bo opiera się na prawdziwych, wręcz niewiarygodnych losach ludzkich Czy jej się to udało?

Angelika Kuźniak i Ewelina Karpacz-Oboładze zbudowały swoją książkę na prawdziwej historii, zaczynającej się w roku 1947. To wtedy w więzieniu, skazani za zbrodnie polityczne przeciw komunistycznemu rządowi, poznają się Wiesława Pajdak i Jerzy Śmiechowski. Nie mają szansy się zobaczyć, dotknąć, czy osobiście spotkać, aż do dnia swojego ślubu. Porozumiewają się jedynie za pomocą alfabetu Morse’a, stukając w dzielącą ich ścianę. Później piszą do siebie listy – niezwykle żarliwe, przepełnione...

zobacz kolejne z 524 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
  • Znak nr 758-759
    Znak nr 758-759
    Wit Szostak, Wojciech Bonowicz, Angelika Kuźniak, Janusz Poniewierski, Zbigniew...
  • Znak nr 757
    Znak nr 757
    Angelika Kuźniak, Jan Woleński, Janusz Poniewierski, Józefa Hennelowa, Jakub Ko...
  • Znak nr 756
    Znak nr 756
    Andrzej Brzeziecki, Angelika Kuźniak, Bartłomiej Dobroczyński, Paweł Mar...
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Światy moich bohaterów układam ze szczegółów

Z Angeliką Kuźniak, reporterką, autorką m.in. książek o Zofii Stryjeńskiej, Papuszy, Ewie Demarczyk, w związku z premierą ksiażki „Krótka historia o długiej miłości” rozmawia Zofia Karaszewska.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd