Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zadry

Wydawnictwo: Świat Książki
7,81 (26 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
12
7
3
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380316386
liczba stron
516
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
L_Settembrini

Rok 1995. We Wrześniowie, wiosce na Pomorzu Zachodnim, pojawia się Roman Bohdal, stołeczny dziennikarz. Zna dobrze to miejsce, bo niegdyś sam tu mieszkał, jednak po tajemniczej tragedii, która rozegrała się we wsi, wyjechał, podobnie jak wiele innych osób. Teraz powraca z zamiarem rozwikłania zagadki sprzed lat. Udaje się do miejscowej prokuratury, szuka ocalałych dokumentów, a przede...

Rok 1995. We Wrześniowie, wiosce na Pomorzu Zachodnim, pojawia się Roman Bohdal, stołeczny dziennikarz. Zna dobrze to miejsce, bo niegdyś sam tu mieszkał, jednak po tajemniczej tragedii, która
rozegrała się we wsi, wyjechał, podobnie jak wiele innych osób. Teraz powraca z zamiarem rozwikłania zagadki sprzed lat. Udaje się do miejscowej prokuratury, szuka ocalałych dokumentów, a przede wszystkim próbuje się czegoś dowiedzieć od mieszkańców. Natrafia jednak na dziwną zmowę milczenia. Mimo to nie poddaje się, cierpliwie próbując dopasować do siebie elementy układanki. Ślady prowadzą w przeszłość, aż do roku 1947 i pierwszych przesiedleń na Ziemie Odzyskane...

Ale Zadry to nie tylko powieść z intrygującym wątkiem sensacyjnym. To próba wyjaśnienia przyczyn zadawnionych konfliktów narodowościowych, przede wszystkim polsko-ukraińskich. A także świadectwo przemian, jakie w latach dziewięćdziesiątych XX wieku zaszły w Polsce po zmianie ustroju. Ukazany przez autora obraz postpegeerowskiej wsi – bez upiększeń, a zarazem z dozą humoru – chwilami wydaje się niewiele odbiegać od dzisiejszej rzeczywistości. Kolorytu dodaje książce także barwny język i wyraziście zarysowani bohaterowie, odkrywający przed czytelnikiem swoje tajemnice.
Czy w PRL-u życie w PGR-ze sprowadzało się do pracy na wielohektarowych polach uprawnych? Czy doskwierały tylko przejściowe kłopoty z dostawami sznurka do snopowiązałek? Czy w świecie pozbawionym własności prywatnej, gdzie wszystko – każdy dom, każde drzewo, każde źdźbło trawy – należało do państwa, a PGR dbał o najdrobniejszy aspekt życia pracowników, było miejsce na emocje? Kto ciągnął na Ziemie Odzyskane i zaludniał tworzące się PGR-y? Jak powstawał ten mikrokosmos? Autor przenosi nas w realia PGR-owskiej wioski gdzieś na końcu świata, żeby odpowiedzieć na te pytania.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 503

Gangrena

Historia ma swoje krwawiące rany. Jedne wychodzą na światło dzienne, inne udaje się zasklepić i zignorować ich pulsowanie. Niby wszyscy o nich wiedzą, ale nikt o nich nie mówi, a przynajmniej nie chce mówić. Jednak niektórych te tajemnice z przeszłości uwierają. Są zadrą, którą muszą zbadać i wyjaśnić. Właśnie taki jest cel Romana, byłego kierownika PGR-u z Wrześniowa. Po wielu latach przyjeżdża z Warszawy do tej mieściny na prowincji, by odkryć cóż takiego stało się z ukraińską rodziną Pudłów, która wcześniej zamieszkiwała te tereny.

Świat się zmienił i poszedł do przodu. Nowy ustrój wprowadził nowe porządki. Tymczasem we Wrześniowie wygląda tak, jakby czas się tam zatrzymał. Tutejsi mieszkańcy nie potrafią się otrząsnąć i odnaleźć w nowej rzeczywistości. Kiedyś to wszystko było ich, wspólne. Jak czegoś było potrzeba, to się z folwarku brało i tyle. Niczego nie brakowało, wypić było za co. Raj na ziemi. Teraz pozostały już tylko zasiłki. Poranne wyprawy do lasu, żeby grzyby czy jagody do skupu opylić. Trzeba brać w sklepie na krechę, bo inaczej krucho.

Tak wygląda zastana przez głównego bohatera prowincja. Mentalnie wciąż zanurzona w oparach PRL-u. Przyzwyczajona do tego, że wszystko się człowiekowi należy. Nawet osoby pracujące u Oskara, prywatnego właściciela, nie potrafią wyzbyć się starych nawyków. Tu jakąś część sobie wezmą na handel, tam paliwa trochę odleją. Żeby jakoś przeżyć, z dnia na dzień. Przede wszystkim, żeby na winko czy inne piwo nie brakowało. To nic, że...

Historia ma swoje krwawiące rany. Jedne wychodzą na światło dzienne, inne udaje się zasklepić i zignorować ich pulsowanie. Niby wszyscy o nich wiedzą, ale nikt o nich nie mówi, a przynajmniej nie chce mówić. Jednak niektórych te tajemnice z przeszłości uwierają. Są zadrą, którą muszą zbadać i wyjaśnić. Właśnie taki jest cel Romana, byłego kierownika PGR-u z Wrześniowa. Po wielu latach przyjeżdża z Warszawy do tej mieściny na prowincji, by odkryć cóż takiego stało się z ukraińską rodziną Pudłów, która wcześniej zamieszkiwała te tereny.

Świat się zmienił i poszedł do przodu. Nowy ustrój wprowadził nowe porządki. Tymczasem we Wrześniowie wygląda tak, jakby czas się tam zatrzymał. Tutejsi mieszkańcy nie potrafią się otrząsnąć i odnaleźć w nowej rzeczywistości. Kiedyś to wszystko było ich, wspólne. Jak czegoś było potrzeba, to się z folwarku brało i tyle. Niczego nie brakowało, wypić było za co. Raj na ziemi. Teraz pozostały już tylko zasiłki. Poranne wyprawy do lasu, żeby grzyby czy jagody do skupu opylić. Trzeba brać w sklepie na krechę, bo inaczej krucho.

Tak wygląda zastana przez głównego bohatera prowincja. Mentalnie wciąż zanurzona w oparach PRL-u. Przyzwyczajona do tego, że wszystko się człowiekowi należy. Nawet osoby pracujące u Oskara, prywatnego właściciela, nie potrafią wyzbyć się starych nawyków. Tu jakąś część sobie wezmą na handel, tam paliwa trochę odleją. Żeby jakoś przeżyć, z dnia na dzień. Przede wszystkim, żeby na winko czy inne piwo nie brakowało. To nic, że nie ma co do garnka włożyć, znieczulenie przede wszystkim.

To okolica brudna, szara i pozbawiona perspektyw. Szczególnie wtedy, gdy przenosimy się w czasie, aby zobaczyć jak to wyglądało w czasach narodzin i największego rozkwitu socjalizmu. Szło coś ugrać, dogadać się. Największym problemem były wzajemne animozje. Każdy miał swoją gwardię oraz sojusze. Okoniem stawała do siebie rodzina Gruszczyńskich i Pudłów. Piotr z pierwszego rodu nienawidził Pudłów, bo to Ukraińcy, choć nie była to do końca prawda. Michał z drugiej rodziny próbował rozejmu, ale szybko przekonał się, że z takim zacietrzewieniem nie łatwo da się wygrać.

Oczywiście to są czasy unormowane, ale autor opisuje też te trudne, wcześniejsze. Gdzie trzeba było się podawać za niemiecką rodzinę, żeby przeżyć w spokoju. Choć późniejsze wyjawienie takiej informacji mogło mieć srogie konsekwencje. Na nic pomagały wyjaśnienia i prośby jeśli rodzina, nawet gdy była polskiej narodowości, posiadała pierwiastek ukraiński. Jeśli istniał jakikolwiek związek z Ukrainą to wysiedlenie było oczywiste.

Rutkowski, jak można zauważyć, łączy tu różne historyczne okresy. Wojna, komunizm, demokracja. W każdej z tych wizji wyłania się interesujący przekaz, który choć ubrany jest w fikcję, ma w sobie sugestywność prawdy. Czuć w niej zarówno siłę kolektywu, pożogę konfliktu, jak i konsekwencje transformacji. To przeszłość fascynująca, z chwilami wzniosłymi i bolesnymi. Mająca swój własny, szorstki urok.

Wykreowana przez autora rzeczywistość to swego rodzaju saga. Opowieść o narodowościowych stereotypach, burzliwych czasach i niepowstrzymanych przemianach. Nie brakuje w niej ludzi popychanych zarówno namiętnością, jak i nienawiścią. Walczących o poukładane w miarę możliwości normalne życie. Historia rozkręca się z każdą kartką i choć na początku zdarza się jej tracić budowaną sugestywność, tak z czasem wciąga bez litości, angażując czytelnika w rozwiązywanie splotów tajemnicy sprzed lat.

Dominik Rutkowski w swoich „Zadrach” ukazuje obraz Polski doświadczonej urazami i próbującej jakoś się poskładać. Choć opowiada o ludziach, maluczkich w ramach całego kraju, to wydaje się, że idealnie obrazują oni losy całego państwa. Udało się tu zawrzeć wielką historię oraz połączyć ją z większymi i mniejszymi losami. Stworzyć portret pięknej tragedii, która nikogo nie pozostawi obojętnym.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (202)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2185
emindflow | 2017-11-02
Przeczytana: 01 listopada 2017

Doskonała powieść! Jedna z tych, które na długo pozostają w pamięci.
Poruszający do głębi swoim realizmem obraz Polski C (a właściwie chyba Ź).
Akcja umieszczona jest w jednej z wsi na tzw. Ziemiach Odzyskanych, gdzie władza ludowa wkrótce po wojnie na obszarze poniemieckiego majątku ziemskiego tworzy PGR, jako rodzimą wersję radzieckiego sowchozu. Opuszczoną przez uciekających Niemców wieś zasiedlają uchodźcy z innych rejonów kraju, a także mieszkańcy Ukrainy przesiedlani w ramach akcji „Wisła”.
Na takim gruncie Rutkowski stworzył pasjonującą fabułę, budując klimat i stopniując napięcie niemal w stylu szekspirowskich tragedii.
Osią powieści jest przenoszony z pokolenia na pokolenie narodowościowy konflikt polsko-ukraiński, który na całe dziesięciolecia podzielił mieszkańców wioski i pracowników PGR. Natomiast tłem, ale wcale nie mniej fascynującym, są przeobrażenia, jakie przechodziła wieś i jej mieszkańcy wraz ze swoim PGR od momentu jego utworzenia aż po czasy współczesne,...

książek: 598
dasio72 | 2017-11-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2017

Poruszająca i ponura wiejska saga.
Wstrząsneła mną porządnie, naprawdę mocna rzecz.
Wszystkim zainteresowanym polecam opinię czytelnika podpisującego się "EMINDFLOW", jest tam to wszystko co sam chciałbym o tej doskonałej powieści napisać.
Polecam.

książek: 414
netha | 2017-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2017

Jedna z wielu wsi podobnych sobie, rozsianych po Zachodniopomorskiej Ziemi Odzyskanej, przycupnięta przy małym niczym niewyróżniającym się miasteczku. Przedwojenny obraz tej ziemi, z pięknym pałacem w tle bezlitośnie oranym przez pegeerowski model idealnego nowego porządku.
Ludzie posiani na nowym gruncie przez wichry wojny, wleczący za sobą doświadczenia, które nie tylko im wskazują drogę, ale oddziałowując na innych rodzą nowe splątane relacje. Powstają związki tak różne i niejednoznaczne, że czynią z owej ludzkiej splątanej masy twór trwały, trudny do rozerwania a ze zwykłej wsi miejsce, z którego trudno się wyrwać.
Genialna opowieść dla każdego, kto mieszka i szuka prawdziwej tożsamości Ziem Odzyskanych prawdziwej twarzy jej byłych i korzeni obecnych mieszkańców. Opowieść dla tych, którzy mieszkali, mieszkają nadal lub spędzali wakacje na pegeerowskim gruncie. Główny bohater prowadzi za sobą czytelnika śladem tajemniczego wydarzenia, którego przyczynę po latach chce...

książek: 1
anka | 2017-10-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Doskonała! przenosi czytelnika w świat lat powojennych i początku lat 90. Pełna ciekawych postaci i intrygujących wątków.

książek: 392
Jol | 2017-12-16
Przeczytana: 16 grudnia 2017
książek: 10
ocet | 2017-12-14
Na półkach: Przeczytane
książek: 7
chacharek | 2017-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2017
książek: 492
extramagic | 2017-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2017
książek: 1534
Tomek | 2017-11-16
Na półkach: Przeczytane, E-book, Posiadam
Przeczytana: 16 listopada 2017
książek: 56
Barbara | 2017-11-10
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 192 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Rozpoczął się październik i jesień zadomowiła się na dobre. Wieczory pod kocykiem i z gorącą herbatą wydają się nieuchronne, więc przedstawiamy listę naszych cotygodniowych patronatów. Z nowymi powieściami wracają Remigiusz Mróz i Jakub Małecki, więc emocji oraz wzruszeń nie zabraknie!


więcej
Czytelnicy, których możesz spotkać na studiach

Zaczyna się nowy rok akademicki. Miasta uniwersyteckie zapełniają się młodymi ludżmi, którzy - jak powszechnie wiadomo - najbardziej na świecie lubią... czytać książki. Czytają je pasjami - w trakcie zajęć, na przerwach i podczas obiadów. A wieczorami spotykają się w gronie przyjaciół, aby przy zielonej herbacie i ciasteczkach owsianych porozmawiać o tym, co pisarz miał na myśli. Sprawdźcie na jakie typy czytelników możecie trafić!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd