Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Azincourt

Tłumaczenie: Tomasz Tesznar
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,37 (497 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
68
8
140
7
152
6
67
5
19
4
5
3
7
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Azincourt
data wydania
ISBN
9788379642014
liczba stron
680
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ula Sun

Pełen dramatyzmu opis legendarnej bitwy pod Azincourt pióra czołowego autora powieści historycznych. Fabuła zapierająca dech w piersiach. Oparta na szczegółowych badaniach historyków. Bitwa stoczona 25 października 1415, w dzień świętego Kryspina, to jedno z najsłynniejszych starć zbrojnych w dziejach Anglii. Zakończyło się ono wspaniałym i niespodziewanym zwycięstwem Anglików, a była to...

Pełen dramatyzmu opis legendarnej bitwy pod Azincourt pióra czołowego autora powieści historycznych. Fabuła zapierająca dech w piersiach. Oparta na szczegółowych badaniach historyków.
Bitwa stoczona 25 października 1415, w dzień świętego Kryspina, to jedno z najsłynniejszych starć zbrojnych w dziejach Anglii. Zakończyło się ono wspaniałym i niespodziewanym zwycięstwem Anglików, a była to pierwsza batalia, o której losach rozstrzygnęło zastosowanie długiego łuku – opracowanej przez Anglików broni, która pozwoliła im dominować na polach bitew całej Europy aż do końca XV wieku.
„Azincourt” Bernarda Cornwella to barwna opowieść o tej jakże ważnej bitwie i jej następstwach. Spoglądając na ówczesne wydarzenia na przemian oczyma arystokracji, rycerstwa, chłopstwa i samych łuczników, autor zręcznie i w niezwykle plastyczny sposób odmalowuje godziny bezpardonowej walki, desperację nękanej chorobami armii i niezwykłą odwagę angielskich żołnierzy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Jarosław książek: 269

Cud pod Azincourt

Historia wojskowości zna wiele przełomowych dla świata bitew. Starcia pod Maratonem, Poitiers czy Waterloo zmieniły bieg wydarzeń, znajdując swoje miejsce w zbiorowej świadomości. Mniej znana, choć równie interesująca, jest bitwa stoczona 25 października 1415 na terytorium Francji, pod miastem Azincourt. Tę potyczkę, a także poprzedzające ją wydarzenia, mające miejsce w czasie wyprawy Henryka V podczas wojny stuletniej, wziął na warsztat znany autor powieści historycznych - Bernard Cornwell.

By przybliżyć czytelnikowi okoliczności kolejnej z wypraw Anglików na Francję w czasie wojny stuletniej, autor uczynił głównym bohaterem prostego człowieka z ludu – Nicka Hooka. Chłopak obdarzony dużym sprytem i imponującymi zdolnościami łuczniczymi, w wyniku wyjątkowo niesprzyjającego zbiegu okoliczności, zostaje zmuszony do dołączenia do sił mających wziąć udział w inwazji na Francję. Szybko okazuje się, że przypadkowe znajdowanie się w centrum wydarzeń jest cechą charakterystyczną Nicka, pozwalającą mu zarówno wpakować się w śmiertelnie niebezpiecznie kłopoty, jak i odegrać ważną rolę w działaniach wojennych.

Cornwell po raz kolejny daje dowód swoich umiejętności, w niezwykle klimatyczny sposób opisując przebieg działań wojennych. Duże wrażenie wywołuje poprzedzające bitwę oblężenie zamku Harfleur. Autor opisuje pomysłowe, ale zakończone niepowodzeniem próby Anglików, pokazując ich rosnące zniecierpliwienie i pogarszanie sytuacji. Cornwell wiernie trzymając się realiów historycznych,...

Historia wojskowości zna wiele przełomowych dla świata bitew. Starcia pod Maratonem, Poitiers czy Waterloo zmieniły bieg wydarzeń, znajdując swoje miejsce w zbiorowej świadomości. Mniej znana, choć równie interesująca, jest bitwa stoczona 25 października 1415 na terytorium Francji, pod miastem Azincourt. Tę potyczkę, a także poprzedzające ją wydarzenia, mające miejsce w czasie wyprawy Henryka V podczas wojny stuletniej, wziął na warsztat znany autor powieści historycznych - Bernard Cornwell.

By przybliżyć czytelnikowi okoliczności kolejnej z wypraw Anglików na Francję w czasie wojny stuletniej, autor uczynił głównym bohaterem prostego człowieka z ludu – Nicka Hooka. Chłopak obdarzony dużym sprytem i imponującymi zdolnościami łuczniczymi, w wyniku wyjątkowo niesprzyjającego zbiegu okoliczności, zostaje zmuszony do dołączenia do sił mających wziąć udział w inwazji na Francję. Szybko okazuje się, że przypadkowe znajdowanie się w centrum wydarzeń jest cechą charakterystyczną Nicka, pozwalającą mu zarówno wpakować się w śmiertelnie niebezpiecznie kłopoty, jak i odegrać ważną rolę w działaniach wojennych.

Cornwell po raz kolejny daje dowód swoich umiejętności, w niezwykle klimatyczny sposób opisując przebieg działań wojennych. Duże wrażenie wywołuje poprzedzające bitwę oblężenie zamku Harfleur. Autor opisuje pomysłowe, ale zakończone niepowodzeniem próby Anglików, pokazując ich rosnące zniecierpliwienie i pogarszanie sytuacji. Cornwell wiernie trzymając się realiów historycznych, jest w stanie zaciekawić czytelnika w równym stopniu co autorzy fantasy, po raz kolejny pokazując swój kunszt pisarski.

Oczywiście punktem kulminacyjnym powieści jest tytułowe starcie pod Azincourt. I tym razem autor nie zawodzi, przedstawiając wydarzenia zgodnie z prawdą, jednocześnie dając poczucie uczestniczenia w wydarzeniach. Są one opisane z punktu widzenia kilku postaci i to po obu stronach konfliktu, pokazując w jaki sposób doszło do jednego z najbardziej niespodziewanych zwycięstw w historii bitew – kilkukrotnie mniej liczni Anglicy pokonali Francuzów, ponosząc minimalne straty. Cornwell oddaje hołd sile angielskich łuczników i udowadnia znaczenie morale i dyscypliny w starciach militarnych.

Głównym źródłem przyjemności z czytania powieści Cornwella jest poczucie przeniesienia się do średniowiecznej rzeczywistości. Walki królów o ziemię i władzę, duża rola religii i Kościoła, fascynujące, a zarazem przerażające obrazy bitew, a także momentami całkowicie odmienny od współczesnego sposób myślenia i moralność sprawiają, że w czasie lektury czujemy się, jakbyśmy byli w innym świecie. Jest to przede wszystkim rozrywka, jednak przy okazji można posiąść wiedzę o etapie wojny stuletniej, której prawdziwość autor gwarantuje, powołując się na dzieła uznanych historyków.

Jarosław Olejnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1028)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6046
Kalissa | 2014-08-06
Przeczytana: sierpień 2014

Przeczytałam pierwsze zdanie powieści: "W pewien zimowy dzień, tuż przed Bożym Narodzeniem roku Pańskiego 1413, Nicholas Hook postanowił popełnić morderstwo." – i już zostałam oczarowana oraz porwana w wir przygody:)

Wbrew tytułowi – bitwa pod Azincourt została opisana tylko w czwartej, ostatniej części. Powieść obejmuje okres od oblężenia Soissons, przez oblężenie i zdobycie Harfleur, do bitwy pod Azincourt – czyli poprzedza wydarzenia tuż przed kampanią Henryka V we Francji, a później opisuje samą wojnę.

Styl autora jest ostry i bezkompromisowy. Wojna, gwałty, cierpienie, okrucieństwo żołnierzy – wszystko odmalowano surowo, dokładnie, niemal namacalnie. Strach bohaterów przed bitwą był prawdziwy, nikt nie silił się na eufemizmy. Okrucieństwo było okrucieństwem, a wojna nie miała nic wspólnego z romantycznym biadoleniem o odwadze czy honorze. Ale każdy chciał zwyciężyć i każdy bronił swojego życia za wszelką cenę. Zatem mimo fikcyjnych głównych bohaterów, mimo pewnych...

książek: 310
Samson Miodek | 2016-09-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 września 2016

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Bernarda Cornwella, DLACZEGO DOPIERO TERAZ !!?
W wikipedii znalazłem o nim taką dziwną notę:
"Urodzony w Londynie w 1944 roku, matka była Angielką, zaś ojciec kanadyjskim lotnikiem. W dzieciństwie został adoptowany przez angielską rodzinę. Karierę zaczynał jako dziennikarz BBC. Zakochał się w Amerykance i wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Nie uzyskawszy pozwolenia na pracę, zajął się pisaniem – tylko to zajęcie nie wymagało posiadania zielonej karty".(?!;))
I tak dzięki zaostrzonemu prawu pracy w Stanach, Bernard stał się sławny i bogaty, a my czytelnicy mamy wielką przyjemność obcować z jego literaturą, oraz filmami na jej podstawie.

Od lat planowałem przeczytać coś tego autora, często nęciły moje oko piękne okładki jego powieści, z rycerzami, mieczami, sztandarami, herbami... Wiedziałem że napisał świetną Arturiańską powieść Excalibur, jestem wielkim fanem jej adaptacji filmowej, jak i serialu Last Kingdom, oraz prawie zapomnianego przeze...

książek: 2836
wiejskifilozof | 2014-12-25
Na półkach: Przeczytane

Książka według wielu czytelników najlepsza w dorobku autora.
Autor piewca średniowiecza i nie tylko.Tu postanowił przypomnieć czytelnikom i czytelniczkom historię jednej z największych bitew średniowiecza.
Nie jest to jednak nudna rozprawa historyczna,a trzymająca w napięciu powieść obyczajowo-historyczna.
Autor jakby widzi bitwę oczami młodego banity.
Dużo akcji,często brutalne i szokujące opisy.
I realizm tamtych dni.Wszystko to sprawia,że książka jest bardzo poczytna.

książek: 2187
emindflow | 2017-02-14
Przeczytana: 13 lutego 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Znakomita powieść historyczna.
Cornwell powraca w niej do opisywanego już przez Szekspira, jednego z epizodów wojny stuletniej - wspaniałego zwycięstwa angielskich łuczników pod Azincourt wieńczącego francuską kampanię Henryka V z 1415 r.
Autor stara się wiernie trzymać faktów do tego stopnia, że nawet większość pojawiających się tu postaci ma swoje pierwowzory historyczne.
Wprawdzie jeśli chodzi o tło społeczno-obyczajowe, to zbyt wiele tu nie znajdziemy, za to w innej dziedzinie Cornwell okazał się mistrzem. Przyznaję, że chyba nie spotkałem jeszcze dotąd w literaturze tak realistycznych, tak sugestywnie, dosadnie i w przejmujący sposób opisanych scen batalistycznych. Naprawdę czyta się je z wypiekami na twarzy, niemal jakby było się tuż obok tych wszystkich okropności.
Przyjęta konwencja powieści w zasadzie preferuje zbiorowego bohatera, stąd główne postaci wypadają dość płasko i przewidywalnie. Za to dużo lepiej pod tym względem wygląda drugi plan, bo o takim Cornewaille'u czy...

książek: 1658
Krzysztof Baliński | 2012-07-17
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 17 lipca 2012

Mamy do czynienia z bardzo ciekawą powieścią historyczną. Tytuł wskazuje wyraźnie nam na to, że to książka o jednej bitwie Azincourt, która odbyła się 25 października/ 4 listopada 1415 r. (wg. współczesnego kalendarza), i owszem bitwa jest kluczowym wydarzeniem całego interesu, ale nie stanowi ona w istocie sensu tego co mamy w książce. Gdyby tak było, cała zabawa w książce trwałaby raptem kilka godzin na polach Azincourt i byłoby pozamiatane. Jednak jestem przekonany, że autor pisząc o tym w taki sposób jak to opisał nie tylko wydarzenia oparte na prawdzie historycznej, a więc ta cała batalistyka, ciekawie i szczegółowo opisana, w tym zdobywanie miasteczka Harflueur, równie szczegółowo co bitwa Azincourt przez autora opisana. Jednak jak na przyzwoitą powieść historyczna przystało autor również wykreował rozbudowaną fikcję literacką. jednak istotną kwestia jest w tej książce, że autor, ma nam coś ważnego do przekazania chociażby, że historia jest procesualna, a więc jeśli coś...

książek: 4048
ryszpak | 2017-01-07
Przeczytana: 06 stycznia 2017

Pierwsza przeczytana w roku dwa tysiące siedemnastym książka - wypada więc coś napisać.
Krótko - tak powinna wyglądać bardzo dobra powieść historyczna. "Azincourt" to pierwsza książka Cornwella jaka przeczytałem (na półkach jeszcze kilka oczekuje). Bardzo dobrze oddana bitwa, ostatni raz wpadałem w takie "ochy" i "achy" czytając chyba "Pani Dobrego Znaku" Feliksa W. Kresa. Ale to fantasy a nie historia.
Wątek romantyczny lekko z boku. I bardzo dobrze. Powinien być, ale nie lubię, jak się go za bardzo lansuje. Doskonale przedstawione podejście do religii średniowiecznych duchownych - od prostych, naiwnych, poprzez trzeźwo patrzących na świat, po fanatyków (często chorych psychicznie).
Jedyna poważniejsza wada to permanentnie niewłaściwie określane nakrycia głowy. Łebka jest wspomniana (chyba) jednorazowo jako hełm z rondem, wyginanym z prawej strony przez łuczników (chodziło raczej o kapalin). Niestety, rycerstwo nagminnie nosi hełmy z przyłbicą, namiętnie podnoszoną. To już jest...

książek: 101
kusiciel_dusz | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To już kolejna książka Bernarda Cornwella którą przeczytałem i tak samo dobra jak poprzednie. Polecam każdemu kto lubi średniowieczne klimaty a Bernard potrafi wprowadzić czytelnika w odpowiedni klimat, iż momentami czuje się tak jak by był razem z bohaterem na polu walki.

książek: 3182
Joanna Gołaszewska | 2010-07-24
Na półkach: Przeczytane

Cóż, nie jest tajemnicą, że bardzo lubię powieści historyczne. A powieść pt. "Pieśń łuków" jest swoistym majstersztykiem. Na tle wydarzeń historycznych, które potem autor w posłowiu rzetelnie wyjaśnia i przybliża, rozwija się piękna opowieść o fikcyjnym bohaterze, jego przygodach, przeżyciach, tragediach i szczęściu.

Tłem historycznym dla przygód Nicka Hooka jest wojna o tron francuski między angielskim królem Henrykiem V a królem Francji, który jednak nie brał udziału w tytułowej bitwie. Autor tak pięknie oddał klimat średniowiecznych zmagań, z całą szczerością i surowością opisał bitwę pod Azincourt, a wcześniej oblężenie Harfleur, że niech się schowa Sienkiewicz ze swoimi "Krzyżakami".

Ale w ogóle opis życia biedaków w średniowieczu, chociaż nie jest zaskakujący, bo przecież niejedną książkę historyczną już przeczytałam, to jednak potrafi wstrząsnąć. Najbardziej przejmujące wg mnie jest to, że w tamtych czasach życie chłopa było naprawdę niczym. Pan mógł zabić, okaleczyć -...

książek: 230
Nauticus | 2015-06-17
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 17 czerwca 2015

Napisałem już kilka komentarzy pod książkami Cornwella i nie chcę powielać moich zachwytów nad nim. Chociaż nie! Kiedy myślę o właśnie skończonej przeze mnie książce i o jej ostatnich 150 stronach muszę napisać, po raz kolejny już zresztą, że Cornwell jest mistrzem! Ba, on jest niedościgniony. Ostatnie ok. 100 stron i opis potyczki pod Azincourt, hmmmmm... na myśl przychodzi mi tylko słowo: epicki! Czuć w tym pasję i radość pisania. Pochłonąłem tomiszcze w kilka dni i polecam wszystkim fanom prozy tego niesamowitego pisarza. Przeczytajcie "Pieśń łuków", bo to na pewno jedna z najlepszych powieści Bernarda.

książek: 1579
Nemerle | 2014-04-24
Przeczytana: 24 kwietnia 2014

Ogromne rozczarowanie przeciętnością, w szczególności, że pierwsza część książki zapowiadała się niezwykle oryginalnie i czytało się ją z napięciem. A przede wszystkim była napisana bardzo sprawnie. Nie chcę się wręcz wierzyć, że zarówno i początek, jak i cała nieszczęsną resztę pisał ten sam człowiek. Chyba, że zastosował chwyt psychologiczny, i postarał się tylko w strategicznych miejscach, które najlepiej się zapamiętuje…

Niezręcznie dziwne było potraktowanie przez autora głównego bohatera książki, który jakoby miał rozdwojenie (jak nie lepiej) jaźni. Struktura jego osobowości jest tak wymieszana, że Cornwell zbełtał w nim chyba stos osobowości archetypicznych, bo z za przeproszeniem nierozgarniętego nieco tłuka, zmienia się on w uczonego o manierach księcia Yorku. Postać mało wiarygodna, a szkoda, bo prezentowała się początkowo wyśmienicie.

Drażnią również żenująco papierowe "złe" postacie poboczne, jak wykrojone z tektury (innymi słowy „olane”). Jednak daję duży plus za...

zobacz kolejne z 1018 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd