Krzysztof Baliński 
kb17777.blogspot.com
Witajcie:-) Jestem Krzysiek z Iławy, warmińsko- mazurskie, mam 39 lat, tutaj trafiłem przypadkiem, ktoś gdzieś w necie wrzucił link i od razu zerknąłem i z marszu mnie ten portal zaintrygował i bardzo mnie cieszy, że jest takie miejsce gdzie można trafić na ludzi dla których czytanie jest ważne:-) Dwa słówka o sobie... Mało oryginalne na tym portalu będzie, że jestem molem książkowym od najmłodszych lat właściwie, tutaj wrzucam najciekawsze moim zdaniem książki, co nieco tu brakuje na portalu książek, które przeczytałem, a ich nie ma jeszcze, ale spokojnie, jeszcze zdążę dodać swoje trzy grosze puszczam oczko:-) Z wykształcenia jestem historykiem i bibliotekarzem, a z pasji, oprócz historii i literatury pięknej, czytam również książki filozoficzne. Cenię zgłębianie wiedzy i lubię to robić, bo choć to jest zawracanie głowy, to warto zadawać pytania filozoficzne. Przyznacie trochę dziwne, a wręcz kosmiczne połączenie, ale przypadkiem w Toruniu trafiłem na najlepsze, moim zdaniem, nieźle zakręcone, interdyscyplinarne seminarium magisterskie i już mi tak zostało puszczam oczko:-) No a że jest taki portal, to po drodze jest okazja na poznawanie fajnych ludzi, którzy lubią czytać i porozmawiać o książkach:-) A więc robię to co wszyscy na naszym ulubionym czytelniczym portalu, biorę książkę w garść, zabieram się za nią i w myślach mówię: Pożyjemy, zobaczymy, przeczytamy, zrecenzujemy:-) Dobra z grubsza to tyle zapraszam do nawiązania kontaktu:-) Pozdrowionka:-))))
41 lat, mężczyzna, Iława, status: bibliotekarz, dodał: 90 książek i 9 cytatów, ostatnio widziany 6 godzin temu
Teraz czytam
  • Główne nurty marksizmu. Cz. 1. Powstanie
    Główne nurty marksizmu. Cz. 1. Powstanie
    Autor:
    Monumentalna analiza marksizmu we wszystkich jego odmianach.
    czytelników: 147 | opinie: 4 | ocena: 8,37 (41 głosów)
  • Hel 3
    Hel 3
    Autor:
    Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem… Złoża znaj...
    czytelników: 2673 | opinie: 269 | ocena: 6,58 (1384 głosy)
  • Intelektualni sąsiedzi. Kontakty historyków polskich ze środowiskiem „Annales” 1945–1989
    Intelektualni sąsiedzi. Kontakty historyków polskich ze środowiskiem „Annales” 1945–1989
    Autor:
    Kontakty historyków polskich z niezwykle wpływowym francuskim środowiskiem „Annales” w okresie komunizmu były wyjątkowe nie tylko na tle innych państw bloku wschodniego, ale wręcz w skali ogólnoświa...
    czytelników: 1 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)
  • Koniec prawdy absolutnej. Tomasz z Akwinu w epoce późnej nowoczesności
    Koniec prawdy absolutnej. Tomasz z Akwinu w epoce późnej nowoczesności
    Autor:
    Jeśli sądzisz, że ta książka Cię nie dotyczy - jesteś w błędzie. Tomizm, jako oficjalna doktryna Kościoła katolickiego, przez stulecia ulegał daleko idącej ideologizacji, a jego elementy kształtowały...
    czytelników: 50 | opinie: 1 | ocena: 7,6 (5 głosów)
  • Miecz Shannary
    Miecz Shannary
    Autor:
    Bestsellerowa powieść fantasy z przeniesionego na ekrany cyklu „Kroniki Shannary” Zanim legendarni bohaterowie, Wil, Amberle i Eretria wyruszyli w drogę, by uratować starożytne drzewo Ellcrys, histo...
    czytelników: 1133 | opinie: 31 | ocena: 6,14 (215 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-06-18 03:05:40
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-06-18 02:47:50
Ma nowego znajomego: NiegrzeczneRecenzje
 
2018-06-12 00:50:55
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-06-11 20:54:03
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-06-11 10:09:50
Ma nowego znajomego: Estera
 
2018-06-04 18:14:11
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Kroniki Shannary (tom 1) | Seria: Shannara
 
2018-06-04 17:38:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Krucze pierścienie (tom 3)

Kończę czytać trylogię „Krucze pierścienie”, której autorką jest Siri Petersen. Przyznać trzeba, że ta ostatnia część jest najsłabsza, a chyba nie powinna, no bo jednak tom finalny powinien być najlepszy, i udowadniać tym samym, że książka do czegoś zmierza i jako całość tu np. trylogia jest logicznie spójna. Koncept niezły Hirka wraca do siebie, czyli do krain Ym, właściwie to chyba nie jest... Kończę czytać trylogię „Krucze pierścienie”, której autorką jest Siri Petersen. Przyznać trzeba, że ta ostatnia część jest najsłabsza, a chyba nie powinna, no bo jednak tom finalny powinien być najlepszy, i udowadniać tym samym, że książka do czegoś zmierza i jako całość tu np. trylogia jest logicznie spójna. Koncept niezły Hirka wraca do siebie, czyli do krain Ym, właściwie to chyba nie jest najistotniejsze czy jest aetlingiem, człekiem, wampirem i cholera wie jakim czortem jeszcze, jest u siebie, jest Hirką, którą wszyscy znali. Dziwi mnie, że nie ma tu przemyśleń Hirki dotyczących świata Ym w kontekście tego gdzie ona była, czyli w naszym świecie i przemyśleń z tym związanych. A przecież jakieś niewątpliwie ma, bo poznaliśmy jako inteligentną dziewczynę, która jakoś radziła sobie w naszej rzeczywistości, uczyła się języków z zupełnie innej bajki, obsługi urządzeń, działania lekarstw, co ją interesowało przecież jako fachową uzdrowicielkę z Ym. No i to co mogło zainteresować czytelnika, jak by to wyglądało to porównanie, przez to zwłaszcza ta trzecia część jest uboższa.

Hirka znalazła się w nieznanej jej dotychczas jednej z jedenastu krain, gdzieś na pustkowiach, gdzie wampiry z Ym urządziły się całkiem nieźle. Mamy dalej narrację o tej wojnie, ale jaki jest jej sens i jeżeli jest to wojna dobra ze złem, tak jak być powinno zapewne i na czym ona polega. Mamy niecodzienny sojusz wampirów renegatów z aetlingami z Kruczego Dworu. Celem Hirki jest by Evna rozlała się na wszystkie możliwe światy, bo wszyscy na tym tracą, także świat Ym ,który Evną jest przepojony. Mamy kontynuację opisów relacji Hirki z Rimem i to wyszło fajnie i zaskakująco nawet. Ponownie pojawia się nie wiadomo skąd Urd, który zostaje służącym Hirki. Jak zakończą się przygody Hirki i innych bohaterów, których po drodze czytelnik razem z nią poznaje?

Z reguły na koniec trylogii powinno być jakieś podsumownie. Tutaj jest to trudne, nie dlatego, że każdy tom jest inny, ale bardziej dlatego, że trudno odnaleźć sens tego wszystkiego jako całość, spajająca główna bohaterka to troszkę mało. No i to utrudnia życie, że autorka pisze nierówno, każdy kolejny tom jest dużo słabszy. Pierwszy jest zdecydowanie najlepszy, i gdyby się udało Siri Petersen utrzymać ten poziom byłoby to naprawdę niezła historia. Może jako debiutantka poszła na zbyt głęboką wodę lub ktoś to wymusił, no bo historia fajna dobrze się sprzedała, pewnie kolejne części również, ale ze szkodą na wartość literacka całej trylogii. Czy warto będzie spróbować czytać kolejne książki i zobaczyć czy autorka będzie rozwijać swój potencjał. Myślę, że tak, bo autorka jest wstanie napisać coś ciekawego i zainteresować swoimi pomysłami czytelników.

Ostatnia część słaba, cykl jako całość jakoś się broni, przeciętnie, ale jednak. Można przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-06-01 18:56:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Achaja (tom 3) | Seria: Mistrzowie Polskiej Fantastyki
 
2018-05-27 18:41:04
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Rzym (tom 1) | Seria: Powieść historyczna
 
2018-05-27 18:08:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Z twórczością ukraińskich pisarzy fantasy zapoznałem się czytając dylogię zatytułowaną „Granica”, książka którą teraz przeczytałem zatytułowana „Vita nostra” jest zupełnie inna. Akcja toczy się w naszej rzeczywistości, raczej lata 90 XX wieku. Jednak z jednej strony motyw edukacyjny głównych bohaterów studentów w jakimś dziwnym, mało znanym instytucie (Instytut Technologii Specjalnych ), w... Z twórczością ukraińskich pisarzy fantasy zapoznałem się czytając dylogię zatytułowaną „Granica”, książka którą teraz przeczytałem zatytułowana „Vita nostra” jest zupełnie inna. Akcja toczy się w naszej rzeczywistości, raczej lata 90 XX wieku. Jednak z jednej strony motyw edukacyjny głównych bohaterów studentów w jakimś dziwnym, mało znanym instytucie (Instytut Technologii Specjalnych ), w Torpie jest tak mało prawdopodobny, że uznać to należy za science fiction. No bo czy nie jest dziwne, że udali się studiować do w miasta raczej prowincjonalnego, wygląda na to, że mało znanego. W każdym bądź razie wujaszek google nic nie wie o istnieniu tego miasta, moja 20 tomowa encyklopedia też siedzi cicho jak mysz pod miotłą w tej materii, czyli prawdopodobnie wnosić można, że jest to miasto zupełnie fikcyjne. Główna bohaterka Sasza, czyli Aleksandra Samochina, pochodzi z Kijowa, stolicy kraju, jak wam zapewne wiadomo moi drodzy czytelnicy, i przypuszczać można, że nie tylko ona. No bo jednak w tym najdziwniejszych z możliwych procesów rekrutacyjnych wybierani są wyjątkowo inteligentni przyszli studenci o niezwykłych predyspozycjach. Jakich? Nie do końca sprecyzowanych, na pewno wyjątkowych, ciekawe czy istnieje kontynuacja, kolejne tomy, tej książki. Dziwność tej książki polega na tym, że opisy motywów studenckich, imprezy, wykłady, sesje, przeżywanie stresów związanych z egzaminami itp. zna każdy kto studiuje bądź studiował na wyższej uczelni i nie ma w tym nic odkrywczego. Jednak ta zakręcona książka wciąga czytelnika, przynajmniej ze mną tak było. Studenci studiują nie wiadomo gdzie, właściwie nie wiadomo po co, tym najlepszym oferuje się świetlaną przyszłość dobrą robotę, studia doktoranckie itd., ale na czym to wszystko ma polegać, to i dla tych bohaterów i dla czytelnika pozostaje tak naprawdę wielką niewiadoma i przez to tworzy się aura tajemniczości. Rodzina Saszki snuje przypuszczenia, czy to nie jest przypadkiem sekta. Jednego czego studenci się upewniają w czasie toku studiów, że im bardziej wgłębią się w zagadnienia to przestaną być ludźmi? I co to w ogóle znaczy? Uczą się wyrażania siebie, swoich naturalnych ekspresji za pomocą słów cokolwiek to ma oznaczać. Na pewno nie jest to sens dosłowny, no bo Saszka bywa w pętlach czasowych, znanych powszechnie z filmu „Dzień świstaka”, mało tego uczy się sama je tworzyć. A więc te umiejętności będą niebywałe. Mamy więc tu więcej znaków zapytania z kim będą absolwenci licencjatu w Torpie, na studia magisterskie mają być przeniesieni w inne lepsze miejsce tyle się my czytelnicy dowiadujemy. Kim oni będą?

Ale zacznijmy ten wszystko od początku, w czasie wakacji na Krymie, no tak wiem, że teraz by to było ze względów politycznych science fiction, no ale kto o tym mógł mieć pojęcie kilka lat temu, więc dajmy sobie spokój z polityką, Saszka poznaje tajemniczego gościa, który nazywa się jak się dowiaduje Farit Korzennikow. Ona intuicyjnie się go boi. No ale skoro Farit upatrzył sobie Saszę to musiał osiągnąć co chciał. Przez kilka miesięcy najpierw na Krymie, potem w Kijowie zbierała tajemnicze wartościowe monety i dostarczała je Korzennikowi, a po zdanej maturze otrzymała propozycję studiów nie do odrzucenie i tym sposobem trafiła do Torpy. Dalej jak już wspomniałem były przeżycia typowo studenckie i tak właściwie przez całą książkę.

Książkę możnaby uznać za nudną jak flaki z olejem, gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, bo jednak ta książka ma w sobie coś niesamowitego. Na ile ta koncepcja fantastyczna trzyma się kupy, to wyjaśniły by kolejne części, co nie znaczy, że nic tu nie jest wyjaśnione, ale do tego czytelnik sam musi dojść, bo tu recenzent zbytnio roboty intelektualnej czytelnikowi nie powinien ułatwić, bo co to by była za frajda z lektury? Po cichutku podpowiadając można tu się zastanawiać czy to jest książka tylko nostalgiczna dla Mariny i Sergieja Diaczenków, czy jednak zawiera w sobie filozoficzną głębie dotyczące wielu zagadnień filozoficznych. I to intelektualne rozpracowanie tego problemu jest fascynujące.

Książka jest dobra. Warto przeczytać. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-05-23 19:03:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Krucze pierścienie (tom 2)

Kontynuuję czytanie cyklu „Krucze Pierścienie”, której autorką jest Siri Petersen, druga część trylogii zatytułowana jest „Zgnilizna” i niestety pomimo zapowiedzi jaki to jest bestseller z gatunku fantasy mnie druga część rozczarowała chyba nawet bardziej niż pierwsza. A teoretycznie nie powinna, no bo przecież jak się czytelnik mojej poprzedniej recenzji domyślił mamy tu transfer głównej... Kontynuuję czytanie cyklu „Krucze Pierścienie”, której autorką jest Siri Petersen, druga część trylogii zatytułowana jest „Zgnilizna” i niestety pomimo zapowiedzi jaki to jest bestseller z gatunku fantasy mnie druga część rozczarowała chyba nawet bardziej niż pierwsza. A teoretycznie nie powinna, no bo przecież jak się czytelnik mojej poprzedniej recenzji domyślił mamy tu transfer głównej bohaterki Hirki do naszego świata i ten rewelacyjny koncept daje autorce dużo możliwości zamiast tego czytelnik może odczuć pewien niedosyt No bo niewątpliwie do opisów świata Ym autorka przyłożyła się całkiem fajnie, a tutaj wyszła założenia, że takie tego typu literackie wczucie się jest zbędne i stąd to wszystko jest mało konkretne. Pomysł języka, czy języków ze świata Ym nawiązujący do twórczości Tolkiena jest fajny. Ale dalej Hirka trafiła tu do nas. Mamy York, Londyn, Wenecję, Sztokholm itd. Czy nie lepiej było skupić się na jednym miejscu, żeby lepiej opisać rozrzut ze świata Hirki i naszego. Co prawda autorce chodziło o wielość języków co Hirkę zaszokowało, ale żeby to poznać jak sądzę wcale nie musiała światowej metropolii jaką jest Londyn opuszczać. Jak można było się spodziewać Hirka wcale nie poczuje się tu u siebie mimo, że jak ma wiedzę o sobie jest człekiem, tak wiele różniącą ją od aetlingów z Ym, chociażby ogon, czy wyczuwanie Evny, której Hirce i innym z Ym, którzy są w naszym świecie. Są co prawda opisy, że ten nasz świat z punktu widzenia Hirki jest bardzo hałaśliwy, szybki i pewnie śmierdzący spalinami, smogiem, ściekami i tego typu „fajnymi” atrakcjami. Mamy też jak poznaje technologię, uczy się używać chociażby telefonu komórkowego, szokiem są dla niej większość naszych wynalazków. Ale chyba nie do tego sprowadzają się różnice mentalnościowe. Bo jak sądzę gdyby ktoś zrobił transfer wynalazków do świata Ym, ci by to zapewne szybko ogarnęli podobnie jak mieszkańcy równoległego świata cesarzowej Achai z fantastycznej koncepcji Andrzeja Ziemiańskiego. Zresztą jak wiemy ci ludzie z Achajowego świata nie byli w ciemię bici, byli dobrze wykształceni, budowali dobre drogi itd. To porównanie było by ciekawe. Co prawda dowiadujemy się, że świat Ym miał swoją bibliotekę Aleksandryjską puszczoną z dymem, a książki które ocalały są drogie. To niekoniecznie musi o czymś świadczyć, tylko o stopniu rozwoju cywilizacyjnym na etapie naszego średniowiecza. Trochę jest o religii, naszej religii, i tej z Ym. Pozytywną postacią jest duchowny, o. Brody z Yorku. Pytanie po cholerę tu tzn w naszym świecie i w świecie Ym są potrzebne wampiry? Tam w Ym nazywa się ich ślepymi martwo urodzonymi, przekonujemy się o tej zgniliźnie, że jest ona po prostu szkodliwym stereotypem, który mają nieludzie z Ym. Wynika z tego, że ktoś po prostu miał w tym interes, żeby ostrzegać mieszkańców jedenastu krain Ym przed szwędającymi się obcymi i nie wiadomo czego chcącym. Czy akurat kobiety z Ym są piękniejsze, egzotyczne z racji posiadanego ogona i przez to bardziej godne pożądania?

Akcja książki, autorka jakoś tam skleciła. Hirka rozczarowuje się przyjęciem przez ludzi z naszego świata, bo przecież wie, że jest człekiem, a jednak przywitanie z jakim się spotyka daleko odbiega od jej oczekiwań. Nawet życzliwi jej ludzie, których w końcu spotyka uważają, że Hirka, potocznie mówiąc, ma coś z głową, a język z Ym, jest jej wymysłem, podobnie jaka cała historia o dwóch światach równoległych. W efekcie podobnie jak w świecie Ym musi wiecznie uciekać. Hirka jest osobą silną psychicznie, jednak niewątpliwie fakt, że nigdzie nie będzie u siebie napawa ją lekiem. Zresztą dowiaduje się o swoim pochodzeniu, że pochodzi z pierwszej krwi, jej ojciec jest wampirem i dlatego jest tak cenna, może transferować się między światami.

Niewątpliwie autorka znajdzie swoich czytelników których pasjonują tego typu historie. Ja jak już się wciągnąłem w cykl „Krucze Pierścienie” i przeczytam kolejny trzeci tom i w następnej recenzji podzielę się wrażeniami z lektury. Być może ten trzeci finalny tom będzie na tyle świetnym zwieńczeniem cyklu, że wszystko będzie bardziej spójne, logiczne, ciekawe. W sumie się zastanawiałem czy recenzować poszczególne części cyklu, czy cały cykl. Wybrałem pierwszą opcję i wyszło z tego co wyszło. Można przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-05-18 23:01:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Achaja (tom 2) | Seria: Mistrzowie Polskiej Fantastyki
 
2018-05-11 23:04:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Krucze pierścienie (tom 1)

Trafiłem na bibliotecznej półce na cykl „Krucze Pierścienie”, no i oczywiście książki wypożyczyłem i wziąłem się za czytanie. Mam za sobą lekturę pierwszego tomu cyklu zatytułowanego „Dziecko Odyna”. Autorka jest norweżką i podjęła się interesującej próby literackiej napisania fantasy w oparciu o kulturę z której wywodzi się z sag nordyckich, które opiewają wojenne wyczyny dzielnych wojowników... Trafiłem na bibliotecznej półce na cykl „Krucze Pierścienie”, no i oczywiście książki wypożyczyłem i wziąłem się za czytanie. Mam za sobą lekturę pierwszego tomu cyklu zatytułowanego „Dziecko Odyna”. Autorka jest norweżką i podjęła się interesującej próby literackiej napisania fantasy w oparciu o kulturę z której wywodzi się z sag nordyckich, które opiewają wojenne wyczyny dzielnych wojowników z północy, którzy wybierając się na wiking swoim bojowym zasięgiem obejmowali spory kawał świata. W zasadzie to nic nowego ponieważ kulturą nordycka interesował się w sensie naukowym mistrz fantasy, J. R. R. Tolkien i tego typu literackiego powrotu do źródeł można było się spodziewać. Czy ta próba kreacji czegoś w rodzaju alternatywnego fantastycznego świata jest udana? Myślę, że tak. Po trosze ta książka nawiązuje do takich autorów młodzieżowej science fiction jak Suzanne Colins, Veronica Roth czy Aleksandra Duncan. Czy takie jest zamierzenie autorki to zapewne każdy z czytelników wyrobi sobie zdanie na ten temat. Ale także jest tu skomplikowana koncepcja dwóch światów tego alternatywnego i naszego i pomysł, że z perspektywy tego świata alternatywnego to co pochodzi od nas tworzy zagrożenie. Czy prawdziwe czy wydumane i jeżeli jest prawdziwe na czym ono polega? W tamtym alternatywnym świecie bynajmniej nie brak sceptyków bowiem emblingów czyli człeków w świecie aetlingów nikt dawno, czyli dosłownie przez całe wieki, nie widział. Aetlingowie są nieludźmi, istotami inteligentnymi, od nas z anatomicznego punktu widzenia różni je tylko jeden mały drobiazg posiadają ogon. Jest jeszcze jedna różnica aetlingowie wyczuwają Evnę i pobierają ją Evna to rzeka, ale także magiczna siła witalna. Tyle, że od dawna nie urodził się nikt z naturalną dużą siłą magiczną. Mają ją członkowie rady Dwunastu która rządzi Manfallą, stolicą i jedenastoma krainami, ale to dlatego, że nabywają ją podczas obowiązkowego rytuału. I o to mamy zamieszanie w tej książce. Dlaczego?

Mamy nastoletnią bohaterkę rudowłosą Hirkę, która jest emlingiem czyli człekiem, nie ma ogona. Jej przybrany ojciec wykombinował numer z wilkami. Zrobił jej znamię, żeby wyglądało na naturalne. Ojciec znalazł Hirkę jako niemowlę, więc właściwie ona funkcjonowała w tamtym świecie zwanym Ym. No ale cały czas miała poczucie obcości i wynikające z tego zagrożenie życia. Z ojcem podróżowała po wszystkich jedenastu krainach Ym. Mam wrażenie, że słabym punktem tej opowieści jest, ze Hirka jednak zdecydowała się na udział w rytuale. Zrobiła to, bo okazało się, że z pomocą Rimego wyczuwa Evnę. Ale fakt kim ona jest musiał się wydać i kłopoty Hirki dopiero się zaczęły. Członkowie rady, ktoś pomiędzy osobami duchownymi a politykami, bo z jednej strony celebrują rytuał, a z drugiej dzielą i rządzą wpadli w szał, choć pewnie im to na rękę, że straszenie aetlingów ślepymi na Evnę i ludźmi trzyma się kupy i nie są to bajki sprzed tysięcy lat. Jak Hirka sobie poradzi, czy wybrnie z tego? Czy wystarczy jej szczęścia, żeby przeżyć.

Podsumowując książka jest interesująca. Autorka miała niezły koncept w kreacji swojego świata literackiego, właściwie dwóch, ale tajemnica, której czytelnik się tylko domyśla. Niewątpliwie warto kontynuować czytanie cyklu mając przy tym nadzieję, że czytelnik się nie rozczaruje i pomysły autorka będzie miała jeszcze ciekawsze. Książkę warto przeczytać. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-05-10 23:40:34
Ma nowego znajomego: KaSia
 
2018-05-02 21:41:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Achaja (tom 2) | Seria: Mistrzowie Polskiej Fantastyki
 
Moja biblioteczka
1669 477 15713
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (372)

Ulubieni autorzy (39)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (35)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd