Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia

Wydawnictwo: Znak
8,2 (685 ocen i 101 opinii) Zobacz oceny
10
93
9
184
8
241
7
124
6
32
5
7
4
0
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324043187
liczba stron
352
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
kajsa

Książka Witolda Szabłowskiego jest najlepszym znanym mi reportażem na temat wydarzeń wołyńskich 1943 roku. Ogromną zaletą jest to, że autor pisze - chciałoby się powiedzieć: w końcu - o antypolskich czystkach w sposób, w jaki przyjęło się pokazywać zbrodnie w dawnej Jugosławii, Rwandzie czy Kambodży. (...) Cieszę się więc, że tak znakomita książka niedługo znajdzie się na półkach...

Książka Witolda Szabłowskiego jest najlepszym znanym mi reportażem na temat wydarzeń wołyńskich 1943 roku. Ogromną zaletą jest to, że autor pisze - chciałoby się powiedzieć: w końcu - o antypolskich czystkach w sposób, w jaki przyjęło się pokazywać zbrodnie w dawnej Jugosławii, Rwandzie czy Kambodży. (...) Cieszę się więc, że tak znakomita książka niedługo znajdzie się na półkach księgarskich.
dr hab. Grzegorz Motyka, ISP PAN

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoznak.pl/wydarzenie/Gdy-jedni...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoznak.pl/wydarzenie/Gdy-jedni...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1931)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3990
zaksięgowana | 2016-10-24

Życie to nie tylko czerń i biel. To także wszystkie odcienie szarości. Minęło przeszło 70 lat, jednak historia czystek etnicznych na Wołyniu w dalszym ciągu wywołuje ogromne emocje. Tamtych czasów nie można mierzyć jednak dzisiejszą miarą, chociaż śmierć to zawsze śmierć. Tragiczne losy Polaków, Ukraińców, Czechów, Rosjan, Żydów i Niemców na zawsze zostaną ze sobą splecione krwawą historią. Historią okrutną, bezduszną, gdzie miłość, przyjaźń i więzy rodzinne często nie znaczą zupełnie nic. Humanitaryzm gubi się w ślepej walce o wolność i niepodległość, nikt nie może czuć się bezpieczny.
Mimo to, znajduje się grupa Ukraińców, która nie uznaje różnic w pochodzeniu, a jedyne granice, które ich otaczają to granice ich odwagi. To właśnie oni decydują się pomóc, ratując Polaków z masowych rzezi przeprowadzanych przez UPA.
Witold Szabłowski zebrał wiele opowieści o odwadze i krwi. I o szarości, która przypomina nam, że nic nie jest proste, jasne. Dlatego właśnie „Sprawiedliwi zdrajcy”...

książek: 1619
_fantasquemagorie_ | 2017-02-04
Na półkach: Przeczytane, Dobry wybór, 2017
Przeczytana: 03 lutego 2017

"Całkiem odmienna staje się natura zwierzęcia, gdy ma ono poczucie własnej siły. Tak bywa i z ludźmi!" (Szczypiorski, Msza za Miasto Arras)

"Nie czekajcie. Na nic nie czekajcie.
Wychodźcie.
I biegnijcie.
Będziecie zabici w biegu.
Jeśli znajdą nas żywych, pokroją na kawałki."
Tak wtedy robili""

"...dziwne wojenne sytuacje, kiedy jeden wróg staje się obrońcą przed drugim wrogiem. W innych częściach Polski to przez Niemcami się ucieka. Ale na Wołyniu Niemcy dają bezpieczeństwo."

Ukraińcy, Polacy, Niemcy, Rosjanie, Żydzi, Czesi, Madziarzy...
Chrześcijanie, protestanci, żydzi, sztundowie...

"... kiedy jedni sąsiedzi zabijają, drudzy rzucają się, by ratować."

"...nie morduje nacja ani religia. Mordować może człowiek, i to człowieka należy winić."

"Kto mówi prawdę? Wszyscy. Tylko że każdy swoją.
Każdy ma tu swoją pamięć. Każdy ma swoją historię."

"... czasów wojennych nie można mierzyć dzisiejszą miarą. (...) Trudno wskazać, kto zaczął, kto kogo bardziej skrzywdził. Takie rachunki...

książek: 6520
allison | 2016-12-23
Przeczytana: 23 grudnia 2016

"Sprawiedliwi zdrajcy" to dla mnie arcydzieło gatunku!
Książka powinna być lekturą obowiązkową w liceach i na studiach dziennikarskich, zarówno ze względu na tematykę jak i sposób obrazowania.

Podjęta przez autora problematyka rzezi wołyńskiej i stosunków polsko-ukraińskich nie jest mi obca. Przeczytałam na ten temat sporo powieści, reportaży, wspomnień i naukowych opracowań. A jednak Witold Szabłowski poruszył mnie do żywego, pisząc o ofiarach i katach w sposób, który sprawiał, że niemal przez całą lekturę przechodziły mnie ciarki.

Wielki ukłon należy się reporterowi za to, że dotarł do swoich rozmówców, co nie było łatwe. Jeszcze trudniej na pewno było skłonić ludzi do wynurzeń, zwierzeń, otwierania ran, które tak naprawdę nigdy się nie zagoiły.
Pan Szabłowski nie tylko spisał wspomnienia Polaków i ich rodzin. Dotarł także do Ukraińców i ich potomków. Poszukiwał w Polsce i na Ukrainie ludzi powiązanych ze sobą, którzy niegdyś albo sobie pomogli, ocalając czyjeś życie, albo...

książek: 5580
kajsa | 2016-10-13
Przeczytana: 13 października 2016

"Sprawiedliwi zdrajcy" Witolda Szabłowskiego to niezwykły i bardzo cenny dokument współistnienia kilku narodów,ich przyjaźni i ludzkich relacji w czasie pokoju oraz poświęcenia za cenę własnego życia w trudnym wojennym okresie.
"Sprawiedliwi zdrajcy"to również obraz skrajnej nienawiści i okrucieństwa,które w imię nacjonalistycznych pobudek zabijają uczucia wyższe i prowadzą ludzi do czynów,których nigdy nie da się i nie można usprawiedliwić.

książek: 4862
Wkp | 2016-09-21

ZABIJĄ CIĘ CI, KTÓRYCH KOCHASZ

„Dookoła sąsiedzi
Strach płakać
Strach wołać”
Strachy na lachy

Tak brzmią słowa piosenki Krzysztofa Grabowskiego „Ten wiatrak, ta łąka” i chociaż Grabaż śpiewa w niej o innej zbrodni, bo tej, do której doszło w Jedwabnem, trudno znaleźć lepiej oddające to, co działo się na Wołyniu. Czystki etniczne na Polakach doprowadziły do sytuacji, w której Ukraińcy mordowali swoje polskie żony, swoje polskie dzieci, swoich polskich krewnych. Ludzie nie bali się już tylko obcych, śmiertelnym zagrożeniem byli dla nich także i Ci najbliżsi – sąsiedzi, małżonkowie, rodzice… Ale wszystko ma swoją drugą stronę, a o tej postanowił opowiedzieć Witold Szabłowski w swojej wstrząsającej, a zarazem dającej nadzieję reporterskiej relacji o ludobójstwie.

Było lato roku 1943, kiedy ukraińscy nacjonaliści na dobre rozpoczęli masowe mordy na zamieszkujących ich tereny Polakach. W świecie, który oszalał, w świecie, w którym zabójcami potrafili być nawet najbliżsi, znalazło się...

książek: 2330
Matylda | 2018-06-13

Zielony, sielski Wołyń… Zmęczonym wojenną zawieruchą Polakom wydawało się, że znaleźli spokojne miejsce do życia dla siebie i swoich dzieci. Budowali osady i uprawili ziemię wespół z innymi nacjami. W teoretycznej zgodzie, żyli wtedy obok siebie Polacy, Żydzi , Czesi i Ukraińcy Jednak gdy wybuchła wojna, okazało się jak wiele narosło między nimi: wrogości , żalu i pogardy. Doszło do bestialskiej zbrodni wynikającej z nienawiści, poniżenia i ogólnego przyzwolenia okolicznej ludności. Dokonano masakry na ludności cywilnej, sąsiadach Polakach z którymi się żyło płot w płot i korzystało z tej samej studni. Zlikwidowano całe wioski, ich mieszkańców wytępiono jak robactwo z ukraińskiej ziemi.
Na szczęście znaleźli się również ludzie, Ukraińcy, Czesi czy zielonoświątkowcy, którzy z narażeniem własnego życia i członków własnej rodziny, przechowywali i przewozili w bezpieczne miejsca, ukrywających się Polaków. Dzięki nim wielu kresowian przeżyło, by nieść świadectwo i prawdę o tych...

książek: 310
Samson Miodek | 2017-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2017

Rzeź Wołyńska 1943 roku, to dla mnie od dzieciństwa temat bardzo wrażliwy. Jedyny film Smarzowskiego którego nie chciałem oglądać, to Wołyń, pamiętam że zaparzyłem sobie melisę z trzech torebek. Nie spałem po nocach po opowieściach babci Janiny, i mojej ciotki która do końca swych dni kulała, po tym jak jakiś banderowiec postrzelił ją w udo, uratowała ją matka nakrywając ją gnojem z obornika. Pamiętam jak mi to opowiadała miałem kilkanaście lat, a pamiętam ze szczegółami jak mówiła że Ukraińcy to najgorsi ludzie, że wszyscy jej powtarzali nie wychodź za Ukraińca, a ona za Ukraińca właśnie wyszła.
I tak jest trochę z tą książką po pierwszej fali gniewu, przychodzi refleksja, zaduma, broń boże nie w stosunku do banderowców, czy upowców, to bestie, i nic nie wytłumaczy nabijania dzieci na sztachety od płotów. Refleksja nad sytuacją która wtedy panowała na Wołyniu, nad burzą która się tam zbierała, nad człowieczeństwem i jego upadkiem.
W tym rozmyślaniu pomaga nam pastor czeski...

książek: 1937

„Czasy były takie, że z ludzi wszystko, co najgorsze, wychodziło”.

Minęło kilka dni od lektury Sprawiedliwych zdrajców Witolda Szabłowskiego, w mojej głowie nieustannie kłębią się różnorodne myśli — rozważam, porównuję — zastanawiając się, jak napisać tę recenzję, aby zachęcić Was do lektury. We współczesnych czasach największą popularnością cieszy się literatura rozrywkowa i to po nią najczęściej sięgają czytelnicy. Jednak warto, chociaż sporadycznie dać szansę tego typu publikacjom, które mimo szalenie bolesnego, ciężkiego, chwilami przygnębiającego tematu są nie tylko cennym źródłem wiedzy historycznej, ale przede wszystkim pozwalają pamiętać o ludziach, którzy w okresie wojny oddawali życie za naszą suwerenność. Sięgając po dzieła różnych twórców dajemy sobie możliwość spojrzenia na przełomowe zdarzenia z różnych perspektyw. Jak dotąd temat rzezi wołyńskiej udało mi się odrobinę zgłębić za sprawą zbioru opowiadań Nienawiść Stanisława Srokowskiego, nadal pamiętam, jak mocno...

książek: 473
Iza | 2016-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2016

O Boże.
Po raz pierwszy nie potrafię się wypowiedzieć o książce.
Nie potrafię znaleźć słów, by opisać to, co czuję tuż po przeczytaniu dzieła Szabłowskiego. Tak. Dzieła, wielkiego dzieła. To co stworzył autor to arcydzieło. Naprawdę.

Temat rzezi Wołyńskiej, jak i innych wydarzeń z okresu II Wojny Światowej, nie jest mi obcy. Interesuję się tym od dawna i od dawna o tym czytam. Jednak za każdym razem czuję się tak samo źle po lekturze tego typu książek.

Czytam, czytam, szukam informacji, próbuję zrozumieć.
I nie rozumiem.
Nie rozumiem jak to jest, że jeden morduje w tak okrutny sposób... Morduje ludzi w każdym wieku, obdziera ze skóry, odrąbuje kończyny, wybija oczy... A w tym czasie drugi ratuje tych, którzy ocaleli. Ryzykując życiem udziela pomocy. Jak to jest, że jedni mają w sobie tyle zła, a drudzy tyle dobra? Od czego to zależy? Skąd to się bierze?

Nie chcę oceniać. Nie chcę mówić, kto był zły. Nie chcę nienawidzić Ukraińców. Polacy także mordowali. Nie pytam więc o nację,...

książek: 973
Patrycja | 2017-05-04
Przeczytana: 04 maja 2017

Rzeź wołyńska.. Jest to zaledwie kropla w skali wszystkich krzywd wyrządzonych w XX wieku, ale jej ukazanie robi piorunujące wrażenie, bo i jak można nic nie czuć, kiedy czyta się, że brat morduje brata, którego posądza o pomoc innym, że mąż wiesza żonę (Polkę) tylko po to, by pokazać, że jest dobrym Ukraińcem, a całe otoczenie na to przyzwala jakby nigdy nic...
Chyba jeszcze nigdy żadna książka, żaden film nie wprowadził mnie w tak ponury nastrój, jak ta pozycja. Wszak wojny rządzą się swoimi prawami, ale walczą w nich głównie przeszkoleni (i uzbrojeni) żołnierze. Ale jak wytłumaczyć sobie znikające rodziny? Całe wioski? To zbyt wiele dla mojej wyobraźni. I szczerze się zgadzam, że takie publikacje powinny być lekturami szkolnymi, bo dają do myślenia i zmieniają światopogląd, czego nie mogę napisać o 90% lektur, które zmęczyłam.

Co według mnie czyni tę pozycję genialną? Obiektywizm. Owszem byli źli ludzie, którzy zabijali, ale byli też tacy, którzy ryzykowali własne życie żeby...

zobacz kolejne z 1921 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nagroda Angelus 2017 – ogłoszono półfinalistów

Jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus ogłosiło listę 14 książek zakwalifikowanych do półfinału tegorocznego konkursu. Wśród nich jest jeden tytuł, który ukazał się pod naszym patronatem: „Wszystkie śmierci dziadka Jurka” Matthiasa Nawrata.


więcej
Nominacje do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

Siedem książek polskich reporterów i trzy zagraniczne tytuły znalazły się wśród 10 dzieł nominowanych w 8. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. 19 maja poznamy nazwisko laureata tegorocznej edycji.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd