Szczęśliwi biegają Ultra. Jak przebiec 100 km w jeden dzień, koić ból śpiewem i postawić pasję ponad dom i kredyt.

Wydawnictwo: Galaktyka
7,63 (155 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
29
8
50
7
41
6
15
5
7
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375794038
liczba stron
344
słowa kluczowe
bieganie, ultra, krety, dom, szczęście
kategoria
sport
język
polski
dodał
dejman

Psychika mówiła mi: “Nie dasz rady! Co Ty tu robisz, mazgaju!”. Krzysiek walczył za nas dwoje, gdy czepiałam się jego plecaka i z poczuciem, że zaraz zwymiotuję sobie na buty – parłam za nim pod górę. I jeszcze musiał patrzeć jak się rozklejam, jak cierpię. A jednak – był to jeden z najważniejszych i najwspanialszych tygodni w naszym życiu. Może właśnie dlatego, że było tak trudno? Że aby...

Psychika mówiła mi: “Nie dasz rady! Co Ty tu robisz, mazgaju!”. Krzysiek walczył za nas dwoje, gdy czepiałam się jego plecaka i z poczuciem, że zaraz zwymiotuję sobie na buty – parłam za nim pod górę. I jeszcze musiał patrzeć jak się rozklejam, jak cierpię. A jednak – był to jeden z najważniejszych i najwspanialszych tygodni w naszym życiu. Może właśnie dlatego, że było tak trudno? Że aby skończyć ten wyścig trzeba było 15 razy sięgnąć do najgłębszych pokładów motywacji, zagryźć zęby, upadać i się podnosić. Nie żebym była masochistką.
Ale walka daje tyle wspomnień! A poczucie, że zrobiło się coś wyjątkowego jest spotęgowane faktem, że zrobiliśmy to razem. I że było przecież pięknie dookoła. I że w tyle zostało tak wiele zespołów.


Szczęśliwi biegają ultra to inspirująca historia o ludziach - na pozór zwyczajnym małżeństwie, mieszkającym w środku Warszawy i prowadzącym razem firmę. Połączyła ich wielka miłość.

Od tamtej pory Magda i Krzysiek to zespół - w domu, w pracy i na zawodach. Choć Magda zarzekała się, że bieganie nie jest dla niej, dziś ma na koncie starty w arcytrudnych ultramaratonach górskich.
Książka łączy w sobie elementy fascynującej autobiografii, praktycznego podręcznika o górskich ultramaratonach i rajdach przygodowych, pełnego konkretnych porad, a także relacji ze spotkań z legendarnymi zawodnikami z Polski i zza granicy, takimi jak Scott Jurek czy Tony Krupicka.

 

źródło opisu: http://www.galaktyka.com.pl/product,,704.html

źródło okładki: http://www.galaktyka.com.pl/includes/thumbnail.php...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (288)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 322
Samson Miodek | 2018-11-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 19 listopada 2018

Jak to ugryźć?

W październiku wziąłem udział w pierwszym moim ultra 52km. Pierwszy raz biegałem po górach(no próbowałem biec), pierwszy raz byłem w cudownych w Bieszczadach, i pierwszy raz dostałem tak po dupie. Zaraz po biegu powiedziałem sobie, nigdy więcej. A na drugi dzień szukałem kolejnej tego typu imprezy. Nie piszę tego żeby się chwalić, piszę to, bo najlepszą drogą do pokochania i zrozumienia tych "biegowych świrów" jest wzięcie udziału w jakimś biegu, niekoniecznie 100km. Na początek może być 17, ale już jesteśmy częścią czegoś fajnego, to wciąga jak wir, mi ten bieg pokazał braki szczególnie w zbiegach, mam słabe uda. Więc zabrałem się za trening ud. Ja prawie czterdziestolatek, leń jakich mało, ale gdy temat tyczy się biegania, zamieniam się w pracusia.
Myślałem że książka to taki trochę manifest "każdy może biegać ultra, i być dzięki temu szczęśliwy" A to niestety bardziej kółko wzajemnej adoracji. Ale i tak nie jest źle, moja ocena o tym świadczy.
Z jednej strony,...

książek: 2831
bellson | 2016-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2016

Za dużo własnego ego (bo chyba nie miała to być autobiografia) w dość nierównej stylem książce; nie do końca tego się spodziewałam. Wyliczanki pokonanych kilometrów przez innych zawodników nudziły, jeśli ktoś tak mocno nie jest zaznajomiony z biegowym środowiskiem, a wstawki o technice biegowej (m.in. krytyka kompresów, pronacja to bujda itp.) wydały mi się absurdem w połączeniu ze słowami "Każdemu wedle potrzeb i nic nam do tego" - autorzy niby nie wnikają, ale wydają się znać przepis na "dobre" bieganie. Dla osoby początkującej - brak informacji, jak się do tego zabrać. Oczywiście ogromny szacunek dla autorów za podążanie za swoją pasją, jednak komentarze typu 'inni mają kredyt i dzieci, my mamy wolność i hobby' też wydaje się nie do końca fair.
Książce brak uporządkowania myśli, gdzieśtam majaczą się informacje o typach treningów, crossficie, doborze butów, wywiadach - wyobrażałam sobie całość podaną w nieco inny sposób i zapewne nastawiłam się na trochę inną jakość...

książek: 23
Jakub | 2018-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2018

Grafomania. Kocham biegać, lubię czytać. Połączenie tych pasji wydawało się receptą na miłe spędzenie czasu. Książka o bieganiu, którą męczyłem parę tygodni (inne o bieganiu pochłaniam w 3 dni). Toporny język, autorzy silą się na poetyckie porównania, z czego wyszła miałka papka. Ja się męczyłem czytając.

książek: 1971
majkey | 2018-10-23
Przeczytana: 23 października 2018

Bardzo fajny audiobook. Ciekawy zwłaszcza dla biegaczy, a jeszcze bardziej dla tych, którzy przygotowują się do ciężkich zawodów. Dobry dobór lektorki.

książek: 107
Jelon | 2015-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 czerwca 2015

Bardzo wciągająca książka, podobały mi się szczególnie opisy poszczególnych biegów ultra, jak i podejście do życia autorów jak i głównych bohaterów. Znajdziemy tu wiele ciekawych wskazówek, sporo przemyśleń, świetne opisy. Szczęśliwi biegają ultra, ale i szczęśliwi ci, co czytają o ultra ;)

książek: 666
Regent | 2017-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 listopada 2017

Bardzo fajnie napisana rzecz o biegach ultra w Polsce. Ultra czyli właściwie ultramaratony to biegane po za asfaltem na dystansach dłuższych niż maraton. Autorzy to ludzie, którzy siedzą w tym po uszy, sami biegają, wygrywają, mają biegających przyjaciół a nawet "biegającą" pracę. Po za historią i dniem dzisiejszym polskiego ultra, w książce jest i trochę o wielkim świecie, wielkich ultra-osobistościach (Jurek, Krupicka) i światowych trendach w tym sporcie a także trochę porad: jak jeść i jak trenować.

Książkę dobrze się czyta, napisana jest dowcipnie i lekkim językiem. Jednak mnie w drugiej połowie zaczęła trochę nużyc - za dużo kryzysów, bólu i płaczu.

Pomimo całej mojej sympatii i podziwu dla autorów polemizowałbym jednak z tym czy rzeczywiście są lub w dalszym życiu będą równie szczęśliwi. Jako rodzic wiem, że pełnia szczęścia to jednak nie najbardziej fantastyczna pasja a kompletna rodzina czyli z dziećmi. Z tych autorzy świadomie rezygnują, z czego zresztą się tłumaczą....

książek: 1393
spec_johny | 2017-01-14
Przeczytana: 07 stycznia 2017

Ultramaratony to dystanse dla masochistów. Na prawdę.
Aczkolwiek książka Szczęśliwi biegają ULTRA, a w głównej mierze Krzysiek i Magda, pokazują jak wiele może dać bieganie. Po prostu bieganie.

Sam jestem biegaczem i szczerze powiedziawszy, zawsze do literatury biegowej podchodziłem z dystansem. Zawsze wyobrażałem sobie, że będzie za dużo oklepane motywacyjnego gadania, a mało konkretów. I miło się przeliczyłem.

Magda i Krzysiek piszą lekko i przyjemnie. Opowidają o wzlotach i upadkach. O tym, jak wiele daje pasja i że pieniądze, dobrze płatna praca i ciepły eksluzywny apartament nie są najważniejsze w życiu.

Książka inspiruje. Nie tylko biegowo ale także życiowo.
A mnie zainspirowała to spróbowania biegów ultra i zapisałem się na Chojnicki Karkonoski Festiwal Biegowy na najmniejszy dystans 28 km po górach. I do kupna kolejnej książki o ultra.

Polecam :)

książek: 66
Marcin Wejderski | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2015

Urodzeni Biegacze - MacDougall'a oraz Jedz i Biegaj - Jurka obudziły we mnie wielki apetyt na dobrą lekturę biegową. SzBU okazała się doskonałą kontynuacją tej przygody. Napisana z dużym dystansem do siebie i poruszanych tematów, jednocześnie szalenie ciekawa, bo opisująca nasze realia a nie świat po drugiej stronie oceanu. Jedyne co mi się nie podobało to przedruki fragmentów wspomnianych wcześniej książek. Na szczęście nie ma ich zbyt wiele - kto już czytał, po prostu to przeskoczy. W swoim prywatnym rankingu stawiam ją tuż obok Urodzonych Biegaczy i znacznie wyżej od Jedz i Biegaj.

Polecam wszystkim, nie tylko ultrasom. Uważajcie jednak - ta książka może Was zarazić pasją ganiania po ścieżkach ! :-)

książek: 948
KoKo | 2016-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2016

Zdecydowanie lepiej czytało mi się części napisane przez Krzyśka niż przez Magdę. Choć to przecież z nią bardziej się utożsamiam. Jednak warsztatowo Krzysiek zdecydowanie lepiej, u Magdy za dużo silenia się na luz, za mało naturalności. NIe podobało mi się to jej bieganie do porzygania, dosłownie - wymiotuje w restauracji w Krynicy. Dla mnie to akurat przegięcie, na siłę wbrew organizmowi. U Krzyśka ogromny zgrzyt "chłopaki założyły sklep". Niedopuszczalne. Co mnie uderzyło w tej książce to egoizm i heroizm. Po lekturze wiem, że lubię dużo i długo biegać, a nie się ścigać. Ja jestem z tych, którzy podziwiają widoki i dobiegają ledwo przed limitem.

książek: 404
Sienna | 2018-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2018

Historia zakręconej na bieganie pary.
Książka zdecydowanie motywuje, choć nie znalazłam w niej żadnych patetycznych słów. W piękny sposób obrazuje radość wytwarzaną dzięki sportowemu zacięciu i współistnieniu w biegowej kulturze.

Po więcej zapraszam na: http://topoczytam.blogspot.com/2018/07/szczesliwi-biegaja-ultra-magdalena_8.html

zobacz kolejne z 278 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd