Krew i stal

Cykl: Kraina martwej ziemi (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,79 (273 ocen i 128 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
27
8
51
7
90
6
45
5
29
4
13
3
6
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379245840
liczba stron
376
język
polski
dodała
elenkaa

Gdy krew bohaterów zrosi Martwą Ziemię, stal będzie musiała dosięgnąć zdrajców. Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by wąskim przesmykiem przekroczyć zapomnianą krainę. W starym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zaniknie. Silny oddział pod...

Gdy krew bohaterów zrosi Martwą Ziemię, stal będzie musiała dosięgnąć zdrajców.

Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by wąskim przesmykiem przekroczyć zapomnianą krainę. W starym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zaniknie.

Silny oddział pod dowództwem Dartora, starego, zaprawionego w bojach oficera, wkracza w suche stepy, by zmierzyć się z demonami przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Prawdziwy cel misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili przewodnik. Lecz nawet on – tajemniczy Arthorn – nie przypuszcza, jaki los przygotowali dla nich bogowie i jak krucha jest równowaga znanego im świata.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2016

źródło okładki: www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (973)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3031
wiejskifilozof | 2018-04-01
Na półkach: Przeczytane

MAM KOLEJNY,DOWÓD NA TO.ŻE POLSKA,FANTASTY MA SIĘ DOBRZE I IDZIE.TO W DOBRYM KIERUNKU.
MOŻE,TO NIE JEST WYBITNA REWELACJA.ANI,JAKIEŚ ODKRYCIE.LECZ,NA MOJE POTRZEBY JEST TO COŚ BARDZO POZYTYWNEGO.
NA PEWNO,SMOK CO TU BYŁ,JEST DOBRYM POMYSŁEM.
OPISY LASÓW,PODRÓŻY,DZIWOŻON.
tO MI SIĘ PODOBAŁO.
MOGŁOBY BYĆ LEPIEJ.A,JESZCZE PODOBAŁO MI,SIĘ JAK PŁYNELI TO BARKĄ PO RZECE.

książek: 959
Shimik | 2016-05-08
Na półkach: Przeczytane

Przez pierwsze sto stron było to dla mnie morze boleści i niejednokrotnie odkładałem książkę by przeczytać inną skoro przez tą nie mogłem przebrnąć. Taki stan rzeczy utrzymywał się dość długo. Popadałem przez to w kryzysy czytelnicze, gdzie czytanie w ogóle mi nie wychodziło. Dopiero na chwilę przed setną stroną się to odmieniło i wtedy poszło już normalnie, teraz książka jest przeczytana. Niestety ten początek pozostawił gorzki posmak, który rzutuje na ocenę całości. Gdyby ktoś zapytał mnie czy warto ją przeczytać to nie wiedziałbym co odpowiedzieć. Książka ma swoje zalety, ale i wady, co przewyższa... sam nie wiem.

książek: 1113
Izabela Pycio | 2016-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2016

"...to zła droga, co cierpień wielu przysporzy, lecz zdaje się, że jedyna, jaka pozostała. Jeśli zdrada tak daleko wbiła swe szpony w królestwo, to tylko krew i stal może je oczyścić..."

Świetny debiut, powieść pochłonęłam błyskawicznie, z dużym zainteresowaniem i wielkim dreszczykiem śmiertelnego niebezpieczeństwa grożącego bohaterom. Bardzo dynamiczna narracja, nagłe zwroty akcji, intrygujące zdarzenia, realistyczne dialogi wsparte dawką dobrego humoru i staropolskiego języka, powodują, że chętnie zaczytujemy się w opowiadanej historii. A do tego wielka dbałość o szczegóły, nie tylko w mnogich wątkach fabuły, opisach walk, stroju i broni, ale również w portretowaniu ciekawych postaci i atrakcyjnej kreacji niezwykłej krainy, w której poruszają się bohaterowie.

Autor stworzył wyjątkowy klimat powieści opartej na średniowiecznym, mistycznym klimacie, akcentach z barwnych słowiańskich legend i wierzeń. Demony, wiły, dziwożony, mroczne dusze, nocnice, bagienniki, plątniki, utopce,...

książek: 469
Krzysztof | 2016-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Gdy słyszę, że polska fantastyka ma się dobrze, to nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Polskie fantasy kiedyś było mocne: Wiedźmin, pierwsze książki o Mordimerze czy Jakubie Wędrowyczu. Teraz gatunek ten moim zdaniem pogrążył się w stagnacji, a jedynym cyklem trzymającym poziom są Opowieści z meekhańskiego pogranicza. W przypadku Krwi i stali mamy do czynienia z polską średniawką, produktem około książkowym. Razi mnie tutaj niemal wszystko. Maleńkie, nijakie i tylko zarysowane uniwersum. Nasi autorzy jak nazłość nie silą się na rozmach. Razi fatalny, toporny styl, czuć że jest to debiut. Fatalna fabuła, prosta jak w grze rpg. Nijacy bohaterowie, bra jakichkolwiek emocji czy powiewu świeżości. Mnóstwo kiczu. Nie mam pojęcia jakim cudem książka została tak dobrze oceniona. Przecież przy Wiedźminie wypada tak blado, że szkoda mówić. Nie porównuję jej do dzieł największych mistrzów z zagranicy, lecz nawet przy takim Dębskim jest to niesamowity gniot. Odradzam. Chyba, że ktoś ma...

książek: 610
Roland | 2016-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2016

Milczące stepy

Serie fantasy od lat zapełniają księgarniane półki, a nowych tytułów przybywa w zastraszającym tempie. I choć świadczy to o ciągle rosnącej popularności tego gatunku, to w tym oceanie nowych możliwości trudno jest wyłowić jakąś perełkę. Debiutancka powieść Jacka Łukawskiego prezentuje nam historię, która potrafi zainteresować. Nie jest ona oczywiście wolna od pewnych niedociągnięć, jednak co ważne, nie przesłaniają one pozytywnego obrazu całości. Co najważniejsze autor pokazuje, że nie trzeba sięgać po dalekie mitologie, skoro nasza rodzima, słowiańska posiada wielkie możliwości, po które wystarczy sięgnąć. Jednym słowem powieść „Krew i stal” można uznać za udany debiut, a zakończenie zaostrza apetyt na więcej.

Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by przeprawić się przez nieprzyjazną krainę. W zapomnianym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, może uratować królestwo. Oddział pod...

książek: 4958
Wkp | 2016-02-22

KRWIĄ I MIECZEM

W ostatnim czasie polskie Fantasy ma się bardzo dobrze. Różne odmiany tego gatunku wychodzą spod ręki najróżniejszych autorów. Od humorystycznego ujęcia tematu, przez klasyczne Heroic Fantasy po głęboko osadzone w historycznych realiach. Najnowsza propozycja od wydawnictwa SQN, powieść debiutanta, wpasowuje się gdzieś w środek tej rozpiętości, zabierając nas do twardego świata męskiej fantastyki.

W świecie, w którym jeden krok za daleko oznacza śmierć, rozpoczyna się wyprawa zainicjowana przez lorda Aurissa, której celem jest odnalezienie pewnych tajemniczych, acz cennych przedmiotów. A właściwie przedmiotów bardzo niebezpiecznych, gdyby wpadły w niepowołane ręce. Mieli odzyskać je z klasztoru u podnóża Smoczych Gór i sprowadzić z powrotem do królestwa, jednak kiedy minęło dość czasu by wrócili albo chociaż dali jakiś znak, okazało się, że zaginął po nich wszelki słuch. Pomimo, iż opóźnienie może wynikać z błahych nawet przyczyn, sytuacja jest na tyle delikatna, a...

książek: 379
Łukaszo | 2017-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Martwą ziemię wypełniała straszliwa pustka. Chodził tam rozglądając się dookoła. Nic nie przyciągało jego wzroku na dłużej, a samotna przestrzeń jeszcze bardziej potęgowała nieprzyjemne wrażenie. Po chwili zerwał się przebudzony. Ognisko wygasało, a ludzie zebrani wokół niego byli jeszcze pogrążeni w mocnym śnie. Nie wiedział co oznacza ten sen, ale zdawał sobie sprawę z tego jak ważna jest jego misja jakiej się podjął.


Ciężko było, oj ciężko. Już myślałem, że nie dam rady ukończyć tej książki, lecz po jakimś czasie coś zaskoczyło. Przez pierwszą połowę powieści miałem niezatarte wrażenie obcowania z czyś na prawdę kiepskim. Fabuła była banalna do bólu i płaska niemiłosiernie, a do tego towarzyszyły mi emocje niczym przy zbieraniu ziemniaków. Jakby...

książek: 798
Monika KanapaLiteracka | 2016-02-29
Na półkach: Na regale, Przeczytane, 2016
Przeczytana: 29 lutego 2016

kanapaliteracka.pl
Krew i Stal to debiutancka powieść miłośnika walki mieczem. Jest pierwszą częścią cyklu „Kraina Martwej Ziemi” i zapowiada się naprawdę, naprawdę… Sami zobaczcie!

Powieść rozpoczynamy od momentu, kiedy drużynnik Arthorn wyrusza w swoją tajną misję. Dokładnie w tym momencie wkraczamy w niesamowity, wykreowany przez choć nowego, to już widać, że z nieprawdopodobnym potencjałem polskiego fantastę. Świat o tyle niebezpieczny, co tajemniczy, złudny i niezbadany. Martwica objęła bowiem zupełnie nieznane obszary i choć powoli ustępuje nadal nie wiadomo gdzie można bezpiecznie postawić stopę. Nieprzemyślany krok może się skończyć natychmiastową śmiercią.

Któregoś razu, podczas oglądania serialu telewizyjnego „Castle” opowiadającego o pisarzu kryminałów byłam pod wrażeniem, kiedy bohater pisząc scenę o samodzielnym uwolnieniu się z więzów kazał się związać, po czym próbował się sam uwolnić, żeby wiarygodniej oddać sytuację. Niedawno przeczytałam wywiad z autorem (nie...

książek: 1260
Sylwka | 2017-11-13
Na półkach: Przeczytane, Czytnik
Przeczytana: 19 października 2017

Przez Łukasza z bloga Świat fantasty książka Jacka Łukawskiego pod tytułem Krew i stal chodziła za mną już od dłuższego czasu. Możecie mi wierzyć, ten to dopiero potrafi być przekonujący, szczególnie jeżeli chodzi o książki, których klimacik jest bliski mojemu sercu. ;) Nie chciałam jednak pakować się w kolejną serię przed jej zakończeniem. Ilość napoczętych bowiem cykli w moim wykonaniu powoli zaczyna wołać o pomstę… Jeszcze trochę i przestanę je ogarniać. Jednak promocje czasem są aż nadto okrutne i stało się. ;)

Minęło 150 lat.
Oddział dzielnych wojów pod przywództwem zaprawionego w bojach oficera Dartora, na czele z tajemniczym przewodnikiem drużynnikiem Arthornem wyrusza w misję. Jej celem jest przeprawienie się przez nieprzyjazne ziemie i dotarcie do starego klasztoru u podnóża Smoczych Gór. Tam znajduje się coś, co może ocalić królestwo. Czy jest to jedyny i prawdziwy cel misji? Co ukrywa królewski przewodnik Arthorn?

Mitologia słowiańska to jest to, co tygryski…...

książek: 747
Hrosskar | 2016-03-04
Przeczytana: 02 marca 2016

Debiuty mają to do siebie, że z reguły podchodzimy do nich z pewnym dystansem, nie wiedząc czego się po nich spodziewać - duża część z nich jest niestety dość kiepska i ich czytanie bywa niekiedy mordęgą. Jednakże wśród licznych ostatnio debiutów można spotkać czasami prawdziwe perełki i świetnie zapowiadających się autorów. Tak się mają właśnie sprawy z Jackiem Łukawskim i jego debiutancką książką Krew i stal. Jacek jest niewątpliwie osobą wręcz stworzoną do pisania książek fantasy - ćwiczył walkę mieczem oraz karate, strzelał z dział prochowych, a także brał udział w zawodach sprawnościowych.

Akcja książki zaczyna się w momencie, kiedy z pogranicznej twierdzy wyrusza oddział żołnierzy pod dowództwem Dartora, starego, zaprawionego w bojach oficera. Prawdziwy cel misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili przewodnik - tajemniczy drużynnik Arthorn. Oddział maszeruje do starego klasztoru u podnóża Smoczych Gór, w którym ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa Wondettelu,...

zobacz kolejne z 963 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd