Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
4,61 (201 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
16
8
5
7
16
6
21
5
46
4
20
3
37
2
8
1
28
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376482750
liczba stron
288
słowa kluczowe
zmierzch, filozofia
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Arieen

Bella, Edward, ich rodziny i przyjaciele – bohaterowie serii "Zmierzch" Stephenie Meyer stanęli przed niezliczonymi niebezpieczeństwami i dylematami filozoficznymi. "Zmierzch i filozofia" to pierwsza książka, która bazując na mądrości filozofów odpowiada na tak kluczowe pytania jak: - Co mówią nam o wolnej woli zmagania wampirów wegetarian, starających się kontrolować „naturalną” potrzebę...

Bella, Edward, ich rodziny i przyjaciele – bohaterowie serii "Zmierzch" Stephenie Meyer stanęli przed niezliczonymi niebezpieczeństwami i dylematami filozoficznymi. "Zmierzch i filozofia" to pierwsza książka, która bazując na mądrości filozofów odpowiada na tak kluczowe pytania jak:

- Co mówią nam o wolnej woli zmagania wampirów wegetarian, starających się kontrolować „naturalną” potrzebę picia ludzkiej krwi?
- Czy wampiry, które zabijają tylko zwierzęta mogą czuć się rozgrzeszone?
- Czy Edward jest bohaterem romantycznym czy tylko natrętem?
- Czy Jacob byłby lepszym chłopakiem dla Belli, niż Edward?


"Zmierzch i filozofia" wciąga tak samo jak powieści Stephenie Meyer, a dodatkowo:
- rzuca nowe światło na bohaterów "Zmierzchu" i ich historię;
- pozwala spojrzeć pod innym kątem na film i książki;
- daje niezapomniane połączenie wampiryzmu, miłości i filozofii.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (417)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 381
Kazik | 2012-03-24
Przeczytana: 24 marca 2012

Nie mam nic do osób, które lubią "Zmierzch". Serio. Każdy z nas ma takie "guilty pleasure", albo pozycje, które czyta li jedynie dla odprężenia, i Pan widział, że to było dobre. Ale zdecydowanie niedobre, a wręcz szkodliwe jest szukanie głębi tam, gdzie jej nie ma!

Od czego by tu zacząć... Aaa, tak. Ktoś wpadł na pomysł odnalezienia nawiązań filozoficznych w sadze Meyer. I - licho wie, jakimi się ciemnymi mocami przy tym parał - w taniej i cukierkowej historyjce o Wielkiej Miłości nastolatki do wampira znalazł drugie dno, a na tym dnie feminizm, taoizm i "Ucztę" Platona. Czytanie tej książki jest jak łyknięcie jednym haustem koktajlu z truskawek na bazie pieprzu z domieszką surowego ziemniaka - miks kompletnie niezrozumiały.

Zabrakło pomysłu na sensowne uporządkowanie wątków. Niby rozdziały są podzielone ze względu na poszczególne tomy sagi, ale nie ma to większego sensu, bo autorzy odnoszą się do każdej części przy swoich wywodach. Niby są podtytuły, ale to nie przeszkadza...

książek: 678
Daniel | 2010-07-07
Przeczytana: 26 grudnia 2009

Gdy fani przeczytali w zapowiedzi książki "[..]i filozofia", popadli w spazmy. Na forach pojawiły się komentarze, że to wyciąganie pieniędzy, że książka z góry będzie beznadziejna, że w tytule jest oksymoron, że nic nowego na pewno tam się nie pojawi, że... No właśnie, problem w tym, że wszystkie te komentarze nie potwierdziły się. Tytuł jest jak najbardziej trafny - saga "Zmierzch" omawiana jest w kontekście filozofii. I tej filozofii wcale nie jest mało. Znajdziemy tam odwołania, do (wszystkim dobrze znanym) starożytnych filozofów takich jak Platon, Sokrates, Arystoteles; głównych myślicieli oświecenia jak Immanuel Kant czy Spinoza. Pojawi się też Nietzsche, a nawet taoizmu z teorią yin i yang! Poza tym zacnym gronem autorzy sięgają po myśli mniej znanych, współczesnych filozofów jak Michael Slote czy Nussbaum. Całe szczęście w książce tej, nie znajdziemy paplaniny w stylu "Edward, kocham Cię - Bella w tym fragmencie wyznaje swoje uczucia". Nie są analizowane dokładnie fragmenty...

książek: 164
ChocoLoco | 2010-09-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Zacznijmy od tego, że ta książka weszła w moje posiadanie przez pewnien głupi żart ze strony kolegów z obozu, którzy znając moją awersję do słit Edzia i Psa Dżejkoba postanowili podesłać mi tą książkę, by jeszcze bardziej mnie pomęczyć rozkładaniem tych dwóch postaci na części pierwsze.

To druga książka tego typu, którą czytam (pierwsza dotyczyła Dr House'a) i mam po niej nieciekawe wspomnienia. Dla zwykłego czytelnika nie zainteresowanego filozofią (a już tym bardziej Zmierzchem) jest po prostu straszna. Szczerze mówiąc wątpię, czy zainteresowałaby nawet wielką fankę sagi pani Meyer.
Czytając dało się wyczuć, że pisana jest dla kasy, bo przecież wszystkie hot-trzynastki kupią każdry produkt ze słowem "Zmierzch" w tytule!
Brr, ta książka jest straszna, a spodobał mi się tylko jeden fragment, ten z wycinkiem z gazety. Uśmiałam się, pokazuje on całą prawdę o sadze.

książek: 434
SuzieQ | 2010-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2010

Często odbiegali od tematu. Taka sobie.

książek: 725
Anita | 2012-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 30 grudnia 2012

Muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Pierwsza cześć książki to odpowiedz starożytnych i współczesnych filozofów na pytania zamieszczone na okładce, m.in. o wolnej woli i wegetarianizmie. Druga część to krytyka Zmierzchu, fanów sagi, bohaterów i wszystkiego, co z tym związane. Cały rozdział poświęcony jest wyższości Jane Eyre nad Zmierzchem, inny neguje powieść Meyer za niefeministyczną postawę Belli a jeszcze inny mówi o tym jakim to Edward jest beznadziejnym facetem ("zaborczym, brutalnym,(...) niezrównoważonym zboczeńcem". Natomiast Jacob przedstawiony jest jako idealny facet, którego Meyer "skrzywdziła". W książce pojawia się ostra krytyka twórczości Stephenie Meyer i jej samej. "Zmierzch i filozofię" tworzy kilku autorów, z których każdy tworzy osobne rozdziały, a ich wersje nie zgadzają się ze sobą. Znalazłam też kilka faktów, czy stwierdzeń, które zdają się przeczyć temu, jak zostało to przedstawione w Zmierzchu. Myślę, że książka nie nadaje się ani...

książek: 476

Dziwi mnie fakt powstawania takich książek. Nie żebym miała coś do szukania głębszego sensu. Dziwi mnie jednak to że są ludzie którzy chcą go znaleźc wszędzie. Dokładanie do tej książki teorii feministycznych, taoizmu czy inne tego typu stwierdzenia zachwycają większośc fanów cyklu. Można przez to odnieśc wrażenie że ta seria ma jakiś głębszy sens, a nie jest tylko tanim romansidłem dla głupiutkich, naiwnych nastolatek. Boże, uchowaj od takich wniosków!
Przeczytałam tę książkę tylko po to, aby się o czymś przekonac. Może moje nastawnienie zniekształci nieco obiektywnośc mojej opinii, ale trudno. Po lekturze tego dzieła przekonałam sie (po raz kolejny zresztą) że do absolutnie wszystkiego można dorobic jakąś wyższą ideologię. Zgodnie ze starą prawdą "Szukajcie a znajdziecie" autorzy próbowali z Edwarda zrobic Chrystusa (przecież cały czas chce zbawic duszę Belli przed np. odsuwanie jej od siebie, choc ja byłam pewna że to przez jego infantylny, niezrównoważony charakter) a innym...

książek: 762
Basia | 2011-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

nie jestem fanką zmierzchu. Pierwszą część przeczytałam, słysząc same pochwały na temat twórczości autorki i ciekawa postanowiłam sama się przekonać, czy rzeczywiście jest to świetny kawał literatury. Już na pierwszej stronie zadałam sobie pytanie - jak ktoś mógł wpaść na tak szalony pomysł, żeby tą książkę wydać? Język, styl... wszystko było tragiczne. Mimo, iż było ciężko dałam radę - zacisnęłam zęby i doczytałam do końca. I na tym się skończyło, więcej krzywdy sobie nie zrobię , pomyślałam. A jednak, zrobiłam. Zmierzch i filozofia dostałam od dobrej duszyczki, która niestety nie miała zielonego pojęcia o moich przykrych doświadczeniach, a ponieważ jestem osobą, która jak już posiada jakąś książkę, to musi ją przeczytać, bo inaczej mnie starszy po nocach, to ją przeczytałam.

I teraz pytanie. Jak można zmierzch rozbierać na części pierwsze i dopasowywać do nich filozofię mędrców? Już czytając zmierzch, odnosi się wrażenie, że autorka nie myślała o niczym, zupełnie niczym, a już...

książek: 504
AndromedaMirtle | 2015-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2015

Książka jest zbiorem krótkich tekstów różnych autorów, więc trudno jest ocenić ją jako całość. Niektóre teksty są naprawdę sensowne i ciekawe (mnie najlepiej się czytało teksty z trzeciej części, gdzie omawiane były kwestie feministyczne w odniesieniu do "Zmierzchu"), ale sporo jest też takich, których autorzy chyba tylko przeczytali streszczenie "Zmierzchu" w wikipedii i postanowili omówić dane zagadnienie filozoficzne, udając, że piszą o "Zmierzchu". Najlepszym przykładem jest tu tekst o semiotyce Peirce'a, który jest wykładem wprowadzającym do semiotyki, a "Zmierzch" pojawia się tylko jako źródło przykładów ilustrujących funkcjonowanie zasad opisanych przez Peirce'a.
Pojawiają się też czasem przypisy od tłumaczek, które zauważyły, że autor tekstu popełnił błąd przy opisywaniu wydarzeń z książek.

książek: 1642
Ensui-Szyszka | 2014-02-21
Przeczytana: 21 lutego 2014

Książka jest strasznie nierówna i to pod każdym możliwym kątem. Podział wg części sagi jest sztuczny, bo piszący i tak odwołują się do wydarzeń z całości. Jedne rozdziały pod względem edytorskim i redakcyjnym są znośne, inne wołają o pomstę do nieba. Style pisania także są różne, niektórzy poważnie podchodzą do problematyki, a niektórzy chyba nie założyli, że książkę mogą przeczytać nie tylko młode "słodkie idiotki". Nie przeczę, że liczyłam na komedię i to dostałam w postaci początkowych artykułów, które "wielbią" 'Zmierzch' i próbują na siłę przypasować wydarzenia z powieści do tez (chyba losowo wybieranych) filozofów. Gros argumentów nie ma solidnego uzasadnienia, np. Meyer bawi się z Nietzschem, bo (!) ich książki mają ten sam tytuł; Volturi mają konserwatywne poglądy, bo (!) mieszkają w Rzymie; gdyby Bóg istniał w tamtym świecie, to nie pozwoliłby Belli wybrać Edwarda, bo (!) Jacob pozostaje bliżej natury. Tak, to tak głupie, że aż śmieszne. Tylko raz, bodajże w pierwszym...

książek: 394
muzyczkaxd | 2015-07-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 lipca 2015

Sagę czytałam już lata temu. W ostatniej klasie szkoły podstawowej.
Ta książka stała na mojej półce od tamtego czasu nietknięta.
Od października zaczynam studia, pomyślałam "A czemu by nie wrócić do tych czasów?".
Tak więc jest to albo całkiem przyzwoita lektura albo mam po prostu sentyment do tej historii.
Jedyna uwaga to kobieta wypowiadająca się w książce. Tak jak mężczyźni opisywali sagę neutralnie tak Pani Rebecca Housel na każdym kroku wtrącała swoje nikomu niepotrzebne, negatywnie oceniające książki "trzy grosze".
Może kiedyś zdecyduję się jeszcze raz sięgnąć po sagę. Kartki już nieco żółte ale treść wciąż nieśmiertelna.

zobacz kolejne z 407 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd