Viriconium

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
6,2 (140 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
13
8
19
7
29
6
23
5
27
4
5
3
11
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Viriconium
data wydania
ISBN
9788374801218
liczba stron
600
słowa kluczowe
zbiór opowiadań, fantasy,
język
polski

W Viriconium młodzi mężczyźni, nocami zaprzątnięci morderczymi gierkami, porozumiewają się za pomocą gwizdnięć. Ktoś, kto obudzi się znienacka w środku nocy, może czasem usłyszeć tupot ich nóg albo czyjś naglący szept. Potem te odgłosy znikają, oddalają się w stronę Cynowego Rynku bądź Margarethestrasse. Następnego dnia, gdzieś w rynsztoku, zostanie odnaleziony kolejny arystokrata z...

W Viriconium młodzi mężczyźni, nocami zaprzątnięci morderczymi gierkami, porozumiewają się za pomocą gwizdnięć. Ktoś, kto obudzi się znienacka w środku nocy, może czasem usłyszeć tupot ich nóg albo czyjś naglący szept. Potem te odgłosy znikają, oddalają się w stronę Cynowego Rynku bądź Margarethestrasse. Następnego dnia, gdzieś w rynsztoku, zostanie odnaleziony kolejny arystokrata z poderżniętym gardłem. Kto odróżni, co jest rzeczywistością, a co majakiem; co magią, a co iluzją; kto bohaterem, a kto łotrem; kto człowiekiem, a kto potworem... w Viriconium?

 

źródło opisu: MAG, 2009

źródło okładki: MAG, 2009

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6131
Fidel-F2 | 2019-05-18
Na półkach: Przeczytane

Kolejna pozycja z UW, po Welinie i Atramencie Duncana której nie skończę. Po stu stronach uznałem, że to bez sensu.

Przeczytałem pierwsze krótkie opowiadanie - Rycerze Viriconium - z rozczarowaniem. Jedyną jego zaletą mogłaby być atmosfera łotrzykowsko-arystokratycznej dekadencji. W sumie fajne. Tyle, że reszta składowych leży i kwiczy. Fabuła w zasadzie zupełnie nijaka, opowieść nie bardzo wiadomo po co i o czym, bez jakiej wewnętrznej koherencji. Postacie histerycznie teatralne, bez logiki. Konstrukcja psychologiczna, motywacje kompletnie nieogarnięte. I na koniec język. Niepoukładany, kanciasty, niezgrabny, ale dobra, jakoś może i by się człowiek przedarł, gdyby opowieść była sprawnie przedstawiona. Ale coś pod kopułką zaczęło mi pomrygiwać na pomarańczowo, jednocześnie pobrzękując. Coś jak skrzyżowanie alarmu przeciwpożarowego z lampką check engine na desce auta.

Gdy zacząłem drugi fragment Viriconium, nowelę Pastelowe Miasto, alarmy rozkrzyczały się już po kilku stronach....

książek: 1235
michal3 | 2018-10-23
Przeczytana: 18 października 2018

Żyjemy szybko. Trzeba szybko się umyć, szybko zjeść, szybko lecieć do pracy, szybko, szybko, szybko. Czasem coś nas najdzie i decydujemy się na chwilę spokoju, może nawet i autorefleksji nad stylem życia. Tylko po to, aby już następnego dnia znowu wszystko szybko, szybko, szybko.

Szybko również czytamy. Książka musi być cienka (aby się nie znudziła), musi być dużo dialogów (aby szybko się czytała), a przez opisy można przelecieć wzrokiem, aby znaleźć kolejne dialogi (a co to? jakieś "Nad Niemnem"?). "Viriconium" - pomijając fakt, że to nie jest książka dla każdego - wymaga czasu i skupienia. Tylko wtedy można delektować się każdym słowem i próbować wyobrazić sobie to, co Autor pragnie nam przedstawić. Styl Harrisona nie jest łatwy (wręcz jest trudny) i wymaga pełnego zaangażowania. Ale jak się zaangażować, jeżeli szybko, szybko, szybko? No cóż, właściwej odpowiedzi nie ma. Jest tylko miłość do słowa pisanego.

książek: 130
surykatek86 Mazur | 2018-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2010

Dobry zbiór opowiadań niestety widać ,że napisany dawno czasami zmuszałem się do przeczytania kolejnych stron .Dla wytrwałych:)

książek: 1133
aspolski | 2016-01-08
Na półkach: Przeczytane

"Viriconium" stanowi powieść, która tuż po przeczytaniu "Skrzydlatego sztormu" (jednej z mikropowieści zbioru) zniechęca, wydaje się nazbyt patetyczna i przerysowana. "Viriconium" to historia, która tuż po przeczytaniu całości... wydaje się czymś niezwykłym, odmiennym, złożonym i przepełnionym wartościami. I mimo że Harrison posiada raczej ciężkie pióro, to nakreśla obraz jednego z najpierwszych w orginalności światów przedstawionych, tworzy monumentalnych herosów, zaskakuje kunsztem opisów - czasami nieco zbyt rozwlekłych, acz za sugestywnych i pełnych. Poza tym to współczesny klasyk, a chociaż magii w nim tyle, co nic, to oczarowuje w pełni (ale wyłącznie po zapoznaniu się z całością).

książek: 4307
eR_ | 2015-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 czerwca 2015

Viriconium urzeka.
Jest to świat tuż za granicą naszego poznania,że zdaje się,że wystarczy sięgnąć.

Mamy tu połączenie typowej fantasy czyli królowe,spiski,magia,szermierze,a z drugiej strony sf,latające maszyny,egzoszkielety i miecze energetyczne.

Jest to świat który umiera,chyli się ku upadkowi,to tęsknota za dawno utraconym dziedzictwem które minęło bezpowrotnie.Jedyne co pozostało to wola przetrwania i wątła nadzieja,że może jednak się uda.


Priorytety są różne,a Uczta Wyobraźni i Viriconium są jednymi z nich.

Polecam.

książek: 1258
Temptation | 2015-05-29
Na półkach: Przeczytane

Autor stworzył niesamowity klimat, na pograniczu jawy i snu. Trudno doszukać się tu logiki, ale tak właśnie ma być. Fabuła czasem wciąga, czasem się trochę dłuży. Nie jest lekka i łatwa, ale pozostawia coś po przeczytaniu, nie zapomina się o niej od razu. Nie każdemu poleciłabym tę książkę. Rzeczywiście uczta i jednocześnie wyzwanie dla wyobraźni.

książek: 803
kudybcia | 2015-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2016

przedziwna

książek: 1188

Fantastyka tworzona przez M. J. Harrisona zdążyła zapracować na miano nieszablonowej
i niełatwej w odbiorze literatury. Lektura „Viriconium” może tylko ugruntować takie opinie, ale po kolei.
Wydana w ramach „Uczty Wyobraźni” książka jest zbiorem historii związanych z tytułowym miastem. Znajdziemy tutaj teksty różniące się znacznie długością, stylistyką czy tempem akcji ale Viriconium zawsze jest wspólnym mianownikiem dla wszystkich utworów.
Próg wejścia książki jest stosunkowo niewysoki, szczególnie jak na Harrisona. Teksty otwierające książkę, włączając pierwszy dłuższy fragment czyli „Pastelowe miasto” są bardzo przyjemne
w odbiorze Brytyjczyk serwuje nam swoisty miszmasz gatunkowy krzyżujący fantastykę naukową z motywami klasycznymi dla heroic fantasy. Kreacja bohaterów jak i otaczającego ich świata stoi tutaj na wysokim poziomie i trudno w tym momencie uwierzyć, że obcujemy z lekturą uznawaną za nieprzystępną. Wszystko zmienia się w momencie kiedy przychodzi nam zmierzyć...

książek: 234
Basia | 2014-12-10
Przeczytana: listopad 2014

Trudny zbiór opowiadań i trudny do ocenienia. Oprócz opowiadań wciągających w pełni do swojego świata, znajdują się też takie po których można jedynie się zastanawiać, po co te słowa zostały napisane. Postaci, symbole, historie przeplatają się i zmieniają - kojarzenie ich ze sobą stanowi intelektualną przyjemność, jednak jeśli ktoś oczekuje, że pod koniec tomu zostanie to wszystko połączone w całość, zapewne się zawiedzie (choć być może to ja nie jestem wystarczająco inteligentna). Do zalet należy z całkowitą pewnością język książki, w plastyczny sposób odmalowujący Zmierzch świata, miłość do Miasta oraz ludzi i przyrodę - wciąż niepoddających się beznadziei i zniszczeniu.

książek: 796

Bardzo mnie ta książka załamała, zniechęciła na długo do new weird, a do dziś - do samego autora (dość powiedzieć, że jestem skłonna zaryzykować każdą książkę z serii Uczta Wyobraźni... o ile nie napisał jej Harisson). Przerost formy nad treścią, dekoracyjna wydmuszka, śliczny język i skrupulatnie opisane realia... tylko pod nimi nie ma nic. Zero pomysłu, jeśli już pojawia się fabuła, jest szczątkowa i właściwie nic z niej nie wynika. Bardzo to smutne, bo seria Uczta Wyobraźni ma promować fantastykę niebanalną i ambitną... "Viriconium" jest niebanalne, być może jest też ambitne, ale w mojej opinii na pewno jest nudne i zwyczajnie słabe.

A wypada zaznaczyć, że lubię gęste, trudne lektury, nieoczywistą fantastykę i językowy artyzm. Tylko że akurat "Viriconium" wydało mi się przegadaną "sztuką dla sztuki"

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd