Akwaforta

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
6,68 (223 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
18
8
35
7
81
6
44
5
17
4
13
3
10
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Etched City
data wydania
ISBN
9788374800860
liczba stron
323
język
polski

Powieść nominowana do World Fantasy Award. W mieście akwaforty sztuka przenika do życia, a sny i jawa mieszają się ze sobą. Wkrótce rozkwitną tam wspaniałe, przerażające cuda… Uciekając przed duchami przeszłości, lekarka i ścigany przestępca opuszczają zniszczony Kraj Miedzi i docierają do miasta Ashamoil. Gdy jednak spróbują zbudować tam dla siebie nowe życie na gruzach starego, przekonają...

Powieść nominowana do World Fantasy Award. W mieście akwaforty sztuka przenika do życia, a sny i jawa mieszają się ze sobą. Wkrótce rozkwitną tam wspaniałe, przerażające cuda…
Uciekając przed duchami przeszłości, lekarka i ścigany przestępca opuszczają zniszczony Kraj Miedzi i docierają do miasta Ashamoil. Gdy jednak spróbują zbudować tam dla siebie nowe życie na gruzach starego, przekonają się, że duchy przeszłości są również duchami przyszłości.
AKWAFORTA to znakomity debiut, powieść rozgrywająca się w niezwykłym, pełnym wyobraźni świecie… wspaniała książka, znacznie ambitniejsza i lepiej napisana niż większość debiutów.
Ten niepokojąco dekadencki debiut powinien przypaść do gustu miłośnikom ambitnej dark fantasy.

 

źródło opisu: MAG, 2008

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,2,379--0-0-Akwafor...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (31)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 77
Petrus79 | 2019-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2018 rok

Western z elementami fantastyki. Albo odwrotnie. )

książek: 212
CorvusCorax | 2018-12-03
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 27 listopada 2018

Bardzo pozytywnie zaskakująca powieść, gdzie autorka używa fantastyki jako literackiego fundamentu, na którym buduje niezwykle ciekawą wizję, która w swej esencji dotyka istoty religii i wiary w kontekście ewangelizacji czy zbawienia. Oczywiście nie jest to literalne nawiązanie do najbardziej reprezentatywnych wyznań naszego świata i ich teologii. Są to raczej luźne skojarzenia, które eksponują niezwykle ciekawą perspektywę filozoficzną oscylująca gdzieś pomiędzy egzystencjalną refleksją, a fantastyczną mistyką. Wszystko to natomiast wynika z umiejętnie skonstruowanej fabuły charakteryzującej się stosunkowo prostą i spójną konstrukcją, mrocznym klimatem oraz sporą dawką brutalności, a zarazem subtelną i wysmakowaną tajemniczością w prowadzonych wątkach.

książek: 488
Maciek | 2018-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2018
Przeczytana: 15 sierpnia 2018

"Akwaforta" to jeden wielki labirynt.
Z początku wydawało się ze historia idzie prosto jak drut-coś na kształt dzikiego zachodu,umiejscowione prawdopodobnie gdzieś kiedyś w przyszłosci po kataklizmie+bohater twardy niczym Eastwood w walce z niegodziwcami.
Jednak idąc dalej autorka zaczeła mnie trochę wodzić za nos-stopniowa senność jaką powieść kierowała się na początku zamienia się na poszczególne odłamki szkła w której odbija się coś na kształ rzeczywistości,okazuje się bowiem-jak to w większości bardziej ambitnych książek,że bohater nie jest aż takim zimnym draniem-ma cel,ulotny jak czerwona nić ale jednak pojawiający się na skraju postrzegania.
Dalej sie zastanawiam czy zgłębiłem się w sens tej książki-wydaje mi sie ze "akwaforta" to powieść którą móglbym przeczytać w róznych momentach życia i całkiem inaczej zrozumieć...a może tylko plotę bzdury jak mam w zwyczaju?Ocene zostawiam czytelnikom.

książek: 6133
Fidel-F2 | 2018-04-29
Na półkach: Przeczytane

Manifest tolerancji, niezależności i szacunku.

Powieść ma kilka niezaprzeczalnych atutów.
Pierwsza rzecz, która się rzuca w oczy to plastyczność, malarskość tworzonych obrazów; dopracowana, wysmakowana estetyka. Biorąc pod uwagę, że mamy tu w zasadzie klasyczną narrację (poza jednym drobiazgiem) opowiadająca jakąś historię (choć bez konkretnego zakończenia), rzecz czyta się bardzo przyjemnie.
Druga sprawa to postacie. Bardzo rzadko zdarzają się w literaturze, zwłaszcza współczesnej, postacie tak doskonale przedstawione, z całym skomplikowaniem właściwym realnym ludziom. Gwynn, będący postacią, którą w skrócie można by nazwać złą, wszak jest żołnierzem mafiosa, wykonuje najokrutniejsze rozkazy bez zmrużenia oka, trudno policzyć ilość trupów na jego koncie, nie wierzy w żadnych bogów, itp., otóż, ów Gwynn, rozważa jednak swe czyny w aspekcie etyki, nieobca jest mu bezinteresowność, wielkoduszność, szacunek dla innych czy emocje związane z przyjaźnią i miłością. Z drugiej strony...

książek: 404
Jola | 2018-03-11
Przeczytana: 31 stycznia 2018

Problemem "Akwaforty" jest to, że zaczyna się dynamicznie i z przytupem, a następnie akcja zwalnia i napięcie maleje. Może to powodować zawód u tych czytelników, którzy być może nie do końca tego się spodziewali. Na szczęście ja podeszłam do tej powieści bez żadnych oczekiwań, i miałam z jej lektury całkiem sporą przyjemność. Były zwroty akcji i wątki przygodowo-awanturnicze, ale było w niej też sporo refleksji i elementów filozofii, socjologii, a nawet wywodów o tematyce religijnej. A jeśli jakaś powieść pobudzi mnie do myślenia i wzbudzi we mnie refleksję, otrzymuje za to dodatkową gwiazdkę więcej - a zatem "Akwaforta" otrzymuje ode mnie ocenę 7, książka bardzo dobra.

książek: 215
godka | 2018-01-12
Na półkach: Przeczytane

„Akwaforta” K. J. Bishop to pozycja wydana w ramach serii „Uczta Wyobraźni” wydawnictwa Mag, w której prezentowana jest fantastyka ambitniejsza i dająca do myślenia. Niestety wydaje mi się, że to jedna ze słabszych pozycji w tej serii. Słabsza nie oznacza jednak, że zła.

Akcja powieści zaczyna się w Krainie Miedzi, przypominającej skrzyżowanie afrykańskich pustyń i Dzikiego Zachodu. Przez ten pustynny kraj wędruje dwójka głównych bohaterów, Gwynn, rewolwerowiec i najemnik, oraz lekarka Raule. Oboje w trakcie niedawnej wojny stanęli po tej stronie konfliktu, której się nie powiodło, i są ścigani przez wrogą armię. Mamy walkę ze słońcem i gorącem oraz potyczki bohaterów ze ścigającymi ich żołnierzami. Jest to tylko pięćdziesiąt jeden stron, ale najprzyjemniej mi się je czytało z całych ponad trzystu dwudziestu stron książki.

Gdy bohaterowie opuszczają Krainę Miedzi i docierają do Ashamoil, dużego miasta na tropikalnym płaskowyżu nad rzeką Skamander, akcja zwalnia i do końca toczy...

książek: 247
Maciek | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2017

Pierwsze co przyszło mi do głowy, gdy zacząłem czytać debiutancką powieść pani Bishop - mając za sobą kontakt z kilkoma już pozycjami z serii Uczta Wyobraźni - było to, jak ... Normalna w porównaniu zwłaszcza z niektórymi tytułami mi się z początku wydała. Spodobał mi się będący skrzyżowaniem Dzikiego Zachodu i Bliskiego Wschodu, a zarazem miejscem akcji - Kraj Miedzi. Podobnie jak dość oszczędny, pasujący zarówno do pustynnych, westernowych klimatów jak i dwójki bohaterów, język, styl. Miejscami gęsty, ale leniwy, jak południe w spalonym słońcem miasteczku. Miejscami obojętny, chłodny niczym noc na pustyni. Z lekka domieszką cynizmu i ironii. Nie dajcie się jednak zwieść... To tylko wstęp, a autorka lubi zaskakiwać, dozuje umiejętnie nowe wrażenia i elementy, niczym doświadczona kucharka przyprawy. Tu mimochodem dorzuci kolej, by jeszcze bardziej przekonać Was, iż dalej będzie tylko bardziej jeszcze westernowo... Po czym nagle zaskoczy, zmieniając nie tylko miejsce akcji, ale też...

książek: 1235
michal3 | 2016-10-01
Przeczytana: 01 października 2016

Chociaż nie udało mi się skończyć "Gry w klasy", to jednak przeczytałem wystarczająco wiele, aby zrozumieć, o co chodzi Dukajowi. "Akwaforta" (tłumacz płakał jak tłumaczył) to książka metaforyczna, trudna, przepiękna. Ma swoje tempo, oryginalny styl, ciekawą i wieloznaczną historię. "Uczta Wyobraźni" po raz kolejny serwuje pozycję, przy której trzeba ruszyć mózgownicą. Na początku trzeba przyzwyczaić się do świata opisywanego przez Autorkę. Przez chwilę jesteśmy na "Dzikim Zachodzie", aby zaraz trafić do "Novigradu" albo nawet "Chicago lat XX". Rzadko mam do czynienia z urban fantasy, więc dosyć długo oswajałem się z miejscem akcji. Ale warto wniknąć, dać się wciągnąć i czytać, interpretować, przeżywać.

książek: 561
Pio | 2016-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: wrzesień 2016

8,5/10

książek: 1030
Karlan | 2016-06-30

Pretensjonalna, bełkotliwa książka, siląca się na udawanie ambitnej literatury, a nie posiadająca ani sensownej fabuły, ani sensu w ogóle. Pierwsze kilkadziesiąt stron daje nadzieję na interesującą historię w oryginalnym świecie przypominającym połączenie XIX -wiecznego Dzikiego Zachodu z Londynem w okresie rewolucji przemysłowej. Wkrótce jednak wszystkie zawiązane na początku wątki rozłażą się i nigdy nie zostają dokończone, a całość zaczyna przypominać wyjątkowo męczący koszmarny sen. Czyta się coraz gorzej, a po zakończeniu lektury pojawia się pytanie: "To po co to wszystko było? Jaki był tego cel?"
Nie potrafię na to odpowiedzieć i nie wiem, kto mógłby. Odnoszę wrażenie że fantastyka z nurtu "New Weird" to trochę taka sztuka dla sztuki, przerost formy nad treścią. Oryginalność i kreatywność jest oczywiście mile widziana, ale poza tym książka powinna posiadać jeszcze jakąś w miarę logiczną fabułę i myśl przewodnią.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd