7,05 (169 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
21
8
32
7
48
6
30
5
21
4
4
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Phantom Ship
data wydania
ISBN
8321557740
liczba stron
335
słowa kluczowe
marynistyka, powieść grozy,
kategoria
horror
język
polski

Źródłem grozy nie jest, jak u Walpole'a, Radcliffe, Lewisa tajemniczy średniowieczny zamek czy klasztor. Jest nim Morze, ukazane jako pełen tajemniczości ogrom nawiedzany przez upiory i jednocześnie potężna, okrutna i kapryśna siła, która niesie zniszczenie, zagładę i śmierć. Joseph Conrad napisał o Marryacie: "kochał on przede wszystkim swój kraj, potem służbę - a morza nie kochał bodajże...

Źródłem grozy nie jest, jak u Walpole'a, Radcliffe, Lewisa tajemniczy średniowieczny zamek czy klasztor. Jest nim Morze, ukazane jako pełen tajemniczości ogrom nawiedzany przez upiory i jednocześnie potężna, okrutna i kapryśna siła, która niesie zniszczenie, zagładę i śmierć. Joseph Conrad napisał o Marryacie: "kochał on przede wszystkim swój kraj, potem służbę - a morza nie kochał bodajże wcale". W tym miejscu pragnę przypomnieć, że Marryat był zawodowym marynarzem, jednak słowa Conrada wydają się prawdziwe. Marryat przedstawia sytuację polityczną na ówczesnych oceanach (akcja toczy sie w XVII wieku), które są terenem rywalizacji między Holandią, Anglią, Portugalią i Hiszpanią. Okręty tych państw, walcząc o szlaki żeglugowe, rynki zbytu i źródła towarów, wzajemnie napadają na siebie i rabują, bywają przypadki zatapiania i mordowania załóg. Dzieje się to, mimo że oficjalnie rywalizujące ze sobą państwa nie są w stanie wojny. Okręt na morzu to miejsce, gdzie ujawniają się najgorsze instynkty ludzkie. Pisarz ukazuje marynarzy jako ludzi ciemnych, przesądnych i chciwych, którzy dla ratowania swojej skóry gotowi są poświęcić życie podróżnych. Ukazuje ich też w sytuacji, gdy zabijają się wzajemnie w walce o zrabowane z wraku okrętu złoto, choć było go więcej, niż razem byli w stanie udźwignąć - dodam, że działo się to na bezludnej wyspie, gdzie pieniądze i tak były bez wartości. Dowódcy flot i okrętów bywają ludźmi pazernymi, upajającymi się swoją władzą - niekiedy z błahego powodu albo bez powodu skazują marynarzy na śmierć (przykład kpt. Komodora, który został na rozkaz admirała floty pozostawiony na pewną śmierć na bezludnej wyspie po tym, gdy sprzeciwił się jego rozkazom zagrażającym życiu załogi). Nie należy zapominać, że wśród marynarzy i dowódców opisywanych przez Marryata zdarzali się również ludzie prawi i szlachetni. Były to jednostki. Jednak to nie realistyczny obraz życia marynarzy jest głównym tematem powieści. Tematem są fantastyczne losy holenderskiego marynarza, później kapitana - Filipa Vanderdeckena. Głowny bohater jako młodzieniec dowiedział się, iż jego ojciec za dokonane zbrodnie został po śmierci ukarany wieczną pokutą - tułaczką po morzu. Jego okręt wraz z martwą załogą przynosi zagładę każdemu okrętowi, który napotka na swej drodzę. Jego tułaczka ma trwać tak długo, dopóki ktoś z lądu nie przekaże mu świętej relikwii, którą posiadał w domu. Syn podejmuje się tego zadania i zostaje marynarzem, szukającym "okrętu widma", którego nazwa budzi grozę wśród marynarzy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (397)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2071
Ewa | 2015-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka "Okręt widmo", oparta na niderlandzkiej legendzie o "Latającym Holendrze" to powieść gotycka wydana w 1839 roku, a więc już po tym jak Matthew Gregory Lewis napisał "Mnicha", w którym wprowadził zmiany w powieści grozy.
Bohaterowie doznają realne cierpienia,psychiczne i fizyczne, włącznie z okrutną śmiercią, nie tak jak było poprzednio w powieściach grozy, gdzie nie doznawali zbytnio uszczerbku na zdrowiu a jedynie strach i wszystko kończyło się happy endem.
W powieści Marryata zmieniła się także sceneria, zamiast ponurego zamczyska czy cmentarza mamy przede wszystkim okręty i ich katastrofy a zamiast komnat i zakamarków mamy bezludne wyspy i bezmiar oceanu z szalejącymi falami.
Natomiast stałym elementem są straszne tajemnice, widma i okrutne zmory, klątwy, wielki romans oraz duchowni.
Autor piętnuje inkwizycję z auto-da-fe, fanatyzm i zakłamanie księży katolickich oraz przyziemne wady człowieka, przede wszystkim chciwość i pazerność ludzką, doprowadzającą...

książek: 418
Mieczysław | 2016-06-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2016

Znowu klasyka. Bardzo zgrabna bajeczka, napisana w staromodnym stylu, ale bezproblemowa w odbiorze. Nie wszystko jest jednak fantazją autora, wyczyny inkwizycji były faktem i koszmarem średniowiecznego kościoła katolickiego.

książek: 1742
Roman Dłużniewski | 2016-12-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To nie jest klasyczny horror, ale czasami dreszcze przebiegają po plecach. Marynarskie opowieści i przygody. Okręt widmo. Latający Holender. I syn, który chce uwolnić ojca od cierpienia. Można przeczytać.

książek: 316
Barcki | 2016-04-05
Na półkach: Przeczytane

Marynistyczna powieść gotycka – coś, co ciężko znaleźć na półkach księgarni/bibliotek, to i z wielką chęcią tudzież ciekawością po nią chwyciłem. Historia to niejakiego Filipa Vanderdeckena, który pomieszkuje razem z podupadającą na zdrowiu matką. Kiedy wybija jej godzina, rodzicielka wyspowiada się synowi z gnębiących ją demonów oraz wyjawia tajemnicę jednego z pokojów, który od lat pozostaje zamknięty na wszystkie spusty. Wyjawienie owej tajemnicy przypieczętuje przeznaczenie Filipa, który od tej pory zmuszony jest oddać się zewowi oceanu. Wcześniej jednak ma przyjemność poznać niejaką Amine, piękną córkę łasego na mamonę lekarza, z którą zwiąże go miłość i wspólne przeznaczenie.
„Okręt widmo” to powieść, w której Marryat mierzy się z legendą Latającego Holendra – tajemniczego statku, który w XVII wieku miał rzekomo gościć na morzach a jego widok zsyłał na inne statki nieszczęście. Z książki wynika, że kapitanem nawiedzonego okrętu jest ojciec Filipa, uwięziony między światami,...

książek: 174
Robert Pisula | 2016-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2016

Na poczatku myslałem ze to protoplasta piratów z Karaibów . Ale ta gotycka powieść bardzo mnie wciagła wzbudzała wiele emocji porwała w wir przygud naszych bochaterów . Piszac to jeszcze teraz wzdycham do dzielnej i madrej żony Amin naszego bochatera .

książek: 311
PannaIzabela | 2012-08-12

Niezwykli bohaterowie, we współczesnych książkach już jest takich coraz mniej. Całkowicie oddani, wierni, nieustępliwi, gotowi, aby wędrować drogą swojego przeznaczenia.
Poznajemy fakty niezbyt chwalebne dla instytucji Kościoła, rzeczy, o których nie dowiemy się z żadnego podręcznika do historii. Narrator jest obojętny, więc nie ma w opowieści żadnej nachalności.

książek: 5357
Morbius | 2018-01-24
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Latający Holender wśród marynarzy to znana od lat opowieść o niepokornym kapitanie Hendriku Van der Deckenie, który bluźnił przeciw niebiosom i za to został ukarany.

Mnie osobiście podoba się wersja, że Latający Holender był statkiem pirackim, który splamił się licznymi zbrodniami w czasie rejsów, jego załoga z upodobaniem mordowała i torturowała jeńców oraz gwałciła kobiety. Za to kapitan i jego marynarze zostali ukarani na wieczną tułaczkę po morzu.

Co ciekawe są też relacje naocznych świadków, że faktycznie widzieli
ów tajemniczy okręt, więc czy jest to tylko legenda, nie wiadomo. ;)
Naukowcy twierdzą zaś, że zamiast Latającego Holendra widywano
zapewne miraże prawdziwych statków płynących w oddali.

Jestem zachwycony wersją historii, którą Pan Marryat nam przedstawił, zapewne miał talent pisarski, muszę przyznać, że dobrze go wykorzystał do opisania tej cudownej opowieści o Latającym Holendrze, pisał o tym na czym się naprawdę świetnie znał.

Uwielbiam książki...

książek: 392
Daimona | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2017

Bardzo dobra powieść grozy napisana w dawnym stylu. Absolutnie tajemnicza i nieprzewidywalna. Moje opory że to powieść morska i nie zrozumiem typowego sloganu były bezpodstawne. Świetnie prowadzona i ciekawa narracja. Książkę nie bez powodu porównuje się z dziełami Waltera Scotta i Karola Dickensa, zdecydowanie na to zasługuje. Wybitna! Polecam!

książek: 4480
Abigail | 2012-02-16

Niezwykle interesująca i wciągająa akcja. Jednak wątek, który mnie najbardziej poruszył to wzajemna miłość pomiędzy głównym bohaterem i bohaterką powieści.

książek: 1322
Morrigan | 2010-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1990 rok

Bardzo ciekawa historia przeklętego statku i jego załogi, wartka fabuła, to taka powieść z dreszczykiem...

zobacz kolejne z 387 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd