Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Książka ta jest zbiorem 13 opowiadań, pełnych magii, horroru, fantastyki i przygody. Trzynaście osób postanowiło poddać się bardzo interesującemu eksperymentowi, a potem opisać swoje przeżycia. Czego dotyczył ów eksperyment? Nie mniej nie więcej tylko... czarnych kotów-najbardziej tajemniczych stworzeń na świecie. Te 13 osób odważyło się przebiec drogę 13 czarnym kotom. Co z tego wynikło...

Książka ta jest zbiorem 13 opowiadań, pełnych magii, horroru, fantastyki i przygody. Trzynaście osób postanowiło poddać się bardzo interesującemu eksperymentowi, a potem opisać swoje przeżycia. Czego dotyczył ów eksperyment? Nie mniej nie więcej tylko... czarnych kotów-najbardziej tajemniczych stworzeń na świecie. Te 13 osób odważyło się przebiec drogę 13 czarnym kotom. Co z tego wynikło Czytelnik dowie się po lekturze tej niesamowitej i ciekawej książki.

 

źródło opisu: nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2827)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2028

http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2015/08/156-trzynascie-kotow-antologia-wszedzie.html

średnia ocen: 6,04/10
ocena końcowa: 7/10

Ostatnio pisałam o dyskryminacji, że to koty są nieodwołalnie związane z literaturą, że psów "używa się" dużo rzadziej. W Trzynastu kotach, antologii sprzed, bagatela, 18 lat [!, sięgając po nią nie spodziewałam się, że to jest takie stare], polscy autorzy [wśród nich Sapkowski, Dukaj, Dębski, Białołęcka, Lewandowski, Kołodziejczak] mierzą się z różnymi kocimi "aspektami". Gorzej lub lepiej. Ale jak już kiedyś pisałam, to właśnie lubię w zbiorkach najbardziej: różnorodne podejścia do tematu.

Ostatnio odchodzę od opisywania każdego opowiadania z osobna. Ale tutaj chyba wrócę do tego mojego zwyczaju:

Eugeniusz Dębski Aaa, kotki dwa [4/10]
Już kilkakrotnie pisałam o tym, że nie powinno dawać się słabych utworów na początek, ale cóż, bywa. Aaa... zaczyna się ciekawie, "naturalistyczna" narracja, ciekawa sprawa. Ale na tym koniec. Opowiadanie...

książek: 1196
ira | 2014-04-24
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 1998 rok

Tomik bardzo nierówny. Opowiadania czytane po raz pierwszy x lat temu nie pozostawiły po sobie prawie żadnego wrażenia - pamiętałam tylko (o dziwo, wcale nie najlepsze) "Kota typu stealth".
Po ponownej lekturze stwierdzam, co następuje - Sapkowski, Dukaj, Dębski i Zimniak prezentują świetny poziom, co dla nich charakterystyczne.
Inni w sumie też typowo dla siebie: Kołodziejczak - jeśli ktoś lubi; Białołęcka - ładny pomysł i rozwinięcie, spaprane zakończenie; Żerdziński - niepokojąco i dziwacznie.
Reszta, czyli Lewandowski, Wolski, Żółtowska - bez pomysłu. Goraja najlepiej w ogóle ominąć, dziwię się, że taki badziew poszedł drukiem, chyba tylko po to, żeby się liczba kotów zgadzała...

książek: 792
atimere | 2015-08-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Jak to antologia, trzynaście kotów łączy w sobie plusy tego typu zlepków, ale i ich minusy. Do plusów można zaliczyć, to że wybór autorów jest na prawdę przedni, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Mankamentem jest to, że chyba nikomu cała książka, od deski do deski, że tak powiem, nie przypadnie do gustu, bo opowiadania są na prawdę różnorodne, od magicznych i bajkowych, po horror w czystym wydaniu.

książek: 205
MeeHau | 2014-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2014

Bez elaboratów bo i rozwodzić się nad czym nie ma.

Kilka ciekawych pomysłów oraz ze trzy opowiadania, które może zostaną zapamiętane na dłużej niż te parę chwil, które poświęca się na weryfikację uczuć odnośnie przeczytanej książki.

Do jasnych chwil na pewno należy wariacja odnośnie Alicji z Krainy Czarów (i to mimo tego {a może właśnie przez to?} że dialogi pomiędzy postaciami przypominają rozmowy Wiedźmina z co bardziej wygadanymi przedstawicielami cechu magicznego) oraz nieco apokaliptyczne opowiadanie wieńczące ("Muzykanci"). Obydwa opowiadania przedstawione przez Sapkowskiego. Ciekawie się czytało Jacka Dukaja (choć tech gadka nieco przegadana) i Konrada Lewandowskiego.

Zresztą inwencji przy wymyślaniu koncepcji odmówić nie mogę niemal żadnemu autorowi. Jednak to co potem z tym inicjującym motywem zrobili to już jednak inna historia. Nie wszystko i nie zawsze wypaliło, tak jak miało. Czasem męczyłem się nieco bardziej niż powinienem przy tak lekkiej lekturze.

Gdyby...

książek: 643
maovesa | 2013-11-02
Przeczytana: 02 listopada 2013

Przyznam szczerze, że od tego tomu oczekiwałam chyba zbyt wiele. Będąc maniakalną kociarą nie miałam najmniejszych wątpliwości co do tego, że „kotocentryczna” antologia będzie w sam raz dla mnie. Niestety, część opowiadań była, moim zdaniem, nijaka, niezapadająca w pamięć, płaska, przekombinowana i usypiająca. Szkoda. Być może czytałam tę książkę w złym momencie, w nieodpowiedni sposób, za dużo wymagałam – nie wiem. W kilku chwilach byłam bliska zrezygnowania z lektury.

Na szczęście wytrwałam! Okazało się, że tom miał do zaoferowania więcej, niż pokazał na samym początku. Znalazły się w nim dwie całkiem dowcipne opowiastki, których kpiący humor bardzo mi odpowiadał - mam tutaj na myśli „Kota typu Stealth” Włodzimierza Kalickiego oraz „Worek” Marcina Wolskiego. Warte wzmianki jest również opowiadanie Andrzeja Sapkowskiego będące dość udaną… No właśnie, czym? Parodią? Satyrą? Kpiną? Hołdem? Kto przeczytał może sam zdecydować w jaki sposób nasz rodzimy fantastyk potraktował „Alicję...

książek: 521
DżejEr | 2015-09-03
Na półkach: Pożyczone, Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2015

Zbiór, którego motywem przewodnim jest kot. Nie jestem wielką fanką tych zwierzaków, ale nie należę również do antyfanów, więc czytało mi się dosyć dobrze. Około pięciu, może sześciu opowiadań bardzo przypadło mi do gustu, a reszta była dosyć znośna. Nie spodobała mi się po raz kolejny twórczość pani Białołęckiej i muszę wyznaczyć jej opowiadanie na czarnego "kota" tego zbioru. Teksty są różnorodne, a na uwagę zasługują te autorstwa Sapkowskiego, DUkaja i Kalickiego. Chociaż drugie z dwóch opowiadań Sapkowskiego było ciężkim w odbiorze i do przebrnięcia, nie wciągnęłam się i styl podobał mi się dużo mniej niż ten, którym napisano Złote popołudnie.

książek: 653
Wiórek | 2010-08-15
Przeczytana: 09 sierpnia 2010

Książkę czytało się lekko i przyjemnie. To, co łączy wstążkę opowiadania to istota zwana kotem. W jednych opowiadaniach był on głównym, najważniejszym bohaterem, w innych postronnym, lub nawet występującym epizodowo... Zbiór po części czerpie z nieustającej insporacji kotem, która przejawia się silnie w naszej kulturze - ukazuje przy tym aspekt pozytywny jak i negatywny apekt tego zjawiska.

książek: 182
Lunia | 2016-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 sierpnia 2016

Chciałam przeczytać tą książkę głównie ze względu na opowiadanie "Złote popołudnie" i oczywiście Sapkowski mnie nie zawiódł. Kilka opowiadań ciągnęło mi się niemiłosiernie i przerwałam je bez dotrwania do końca, kilku autorów mile mnie zaskoczyło. Mimo wszystko książka pozostawiła po sobie miłe wrażenie. Warta przeczytania, choćby dla kilku opowiadań.

książek: 117
Oklahoma | 2015-09-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 września 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Trzynaście opowiadań, niektóre z kotami na pierwszym planie, inne z kotami w tle. Spodziewałam się, że każde z nich będzie zupełnie inne, a tymczasem... większość zawiera różne futurystyczne aluzje, spinające (prawie) wszystko w dość dziwaczną całość. Rozumiem, koniec XX wieku, ale...

"Aaa, kotki dwa..." - dziwne. Zapowiadało się na kryminał, ale końcówka (tj. krwawa masakra, z której nawet nie wiem, kto wyszedł cało) - zupełnie dezorientująca.

"Ponieważ kot" - cud, że dobrnęłam do końca. Taki bełkot sci-fi. Masa terminów, definicji i niezrozumiałych słów. Zdecydowane "nie".

"Kot typu Stealth" - czasami śmieszne, czasami ciągnące się. Trudno zdefiniować. No i elementy futurystyczne. Oczywiście.

"Złote popołudnie" - czyli po prostu "Alicja w Krainie Czarów" opowiedziana z perspektywy kota z Cheshire + coś tam wymyślone przez autora opowiadania. Jeśli miałabym ocenić samego Sapkowskiego po tym opowiadaniu, to powiedziałabym, że nie rozumiem jego fenomenu. Takie fan...

książek: 356
Alicya Oss | 2014-01-08
Na półkach: Przeczytane

Koci łapci /Trzynaście kotów – antologia/

Zasiadając do tej lektury zaakceptujcie kocią wyższość - bez tego ani rusz i nie ma co zaczynać. Oddajcie się w miękkie kocie łapy i poddajcie się mruczącej terapii, w rytm kolejnych historii.

Ameryki nie odkryję, jeśli napiszę o zbiorze opowiadań, że nierówny i że jedne historie są całkiem smaczne, drugie trudne do przełknięcia. Tak można powiedzieć o każdej antologii, więc już koniec o tym i kropka. Najważniejsza nie jest forma, ale to co ją wypełnia, czyli koty. "Sierściuszek wielkooki" to zjawisko niewątpliwie od wieków inspirujące, i jako takie jest elementem spajającym zbiór. Jako istota wielbiona od zarania dziejów, tajemnicza i symboliczna, po raz kolejny zasłużyła sobie na reinterpretację swego bytu. I w efekcie, w każdym z opowiadań, odnajdujemy jakieś kocie cechy: płynność, giętkość egzystencji, umiejętność podróżowania między alternatywnymi rzeczywistościami, przewodnictwo, nadświadomość, bezgraniczny stan zadowolenia, jak i...

zobacz kolejne z 2817 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd