Utracony dar słonej krwi

Tłumaczenie: Michał Alenowicz
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
7,94 (72 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
10
8
27
7
17
6
7
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lost Salt Gift of Blood
data wydania
ISBN
9788394352332
liczba stron
256
słowa kluczowe
literatura kanadyjska
język
polski
dodała
Ag2S

Subtelna proza znad brzegów chłodnego Atlantyku. Alistair MacLeod, jeden z najwybitniejszych kanadyjskich prozaików XX wieku, z rzadko spotykanym kunsztem, mądrością i ciepłem opisuje życie rybaków i górników z Nowej Szkocji i Nowej Fundlandii. Polscy czytelnicy znajdą w jego prozie to wszystko, za co pokochali powieści jego rodaka Michaela Crummeya: obrazy surowej, olśniewającej przyrody,...

Subtelna proza znad brzegów chłodnego Atlantyku.

Alistair MacLeod, jeden z najwybitniejszych kanadyjskich prozaików XX wieku, z rzadko spotykanym kunsztem, mądrością i ciepłem opisuje życie rybaków i górników z Nowej Szkocji i Nowej Fundlandii. Polscy czytelnicy znajdą w jego prozie to wszystko, za co pokochali powieści jego rodaka Michaela Crummeya: obrazy surowej, olśniewającej przyrody, bohaterów twardych, zawziętych, lecz na swój sposób romantycznych, opis piękna i trudów życia rodzinnego, a także zaskakująco delikatny mikrokosmos odciętych od świata osad rybackich.

Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte XX wieku. Wywodzący się z Irlandii i Szkocji mieszkańcy wschodniego wybrzeża Kanady coraz dotkliwiej czują, że ich obyczaje i sposób życia zaczynają rozmijać się z wzorcami i oczekiwaniami „nowoczesności”. Podczas gdy jedni opuszczają domy rodzinne i wyjeżdżają do wielkich miast, zachęceni szansą na edukację czy godziwy zarobek, inni z tym większym uporem trwają przy dawnych tradycjach, starając się chronić związane z nimi wartości i kulturę. Na kartach „Utraconego daru słonej krwi” wraz z plejadą górników i rybaków z krwi i kości odnajdziemy z jednej strony radość, bogactwo oraz swobodę prostego, surowego życia, z drugiej zaś – smutek powoli wdzierający się w serca ludzi zmuszonych do przemierzania ścieżek nowego, bezdusznego świata, w którym „nie ma już świętego Krzysztofa, który mógłby czuwać nad podróżującymi”.

Zafascynowany kulturą przekazów ustnych oraz przebogatym folklorem kanadyjskiego wschodniego wybrzeża, z którego sam pochodzi, MacLeod dokonuje rzeczy niezwykłej. W swojej klasycznej, misternie skonstruowanej prozie uwiecznia rozsiane na brzegach Nowej Szkocji i Nowej Fundlandii wsie i miasteczka z czasów, gdy stanowiły jeszcze świat odrębny, wciąż osadzony w nadziejach i tęsknotach przywiezionych przed wiekami przez europejskich osadników – świat dzisiaj już miniony. Jednocześnie emocje, konflikty i rozterki targające bohaterami MacLeoda są głęboko ludzkie i na tyle uniwersalne, że jego beletrystyka niejednokrotnie nabiera wymiaru poruszającej, ponadczasowej przypowieści.

 

źródło opisu: http://wiatrodmorza.com/beletrystyka/utracony-dar/

źródło okładki: http://wiatrodmorza.com/beletrystyka/utracony-dar/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1663

Proza małych rzeczy

Choć „Utracony dar słonej krwi” bez wątpienia jest reprezentantem literackiego realizmu, który raczej nie kojarzy się z wielkimi niespodziankami, to Alistairowi MacLeodowi udaje się w tym zbiorze zaskakiwać – i to bez przerwy. Tkwiąca w jego opowiadaniach moc nie ma jednak nic wspólnego z meandrującymi, pełnymi zwrotów akcji fabułami; wynika ona z zaskakującego kontrastu, jaki tworzą surowy temat zestawiony z lirycznym sposobem jego obróbki.

Pejzaże kanadyjskich wybrzeży są piękne, co do tego chyba nikt wątpliwości nie ma (choć przecież nie każdy z nas widział je na własne oczy), takimi też pokazuje je autor. Problem w tym, że ich urok nie jest urokiem ciepłym, przytulnym, kojącym – to, także w ujęciu MacLeoda, kraina wymagająca i niebezpieczna, oferująca swoim mieszkańcom nie komfort, a znój. Rybacy i górnicy, którzy zapełniają karty tych tekstów, budzą się nie tyle nawet bladym świtem, co czarną nocą, a wyczerpującą pracę mogą przerwać tylko na czas krótkiego, niespokojnego snu. Niektórzy szukają ukojenia w alkoholu, inni w hazardzie, znajdzie się taki, który ucieka w świat książek – wszystko to jednak tylko metaforyczna chwila na złapanie oddechu, tak potrzebnego potem w kopalni czy na otwartym morzu. Co najbardziej typowe w „Utraconym darze słonej krwi”, robotnicy z Nowej Fundlandii czy Cape Breton nie narzekają na swój los: małe ojczyzny zdefiniowały ich tożsamości, są ludźmi stąd, którzy na nic nie zamieniliby losu dzielonego z kilkoma pokoleniami przodków; więcej...

Choć „Utracony dar słonej krwi” bez wątpienia jest reprezentantem literackiego realizmu, który raczej nie kojarzy się z wielkimi niespodziankami, to Alistairowi MacLeodowi udaje się w tym zbiorze zaskakiwać – i to bez przerwy. Tkwiąca w jego opowiadaniach moc nie ma jednak nic wspólnego z meandrującymi, pełnymi zwrotów akcji fabułami; wynika ona z zaskakującego kontrastu, jaki tworzą surowy temat zestawiony z lirycznym sposobem jego obróbki.

Pejzaże kanadyjskich wybrzeży są piękne, co do tego chyba nikt wątpliwości nie ma (choć przecież nie każdy z nas widział je na własne oczy), takimi też pokazuje je autor. Problem w tym, że ich urok nie jest urokiem ciepłym, przytulnym, kojącym – to, także w ujęciu MacLeoda, kraina wymagająca i niebezpieczna, oferująca swoim mieszkańcom nie komfort, a znój. Rybacy i górnicy, którzy zapełniają karty tych tekstów, budzą się nie tyle nawet bladym świtem, co czarną nocą, a wyczerpującą pracę mogą przerwać tylko na czas krótkiego, niespokojnego snu. Niektórzy szukają ukojenia w alkoholu, inni w hazardzie, znajdzie się taki, który ucieka w świat książek – wszystko to jednak tylko metaforyczna chwila na złapanie oddechu, tak potrzebnego potem w kopalni czy na otwartym morzu. Co najbardziej typowe w „Utraconym darze słonej krwi”, robotnicy z Nowej Fundlandii czy Cape Breton nie narzekają na swój los: małe ojczyzny zdefiniowały ich tożsamości, są ludźmi stąd, którzy na nic nie zamieniliby losu dzielonego z kilkoma pokoleniami przodków; więcej nawet: na swoje dzieci gotowe opuścić klan, aby szukać lepszego losu, patrzą zwykle z mieszanką gniewu i pogardy, nawet jeśli te zdobywają szacunek i majątek. MacLeodowi udało się przemycić do „Utraconego daru słonej krwi” rzecz niezwykłą: pokazał surową dumę bohaterów z tego, że są, kim są; a przecież na pierwszy rzut oka robotnik z kanadyjskich wybrzeży wcale nie wydaje się wdzięcznym materiałem dla literatury pięknej, w dodatku, warto zaznaczyć, niezbyt zaangażowanej społecznie.

Gdzie jednak ten kontrast, o którym na początku pisałem? Pochodzi on stąd, że MacLeod opisuje świat twardy i nieprzystępny, a mimo to jego proza okazuje się wyjątkowo ciepła i przyjazna, choć bywa tragiczna. Rzeczywistość kanadyjskiego pisarza nie jest idealna, ale nigdy nie odwraca się do człowieka plecami – bohaterom zawsze niemal udaje się znaleźć pocieszenie, choćby najmniejsze, jak wyraz szczęścia w oczach bliskiego czy kilka zapomnianych, wymiętych dolarów w kieszeni spodni. Inna charakterystyczną cechą opowiadań zgromadzonych w „Utraconym darze słonej krwi” jest zestawienie przyziemnego, robotniczego świata z doniosłym momentem: czy będzie to opuszczenie domu przez najstarszego syna, czy też jego powrót po latach tułaczki, czy może doroczne spotkanie z nestorką rodu. Teksty MacLeoda bez wątpienia są prozą małych rzeczy, prozą szczegółów i rozbudowanego opisu, ale nie brakuje w nich z pewnością wydarzeń przełomowych – tyle że nie w znaczeniu historycznym, a prywatnym.

„Utracony dar słonej krwi” to rzecz z najwyższej półki. Jeśli lubią Państwo literaturę stonowaną, spokojną, a przy tym niewypraną z emocji i poruszającą, to zbiór ten będzie doskonałym wyborem. Mam nadzieję, że w naszym kraju ukaże się więcej dzieł Alistaira MacLeoda – po lekturze tej książki jej brak staje się wyjątkowo dotkliwy.

Bartek Szczyżański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (408)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1903
Piotr | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2017

Kiedy otrzymuję e-maile z Wydawnictwa "Wiatr od morza" z propozycjami, zawsze wiem, że otrzymam książkę na wysokim poziomie merytorycznym, we wspaniałym przekładzie. Wydawnictwo wyławia prawdziwe perły w zalewie tytułów, które często są niczym innym, jak chwytem marketingowym, bez większej wartości.

Książkę jak zwykle otrzymałem przed ostateczną korektą, wersję dla recenzentów. Wysoko sobie cenię możliwość czytania tych utworów, a także współpracę z założycielem. Tym razem otrzymałem "Utracony dar słonej krwi". Tytuł książki jest tytulem zaczerpniętym z jednego z opowiadań zawartych w tej pozycji książkowej.

O czym są historie? Moje pierwsze skojarzenie to opowieści o chwilach, w których wszystko ma się zmienić. Jak można nazwać historię osiemnastolatka, który postanawia opuścić rodzinę, czy też staruszki, którą rodzina chce umieścić w Domu Spokojnej Starości?

Każde opowiadanie jest pełne niesamowitego uroku. Autor dba o detale w opisach, budując niezwykle malownicze obrazy...

książek: 752
Na półkach: Przeczytane

Wyobraźcie sobie, że jest sobotni letni wieczór. Słońce jeszcze walczy o pozostanie na nieboskłonie, ale za chwilę tę walkę przegra, królem dalszej części wieczora i nocy będzie księżyc. Razem z grupą przyjaciół znajdujecie się w lesie. W oddaleniu od cywilizacji oddajecie się uciechom pierwotnym – ogrzewacie się przy ognisku, pieczecie mięso, tańczycie, śpiewacie, śmiejecie się. Jest bardzo ciepło, wręcz upalnie. W takiej oto scenerii chcielibyście posłuchać historii o innym życiu. I właśnie w tym momencie powinniście pomyśleć o człowieku, którego pewnie nie znacie, podobnie jak 99% Polaków.
Alister MacLeod, bo o nim mowa, to kanadyjski pisarz żyjący w latach 1936-2014. Pisywał głownie nowele i opowiadania, a miejscem akcji były zazwyczaj okolice Cape Breton – wyspa na Oceanie Atlantyckim, położona u północnych wybrzeży Ameryki Północnej. Jak podpowiada nam wiedza pozyskana na lekcjach rozszerzonej geografii, Cape Breton posiada olbrzymie złoża węgla kamiennego, co w znacznej...

książek: 2076
Ola | 2017-11-08

Cudna książka. Spokojna, napisana pięknym językiem, niosąca w sobie treść zarazem oczywistą, a jednocześnie odkrywczą. O tym, że życie jest po to, żeby żyć. Niby banał, a jakże trudny do zrealizowania. O tym, że mamy swoje miejsca, że powinniśmy godzić się na to, kim jesteśmy, a także o tym, że jesteśmy różni, mamy swoje życia i nie walczmy z tym. Różne losy są nam pisane i żyjmy swoim życiem. W tym przypadku rzecz działa się nad Atlantykiem, autor pięknie oddał klimat miejsca, jego specyfikę, która jeszcze podkreśliła istotę przekazu. Czytając "Utracony dar słonej krwi" czułam się prawie, jakbym czytała książki Wassmo, która potrafi budować w swojej literaturze podobny klimat. Niesamowita ☺

książek: 2179
Wojciech Gołębiewski | 2017-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2017

Alistair MacLeod (1936 – 2014) - kanadyjski pisarz pochodzenia szkockiego, związany z Cape Breton Island.
Na podstawie anglojęzycznej Wikipedii:
"The Lost Salt Gift of Blood" (1976) to zbiór 7 opowiadań:

"...... "The evocative and haunting collection is set Cape Breton Island, Nova Scotia and in Newfoundland, a remote region where Gaelic is still spoken, old legends live on, and the same cold sea that washes the Hebrides beats against the granite cliffs. With a tearing lyricism, The Lost Salt Gift of Blood lays bare the joys, the fears, the darkness, and the shining hope of communities whose isolation is at once a curse and a blessing."
The style of the writing contained in the book is such that the descriptions of the people, their thoughts, fears and eccentricities, as well as the detailed and warm descriptions of the events in the book are the main focus, rather than the events themselves having any complexity."
Zakonczenie recenzji na: ...

książek: 535
Lacrimosa | 2018-06-28
Przeczytana: 28 czerwca 2018

Opowiadania zebrane w tomie „Utracony dar słonej krwi” Alistaira MacLeoda potrafią zachwycić. Chociaż każde z nich przedstawia zgoła inną historię, posiadają one wspólne elementy. Mianowicie to samo miejsce akcji, czyli Nową Szkocję i Nową Fundlandię, i co się z tym wiąże wspólnotę ludzi, która zamieszkuje te obszary. Opisywaną społeczność charakteryzuje etos pracy i zasady, które organizuje chęć przetrwania w trudnych warunkach bytowy. Każde opowiadanie mówi o utracie, odejściu, co powoduje, że przesiąknięte są smutkiem, melancholią i nostalgią.
Opowiadania z „Utraconego daru słonej krwi” usytuowane są w latach 60-tych, 70-tych minionego wieku. Ten okres wydaje się być przełomowy dla bohaterów, ponieważ odchodzi, wygasa to co tradycyjne a nadchodzi nowoczesność. Kontrast pomiędzy starym i nowym tworzy napięcie. Dawny znany świat stopniowo zanika a jego miejsce zajmuje nowoczesność, która niesie ze sobą zmianę sposobu życia, świadomości. Takie przemiany budzą w bohaterach różne...

książek: 1651
Isadora | 2017-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2017

Wprost trudno uwierzyć, że twórczość Alistaira MacLeoda, uważanego na świecie za jednego z najwybitniejszych kanadyjskich pisarzy XX wieku i mistrza krótkiej formy literackiej, jest zupełnie nieznana w naszym kraju. Na szczęście ten stan rzeczy postanowił zmienić właściciel wydawnictwa Wiatr od Morza, cenionego za publikowanie prozy wartościowej i wymagającej, a jednak niosącej poczucie głębokiej czytelniczej satysfakcji. Oddając w ręce polskiego czytelnika pierwszy w dorobku autora zbiór opowiadań Utracony dar słonej krwi, zaprasza go tym samym w surowe, niegościnne okolice kanadyjskiego wschodniego wybrzeża - Nowej Szkocji i Nowej Fundlandii, do społeczności złożonych z potomków osadników pochodzących z Irlandii i Szkocji, trudniących się od pokoleń rybołówstwem i górnictwem, wiodących proste, surowe i ciężkie życie; ludzi upartych, wytrwałych, zahartowanych w skrajnie nieprzyjaznych warunkach, zawziętych, ale i na swój sposób romantycznych.
Czytaj więcej :...

książek: 389
Michał Stanek | 2017-06-01
Przeczytana: 01 czerwca 2017

ZEW NOWEJ SZKOCJI

O autorze niniejszego zbioru (1936-2014) pisze się w niemal wszystkich anglojęzycznych źródłach jako o jednym z najwybitniejszych kanadyjskich prozaików. A przecież pozostawił po sobie ledwie 18 opowiadań i jedną, jedyną powieść. I właśnie trafia na polski rynek pierwszy zbiór opowiadań MacLeoda. Oryginalne wydanie ukazało się ponad 40 lat temu (1976); po nim w dużych odstępach czasu wyszły: drugi zbiór opowiadań (1986) i wspomniana powieść No Great Mischief (2000).

Kanadyjski pisarz całą swoją twórczość poświęcił rodzinnej Wyspie Cape Breton, mieszczącej się u wschodnich wybrzeży kraju, nieco na północ od Nowej Fundlandii. To trudna do kraina, o surowym klimacie, a jej mieszkańcy - w przeważającej liczbie przybysze ze Szkocji - od XIX wielu trudnili się głównie rybołówstwem i górnictwem. Splot wymagających warunków i szczególnych zawodów, trudnych i niebezpiecznych, stworzył specyficzny typ ludzi - twardych, ale nacechowanych wyraźnym fatalizmem. Te siedem...

książek: 761
malseir_79 | 2017-08-23
Na półkach: Przeczytane

Kawał surowej, prawdziwej i "słonej" literatury. Zbiór 7 opowiadań traktujących o losie targanych niedostatkiem, poturbowanych falami oceanu rybaków oraz zmożonych trudem i znojem kopalnianych czeluści górników Nowej Szkocji i Nowej Fundlandii.Opowiadania przepełnione sugestywnymi opisami krajobrazu kontrastują z szorstkością relacji bohaterów z najbliższymi; ich zjednoczeniem z ziemią na której żyją,a udręczonym losem jaki na niej wiodą..
Piękny język, wymagający skupienia i wnikliwości.
Książka dla osób lubiących krótką, ascetyczną formę, niespieszną "akcję", opowieści o ludziach żyjących w specyficznej społeczności, uzależnionych od nieoszczędzającej ich i hartującej przyrody.
Kolejny, bardzo dobra tytuł wydawnictwa "Wiatr od morza", choć nie tak cudowny jak proza Michaela Crummeya to zdecydowanie warty uwagi!

Polecam serdecznie!
5/6

Małgorzata Sierocińska

książek: 214
aggie | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2017

„Utracony dar słonej krwi” Alistair MacLeod, czyli Syzyf w Kanadzie

Historie MacLeoda smakowały solą, ziemią, krwią, lodem, ale jego styl kompletnie oderwał mnie od ziemi: autentyczny i zniewalający. Do tego mieszanka liryczno-poetycka, nieco melancholijna, z przeciwwagą mrocznego autentyzmu i wyrazistych obrazów. Niebezpiecznie nieznana twórczość, którą trzeba znać.


https://ksiazkisaniebezpieczne.blogspot.com/2017/06/utracony-dar-sonej-krwi-alistair-macleod.html

książek: 486
Pentatonika | 2019-03-13
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2019

"Utracony dar słonej krwi" to siedem opowiadań o trudach życia.

Autor w niezwykły sposób opisuje zwykłe sprawy. Poznajemy pewne wycinki z życia bohaterów uchwycone w momencie, gdy stoją oni w obliczu wielkich zmian. Każdy z nich ma własną historię. Łączą ich specyficzne warunki w jakich zostali wychowani.

Opowiadania napisane są pięknym językiem. Autor nie szczędzi opisów przyrody, dzięki czemu bez trudu możemy poczuć atmosferę tamtych rejonów.

zobacz kolejne z 398 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kolejny zbiór nowoszkockich opowiadań Alistaira MacLeoda już w Polsce!

Nakładem gdańskiego wydawnictwa Wiatr od Morza ukazał się zbiór opowiadań „Skoro ptaki czynią słońce” autorstwa Alistaira MacLeoda, pisarza uważanego w Kanadzie za jednego z najwybitniejszych prozaików XX wieku, zaś przez doskonale znanego polskim czytelnikom Michaela Crummeya nazywanego: „skarbem literatury – nie tylko kanadyjskiej, lecz światowej”.


więcej
Alistair MacLeod po raz pierwszy po polsku

Nakładem gdańskiego wydawnictwa Wiatr od Morza ukazał się dzisiaj „Utracony dar słonej krwi” Alistaira Mac Leoda, autora w Kanadzie uważanego za jednego z najwybitniejszych prozaików XX wieku, zaś przez doskonale znanego polskim czytelnikom pisarza Michaela Crummeya nazywanego: „skarbem literatury – nie tylko kanadyjskiej, lecz światowej”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd