Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klasztor

Tłumaczenie: Ewa Rojewska-Olejarczuk
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,96 (83 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
24
8
17
7
18
6
7
5
4
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Обитель
data wydania
ISBN
9788379764310
liczba stron
656
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Klasztor-więzienie na Wyspach Sołowieckich – pierwszy sowiecki obóz koncentracyjny zwiastujący nadejście nowej mrocznej epoki. W odizolowanej od świata kolonii mieszkają obok siebie czerwonoarmiści i ich byli przeciwnicy z wojny domowej, kryminaliści i przedrewolucyjna elita, intelektualiści, poeci i niepiśmienni chłopi, Kozacy i Czeczeni, czekiści i kontrrewolucjoniści, zachodni dyplomaci,...

Klasztor-więzienie na Wyspach Sołowieckich – pierwszy sowiecki obóz koncentracyjny zwiastujący nadejście nowej mrocznej epoki. W odizolowanej od świata kolonii mieszkają obok siebie czerwonoarmiści i ich byli przeciwnicy z wojny domowej, kryminaliści i przedrewolucyjna elita, intelektualiści, poeci i niepiśmienni chłopi, Kozacy i Czeczeni, czekiści i kontrrewolucjoniści, zachodni dyplomaci, aktorzy i kościelni hierarchowie. To dziwne fantasmagoryczne miejsce, w którym naturalnie sąsiadują ze sobą grypsera, język literacki i bolszewicka nowomowa, kaci zamieniają się miejscem z ofiarami, a bestialstwa czekistów są tak samo na porządku dziennym, jak salony literackie i konne przejażdżki.
W tej odludnej scenerii rosyjskiej Północy rozgrywa się tragiczna i piękna historia o miłości, samotności i granicach ludzkiej wolności. Klasztor – powieść porównywana przez krytyków swoim rozmachem i atmosferą do obrazów Boscha, dzieł Dostojewskiego i Czarodziejskiej góry Tomasza Manna – to największe wydarzenie literackie w Rosji w ostatnich latach.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1596

I tak warto żyć

Sołowki to najstarszy gułag, który w epoce sowieckiej stanowił pierwowzór dla innych tego typu instytucji, gdzie zsyłano ludzi, by zamęczać ich systemowo ku chwale komunistycznego molocha. Najpełniej opisał to zjawisko Aleksander Sołżenicyn w swoim wiekopomnym dziele „Archipelag Gułag”. Zachar Prilepin, współczesny pisarz rosyjski, żołnierz walczący w Czeczenii i krytyk Putina, wraca do samego źródła „archipelagu”, do owianych mroczną legendą Wysp Sołowieckich, gdzie na terenie średniowiecznego monastyru powstało pierwsze miejsce komunistycznej kaźni.

„Klasztor” wpisuje się w temat „literatury obozowej” w przedziwny sposób. Wielkie dzieła tego nurtu powstawały niedługo w XX wieku i miały charakter rozliczeniowy wobec okrucieństw tamtej epoki. Wydawało się, że nie sposób nic nowego powiedzieć na ten temat i można jedynie powielać opisy zbrodni i okrucieństwa, aby pamiętać. „Klasztor” nie jest jednak opowieścią o kaźni. „Klasztor” jest opowieścią o życiu za wszelką cenę. „Klasztor” jest peanem na cześć życia nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach. „I tak warto żyć” można by zacytować słowa znanej piosenki.

Bo takie jest życie Artioma Gorianowa, głównego bohatera „Klasztoru”. Pasmo udręk i tortur przeplatane jest pięknymi momentami i pięknymi ludźmi, a wszystko to wyostrzone smakiem surowego archipelagu sołowieckich wysp. Kasza smakuje tu sto razy bardziej, i ryba, i gliniasta kromka chleba. Jednocześnie każde cierpienie powszednieje i są na nie rozmaite recepty, a...

Sołowki to najstarszy gułag, który w epoce sowieckiej stanowił pierwowzór dla innych tego typu instytucji, gdzie zsyłano ludzi, by zamęczać ich systemowo ku chwale komunistycznego molocha. Najpełniej opisał to zjawisko Aleksander Sołżenicyn w swoim wiekopomnym dziele „Archipelag Gułag”. Zachar Prilepin, współczesny pisarz rosyjski, żołnierz walczący w Czeczenii i krytyk Putina, wraca do samego źródła „archipelagu”, do owianych mroczną legendą Wysp Sołowieckich, gdzie na terenie średniowiecznego monastyru powstało pierwsze miejsce komunistycznej kaźni.

„Klasztor” wpisuje się w temat „literatury obozowej” w przedziwny sposób. Wielkie dzieła tego nurtu powstawały niedługo w XX wieku i miały charakter rozliczeniowy wobec okrucieństw tamtej epoki. Wydawało się, że nie sposób nic nowego powiedzieć na ten temat i można jedynie powielać opisy zbrodni i okrucieństwa, aby pamiętać. „Klasztor” nie jest jednak opowieścią o kaźni. „Klasztor” jest opowieścią o życiu za wszelką cenę. „Klasztor” jest peanem na cześć życia nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach. „I tak warto żyć” można by zacytować słowa znanej piosenki.

Bo takie jest życie Artioma Gorianowa, głównego bohatera „Klasztoru”. Pasmo udręk i tortur przeplatane jest pięknymi momentami i pięknymi ludźmi, a wszystko to wyostrzone smakiem surowego archipelagu sołowieckich wysp. Kasza smakuje tu sto razy bardziej, i ryba, i gliniasta kromka chleba. Jednocześnie każde cierpienie powszednieje i są na nie rozmaite recepty, a receptą na ich przeżycie jest myśl, że istnieje przemijanie, że za chwilę ten ból ustanie, a może zdarzy się coś pięknego. Takich pięknych doświadczeń Prilepin opisuje dość dużo – piękne rozmowy, piękna literatura, piękna rosyjska dusza i jej metafizyka. Widać gołym okiem, że Zachar Prilepin przeżył w swym życiu niejedno ciężkie doświadczenie i nauczył się, że „i tak warto żyć”.

W „Klasztorze” zdarza się też piękna miłość do wysokiej funkcjonariuszki obozu – Galiny Kuczerienko. Autor umiejętnie kontrastuje drastyczną scenerię obozu ze zmysłowym uczuciem dwojga ludzi, stojących po przeciwnych stronach. Oboje uciekają w uczucie i seks przed okrutnym światem czekistów i więźniów, którzy są gotowi zabić za najmniejszą przyczyną.

Powieść Prilepina ma swój prawdziwy pierwowzór – autor nawiązuje w niej do historii swego dziadka. Ten epicki, także pod względem rozmiarów, utwór nawiązuje do najlepszych wzorców powieści XIX-wiecznej z Fiodorem Dostojewskim i Lwem Tołstojem na czele i trzeba przyznać, że nawiązuje godnie, tworząc uniwersalny wymiar tego obcego i odległego nam świata. Powieść wymaga czasu i skupienia, nie da się tutaj nic przyspieszyć i oszukać. W tę historię trzeba wejść i się jej oddać, ale trud ten będzie wynagrodzony.

Za olbrzymi trud i podjęcie wyzwania, jakim było polskie wydanie tej powieści, należą się podziękowania dla wydawnictwa „Czwarta Strona” i tłumaczce, Ewie Rojeckiej-Olejarczuk.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (701)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1097
Kayunia | 2016-12-19
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 18 grudnia 2016

Kiedyś poznałam "Jeden dzień Iwana Denisowicza" i właściwie na tym kończyła się moja znajomość literatury łagrowej, a po przeczytaniu "Klasztoru" wiem na pewno, że nie stanie się ona ulubionym przeze mnie gatunkiem. Tak na prawdę to nie jest książka o obozowym życiu, które stanowi jedynie tło. To opowieść o człowieku i jego degrengoladzie... "Klasztor" napisany jest w sposób interesujący, dobrym językiem z mnóstwem sugestywnych porównań, co zazwyczaj cenię. Mimo, że spora to cegła czyta się dość szybko i nie nuży. Dlaczego więc oceniam ją tylko jako dobrą? Dlatego, że emocjonalnie popchnęła mnie w rejony, w których bywać nie lubię - gdzie pokazuje, że człowiek staje się bezwzględny i zdolny do strasznych rzeczy. To mnie przeraża.

książek: 405
Marek | 2016-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Temat to już opisywany wielokrotnie. Zastanawiam się jak zareagowali czytelnicy Dostojewskiego i Sołżenicyna po lekturze dość jednak obszernej. A jeszcze jak dodamy czytelnika rodzimego, znudzonego współczesną literaturą... no, no wyłania się obraz nieco dziwny. I ja w te sidła wpadłem niespodziewanie. Od czasu do czasu czytuję coś rosyjskiego ale żeby tak "na poczekaniu" ponad 600 stron ? Tak, Prilepin mnie zaskoczył, może pierwsze 100 stron przyjąłem ze zdziwieniem, ale to co zaczęło się dalej zasługuje na uznanie. Niby nic wielkiego, bolszewicy, czekiści, błatni no i jak na klasztor przystało popa nie zabrakło. i nawet miłość w tle nie daleko. Nie będę opowiadał co jeszcze się działo ale zachęcę do przeczytania tylko proszę uzbroić się w cierpliwość no bo to jednak jest kilkaset stron. I jeszcze jedno, proszę nie zaglądać na ostatnie strony. Czy są tam wyjaśnienia, skorowidz a może EPILOG ?! Kompletnie nie powinno to was obchodzić.

książek: 0
| 2016-09-12
Przeczytana: 12 września 2016

Książka o treści czasem przerażającej, czasem śmiesznej w swojej tragedii i zajmująca i zaskakująca. Czytelnik nie może oderwać się od niej... Piękna i naprawdę warta przeczytania.

książek: 230
Nowalijki | 2016-05-12
Przeczytana: 10 maja 2016

Hasło literatura łagrowa nieomal automatycznie przywołuje dwa nazwiska, z którymi zetknął się każdy absolwent szkoły średniej. To oczywiście Aleksandr Sołżenicyn, autor Oddziału chorych na raka, Archipelagu GUŁag i opowiadania Jeden dzień z życia Iwana Denisowicza. Drugi pisarz to Gustaw Herling - Grudziński i jego Inny świat. Autorów z kręgu literatury łagrowej jest znacznie więcej. Przez cała lata funkcjonowali oni w drugim obiegu, gdyż Związek Radziecki starał się ukrywać prawdę o swoich obozach pracy, skupiając cały wysiłek propagandowy na wyeksponowaniu niemieckich obozów koncentracyjnych. Okazuje się jednak, że ludzkich historii nie da się tak łatwo wymazać z pamięci, czego przykładem jest monumentalna powieść Zachara Prilepina Klasztor.

Zachar Prilepin, współczesny rosyjski pisarz, dziennikarz i weteran obu wojen czeczeńskich uchodzi za skandalistę, którego bezkompromisowość poglądów idzie w parze z talentem literackim. Laureat prestiżowych rosyjskich nagród literackich...

książek: 515
Suzi | 2016-07-09
Przeczytana: 08 lipca 2016

Od strony literackiej jest to głównie książka o odczuwaniu. Wypłukiwanie się człowieczeństwa, przesuwanie się granic wytrzymałości i próby odnajdywania się w niemożliwej i bezsensownej rzeczywistości opisane są wartko i z wielkim talentem poprzez literackie rozwinięcie biografii prawdziwych uczestników wydarzeń. Od strony wykonawczej - dwie księgi narracji głównego bohatera, który głównym stał się zapewne dlatego, że wiadomo o nim najmniej i może on dzięki temu służyć za nosiciela doświadczeń opisanych przez autentycznych więźniów. Do tego dwa epilogowe wtrącenia interpretujące fakty historyczne, biografie dowódców, oraz relacja z rozmów z żywymi źródłami historycznymi.

Książka zapadnie mi w pamięć z jednego powodu: autor nie sili się bynajmniej na przytaczanie najbardziej szokujących faktów. Jest to raczej opowieść, która ma nam rozdrapać duszę, zmuszając nas do współodczuwania z bohaterami. Żaden aspekt monologu wewnętrznego, rozważań życiowych czy opisów fizycznych doświadczeń...

książek: 272
monikakolaska | 2016-09-15
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu „Klasztoru” Zachara Prilepina śmiem twierdzić, iż literatura rosyjska doczekała się „wielkiej powieści” w XXI w. Utwór Prilepina, nie tylko przez wzgląd na gabaryty, ale także z uwagi na problematykę uważać można za dzieło wyjątkowe. Rosyjski pisarz, zainspirowany losami swojego pradziadka, postanowił za pomocą utworu literackiego postawić pomnik więźniom pierwszego sowieckiego obozu pracy przymusowej, który w 1923 r. powstał na Wyspach Sołowieckich, na miejscu dawnego monastyru. Bynajmniej nie należy się spodziewać, że „Klasztor” to książka stricte historyczna. To fabularyzowana opowieść o łagrowej codzienności, oparta na faktach z życia prawdziwych postaci, m. in. Fiodora Eichmansa, Galiny Kuczerienko, Aleksandra Nogtiewa, Dmitrija Lichaczowa, Naftaliego Frenkela i innych. Interesującym elementem lektury są fragmenty dziennika Galiny Kuczerienko, co do których czytelnik nie może mieć pewności, czy są tylko autorskim wymysłem, czy też doskonałą rekonstrukcją. W...

książek: 77
kulturapowazna | 2016-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2016

Prilepin nie zawraca sobie głowy uwodzeniem czytelnika. Natychmiast ładuje go w więzienne szmaty, wręcza kawałek suchego chleba i osadza w świecie, w którym wolność ma zapach krwi i betonu, a wewnętrzny niepisany kodeks stawia wyzwanie zasadom przyzwoitości i moralności. Poddaje testom fizyczną odporność, a hardość okłada kijem.

Największe wydarzenie literackie w Rosji ostatnich lat nareszcie dostępne dla polskiego czytelnika.

Autor

Czterdziestoletni wywrotowiec, nieokiełznany antagonista. Skandalista wśród rosyjskich pisarzy. Tłumaczony na siedemnaście języków, dziennikarz, laureat wielu nagród literackich, aktywny działacz w siłach opozycyjnych Rosji, sprzeciwiający się rządom Putina.

Klasztor

Monastyr (klasztor w Kościele Prawosławnym) założony przez osiadających się w XV wieku, mnichów, na największej z wysp archipelagu na Morzu Białym. Początkowa pustelnia na Wyspie Sołowieckiej, na której postawiła drewniany krzyż, wspólnota mnisza, zaczęła przybierać coraz bardziej...

książek: 41
Gajusz | 2016-08-08
Na półkach: Przeczytane

A już myślałem, że po Grzesiuku, Grudzińskim czy Borowskim nic mnie nie zdziwi swoją oryginalnością spojrzenia na problem obozów zagłady. Łagry obejrzane od środka oczami Rosjanina są niebanalne i zachwycają naturalną swobodą dzielenia się tym, co zabronione i tajne u wschodnich sąsiadów. Maszynka do mielenia ludzkiego mięsa rozłożona na części pierwsze traci kły i przyciąga pikantnymi szczegółami egzystencji w samym środku zła.

książek: 3527
Anna | 2017-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2017

Warto sięgnąć po "Klasztor". Książka opowiada o rzeczach strasznych i dramatach, których nikt z nas nie chciałby w życiu doświadczyć. Jak to w literaturze łagrowej 99,9% treści to opisy okrucieństwa i upodlenia. Perspektywa z jakiej autor ukazuje nam to piekło to oczy dwudziestosiedmioletniego więźnia, który stara się za wszelką cenę przeżyć. Jest w tej opowieści kilka momentów, gdy ktoś jednak potrafi się zachować przyzwoicie. Dzięki bardzo dobrej narracji Prilepinowi udało się mnie wciągnąć tak bardzo, że przeżywałam "jasne" momenty jak bohater z dziką radością choć doskonale wiedziałam, że każdy dobry uczynek będzie musiał zostać ukarany. Skłaniająca do refleksji lektura - bo zło nigdy nie ginie tylko czasem się przyczaja.

książek: 177
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2017

Autor uczynił z piekła na Ziemi plac zabaw dla głównego bohatera. Ot, nowalijka taka, czy może zlecenie na eufeminizację sowieckiej przemocy? Autor, jego życiorys, poglądy... Ale co ja będę... Czyta się dobrze, powiestwowanie idzie, gieroj nastajaszczyjjest, kobieta też, więc ok.

zobacz kolejne z 691 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Przed nami dwa dni, z którymi możemy zrobić, co tylko zechcemy. Czy będzie to czas wiosennych porządków, czy podejmiemy ważną życiową decyzję, czy będziemy uprawiać dolce far niente - to w zupełności zależy od nas. Na cokolwiek się zdecydujemy, książka nie powinna nam w tym przeszkadzać. Wręcz przeciwnie. A po jaki tytuł sięgnąć? Jeśli jeszcze nie wiecie, może zechcecie zasugerować się przeglądem książek wybranych przez zespół redakcji LC.


więcej
Literacki Horoskop LC – Książkowy Wodnik

Czas na zmianę: przenosimy uwagę z Koziorożca na Wodnika. Znak, którego planetą jest Uran, a szczęśliwym klejnotem – ametyst. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd