Ivanhoe

Tłumaczenie: Małgorzta Skalska
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Klub Wielkiej Przygody". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Imbir
6,73 (369 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
28
8
50
7
133
6
88
5
45
4
6
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-60334-02-1
liczba stron
160
kategoria
historyczna
język
polski

Młody krzyżowiec, Wilfryd Ivanhoe, powraca z krucjaty do rodzinnej Anglii, szarpanej wewnętrznymi zatargami między Saksonami a Normanami i walką o tron, który książę Jan bez Ziemi próbuje odebrać swojemu bratu, królowi Ryszardowi Lwie Serce. Młody Sakson, wydziedziczony przez ojca z powodu miłości do lady Roweny i wpltany w wymierzoną przeciwko władcy, któremu pozostaje wierny, intrygę, za...

Młody krzyżowiec, Wilfryd Ivanhoe, powraca z krucjaty do rodzinnej Anglii, szarpanej wewnętrznymi zatargami między Saksonami a Normanami i walką o tron, który książę Jan bez Ziemi próbuje odebrać swojemu bratu, królowi Ryszardowi Lwie Serce. Młody Sakson, wydziedziczony przez ojca z powodu miłości do lady Roweny i wpltany w wymierzoną przeciwko władcy, któremu pozostaje wierny, intrygę, za wszelką cenę starał się będzie bronić rycerskiego honoru. Na drodze staną mu jednak bezwzględni poplecznicy księcia Jana. Czy młodzieniec dotrzyma złożonych przyrzeczeń, czy ocali od śmierci Rebekę, piękną córkę żydowskiego kupca Izaaka z Yorku i czy przebłaga gniew ojca i poślubi swą ukochaną?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (901)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 525
Paweł | 2018-03-24
Przeczytana: 24 marca 2018

Walter Scott był protoplastą gatunku literackiego, jakim jest powieść historyczna. To on tak naprawdę zainicjował ten niezwykle popularny nurt w literaturze beletrystycznej. Co ciekawe, ten gatunek ma niezwykłe wzięcie przez czytelników do dziś. Scott był pisarzem doby romantyzmu, co wyczuwa się w jego stylu literackim, a jego dzieła zyskały dzięki temu niepowtarzalny urok. Jednak, jak to bywa z początkami każdej dziedziny, są też pewne niedociągnięcia, jak schematyczne postaci, przewidywalna fabuła, czy biało-czarny świat. Ze wszystkich powieści pisarza jakie czytałem najbardziej przypadła mi do gustu historia o młodym i szlachetnym rycerzu Ivanhoe. Fabuła jest dość typowa, mamy centralną wyidealizowaną postać angielskiego rycerza, mamy tło historyczne średniowiecznej Europy z czasów wypraw krzyżowych, mamy mniej lub bardziej potwierdzone historycznie intrygi i spiski polityczne, mamy też niezwykle ciekawą postać kobiecą, którą jest młoda Żydówka Rebeka, na której skupiają się...

książek: 6139

(...)"Ty i ja, jesteśmy pionkami w obliczu nieuchronnego przeznaczenia, które nas ponagla, niczym statki miotane przez sztorm, rozbijające się jeden o drugi i tak ginące."

Dzięki dwójce bohaterów Brianowi de Bois-Guilbert i Rebece - przymknęłam oko na przydługi wstęp, na nudny turniej rycerski, na mdlejącego co chwilę i rannego co chwilę Iveanhoe, na opisy drzew i krzewów (mam alergię na opisy roślinności:) oraz na wszystkie uproszczenia i błędy historyczne. Wybaczyłam autorowi z radością – bo zanurzyłam się w konflikt tragiczny, ujrzałam wielką miłość i wielką nienawiść. Jestem zachwycona powieścią i nie umiem ocenić jej obiektywnie.

Nie cierpię Wilfryda Ivanhoe - był tak bardzo rozmemłanym harcerzykiem, że nie umiałam w nim zobaczyć rycerza. I kiedy piszę rozmemłany, mam na myśli – NUDNY i BEZ WYRAZU. To najgorsze – co mogę napisać o bohaterze.

Z całego serca kibicowałam Brianowi – dumnemu, ambitnemu i cynicznemu Templariuszowi. Był to żywy człowiek o wielu twarzach -...

książek: 337
chrispu | 2014-03-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Już widok tego grubaśnego dzieła informuje nas - "raczej nie pochłoniesz mnie w ciągu jednego dnia". I racja. Nie da się pochłonąć. Książka "staje w gardle" momentami. Szczególnie na początku, gdy trzeba przywyknąć do bardzo długich opisów nie wnoszących za wiele do postępu akcji. I za bardzo nie można się od razu zorientować, o co w tej historii chodzi. A potem to już idzie "gładko" tzn. najczęściej (ja tak zrobiłem) omija się to co nieistotne (plastyczne opisy tła) i czyta samą akcję. Chociaż momentami musiałem się jednak wrócić kilka kartek wstecz, bo autor gdzieś w tej "mniej interesującej części" umieścił jednak istotny szczegół. Podsumowując - świetna powieść z czasów rycerskich, z ich wszystkimi atrybutami (męstwo, honor, wybranki serca itp.), trochę wplątanych postaci historycznych i niby historycznych (wątek Robin Hooda) dla raczej "wytrwałych" czytelników lubiących te klimaty.

książek: 433
Kokos | 2013-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2013

Ciekawa powieść z klasyki literatury romantyzmu, osadzona w czasach średniowiecza. Nie jest to może książka oparta na ścisłych faktach historycznych, pojawia się trochę sprzeczności i wyprzedzania czasów, ale nie o to tu przecież chodzi.
Uwagę zwraca forma pisania, charakterystyczna dla czasów autora. Momentami aż mnie bawiły te rozbudowane - u nas mówi się "sienkiewiczowskie" - zdania, gdzie do każdego rzeczownika koniecznie musi być przypisany określający go przymiotnik a całość zajmuje co najmniej kilka linijek. Wyraźne jest jednak również zróżnicowanie narracji, na przykład jedną z bitew przedstawiono w formie relacji siedzącej w oknie Rebeki, która opowiada, co widzi.
Współczesny czytelnik w tego typu powieści oczywiście domyśla się większości tajemnic, zwłaszcza zagadkowych tożsamości zamaskowanych bohaterów. Niemniej należy pamiętać, że to dawna konwencja i sposób pisania nie znany w tamtych czasach, a zatem trudniejszy do odgadnięcia. Nam pozostaje podziwiać kunszt autora...

książek: 583
Grot | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane

Przygodowy romans rycerski charakteryzujący się niemałym poczuciem humoru i wątkami religijnymi (prześladowania Żydów, templariusze).

Książka obfituje w opisy pojedynków rycerskich, dostojnością przekazu, co polskiemu czytelnikowi może budzić skojarzenia z sienkiewiczowską trylogią , bardziej nawet „Krzyżakami”...

Nie brakuje antysemickich ustępów np. „O Żyda zatroszczyłby się tylko diabeł”.

Największym minusem wydaje mi się natłok wątków, postaci, co negatywnie wpływa na przejrzystość fabuły. Przyznam, że w pewnym momencie sam się pogubiłem w tych intrygach, postaciach, co jednak nie przeszkodziło mi w śledzeniu głównego toku akcji.

Ciekawym dodatkiem do każdego rozdziału są krótkie cytaty z literatury, głównie z dzieł Szekspira.

książek: 525
Agnieszka | 2015-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2015

Uwielbiałam sir Waltera Scotta w dzieciństwie, ale nie żywię przesadnego zaufania do gustów tego dziewczęcia sprzed lat, więc to raczej nie sentyment lecz ciekawość pchnęła mnie do ponownej lektury. I bawiłam się przy Ivanhoe wspaniale. Pewnie wolałabym więcej popijaw w pustelniach niż romansu i jak większość czytelników nadałabym tej historii raczej tytuł Rebeka niż Ivanhoe, ale tak naprawdę to podobało mi się wszystko; błędni rycerze i "siejące spustoszenie piękności", długie opisy angielskiej przyrody i zamków warownych, pieśni i motta, turnieje, oblężenia, procesy i boże sądy. A że franciszkanie, że Ryszard Lwie Serce, że templariusze, że to wszystko inaczej było
cóż to w baśni przeszkadza.

książek: 552
Magdalena | 2017-08-20
Przeczytana: 20 sierpnia 2017

Średniowieczny klimat. Bohaterowie zapadający w pamięć. Fabuła, która wciąga. Czy trzeba czegoś więcej, by się dobrze bawić przy lekturze?

Ok, na początek muszę to przyznać. Książka była przewidywalna. O pojawieniu się Ivanhoe wiedziałam wcześniej niż inni bohaterowie. I do tej pory nie mogę pojąć, jak inni się nie domyślili, że Ivanhoe jest wśród nich. Podobna rzecz ma się do Czarnego Rycerza, czy pełnego tajemniczego łucznika.

Wilfryd Ivanhoe - tytułowy bohater to osoba idealna, do której ma się wysokie oczekiwania. Opisywana jest jako ktoś wspaniały, szlachetny, wręcz ideał. Jest dobry nawet w stosunku do osób, które należą do niewiernych, co jest trochę dziwne, trochę piękne i wspaniałe.

Ivanhoe to rycerz idealny, a ja lubię takich ideałów. Dlatego też polubiłam go. Jednak to nie ta postać sprawiła, że książka mnie przez kilka dni zabawiała. Nie jestem pewna, czy nie przerwałabym opowieści, gdyby nie dwójka pobocznych bohaterów. Bohaterów, którzy sprawiali, że człowiek sam...

książek: 722
Linda | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: kwiecień 2014

Dawno nie czytałam takiej książki właściwie to nigdy jeszcze nie czytałam takiej rycerskiej opowieści. Nigdy nie marzyłam o księciu z bajki, bo takich facetów nie ma zresztą ,jestem realistką:)Sama treść była dość trudna do czytania dlatego większość opisów należ pominąć za dużo drobnienia za mało faktów tak to bym ujęła ale sama fabuła ciekawa i w miarę dobrze zbudowana. Nawet autor próbuje nawiązać z czytelnikiem rozmowę co się rzadko zdarza. Dlatego tak wysoka nota:))

książek: 229
Robevil | 2014-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zanim rozpoczniesz czytanie musisz pamietać, iż książka ta nie została napisana współcześnie.
Sposób narracji, wyrażenia zastosowane oraz język bohaterów był dopasowany do gustów panujących w ówczesnej epoce.(Gorąco polecam przeczytanie orginału).
Wszystkim narzekajacym na przydługie opisy postaci bądź otoczenia warto uswiadomić iż za czasów autora nie było google maps aby obejrzeć lokacje, ani nie szło "wygooglać" strojów z epoki. Większość nie wiedziała co nosił dziadek a co dopiero ludzie żyjący 400 lat wcześniej.
Natomiast sama powieść jest piękną historią o miłosci i rycerzach.
Jezeli tylko chociaż odrobinę przemawiają do ciebie sredniowieczne ideały w stylu Bóg, Honor, Ojczyzna, Za Króla, Za Dziada i Pradziada itp.., to jest to doskonały podręcznik dla młodocianego rycerza lub innego maniaka z mieczem.
Pomimo objetości i tak jest warte przeczytania.
Dla mnie na plus

książek: 1421

Klasyka powieści przygodowych, na której kanwie powstało mnóstwo innych dzieł. Warto przeczytać, choćby z tego powodu. Zastanawia mnie tylko, dlaczego tytuł to "Ivanhoe", skoro bohater o owym imieniu jest trochę niewyraźny i papierowy. Owszem jest odważny, rycerski, a miłość do lady Roweny i chęć zemsty jest jego napędem, jednak czegoś mi w jego postaci brakuje, czegoś co dałoby trochę ognia i wiarygodności. Polubiłam za to bezczelnego złodzieja Robin Hooda, a także niezrównanego braciszka Tucka, którego awanturniczo- pijacka postawa wprowadziła do powieści humorystyczne akcenty. Na pewno warto przeczytać i samemu zapoznać się z całym gronem barwnych bohaterów, znanych z legend.

zobacz kolejne z 891 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd