Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Patologie

Tłumaczenie: Małgorzata Buchalik
Seria: Inna Europa, Inna Literatura
Wydawnictwo: Czarne
6,83 (53 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
9
7
21
6
10
5
7
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Патологии
data wydania
ISBN
9788375361957
liczba stron
308
słowa kluczowe
Czeczenia, wojna, wojsko
język
polski

Czeczenia. Bezwzględna wojna, w której żadna ze stron nie zna litości. W sam środek tego piekła trafia młody rosyjski żołnierz, Jegor Taszewski. To jego oczami, poprzez alkoholową mgłę, oglądamy obraz wojennych patologii. Dyscyplina zamienia człowieka w bezwzględną maszynę, a żołnierski szereg odbiera mu indywidualizm. W tym świecie nie ma miejsca na uczucia, pozostaje zwierzęcy instynkt i...

Czeczenia. Bezwzględna wojna, w której żadna ze stron nie zna litości. W sam środek tego piekła trafia młody rosyjski żołnierz, Jegor Taszewski. To jego oczami, poprzez alkoholową mgłę, oglądamy obraz wojennych patologii. Dyscyplina zamienia człowieka w bezwzględną maszynę, a żołnierski szereg odbiera mu indywidualizm. W tym świecie nie ma miejsca na uczucia, pozostaje zwierzęcy instynkt i żądza przetrwania. Na wpół zatarte, nieuchwytne wspomnienia wydają się pięknym snem. Wciąż jednak powracają, przypominając młodym żołnierzom o domu, rodzinie, kobietach i pełnej spokoju normalności. Ale realne jest tylko to, co tu i teraz – towarzysze broni, błoto, wódka, papierosy, strach i codzienne spotkania ze śmiercią.

Mocna, męska książka, która ogłusza jak wystrzał z moździerza i pozostaje w pamięci jak krwawe obrazy z pola bitwy.


"Czeczeńska wojna oczami rosyjskiego najemnika, który po powrocie stał się jednym z liderów Partii Narodowo-Bolszewickiej, a zarazem świetnym pisarzem i radosnym ojcem trójki dzieci... Jego książka prowokuje pytanie, gdzie kończy się normalność, a zaczyna patologia".
Mariusz Wilk

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (179)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-03-09
Przeczytana: 08 marca 2015

„Tam, gdzie kończy się obojętność, zaczyna się patologia”.

Książki o wojnach pisane przez żołnierzy mają to do siebie, że są brutalne, odważne, szczere i taka jest książka Prilepina. Nie ma tu żadnego słowa, które byłoby dla ozdoby, nie ma ideologicznych wstawek, nie ma wybielania żadnej ze stron i dzielenia na lepszych i gorszych bo wszyscy są tacy sami – zabijają żeby przeżyć.

Spodobał mi się zastosowany przez autora zabieg retrospekcji – chociaż te wspomnienia Jegora też mają czasami w sobie coś okrutnego, z „katowania siebie” zadawanymi pytaniami na temat swojej dziewczyny Daszy.

Biorąc pod uwagę temat i sposób przedstawienia go uważam, że to bardzo dobra książka.

książek: 2215
Grzegorz Jagosz | 2011-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2011

Wojna to zło. Truizm i banał, ale trzeba przeczytać relację naocznego świadka, żeby w pełni ogarnąć jej koszmar. Opowieść młodego żołnierza, wysłanego wraz z kolegami do Groznego. Do świata gdzie liczy się rozkaz, a śmierć może cię spotkać w każdej sekundzie. Książka pokazująca, że wojenny bezsens nie oszczędza żadnej ze stron.
Ponury, ale prawdziwy obraz. Lektura dla odważnych.

książek: 698
jestemtu | 2014-02-14
Przeczytana: 08 lutego 2014

Mieszane uczucia. Krótkie zdania, prosty język, prosta też historia - krwawa jatka w przetykana miłosnymi retrospekcjami głównego bohatera (trochę tani zabieg, choć ratuje go to, że również i te wątki, podobnie jak cała historia, są skażone jakimś tam brudem). Niemniej jest coś takiego w tej historii, że ciężko jest się od niej oderwać i długo siedzi w głowie.
Minus taki, że nie ma tu właściwie nic o samej Czeczenii i Rosji, a co sugeruję opis książki.

Dodaje ten komentarz tydzień po przeczytaniu książki. Dalej pamiętam ją niemal w szczegółach. Nieczęsto mi się to zdarza, także może to i jakiś wyznacznik.

książek: 224
monikakolaska | 2016-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Patologie to moje pierwsze spotkanie z twórczością Prilepina – bardzo żałuję, że nastąpiło dopiero teraz. Przypuszczam, że na taki stan rzeczy rzutuje fakt, iż nazwisko Prilepina pozostaje jednak wciąż mało rozpoznawalne w Polsce, w porównaniu z nazwiskami innych współczesnych pisarzy rosyjskich, jak choćby Wiktora Pielewina i Władimira Sorokina. Dlatego też pozwolę sobie bardzo zwięźle nakreślić biografię tegoż autora.

Zachar Prilepin urodził się w 1975 r., otrzymał wykształcenie filologiczne, służył w tzw. „czarnych beretach” (po definicję odsyłam do Google’a). Pracował jako dziennikarz gazety „Dieło”, następnie jako jej redaktor naczelny, a w kolejnych latach również jako redaktor naczelny gazet „Narodnyj nabliudatiel” oraz „Russkij repartior”. Debiutował jako pisarz w 2003 r., publikując pierwsze utwory na łamach czasopisma „Dzień literatury”, później także na łamach innych gazet. Prilepin jest nie tylko literatem, ale trudni się również muzyką, filmem, polityką, działalnością...

książek: 57
KawiarniaKsiężyc | 2012-03-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 marca 2012

Zachar Prilepin jest nie tylko piekielnie zdolnym pisarzem. On sam był żołnierzem, brał udział w wojnie w Czeczenii. I pokazuje wojnę z punktu widzenia żołnierza, w jej nagiej, ohydnej i brutalnej prawdzie. Bez romantycznych ozdobników, bez mitologii bohaterstwa i ideologicznego bełkotu. Żołnierz musi wykonać zadanie, a przede wszystkim musi- a raczej chce – przetrwać.
Instynkt przetrwania w warunkach ekstremalnego zagrożenia i totalnego chaosu określa żołnierza, odkrywa prawdę o nim. I ta prawda jest smutna, przerażająca, brutalna. Można zabijać niewinnych cywilów, jeśli jest choćby cień podejrzenia (a jest zawsze), można się zesrać ze strachu, albo upić, ale na pewno nie prowadzi się tych rozważań moralnych, na które mogą sobie pozwolić etycy w swoich gabinetach, czy na konferencjach, czy gdziekolwiek się znajdują.

Na wojnie można się czegoś o sobie dowiedzieć: gdzie leży nasza siła, a gdzie słabość (i pewnie nie tam, gdzie przypuszczaliśmy), ale przede wszystkim można zginąć,...

książek: 465
Antuan_Duanel | 2015-06-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 czerwca 2015

W prostocie siła! Dosadność i skrótowość opisu sytuacyjnego i psychologicznego staje się wyznacznikiem swoistej formy powieści. A forma tu nie może być inna, bo dla Prilepina (i pewnie też dla innych jemu podobnych) to jedyny sposób na opowiedzenie tego, przez co przeszli, a co im wciąż zamąca mózgownicę. To taki element katharsis bez zbytnich ceregieli.
To tyle, jeśli chodzi o dosadność. Jest jeszcze druga strona medalu - wtrącone opisy życia prywatnego sprzed wojny, które wydają się być urozmaiceniem na siłę i czasem trącą myszką. Zwłaszcza na początku, gdy jest za sielankowo i wprowadzony zabieg, mający na zasadzie kontrastu uwydatnić zło wojny, jest trochę zgrzytliwy i, delikatnie mówiąc, mało wyszukany. Na szczęście później robi się już mniej arkadyjsko i zgrzyt jest mniejszy.
Tak czy siak, moc jest. Całość się broni, właśnie dzięki para-reportażowemu charakterowi scen czeczeńskich i sile opisu. No i oczywiście dzięki samej treści i wymowie, brudnej, ale nie czarno-białej.

książek: 228
Pavvvel | 2015-12-10
Na półkach: Przeczytane

To jest zła literatura. Jerzy Czech, bardzo znany tłumacz z języka rosyjskiego, nazwał go ćwierćinteligentem, podpisuję się. A jak dodać do tego życiorys pisarza to wszystko staje się jasne. Jestem na NIE.

książek: 65
Szymon | 2016-04-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 kwietnia 2016

Nie jest to lektura dla każdego - brutalny naturalizm może wiele osób odrzucić. Tym niemniej, to jedna z najlepszych książek o wojnie, jakie czytałem, a jednocześnie zdecydowanie najlepsza - o konflikcie czeczeńskim. Zarzut, że nie jest opisane życie Czeczenów, jest chybiony - celem książki nie jest pokazanie całości problematyki związanej z tym obszarem, czasem, wojną. To historia młodych żołnierzy, opisana z ich punktu widzenia. A dla nich Czeczeni to po prostu wrogowie. Podobnie jak dla Czeczenów Rosjanie to nie Wasia z Samary i Pietja z Wołgogradu, tylko cele do likwidacji. Nikt nie zastanawia się, kto zaczął, po co oni się zabijają - po prostu, tak kazano, to się to robi. I to Prilepin opisuje to świetnie.
Z Prilepinem jest tak, że kiedy się go czyta, czuć jedną ważną rzecz - że autor wie, o czym pisze. W tym wypadku wie, bo był uczestnikiem - w I wojnie czeczeńskiej brał udział jako poborowy, w II walczył już jako tzw. "kontraktnik", czyli żołnierz zawodowy.
Warto dodać, że...

książek: 536
Vesna-Parun | 2013-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2013

Sama nie wiem. Nie szczególnie gustuję w opisach krwawych strzelanin i działań militarnych, ale też niewiele mogę tej książce zarzucić. Dobrze napisana, konkretna,brutalna, nie wybiela żadnej ze stron. Po prostu nie w moim guście. Brakowało mi jakichś realiów, choćby zarysu życia Czeczenów. Wiem, nie o tym miała być ta książka, ale byłby to duży plus.

książek: 246
ghostmaniac | 2016-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok
zobacz kolejne z 169 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd