Niksy

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: Znak
7,39 (487 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
61
8
145
7
127
6
67
5
20
4
10
3
7
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Nix
data wydania
ISBN
9788324049585
liczba stron
862
język
polski
dodała
Ag2S

Samuel ze wszystkimi szczegółami zapamiętał dzień, w którym opuściła go matka. Podobnie jak noc, kiedy pocałował ukochaną, i popołudnie nad stawem w lesie, gdzie ostatni raz widział najlepszego przyjaciela. Wszyscy oni nagle zniknęli z jego życia. Choć Samuel ukrył się w wirtualnym świecie Elflandii, by tam zabijać potwory, ani przez chwilę nie przestał myśleć o tych, których utracił. Gdy po...

Samuel ze wszystkimi szczegółami zapamiętał dzień, w którym opuściła go matka. Podobnie jak noc, kiedy pocałował ukochaną, i popołudnie nad stawem w lesie, gdzie ostatni raz widział najlepszego przyjaciela. Wszyscy oni nagle zniknęli z jego życia.

Choć Samuel ukrył się w wirtualnym świecie Elflandii, by tam zabijać potwory, ani przez chwilę nie przestał myśleć o tych, których utracił. Gdy po latach wyruszy w podróż, by odkryć prawdę o swojej rodzinie, przekona się, że jego dotychczasowe życie było ulotną grą pozorów. Przyszedł czas, by zmierzyć się z niksami, o których opowiadała mu matka.

Niksy to demony, które oszałamiają i uwodzą, wciągają do swojego świata i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Każdy widzi je inaczej. Niksa to ktoś, kogo kochałeś, ale nie potrafiłeś przy sobie zatrzymać, albo coś nieuchwytnego, czego szukasz przez całe życie, o czym marzysz, choć jest nieosiągalne. Każdy ma swoją niksę.

Nathan Hill z maestrią łączy skandynawską mitologię ze światem gier komputerowych, zderza chicagowskie zamieszki z 1968 roku z ponadczasową miłością, tworząc wielowymiarowy obraz świata przenikniętego autentycznymi emocjami. Od tej powieści nie sposób się oderwać.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1824)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 685
Karol | 2018-04-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 kwietnia 2018

Dłużyła mi się ta lektura strasznie, i niestety nie bez powodu.

Po pierwsze, ta historia jest niesamowicie rozwleczona. Te 850 stron można by spokojnie zniwelować o połowę, a i tak pewnie jeszcze znalazłyby się fragmenty które są raczej zbędne. Mamy tutaj do czynienia z masą pobocznych wątków i natłoku informacji które tak naprawdę prowadzą do niczego. Historia Pwnage'a, czy uczennicy Samuela tak naprawdę nijak się mają do całości książki, ich wpływ na główny wątek jest znikomy, by nie powiedzieć żaden, a autor poświęca im naprawdę sporo czasu.

Paradoksalnie, wątki które wydają się dosyć istotne i były najjaśniejszymi punktami tej historii nie są aż tak długie. Dzieciństwo Samuela, które według mnie jest bez dwóch zdań najciekawszą częścią historii, nie zostało do końca wykorzystane. Przez cały czas miałem nadzieję że wrócimy do tego wątku, bo wydaje mi się, ba jestem wręcz przekonany że można było z tego wycisnąć więcej. Na mały plusik zasługuje też historia nastoletniej Faye,...

książek: 926
Mariolka | 2017-10-27
Przeczytana: 27 października 2017

I znów dałam się zwieść. „Olaboga, jakie wspaniałe, świat za tym szaleje!” A to jest tylko potoczyste i łatwe w lekturze. Poza tym miałkie, mało realistyczne, banalne i naiwne. Wychodzę z tej restauracji rozczarowana. Nic specjalnego - sprawny produkt masowej konsumpcji.

książek: 141
Ahsan | 2017-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2017

Zawiodłem się.
O książce było głośno przez długi czas (w chwili pisania recenzji chyba dalej jest), objawienie amerykańskiej prozy, polecane przez Twardocha, itepe, itede.
Miałem pewne wymagania.
Tymczasem...
Zacznę od dobrych strony. Lekki styl, także "dobrze i szybko się czyta"; dobrze sportretowane tło społeczne i wydarzenia z 68-ego z Chicago; momentami wciąga.
Natomiast zawiodłem się na całego z powodów: zbyt "rzadki" styl, przeciętny; stworzenie bohaterów, których los często mnie za bardzo nie interesował; zdecydowanie ROZWLECZONA grubość książki w porównaniu z fabułą i ilością wątków; sporo banałów i truizmów; motywacje bohaterów: do bani! (jak może być tak, że wszyscy żyją wydarzeniami sprzed kilkudziesięciu lat?! nieznajomość elementarza pt.działanie ludzkiej psychiki); wyjaśnienie dlaczego matka uciekła - turbo kiepskie; a stereotypowe sportretowanie Norwegii i mitu skandynawskości (dodam, że mocno trąci myszką), to już w ogóle zbrodnia.
Także nie, nie jest to nowy Foster...

książek: 1437
joaśka | 2018-02-08
Przeczytana: 08 lutego 2018

No tak: i znowu to samo: wielki, literacki talent; mistrzostwo; przełom w literaturze itp. A ja miałam uczucie, że powtórka dotyczy nie tylko pochwał, ale i treści. Treści nijakiej, miałkiej, do bólu nudnej i okraszonej wnerwiającym sposobem opowiadania.
Kolejny raz nie zrozumiałam genialnej książki.

książek: 3040
Monika Stocka | 2017-10-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 października 2017

Przestaje mnie już dziwić ilość gwiazdek przy książkach płaskich i całkowicie przeciętnych. Myślę, że to nie wymaga komentarza.
Doczytałam do końca choć przyznam, że były fragmenty gdzie ziewałam przeraźliwie (szczególnie w drugiej połowie). Napisana gładko ale gdyby autor trochę lepiej nauczył się operować słowem, wyszło by krócej, lepiej i ciekawej. Za dużo nic niewnoszących słów, za dużo banału. Czasami miałam wrażenie, że pan Hill po kilku głębszych złapał fazę i po prostu trzeba pozwolić mu się wygadać. Pod koniec był taki moment, gdzie zrobiło się trochę jak u L M Montgomery i szczerze przyznam, że aż sprawdziłam, czy nie otworzyłam na czytniku lektury mojego dziecka.
Niektóre wyjaśnienia czy wydarzenia trzymały się reszty na bardzo cienkiej nitce (naciąganej na dodatek). Sorry ale skoro opieramy powieść na nisse to może jakoś go umocujmy porządnie w historii? Bo miałam wrażenie, że jest na doczepkę. (Wyszło naiwnie.) Z resztą psychologia postaci też pozostawia sporo do...

książek: 902
Hamlet | 2018-02-07
Na półkach: Nathan Hill, 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2018

Zachęcony przez Pana Twardocha i Małeckiego sięgnąłem po „Niksy” Nathana Hilla i nie zawiodłem się. Cóż to za wspaniała powieść! Sam pomysł na główną oś fabularną nie jest może zbyt odkrywczy. Samuela w młodości opuścił matka. Teraz po latach na skutek pewnego wydarzenia postanawia odkryć prawdę o niej. Wreszcie dowiedzieć się, dlaczego zrobiła to, co zrobiła. I wraz z nim zagłębiamy się w historię jego rodziny. Nagle okazuje się, że nic nie jest takie czarnobiałe, jak mu się do tej pory wydawało. Sam motyw odkrywania własnej historii i powrót do przeszłości nie jest niczym nowym, jednak dla Hilla stał się on jedynie punktem wyjścia do przekazania czegoś więcej. Jest to opowieść o Ameryce. Tej z lat 60 i tej współczesnej. O jej problemach. A jak się tak zastanowić to nie tylko o Ameryce. Bo i w Europie już dzieje się to samo. Nathan Hill bardzo ostro ocenia współczesne społeczeństwo. Co najbardziej bije z tej książki to smutek. Każdy dosłownie każdy bohater szuka czegoś, co da mu...

książek: 637
dasio72 | 2017-10-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 16 października 2017

Co za powieść !
Wielowymiarowa, wielowarstwowa, a jednak bardzo spójna i niezwykle klimatyczna. Hillowi w mistrzowski sposób udało się oddać ducha czasów o których opowiada, a rozdział o zamieszkach chicagowskich w czasie konwentu Partii Demokratcznej w roku 1968 wbija w fotel, jest prawdziwym narracyjnym arcydziełem.

Tak wiele trudnych tematów poruszył autor w swojej powieści, krytyka konsumpcjonizmu, ostrzeżenie przed pułapkami wirtualnego świata, przed digitalizacją życia. Jest to także niewątpliwie i chyba przede wszystkim opowieść o zagubieniu i poszukiwaniu miłości. Jak by tego było mało, to Hill przeprowadza tu również wiwisekcję na amerykańskim społeczeństwie. Jej obraz jest doprawdy niepokojący.
Zagmatwane i pełne bólu losy Samuela i jego matki Faye nie pozostawią obojętnym żadnego czytelnika.
Polecam każdemu, naprawdę warto przeczytać tę historię o zdradzie i przebaczeniu.

książek: 765
WielkiBuk | 2017-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2017

Być może „Niksy” mają pewien uniwersalny aspekt, być może skrywają jakąś głębszą prawdę odnośnie naszego nowoczesnego życia i tego, jak wchłaniamy i przetwarzamy informacje. Przecież wszystko serwowane jest nam dziś w nadmiarze, wlewamy w siebie całe potoki obrazów i emocji, nad żadnym z nich nie zawieszając uwagi na dłużej. W końcu przyszło nam dzisiaj żyć w globalnej wiosce, połączeni przez popkulturę i kolejne fale amerykańskości, w której wszyscy możemy izolować się w ten sam sposób, od tych samych problemów, niezależnie od geograficznej lokacji. „Niksy” zdają się być zarówno produktem, jak i krytyką swoich czasów, a sposób organizacji i przedstawienia ich treści możemy traktować jako formę meta-komentarza odnośnie nas samych i rzeczywistości, która nas kreuje. A wszystko to przez wyolbrzymiony pryzmat autorskiego oka Nathana Hilla, czego warto być świadomym.

A na koniec, już po przeczytaniu książki, pozostaje nam zastanowić się, czy ktoś w tym chaosie ostatnich lat, nie...

książek: 1012
oceuce | 2018-03-08
Na półkach: Ebooki, Przeczytane
Przeczytana: marzec 2018

Na początku byłam nieco zdeprymowana objętością (700str!), ale "Niksy" szybko okazały się typowym "easy-turnerem", który pochłania się w kilka dni.

Samuel, głównym bohater, jest wykładowcą akademickim, który od lat bezskutecznie stara się napisać książkę. Sfrustrowany swoim życiem coraz więcej czasu spędza w wirtualnej rzeczywistości. Do realnego świata przywróci go nieoczekiwany powrót matki, którą porzuciła go w dzieciństwie. Samuel nigdy nie dowiedział się dlaczego pewnego dnia wyszła z domu i nie wróciła. Teraz, jako trzydziestoparolatek, postanawia uzyskać w końcu odpowiedzi na nurtujące go pytania.

Akcja książki obejmuje czasy współczesne (2011), dzieciństwo Samuela (1988) i młodość jego matki- Faye (1968). Historia tej dwójki jest dla Hilla pretekstem do poruszenia wielu ciekawych kwestii- mamy krytykę obecnej klasy politycznej i mediów, uzależnienie od wirtualnej rzeczywistości, protesty studenckie w USA w 1968 roku, a nawet wojnę w Wietnamie.
"Niksy" można...

książek: 430
JanKos | 2018-01-20
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 20 stycznia 2018

Wyobrażam sobie taka scenę. Szkolna klasa. Uczniowie siedzą w ławkach, piszą wypracowanie. W pierwszej ławce siedzi John Irving, z tyłu za nim Nathan Hill zagląda przez ramię Irvinga i skrzętnie notuje co też tam ten starszy kolega pisze.
Porównanie do Johna Irvinga towarzyszyło mi przez cała lekturę ‘Niksów’. To zdecydowanie jedna z lepszych, współczesnych powieści. Bez nachalnej, wszechobecnej patetyczności ‘Małego życia’. Świetnie skonstruowana, świetnie napisana. Rozliczenie amerykańskiego pokolenia kontrkultury 68 roku. Polecam.

zobacz kolejne z 1814 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Pisarki i pisarze polecają na Gwiazdkę

Jak co roku o tej porze podpowiadamy wam jakie książki warto kupić bliskim na prezent. Tym razem z pomocą przychodzą pisarki i pisarze. Zobaczcie jakie książki wybrali dla was Katarzyna Bonda, Wojciech Chmielarz, Anna Kamińska, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Alek Rogoziński, Bartosz Szczygielski i Paulina Wilk.


więcej
Czytamy w weekend

Przed nami przełomowy weekend! W sobotę jeszcze będzie wrzesień, a w niedzielę zacznie się już październik! Fascynujące, prawda? ;) Oczywiście nie tak fascynujące jak nasze i wasze książkowe wybory na najbliższe dni! 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd