Klasztor

Tłumaczenie: Ewa Rojewska-Olejarczuk
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,88 (163 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
40
8
38
7
38
6
12
5
9
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Обитель
data wydania
ISBN
9788379764310
liczba stron
656
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Klasztor-więzienie na Wyspach Sołowieckich – pierwszy sowiecki obóz koncentracyjny zwiastujący nadejście nowej mrocznej epoki. W odizolowanej od świata kolonii mieszkają obok siebie czerwonoarmiści i ich byli przeciwnicy z wojny domowej, kryminaliści i przedrewolucyjna elita, intelektualiści, poeci i niepiśmienni chłopi, Kozacy i Czeczeni, czekiści i kontrrewolucjoniści, zachodni dyplomaci,...

Klasztor-więzienie na Wyspach Sołowieckich – pierwszy sowiecki obóz koncentracyjny zwiastujący nadejście nowej mrocznej epoki. W odizolowanej od świata kolonii mieszkają obok siebie czerwonoarmiści i ich byli przeciwnicy z wojny domowej, kryminaliści i przedrewolucyjna elita, intelektualiści, poeci i niepiśmienni chłopi, Kozacy i Czeczeni, czekiści i kontrrewolucjoniści, zachodni dyplomaci, aktorzy i kościelni hierarchowie. To dziwne fantasmagoryczne miejsce, w którym naturalnie sąsiadują ze sobą grypsera, język literacki i bolszewicka nowomowa, kaci zamieniają się miejscem z ofiarami, a bestialstwa czekistów są tak samo na porządku dziennym, jak salony literackie i konne przejażdżki.
W tej odludnej scenerii rosyjskiej Północy rozgrywa się tragiczna i piękna historia o miłości, samotności i granicach ludzkiej wolności. Klasztor – powieść porównywana przez krytyków swoim rozmachem i atmosferą do obrazów Boscha, dzieł Dostojewskiego i Czarodziejskiej góry Tomasza Manna – to największe wydarzenie literackie w Rosji w ostatnich latach.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1662

I tak warto żyć

Sołowki to najstarszy gułag, który w epoce sowieckiej stanowił pierwowzór dla innych tego typu instytucji, gdzie zsyłano ludzi, by zamęczać ich systemowo ku chwale komunistycznego molocha. Najpełniej opisał to zjawisko Aleksander Sołżenicyn w swoim wiekopomnym dziele „Archipelag Gułag”. Zachar Prilepin, współczesny pisarz rosyjski, żołnierz walczący w Czeczenii i krytyk Putina, wraca do samego źródła „archipelagu”, do owianych mroczną legendą Wysp Sołowieckich, gdzie na terenie średniowiecznego monastyru powstało pierwsze miejsce komunistycznej kaźni.

„Klasztor” wpisuje się w temat „literatury obozowej” w przedziwny sposób. Wielkie dzieła tego nurtu powstawały niedługo w XX wieku i miały charakter rozliczeniowy wobec okrucieństw tamtej epoki. Wydawało się, że nie sposób nic nowego powiedzieć na ten temat i można jedynie powielać opisy zbrodni i okrucieństwa, aby pamiętać. „Klasztor” nie jest jednak opowieścią o kaźni. „Klasztor” jest opowieścią o życiu za wszelką cenę. „Klasztor” jest peanem na cześć życia nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach. „I tak warto żyć” można by zacytować słowa znanej piosenki.

Bo takie jest życie Artioma Gorianowa, głównego bohatera „Klasztoru”. Pasmo udręk i tortur przeplatane jest pięknymi momentami i pięknymi ludźmi, a wszystko to wyostrzone smakiem surowego archipelagu sołowieckich wysp. Kasza smakuje tu sto razy bardziej, i ryba, i gliniasta kromka chleba. Jednocześnie każde cierpienie powszednieje i są na nie rozmaite recepty, a...

Sołowki to najstarszy gułag, który w epoce sowieckiej stanowił pierwowzór dla innych tego typu instytucji, gdzie zsyłano ludzi, by zamęczać ich systemowo ku chwale komunistycznego molocha. Najpełniej opisał to zjawisko Aleksander Sołżenicyn w swoim wiekopomnym dziele „Archipelag Gułag”. Zachar Prilepin, współczesny pisarz rosyjski, żołnierz walczący w Czeczenii i krytyk Putina, wraca do samego źródła „archipelagu”, do owianych mroczną legendą Wysp Sołowieckich, gdzie na terenie średniowiecznego monastyru powstało pierwsze miejsce komunistycznej kaźni.

„Klasztor” wpisuje się w temat „literatury obozowej” w przedziwny sposób. Wielkie dzieła tego nurtu powstawały niedługo w XX wieku i miały charakter rozliczeniowy wobec okrucieństw tamtej epoki. Wydawało się, że nie sposób nic nowego powiedzieć na ten temat i można jedynie powielać opisy zbrodni i okrucieństwa, aby pamiętać. „Klasztor” nie jest jednak opowieścią o kaźni. „Klasztor” jest opowieścią o życiu za wszelką cenę. „Klasztor” jest peanem na cześć życia nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach. „I tak warto żyć” można by zacytować słowa znanej piosenki.

Bo takie jest życie Artioma Gorianowa, głównego bohatera „Klasztoru”. Pasmo udręk i tortur przeplatane jest pięknymi momentami i pięknymi ludźmi, a wszystko to wyostrzone smakiem surowego archipelagu sołowieckich wysp. Kasza smakuje tu sto razy bardziej, i ryba, i gliniasta kromka chleba. Jednocześnie każde cierpienie powszednieje i są na nie rozmaite recepty, a receptą na ich przeżycie jest myśl, że istnieje przemijanie, że za chwilę ten ból ustanie, a może zdarzy się coś pięknego. Takich pięknych doświadczeń Prilepin opisuje dość dużo – piękne rozmowy, piękna literatura, piękna rosyjska dusza i jej metafizyka. Widać gołym okiem, że Zachar Prilepin przeżył w swym życiu niejedno ciężkie doświadczenie i nauczył się, że „i tak warto żyć”.

W „Klasztorze” zdarza się też piękna miłość do wysokiej funkcjonariuszki obozu – Galiny Kuczerienko. Autor umiejętnie kontrastuje drastyczną scenerię obozu ze zmysłowym uczuciem dwojga ludzi, stojących po przeciwnych stronach. Oboje uciekają w uczucie i seks przed okrutnym światem czekistów i więźniów, którzy są gotowi zabić za najmniejszą przyczyną.

Powieść Prilepina ma swój prawdziwy pierwowzór – autor nawiązuje w niej do historii swego dziadka. Ten epicki, także pod względem rozmiarów, utwór nawiązuje do najlepszych wzorców powieści XIX-wiecznej z Fiodorem Dostojewskim i Lwem Tołstojem na czele i trzeba przyznać, że nawiązuje godnie, tworząc uniwersalny wymiar tego obcego i odległego nam świata. Powieść wymaga czasu i skupienia, nie da się tutaj nic przyspieszyć i oszukać. W tę historię trzeba wejść i się jej oddać, ale trud ten będzie wynagrodzony.

Za olbrzymi trud i podjęcie wyzwania, jakim było polskie wydanie tej powieści, należą się podziękowania dla wydawnictwa „Czwarta Strona” i tłumaczce, Ewie Rojeckiej-Olejarczuk.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (980)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1306
Kayunia | 2016-12-19
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 18 grudnia 2016

Kiedyś poznałam "Jeden dzień Iwana Denisowicza" i właściwie na tym kończyła się moja znajomość literatury łagrowej, a po przeczytaniu "Klasztoru" wiem na pewno, że nie stanie się ona ulubionym przeze mnie gatunkiem. Tak na prawdę to nie jest książka o obozowym życiu, które stanowi jedynie tło. To opowieść o człowieku i jego degrengoladzie... "Klasztor" napisany jest w sposób interesujący, dobrym językiem z mnóstwem sugestywnych porównań, co zazwyczaj cenię. Mimo, że spora to cegła czyta się dość szybko i nie nuży. Dlaczego więc oceniam ją tylko jako dobrą? Dlatego, że emocjonalnie popchnęła mnie w rejony, w których bywać nie lubię - gdzie pokazuje, że człowiek staje się bezwzględny i zdolny do strasznych rzeczy. To mnie przeraża.

książek: 1894
goskrzys | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane, XX-lecie
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Potężne tomiszcze i nielekka lektura. Trochę ją czytałam na siłę, mimo że tematyka bardzo mnie zainteresowała. Ale może to właśnie objętość, może piękne słońce za oknem, które jakoś nie licowało z podjętą tu problematyką... Może też trochę nadmierna rozwlekłość fabuły – uprzykrzająca lekturę, ale w sumie mająca znaczenie dla całości tekstu (tak sobie teraz na spokojnie analizuję)...

Autor, zainspirowany losami swojego dziadka, kreśli obraz GUŁagu – niby znany, niby nie odznaczający się niczym nowym. To już było u Dostojewskiego, u Sołżenicyna czy Herlinga-Grudzińskiego. Ale jednak jest to jakieś nowe spojrzenie – w końcu nie są to wspomnienia bezpośredniego uczestnika wydarzeń, ale opowieść zrekonstruowana, zbeletryzowana, spisana przez pisarza z rocznika 1975. Jest tu może trochę więcej romantyzmu, trochę więcej melancholii i zadumy, jest kwintesencja rosyjskiej duszy. Cała opowieść jest bardzo zbliżona swoim tonem do utworów Dostojewskiego, nie ma tu jednoznacznego potępienia...

książek: 457
Marek | 2016-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Temat to już opisywany wielokrotnie. Zastanawiam się jak zareagowali czytelnicy Dostojewskiego i Sołżenicyna po lekturze dość jednak obszernej. A jeszcze jak dodamy czytelnika rodzimego, znudzonego współczesną literaturą... no, no wyłania się obraz nieco dziwny. I ja w te sidła wpadłem niespodziewanie. Od czasu do czasu czytuję coś rosyjskiego ale żeby tak "na poczekaniu" ponad 600 stron ? Tak, Prilepin mnie zaskoczył, może pierwsze 100 stron przyjąłem ze zdziwieniem, ale to co zaczęło się dalej zasługuje na uznanie. Niby nic wielkiego, bolszewicy, czekiści, błatni no i jak na klasztor przystało popa nie zabrakło. i nawet miłość w tle nie daleko. Nie będę opowiadał co jeszcze się działo ale zachęcę do przeczytania tylko proszę uzbroić się w cierpliwość no bo to jednak jest kilkaset stron. I jeszcze jedno, proszę nie zaglądać na ostatnie strony. Czy są tam wyjaśnienia, skorowidz a może EPILOG ?! Kompletnie nie powinno to was obchodzić.

książek: 381
Nowalijki | 2016-05-12
Przeczytana: 10 maja 2016

Hasło literatura łagrowa nieomal automatycznie przywołuje dwa nazwiska, z którymi zetknął się każdy absolwent szkoły średniej. To oczywiście Aleksandr Sołżenicyn, autor Oddziału chorych na raka, Archipelagu GUŁag i opowiadania Jeden dzień z życia Iwana Denisowicza. Drugi pisarz to Gustaw Herling - Grudziński i jego Inny świat. Autorów z kręgu literatury łagrowej jest znacznie więcej. Przez cała lata funkcjonowali oni w drugim obiegu, gdyż Związek Radziecki starał się ukrywać prawdę o swoich obozach pracy, skupiając cały wysiłek propagandowy na wyeksponowaniu niemieckich obozów koncentracyjnych. Okazuje się jednak, że ludzkich historii nie da się tak łatwo wymazać z pamięci, czego przykładem jest monumentalna powieść Zachara Prilepina Klasztor.

Zachar Prilepin, współczesny rosyjski pisarz, dziennikarz i weteran obu wojen czeczeńskich uchodzi za skandalistę, którego bezkompromisowość poglądów idzie w parze z talentem literackim. Laureat prestiżowych rosyjskich nagród literackich...

książek: 0
| 2016-09-12
Przeczytana: 12 września 2016

Książka o treści czasem przerażającej, czasem śmiesznej w swojej tragedii i zajmująca i zaskakująca. Czytelnik nie może oderwać się od niej... Piękna i naprawdę warta przeczytania.

książek: 616
Suzi | 2016-07-09
Przeczytana: 08 lipca 2016

Od strony literackiej jest to głównie książka o odczuwaniu. Wypłukiwanie się człowieczeństwa, przesuwanie się granic wytrzymałości i próby odnajdywania się w niemożliwej i bezsensownej rzeczywistości opisane są wartko i z wielkim talentem poprzez literackie rozwinięcie biografii prawdziwych uczestników wydarzeń. Od strony wykonawczej - dwie księgi narracji głównego bohatera, który głównym stał się zapewne dlatego, że wiadomo o nim najmniej i może on dzięki temu służyć za nosiciela doświadczeń opisanych przez autentycznych więźniów. Do tego dwa epilogowe wtrącenia interpretujące fakty historyczne, biografie dowódców, oraz relacja z rozmów z żywymi źródłami historycznymi.

Książka zapadnie mi w pamięć z jednego powodu: autor nie sili się bynajmniej na przytaczanie najbardziej szokujących faktów. Jest to raczej opowieść, która ma nam rozdrapać duszę, zmuszając nas do współodczuwania z bohaterami. Żaden aspekt monologu wewnętrznego, rozważań życiowych czy opisów fizycznych doświadczeń...

książek: 587
Ania_OK | 2018-04-17
Na półkach: Przeczytane, Wschód
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

Zawsze miałam problem z rosyjską literaturą, bo moim zdaniem czytanie tych wszystkich kolubryn Tołstoja czy Dostojewskiego wygląda w następujący sposób. Masz na półce- oglądasz- przechodzisz obok (element 2 i 3 powtarza się N razy)- sięgasz- czytasz- wszystko boli- czytasz- wkurzasz się- czytasz- wszystko boli i albo odkładasz na "później" (czyli nigdy), albo w bólu brniesz dalej. Lubię ten rodzaj literackiego masochizmu, bo na końcu okazuje się, że ta książka zostaje na długo w głowie i drapie sumienie.
"Klasztor" właśnie taki jest, dłuży się niesamowicie, jednak to wybitna powieść o: przekraczaniu granic, człowieczeństwie, stracie, wyparciu, wyzbyciu się humanizmu i najniższych instynktach drzemiących w nas samych.
Ogromne wrażenie robi epilog, posłowie i wszystko to, co jest poza fabułą, Prilepin odsłania gardę, obnaża warsztat, z uśmiechem mówi: "tak, tak właśnie było człowieku, a ty myślałeś, że to tylko książka".
Nie przeczytacie "Klasztoru" z dnia na dzień, tak...

książek: 334
Monika | 2016-09-15
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu „Klasztoru” Zachara Prilepina śmiem twierdzić, iż literatura rosyjska doczekała się „wielkiej powieści” w XXI w. Utwór Prilepina, nie tylko przez wzgląd na gabaryty, ale także z uwagi na problematykę uważać można za dzieło wyjątkowe. Rosyjski pisarz, zainspirowany losami swojego pradziadka, postanowił za pomocą utworu literackiego postawić pomnik więźniom pierwszego sowieckiego obozu pracy przymusowej, który w 1923 r. powstał na Wyspach Sołowieckich, na miejscu dawnego monastyru. Bynajmniej nie należy się spodziewać, że „Klasztor” to książka stricte historyczna. To fabularyzowana opowieść o łagrowej codzienności, oparta na faktach z życia prawdziwych postaci, m. in. Fiodora Eichmansa, Galiny Kuczerienko, Aleksandra Nogtiewa, Dmitrija Lichaczowa, Naftaliego Frenkela i innych. Interesującym elementem lektury są fragmenty dziennika Galiny Kuczerienko, co do których czytelnik nie może mieć pewności, czy są tylko autorskim wymysłem, czy też doskonałą rekonstrukcją. W...

książek: 3731
Anna | 2017-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2017

Warto sięgnąć po "Klasztor". Książka opowiada o rzeczach strasznych i dramatach, których nikt z nas nie chciałby w życiu doświadczyć. Jak to w literaturze łagrowej 99,9% treści to opisy okrucieństwa i upodlenia. Perspektywa z jakiej autor ukazuje nam to piekło to oczy dwudziestosiedmioletniego więźnia, który stara się za wszelką cenę przeżyć. Jest w tej opowieści kilka momentów, gdy ktoś jednak potrafi się zachować przyzwoicie. Dzięki bardzo dobrej narracji Prilepinowi udało się mnie wciągnąć tak bardzo, że przeżywałam "jasne" momenty jak bohater z dziką radością choć doskonale wiedziałam, że każdy dobry uczynek będzie musiał zostać ukarany. Skłaniająca do refleksji lektura - bo zło nigdy nie ginie tylko czasem się przyczaja.

książek: 107
Gajusz | 2016-08-08
Na półkach: Przeczytane

A już myślałem, że po Grzesiuku, Grudzińskim czy Borowskim nic mnie nie zdziwi swoją oryginalnością spojrzenia na problem obozów zagłady. Łagry obejrzane od środka oczami Rosjanina są niebanalne i zachwycają naturalną swobodą dzielenia się tym, co zabronione i tajne u wschodnich sąsiadów. Maszynka do mielenia ludzkiego mięsa rozłożona na części pierwsze traci kły i przyciąga pikantnymi szczegółami egzystencji w samym środku zła.

zobacz kolejne z 970 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Przed nami dwa dni, z którymi możemy zrobić, co tylko zechcemy. Czy będzie to czas wiosennych porządków, czy podejmiemy ważną życiową decyzję, czy będziemy uprawiać dolce far niente - to w zupełności zależy od nas. Na cokolwiek się zdecydujemy, książka nie powinna nam w tym przeszkadzać. Wręcz przeciwnie. A po jaki tytuł sięgnąć? Jeśli jeszcze nie wiecie, może zechcecie zasugerować się przeglądem książek wybranych przez zespół redakcji LC.


więcej
Literacki Horoskop LC – Książkowy Wodnik

Czas na zmianę: przenosimy uwagę z Koziorożca na Wodnika. Znak, którego planetą jest Uran, a szczęśliwym klejnotem – ametyst. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd