ilo99 
status: Czytelnik, dodał: 29 książek i 163 cytaty, ostatnio widziany 1 godzinę temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-10 16:10:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polecane

Ta książka została zaklasyfikowana jako powieść sensacyjno-psychologiczna. I rzeczywiście pojawia się w niej wątek kryminalny, lecz miłośnicy tego gatunku poczują się rozczarowani. Zagadka rozwiązuje się sama, sprawca trafia w ręce policji przypadkiem. Jak w życiu. Co zatem sprawiło, że nie mogłam się od tej powieści oderwać? Narracja. Wątpliwości głównego bohatera. Jego wspomnienia, które... Ta książka została zaklasyfikowana jako powieść sensacyjno-psychologiczna. I rzeczywiście pojawia się w niej wątek kryminalny, lecz miłośnicy tego gatunku poczują się rozczarowani. Zagadka rozwiązuje się sama, sprawca trafia w ręce policji przypadkiem. Jak w życiu. Co zatem sprawiło, że nie mogłam się od tej powieści oderwać? Narracja. Wątpliwości głównego bohatera. Jego wspomnienia, które splatają się ze sobą, tworząc niecodzienną, a jednocześnie prawdopodobną historię. Krótkie rozdziały, które zdawałoby się jedynie przypadkiem popychają akcję do przodu. Niedomówienia. Wiem, że nie brzmi to zachęcająco, lecz namawiam – spróbujcie. Jako zanęta niech posłuży ten cytat: „Głupcy lepiej się konserwują fizycznie, bo nie zżera ich egzystencjalny niepokój, jakiemu poddani są ludzie mniej lub bardziej bystrzy”. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-12-09 19:28:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polecane

Nie zraziłam się informacją z okładki, że rodzicom wstęp wzbroniony i wraz z moim młodym słuchaczem zagłębiłam się w lekturę. Ze zdziwieniem muszę przyznać, że było warto. Spodziewałam się książki w stylu Neli, a otrzymałam męską wersję podróżowania. I to taką zwyczajną. Wyprawę na jaką można wyruszyć, jeśli wystarczy nam determinacji by wyszukać takie bilety, poszperać w internecie i... Nie zraziłam się informacją z okładki, że rodzicom wstęp wzbroniony i wraz z moim młodym słuchaczem zagłębiłam się w lekturę. Ze zdziwieniem muszę przyznać, że było warto. Spodziewałam się książki w stylu Neli, a otrzymałam męską wersję podróżowania. I to taką zwyczajną. Wyprawę na jaką można wyruszyć, jeśli wystarczy nam determinacji by wyszukać takie bilety, poszperać w internecie i dowiedzieć się, co chcemy zobaczyć na Borneo. Pamiętnik wart przeczytania. Co prawda nie do końca wierzę w brak kooperacji rodzica podczas powstawania wspomnień, lecz zespół autorski postarał się, by książka miała naturalny, zachęcający do lektury język. Zdjęcia dołączone do treści, rysunki dodają kolorytu. Zabrakło jedynie mapy świata, aby umiejscowić Borneo, a mapy wyspy obrazujące pokonaną trasę mogłyby być bardziej realistyczne. Poza tym nie ma się do czego przyczepić. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-12-08 09:28:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polecane

Świetne pióro. Takie wyważone. Bez pogoni za sensacją. A jednocześnie sypiące faktami niczym z przysłowiowego rękawa. Do tego rozmowy z ludźmi, których bezpośrednio dotyczą poruszane przez autorkę sprawy. A o czym pisze? O prostytucji. O wolności słowa. O Rohingya, czyli muzułmanach żyjących w Birmie. Bez paszportów, dowodów, prawa do przemieszczania się. Ludziach bitych i poniżanych. O handlu... Świetne pióro. Takie wyważone. Bez pogoni za sensacją. A jednocześnie sypiące faktami niczym z przysłowiowego rękawa. Do tego rozmowy z ludźmi, których bezpośrednio dotyczą poruszane przez autorkę sprawy. A o czym pisze? O prostytucji. O wolności słowa. O Rohingya, czyli muzułmanach żyjących w Birmie. Bez paszportów, dowodów, prawa do przemieszczania się. Ludziach bitych i poniżanych. O handlu ludźmi. O nielegalnym przemycie. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-12-07 17:53:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Przygoda odrobinę naciągana, lecz z pewnością bajkowa. Poszukiwania obłoczka, które zaprowadzą dzielnego rycerzyka na pustynię, gdzie żyją iglaki, czyli kaktusy. No i właśnie tu pojawia się szkopuł. Nie wiem, czy tłumaczka celowo bawiła się słowem, poszerzając znaczenie wyrazów, czy też tak przypadkiem jej wyszło. Bo przecież iglaki nie są kaktusami, chociaż mają igły, a pędrak nie przemieni... Przygoda odrobinę naciągana, lecz z pewnością bajkowa. Poszukiwania obłoczka, które zaprowadzą dzielnego rycerzyka na pustynię, gdzie żyją iglaki, czyli kaktusy. No i właśnie tu pojawia się szkopuł. Nie wiem, czy tłumaczka celowo bawiła się słowem, poszerzając znaczenie wyrazów, czy też tak przypadkiem jej wyszło. Bo przecież iglaki nie są kaktusami, chociaż mają igły, a pędrak nie przemieni się w motyla. Za to oprawa graficzna jest sympatyczna i kolorowa. Zatem przeczytać można, szkody wielkiej nie będzie. Niestety, nie ma co liczyć na świetną, niezapomnianą zabawę.

pokaż więcej

 
2018-12-06 10:52:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polecane
Cykl: Camille Verhoeven (tom 2)

Nie lubię kryminałów. Z reguły są przewidywalne albo nużą ilością brutalnych szczegółów. Jednakże od czasu do czasu sięgam po jakiś, zwłaszcza gdy spotkam zachęcające recenzje. I tym razem dobrze zrobiłam. Lektura świetna. Ciekawie wyrysowani bohaterowie. A już tytułowa Alex to majstersztyk. Zmienia się z kartki na kartkę. Czytelnik nie ma nawet chwili na to by się nudzić. Również postaci... Nie lubię kryminałów. Z reguły są przewidywalne albo nużą ilością brutalnych szczegółów. Jednakże od czasu do czasu sięgam po jakiś, zwłaszcza gdy spotkam zachęcające recenzje. I tym razem dobrze zrobiłam. Lektura świetna. Ciekawie wyrysowani bohaterowie. A już tytułowa Alex to majstersztyk. Zmienia się z kartki na kartkę. Czytelnik nie ma nawet chwili na to by się nudzić. Również postaci drugoplanowe, czyli policjanci, nie są jedynie tłem. Każdy niesie z sobą ładunek innych emocji. Autor jest mistrzem opisu sytuacji. Ani jedno słowo nie jest niepotrzebne. Obrazy, które nam pokazuje są pełne życia. Nie mogłam się oderwać. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-12-05 10:23:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polecane

Bardzo szczegółowa książka historyczna. Pełna nazw, dat, nazwisk, typów samolotów, silników. Jednym słowem prawdziwa gratka dla kogoś kto się interesuje tym tematem, a laik dowie się na przykład, że w 1916 roku wyprodukowano w Rosji 1384 samoloty, a Związek Radziecki potrzebował aż piętnastu lat, by osiągnąć taką liczbę statków powietrznych. I o ile samoloty były produkowane, to już latać się... Bardzo szczegółowa książka historyczna. Pełna nazw, dat, nazwisk, typów samolotów, silników. Jednym słowem prawdziwa gratka dla kogoś kto się interesuje tym tematem, a laik dowie się na przykład, że w 1916 roku wyprodukowano w Rosji 1384 samoloty, a Związek Radziecki potrzebował aż piętnastu lat, by osiągnąć taką liczbę statków powietrznych. I o ile samoloty były produkowane, to już latać się na nich nie dawało. Autor pieczołowicie demaskuje wszystkie mity, opierając swoje zdanie na liczbach i dokumentach. Polecam, zwłaszcza osobom z historycznym zacięciem.

pokaż więcej

 
2018-12-04 12:52:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Audiobook
Autor:

Tytułowe złodziejki to po prostu pisarki, ponieważ jak stwierdziła jedna z ich czytelniczek, czytanie książek kradnie jej czas. Myślę, że każdy mól książkowy zgodzi się z tym stwierdzeniem. Ileż razy się człowiek nie wyśpi, bo żal mu odłożyć lekturę. I tak sobie obiecuje, że jeszcze tylko jeden rozdział, jedną stronę. Czy w przypadku tej powieści też nie będzie się można z nią rozstać,... Tytułowe złodziejki to po prostu pisarki, ponieważ jak stwierdziła jedna z ich czytelniczek, czytanie książek kradnie jej czas. Myślę, że każdy mól książkowy zgodzi się z tym stwierdzeniem. Ileż razy się człowiek nie wyśpi, bo żal mu odłożyć lekturę. I tak sobie obiecuje, że jeszcze tylko jeden rozdział, jedną stronę. Czy w przypadku tej powieści też nie będzie się można z nią rozstać, spytacie. Otóż, niezupełnie. W moim przypadku jest to kolejna pozycja klasyfikowana „gdyby to nie był audiobook pewnie bym odłożyła na bok”. A tak do zmywania, obierania ziemniaków, tudzież innych ambitnych czynności, jak znalazł. Intryga taka sobie, odrobinę się rwie. Bohaterki są cztery, lecz z żadną się nie identyfikowałam. Dorosłe kobiety, a zachowują się jak nastolatki, ich podejście do świata wydawało mi się sztuczne. Podsumowując, przeczytać można, lecz szału nie ma.

pokaż więcej

 
2018-12-03 13:49:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polecane

Czarno-białe rysunki, z odcieniami szarości. Schludny świat przedstawiony wyspy Tutaj. Ogoleni mieszkańcy, zadbane otoczenie, przystrzyżone psy i trawniki. A za tym wszystkim kryje się obawa przed Tam, czyli tym, co znajduje się za morzem. Do czego w takich warunkach doprowadzi jedna broda? Jeśli was to zaintrygowało, zachęcam do lektury. Autor pokusił się o nietuzinkowe formy wyrazu, które... Czarno-białe rysunki, z odcieniami szarości. Schludny świat przedstawiony wyspy Tutaj. Ogoleni mieszkańcy, zadbane otoczenie, przystrzyżone psy i trawniki. A za tym wszystkim kryje się obawa przed Tam, czyli tym, co znajduje się za morzem. Do czego w takich warunkach doprowadzi jedna broda? Jeśli was to zaintrygowało, zachęcam do lektury. Autor pokusił się o nietuzinkowe formy wyrazu, które przykuwają uwagę czytelnika, choć treść sama w sobie nie jest szczególnie wyjątkowa. A jednak ten komiks coś w sobie ma. Czas przeznaczony na lekturę z pewnością nie będzie stracony.

pokaż więcej

 
2018-12-02 20:17:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Spodziewałam się, że ta książka będzie trochę inna. Ale te moje oczekiwania, to było dokładnie to, co podkreśla autorka, czyli, że życie nie przypomina filmów kryminalnych. Czego mi najbardziej brakowało? Zagadek. Rozwikłanych tajemnic. Sprytnych pomysłów na pobranie materiału DNA lub odcisków palców. A jeśli już nawet się pojawiały, to okazywało się, że technik kryminalistyczny, który jest... Spodziewałam się, że ta książka będzie trochę inna. Ale te moje oczekiwania, to było dokładnie to, co podkreśla autorka, czyli, że życie nie przypomina filmów kryminalnych. Czego mi najbardziej brakowało? Zagadek. Rozwikłanych tajemnic. Sprytnych pomysłów na pobranie materiału DNA lub odcisków palców. A jeśli już nawet się pojawiały, to okazywało się, że technik kryminalistyczny, który jest wzywany na miejsce zdarzenia, rzadko kiedy zajmuje się zabezpieczonymi materiałami, a zupełnie sporadycznie jest wzywany do sądu i dowiaduje się czy udało się schwytać i skazać przestępcę. Moim zdaniem jest to wyjątkowo demotywujące. Spytacie zatem o czym jest ta książka? O pracy kryminalistyka. O hobby autorki. O jej ścieżce zawodowej. O tym, jak próbowała namówić członków rodziny do skorzystania z możliwości spędzenia jednego dnia w jej miejscu pracy i zajrzenia we wszystkie, niedostępne cywilom, zakamarki. O ciekawostkach, z którymi zetknęła się podczas dziesięcioletniej praktyki. A nawet o biurowej kulturze korzystania z toalety. Czy warto przeczytać? Tak, jeśli rozważacie pracę w zawodzie kryminalistyka, jeżeli chcecie dowiedzieć się jak wygląda to zajęcie od podszewki. Nie jeśli marzą wam się sprawy kryminalne, w których rozwiązywaniu uczestniczyła autorka.

pokaż więcej

 
2018-12-02 16:25:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polecane
Cykl: W.E.S.T. (tom 1)

WEST to kilkuosobowa grupa do zadań specjalnych. A konkretnie Weird Enforcement Special Team. Jakie mają zadanie? Rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw upozorowanych na samobójstwa wśród najbardziej znanych osobistości Stanów Zjednoczonych. Akcja dzieje się w latach 1895-1901, a nasi bohaterowie podejrzewają, że za tajemniczymi śmierciami stoi senator Lennox, stojący na czele Century Club... WEST to kilkuosobowa grupa do zadań specjalnych. A konkretnie Weird Enforcement Special Team. Jakie mają zadanie? Rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw upozorowanych na samobójstwa wśród najbardziej znanych osobistości Stanów Zjednoczonych. Akcja dzieje się w latach 1895-1901, a nasi bohaterowie podejrzewają, że za tajemniczymi śmierciami stoi senator Lennox, stojący na czele Century Club oraz pretendujący na stanowisko prezydenta. Nie należy zapominać o światowej wystawie, na której priorytetem jest bezpieczeństwo gości. Czy WEST spełni swoje zadanie? Czy uda im się zapobiec zamachowi na życie prezydenta? Kto stoi za zagadkowymi zbrodniami? Na te pytania odpowie lektura. Na początku odrobinę zagmatwana i niejasna, lecz w miarę przybywających stron coraz ciekawsza. Należy również pochwalić niebanalną kreskę autorów, sprawiającą, że komiks przykuwa oko.

pokaż więcej

 
2018-12-02 11:57:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Audiobook

Gdybym miała opisać tę książkę w dwóch słowach to byłby to „Dzienniczek cwaniaczka”. Nie do końca jest to dziennik, raczej pamiętnik, ale cwaniactwo jest w nim chwalone pełną gębą. Należy uczciwie przyznać, że autor nie zgrywa skromnisia ani człowieka kulturalnego lub takiego, który ma wyższe wykształcenie. Otwarcie przyznaje się do wszystkich swoich braków, stwierdza, że ich główna przyczyna... Gdybym miała opisać tę książkę w dwóch słowach to byłby to „Dzienniczek cwaniaczka”. Nie do końca jest to dziennik, raczej pamiętnik, ale cwaniactwo jest w nim chwalone pełną gębą. Należy uczciwie przyznać, że autor nie zgrywa skromnisia ani człowieka kulturalnego lub takiego, który ma wyższe wykształcenie. Otwarcie przyznaje się do wszystkich swoich braków, stwierdza, że ich główna przyczyna leży w środowisku w jakim się wychował i żył. Była to biedota mieszkająca na Czerniakowie. Mężczyźni z tych okolic, bez względu na wiek, nadużywali alkoholu, a ponieważ nie mieli wykształcenia, ciężko było im znaleźć dobrze płatną pracę. Z tego względu dość łatwo zaczynali kraść lub włamywać się do mieszkań i fabryk. Każdy wyrok więzienia oznaczał, że taki człowiek nie znajdzie już uczciwej pracy, ponieważ nikt nie będzie chciał go zatrudnić. Autorowi biografii udało się dostać do pracy w państwowej fabryce, gdzie uczył się nawijać tranzystory. Pracując jednocześnie się uczył w szkole zawodowej. Jego opisy uczestnictwa w zajęciach, czy udział w kursach przysposobienia obronnego to doskonały przykład jak można lawirować i unikać pracy, dobrze się przy tym bawiąc. Książka pełna jest bójek, popijaw, potępienia kleru i religii, a zachwytu nad komunizmem i lewicą. Taka postawa wynikała z osobistych przekonań autora, który uważał że to właśnie bogaci, czyli mieszczanie, właściciele ziemscy i kler gnębili ubogą ludność uniemożliwiając jej normalne bytowanie i nie pozwalając na uczciwe zarabianie pieniędzy. Można przeczytać, lecz trudno się zachwycić.

pokaż więcej

 
2018-12-02 11:56:46
Dodał do serwisu książkę: Boso, ale w ostrogach
 
2018-11-30 19:04:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Audiobook, Polecane
Autor:

Dużo bardziej podobała mi się biografia Katarzyny I pt.: „Caryca” napisana przez Ellen Alpsten. Była bardziej przekonująca, a bohaterka była pełnokrwistą kobietą. Niemniej jednak warto przeczytać tę biografię, by się przekonać jak ważne są marzenia, a zwłaszcza dążenie do ich realizacji. Historia naszej bohaterki pokazuje, iż aby zajść wysoko, trzeba wysoko mierzyć. Pomimo tego, że pochodziła... Dużo bardziej podobała mi się biografia Katarzyny I pt.: „Caryca” napisana przez Ellen Alpsten. Była bardziej przekonująca, a bohaterka była pełnokrwistą kobietą. Niemniej jednak warto przeczytać tę biografię, by się przekonać jak ważne są marzenia, a zwłaszcza dążenie do ich realizacji. Historia naszej bohaterki pokazuje, iż aby zajść wysoko, trzeba wysoko mierzyć. Pomimo tego, że pochodziła z niezbyt zamożnej i ustosunkowanej rodziny udało jej się przebojem wedrzeć na salony dworu francuskiego, zostać nałożnicą królewską i zdobyć sympatię królowej. Co więcej z pustogłowego dziewczątka markiza zmieniła się w mądrą i rozważną kobietę, doradzającą królowi w sprawach państwowych. Stała się protektorką pisarzy i poetów, między innymi Woltera. To z jej inicjatywy powstała fabryka porcelany a także szkoła wojskowa. Warto posłuchać, nawet jeśli nie interesuje was historia.

pokaż więcej

 
2018-11-30 13:17:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Polecane
Autor:

Kompendium trzech komiksów autorstwa legendarnego rysownika. Pierwsza historia nosi tytuł „Sprawa rodzinna”. Opowiada o dziewięćdziesiątych urodzinach głowy rodu. Starszy pan jest sparaliżowany, a córka która się nim opiekuje chce sprawić mu przyjemność i zaprasza na przyjęcie swoje rodzeństwo. Wraz z kolejnymi obrazkami przekonujemy się jakimi są ludźmi, co więcej, uważna lektura pozwala... Kompendium trzech komiksów autorstwa legendarnego rysownika. Pierwsza historia nosi tytuł „Sprawa rodzinna”. Opowiada o dziewięćdziesiątych urodzinach głowy rodu. Starszy pan jest sparaliżowany, a córka która się nim opiekuje chce sprawić mu przyjemność i zaprasza na przyjęcie swoje rodzeństwo. Wraz z kolejnymi obrazkami przekonujemy się jakimi są ludźmi, co więcej, uważna lektura pozwala dowiedzieć się dlaczego takimi się stali i jaki wpływ na obecne życie miały ich wzajemne relacje z dzieciństwa. Przejmująca opowieść. „Drobne cuda” to tak zwane historie miejskie. Moją faworytką jest studium godności. Należy przeczytać, aby docenić, ponieważ jakiekolwiek streszczenie zepsuje puentę. Opowieść o tym jak przechytrzyć spryciarza, też jest sympatyczna, a historia o niezwykłym dzieciaku w dzielnicy niesie w sobie spory ładunek magii. Ostatni z tej serii jest komiks o obrączce ślubnej, która miała połączyć niemą dziewczynę z niepełnosprawnym mężczyzną. Czy taki związek przyniesie im radość i zadowolenie? Jeśli ktoś jest ciekawy zapraszam do lektury. Ostatnią opowieścią w tym tomie jest „Życie na obcej planecie”. Treść waha się między powieścią science fiction a historią szpiegowską. Moim zdaniem najsłabsza pozycja w zbiorze, ze względu na zbyt wielką ilość bohaterów, którzy są dość pobieżnie przedstawieni. Książka narysowana w charakterystyczny sposób, ładną, elegancką kreską. Pozycja godna uwagi.

pokaż więcej

 
2018-11-29 18:23:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Audiobook
Cykl: Komisarz Maciejewski (tom 4)

Pogmatwana historia kryminalna z międzywojnia. Zakulisowe rozgrywki toczące się na terenie lubelskiej fabryki samolotów. Niewyjaśniona śmierć pilotów w katastrofie lotniczej, nieudany projekt bombowca, źle zainwestowane środki państwowe i jeden wisielec, który wykaże się zadziwiającą żywotnością powodując spore zamieszanie w policyjnym śledztwie. Prowadzący je komisarz Zygmunt Majewski dopiero... Pogmatwana historia kryminalna z międzywojnia. Zakulisowe rozgrywki toczące się na terenie lubelskiej fabryki samolotów. Niewyjaśniona śmierć pilotów w katastrofie lotniczej, nieudany projekt bombowca, źle zainwestowane środki państwowe i jeden wisielec, który wykaże się zadziwiającą żywotnością powodując spore zamieszanie w policyjnym śledztwie. Prowadzący je komisarz Zygmunt Majewski dopiero po ośmiu latach, w 1945 roku, przebywając w więzieniu znajdzie rozwiązanie sprawy. Temat ciekawy, ale lektura niespecjalnie wciągająca.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
824 803 6992
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (6)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (196)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd