Portret pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy

Tłumaczenie: Robert Waliś
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,55 (167 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
24
8
67
7
42
6
21
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Portrait of Mrs. Charbuque. The Fantasy Writer's Assistant
data wydania
ISBN
9788374802864
liczba stron
528
język
polski
dodała
Oceansoul

ASYSTENTKA PISARZA FANTASY Zdobywca dwóch World Fantasy Award w 2003 roku: za najlepsze opowiadanie („Stworzenie”) oraz najlepszy autorski zbiór! Recenzja w „Publishers Weekly” oraz miejsce na ich liście „Najlepszych Książek Roku”. „Miasto Egzo-Szkieletów” – w 2005 roku zdobywca francuskiej Grand Prix de l’Imaginaire za najlepsze przetłumaczone opowiadanie! PORTRET PANI CHARBUQUE Ta...

ASYSTENTKA PISARZA FANTASY

Zdobywca dwóch World Fantasy Award w 2003 roku: za najlepsze opowiadanie („Stworzenie”) oraz najlepszy autorski zbiór!

Recenzja w „Publishers Weekly” oraz miejsce na ich liście „Najlepszych Książek Roku”.

„Miasto Egzo-Szkieletów” – w 2005 roku zdobywca francuskiej Grand Prix de l’Imaginaire za najlepsze przetłumaczone opowiadanie!


PORTRET PANI CHARBUQUE

Ta tajemnicza i nastrojowa powieść opowiada historię portrecisty Piero Piambo, który otrzymuje zlecenie inne od wszystkich. Pani Charbuque, bogata i skryta kobieta, zamawia u niego swój portret, jednak stawia dziwaczny warunek: Piambo może jej zadawać pytania na dowolny temat, ale pod żadnym pozorem nie wolno mu jej zobaczyć. Tak rozpoczyna się oszałamiająca i wciągająca literacka podróż do świata pani Charbuque oraz Nowego Jorku w roku 1893.

Dziwna i poruszająca opowieść o obsesji, inspiracji i nadnaturalnych zjawiskach przyprawiona szczyptą morderstwa... Zwroty akcji nie pozwalają ani na chwilę odłożyć książki.
— New York Times Book Review


Ford stworzył arcydzieło... Cóż za cudowna i elegancka powieść.
— Austin Chronicle


Ekscentryczna i satysfakcjonująca... Ford łączy fantastykę, naukę, mistycyzm i sztukę, umieszczając akcję w wiktoriańskim Nowym Jorku, a jego dzieło przypomina powieści Edith Wharton, tylko że za dwukołowymi dorożkami kryją się potajemne i groźne cienie.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (38)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 414
MałySuseł | 2019-07-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lipca 2019

Dwie książki w jednej, tj. zbiór opowiadań oraz tytułowy Portret... - obie bardzo wysokiej klasy. Autor świetnie się czuje w łączeniu różnych gatunków, a w jego utworach można się dopatrzeć licznych nawiązań do innych dzieł.

książek: 3416
aredhela | 2018-02-07
Na półkach: Przeczytane, Czytane w 2018
Przeczytana: 04 lutego 2018

Książka jest dziwna. I jak większość opowiadań średnio mi się podobała, tak powieść wciągnęła mnie. Opowiadania można podzielić na kilka kategorii. Pierwsza to całkowita jazda bez trzymanki, zlepki słów, eksperymenty, czasami bez wyraźnej fabuły, bohaterów i myśli przewodniej, np. "Pansolapia". Druga to kilka opowiadań z podobnym głównym bohaterem, czyli pisarzem prowadzącym równocześnie kurs pisania na uczelni. Choć fabuły się różnią, to miałam wrażenie, że autor wplata w nie wątki autobograficzne, np. "Słodki węzeł". Natomiast trzecia kategoria to opowiadania samodzielne, dość zróżnicowane, np. "Daleka oaza". W każdej z tych kategorii zdarzyły się prace, z których, mimo najszczerszych chęci, nie wyniosłam nic. Może dlatego, że środek wyrazu idzie w nich przed ideą, co autor sam przyznaje w komentarzach po każdym opowiadaniu, wskazując na kolejne elementy, postacie, miejsca, rekwizyty, które znalazły się w treści, bo akurat to mu się przyśniło. Nie ma w tych komentarzach jednak...

książek: 309
Defenestracja | 2017-11-16
Na półkach: Przeczytane

Tytuł w połączeniu z okładką zapowiadają przednie doznania, ale ten zbiór opowiadań jest zaledwie przyzwoity. Z pewnością nie zachwyca Ford językiem, dwie rzeczy robi jednak dobrze. Ma mianowicie świetne pomysły i znakomicie kreuje nastrój codzienności podszytej jedynie odrobiną niesamowitości – a czasem tylko jej obietnicą.
Po każdym opowiadaniu następują zamyślone dla amerykańskiego odbiorcy odautorskie wyjaśnienia, o czym dany tekst traktował. Fakt, iż uwagi te przedrukowano w polskim wydaniu, uważam za obraźliwy.

książek: 404
Jola | 2017-05-02
Przeczytana: 02 maja 2017

"Portret pani Charbuque" - 7/10

Nowojorski malarz otrzymuje zlecenie namalowania portretu tajemniczej damy. Jest to jednak zlecenie nietypowe, malarz nie może bowiem zobaczyć swojej modelki, ma za to namalować portret na podstawie rozmów z nią, gdy kobieta jest skryta za parawanem. Jeśli zbliży się do prawdy i dobrze odzwierciedli wygląd zleceniodawczyni, dostanie dwukrotnie większą zapłatę. Kuszące? A jakże. Jednakże w całym mieście zaczynają ginąć kobiety, a malarz otrzymuje pogróżki od męża pani Charbuque... który rzekomo zginął wcześniej na morzu. Kto kłamie, a kto mówi prawdę? Kim jest pan Charbuque i pani Charbuque, kto jest oprawcą, a kto ofiarą?

"Portret..." to Intrygująca, świetnie napisana powieść z pogranicza literatury obyczajowej, thrillera i kryminału. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała w napięciu niemal do samego końca. Jedyny jej minus to fakt, iż po odkryciu wszystkich sekretów, jakie w sobie kryje, ponowne czytanie powieści raczej mija się z celem -...

książek: 1710
jabajbaj | 2017-01-26
Przeczytana: 25 stycznia 2017

Od czasu do czasu zdarzają się książki, które potrafią całkowicie pochłonąć czytelnika - i ta była właśnie jedną z nich. Zwłaszcza przy "Portrecie Pani Charbuque" wsiąkłam całkowicie. Opowiadania natomiast - jak to opowiadania - jedne były naprawdę świetne, inne trochę mniej, ale zanim człowiek się zatopił w ich klimacie... kończyły się. Natomiast w swojej powieści Jeffrey Ford odmalował iście cudowny klimat. Ostatnie rozdziały czytałam wręcz jednym tchem, mimo iż dawno powinnam była zbierać się do spania. Ale autentycznie musiałam się dowiedzieć, jak to się wszystko skończy. I muszę przyznać, że była to jedno z najlepiej poprowadzonych zakończeń, z jakimi miałam do czynienia. Bardzo często, zwłaszcza w książkach, w których fabuła obraca się wokół jakiejś tajemnicy, po odkryciu wszystkich kart czuje lekki niedosyt. Wyobraźnia podpowiada mi tak niesamowite obrazy, że nierzadko faktyczne rozwiązania okazują się... trochę nijakie. Tutaj natomiast nie poczułam ni krzty niedosytu, a...

książek: 2465
mkmorgoth | 2016-05-03
Przeczytana: 03 maja 2016

Kolejne wyzwanie rzucone serii książek Maga UCZTA WYOBRAŹNI zaliczone. Są to pozycje wybrane, wyborne, nagradzane i nominowane, i, co tu dużo ukrywać – inne od pozostałych. Inne, bowiem wprowadzają czytelnika na zupełnie nieznane odmęty literatury.

Tym razem mamy okazję poznać kolejną dawkę prozy Jeffreya Forda, znanego z cyklu powieściowego FIZJONOMIKA. W tym przypadku dostaliśmy zestaw składający się z 16 opowiadań oraz powieści.

Opowiadania: każde jest wydarzeniem, każde jest wyjątkowe, każde jest odmienne. I co najciekawsze – w żadnym z tych opowiadań nie powtarza się zarówno fabuła, puenta, jak i styl narracji. Mamy tutaj mistrzowski kalejdoskop prozy Forda opanowany do perfekcji.

Powieść: napisana w duchu Lovecrafta ze szczyptą groteski, horroru, fantasmagorii i opowieści detektywistycznej. Coś wspaniałego. Do samego końca nie można powiedzieć, jak się zakończy. A koniec jest powalający z nóg.

Majstersztyk.

książek: 161
Nikano | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane, 2016

Pozycja do której mam mieszane uczucia. Opowiadanie "Portret Pani Charbuque" głęboko mnie poruszyło - gdy tytułowa Luciere Charbuque opowiadała tajemniczą, niepokojącą historię swego życia siedziałam wyciśnięta w fotel z fascynacją czekając na kolejną osobliwość, na kolejny zwrot akcji. Opowiadanie napisane dobrze, a historia naprawdę świetna (Chociaż byłam nieco zawiedziona, gdy nie udało mi się znaleźć żadnej historycznej wzmianki na temat Łez Kartaginy. Jednakże możliwe, że wynikało to ze zbyt pobieżnego przejrzenia stron w wyszukiwarce). Niestety, reszta opowiadań mi się nie podobała. "Asystentka pisarza fantasy" była mdła, reszta plus minus podobnie. Generalnie zbiorek polecam, ale tylko ze względu na to jedno świetne opowiadanie.

książek: 1256
Temptation | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane

Trudno mi było ocenić tę książkę, ze względu na to, że tak wiele się w niej mieści.
Opowiadania to "surrealizm fantastyczny", niektóre dość ciekawe (chociażby tytułowa "Asystentka pisarza fantasy", czy baśniowa "Repatata"), niektóre określiłabym "sztuką dla sztuki", niektóre zaś to po prostu przerost formy nad treścią (np. "Pansolapia").
Za to zdecydowanie polecam powieść "Portret pani Charbuque". Naprawdę pochłonął mnie jej klimat i tajemnicza historia - intrygująca i trzymająca w niepewności niemal do końca. Prawdziwa uczta dla wyobraźni. Autor tak doskonale to napisał, że rzeczywiście przenosimy się do tego świata i ciężko jest wrócić do rzeczywistości.

książek: 132
Kerszi | 2015-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Opowiadania są lepsze i gorsze, dla opowiadań warto przeczytać książkę, zaś portret Portret pani Charbuque raczej można zaliczyć do powieści historycznej, mimo że autor zaprzecza temu. Akcja się dzieje w XIX wieku, temat ciekawy, ale za dużo historii a za mało czystej sf lub fantastyki (Na siłę można dopatrzeć się elementy horroru, fantasy). Chyba Ford chciał tą powieścią zarazić zwolenników SF innymi gatunkami literatury, mnie nie przekonał. Jeżeli będę chciał przeczytać powieść historyczną to wolę to zrobić świadomie a nie z zaskoczenia.

książek: 1022
Mamerkus | 2015-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2015

"Asystentka pisarza fantasy" (zbiór opowiadań) ocena 9/10
Kilkanaście opowiadań wydanych w omnibusie razem z powieścią "Portret pani Charbuque". Przeczytane jeszcze w listopadzie, więc już za niewiele pamiętam szczegółów, ale za to pozostał przyjemny posmak specyficznej lektury, intrygująca mieszanka Ballarda, Dicka i Kinga. Szczególnie ten pierwszy się kojarzy z Fordem, z uwagi na łatwość, z jaką Ford operuje językiem pisanym, widać to zwłaszcza porównując "W drodze do Nowego Egiptu" z "Kobietą, która liczy swoje oddechy". Przy tym, pomimo całej zabawy językiem, opowiadania Forda są klasyczne w formie, czyli najważniejsze elementy to dobry pomysł i puenta, i to puenta nie taka z czapy wzięta, lecz będąca logicznym następstwem fabuły. Większość historii w ten sposób została z powodzeniem napisana, świadczy to tylko o kreatywności i kunszcie pisarskim Jeffreya Forda.

Wszystkie nowele stoją na wysokim poziomie, osobiście jednak wyróżniłbym następujące:
"Z głębi kanionu"...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd