Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Upadek Hyperiona

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Hyperion (tom 2) | Seria: Artefakty
Wydawnictwo: Mag
8,18 (2575 ocen i 158 opinii) Zobacz oceny
10
453
9
724
8
647
7
484
6
166
5
66
4
17
3
13
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fall Of Hyperion
data wydania
ISBN
9788374805841
liczba stron
611
słowa kluczowe
Artefakty
język
polski
dodał
Mariusz

Tajemnicze Grobowce Czasu otwierają się. W rękach Dzierzby, który się z nich wynurzył, może spoczywać los całego rodzaju ludzkiego. Wygnańcy przypuścili szturm na Hegemonię Człowieka. Stworzone przez nas Sztuczne Inteligencje obróciły się przeciwko nam w próbie zbudowania Najwyższego Intelektu: Boga. Boga Maszyn. Jego powstanie może oznaczać unicestwienie ludzkości. Za sprawą nieznanych sił...

Tajemnicze Grobowce Czasu otwierają się. W rękach Dzierzby, który się z nich wynurzył, może spoczywać los całego rodzaju ludzkiego. Wygnańcy przypuścili szturm na Hegemonię Człowieka. Stworzone przez nas Sztuczne Inteligencje obróciły się przeciwko nam w próbie zbudowania Najwyższego Intelektu: Boga. Boga Maszyn. Jego powstanie może oznaczać unicestwienie ludzkości.
Za sprawą nieznanych sił losy Hegemonii, Wygnańców, SI i całego wszechświata splatają się wokół Dzierzby.
Oto wspaniała wizja przyszłości, w której wysoko rozwinięta technika miesza się z pradawnymi religiami, odkrycia naukowe łączą się z ponadczasową tajemnicą, a niezrównana ekstaza płynnie przechodzi w obezwładniającą zgrozę.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 274

Lećcie na Hyperiona

„Upadek Hyperiona, to kontynuacja wyśmienitego „Hyperiona, w którym siedmioro pielgrzymów-wybrańców próbuje znaleźć sposób ocalenia światów i ludzi, bo Proroctwo głosi, że ludzkość, czeka zagłada i nie da się przed tym uciec. To dość przygnębiająca wizja z początku drugiego tomu, chociaż zapowiedzi końca wyraźnie pojawiały się już w części pierwszej. A myśli o zagładzie bliskie są Dierzbie - bogu bólu i zniszczenia, który łączy i wiąże oba tomy.

Postać Dzierzby wszechwładnej istoty zesłanej aby zadać ból, która w „Hyperionie była widmem i dalekim majaczeniem, to tu w „Upadku Hyperiona jest bardziej mierzalna, namacalna, ale nigdy bardziej ludzka. Pisarz wykreował postać, która łączy w sobie przenikliwość, strach, okrucieństwo, boskość, a zarazem zdaje się być tylko maszyną do zabijania.

Z zagładą Dan Simmons oswaja czytelnika od pierwszych stron, jednak robi to z finezją i uczuciem godnym mistrza gatunku. Tu światy są na wyciągnięcie ręki, tu podróż, która normalnie trwałaby dekady, odbywa się w ciągu kilku sekund. To miejsce, gdzie wszędzie jest blisko. Miejsce z „Hyperiona tajemniczego i magicznie nieznanego w „Upadku Hyperiona staje się polityczną zgnilizną, wojną i pustką.

W drugiej części następuje delikatna zmiana kierunku, nie pielgrzymi i ich misja dominują, ale względy polityczne i Meina Gladstone, przewodnicząca światów, trzymająca w ręce losy ludzkości. Losy pielgrzymów, podróż do grobowców czasu, spotkanie z Dzierzbą i polityka doskonale współgrają tworząc...

„Upadek Hyperiona, to kontynuacja wyśmienitego „Hyperiona, w którym siedmioro pielgrzymów-wybrańców próbuje znaleźć sposób ocalenia światów i ludzi, bo Proroctwo głosi, że ludzkość, czeka zagłada i nie da się przed tym uciec. To dość przygnębiająca wizja z początku drugiego tomu, chociaż zapowiedzi końca wyraźnie pojawiały się już w części pierwszej. A myśli o zagładzie bliskie są Dierzbie - bogu bólu i zniszczenia, który łączy i wiąże oba tomy.

Postać Dzierzby wszechwładnej istoty zesłanej aby zadać ból, która w „Hyperionie była widmem i dalekim majaczeniem, to tu w „Upadku Hyperiona jest bardziej mierzalna, namacalna, ale nigdy bardziej ludzka. Pisarz wykreował postać, która łączy w sobie przenikliwość, strach, okrucieństwo, boskość, a zarazem zdaje się być tylko maszyną do zabijania.

Z zagładą Dan Simmons oswaja czytelnika od pierwszych stron, jednak robi to z finezją i uczuciem godnym mistrza gatunku. Tu światy są na wyciągnięcie ręki, tu podróż, która normalnie trwałaby dekady, odbywa się w ciągu kilku sekund. To miejsce, gdzie wszędzie jest blisko. Miejsce z „Hyperiona tajemniczego i magicznie nieznanego w „Upadku Hyperiona staje się polityczną zgnilizną, wojną i pustką.

W drugiej części następuje delikatna zmiana kierunku, nie pielgrzymi i ich misja dominują, ale względy polityczne i Meina Gladstone, przewodnicząca światów, trzymająca w ręce losy ludzkości. Losy pielgrzymów, podróż do grobowców czasu, spotkanie z Dzierzbą i polityka doskonale współgrają tworząc jedną, potworną całość
z paskudnym drzewem bólu, na którego gałęziach zawisnąć może każdy.

Można by się sprzeczać czy to powieść o zagładzie czy wyzwoleniu. Czy opowiada o wojnie i bólu czy o wolności i człowieczeństwie. Bo człowieczeństwo w powieści Simmonsa bliższe jest raczej pladze i szarańczy, a Dzierzba-antychryst nadchodzi, aby wyplewić nowotwór, jakim stała się ludzkość, a przyczynić mają się do tego ataki wygnańców czyli buntowników, którzy od dawna błądzą w kosmicznym chaosie,
w którym człowiek jest jak wirus.

To powieść o końcu i początku, o religiach, pradawnych wierzeniach, które mają wpływ na losy świata, to powieść o technologii, która daje szczęście i odbiera wolność, to powieść zagłady. To historia walki pomiędzy człowiekiem, sztuczną inteligencją i wygnańcami.

I pytanie brzmi, kto te batalie wygra, wygnańcy, którzy stają się niepohamowaną i nieposkromioną siłą nacisku i rewolucji czy „kosmoczłowiek”, który panoszy się na wszystkich planetach, a może sztuczna inteligencja, która straszy bogiem maszyn-Najwyższą Inteligencją i zna każdy człowieczy ruch...?

To zagadka dla Ciebie czytelniku, czytaj uważnie i leć na Hyperiona.

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4847)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1215

„Czasami tylko sny odróżniają nas od maszyn.”

Świetna książka. Po lekturze Hyperiona czułam lekki niedosyt, który tutaj został w pełni zaspokojony. Autor maluje wspaniałą historię przyszłego wszechświata, tak obrazową, że czuje się w trakcie lektury jakby taka właśnie miała być nasza nieunikniona rzeczywistość i to mi się ogromnie podobało.

Bohaterowie zmierzają ku Grobowcom Czasu, Wygnańcy zagęszczają siły wokół Hyperiona, co potęguje napięcie i sprawia, że drżymy o losy i powodzenie pielgrzymki do Dzierzby. Dodatkowo pojawia się zagrożenie wybuchem wojny w całej sieci. Autor zaserwował naprawdę dużo emocji, ale nic tutaj nie dzieje się szybko, całość powoli się rozwija i zaskakuje. Świetnie wykreowana postać przewodniczącej Gladstone. Do tego genialne zakończenie.

Podobało mi się przesłanie płynące z książki, odnośnie tego, jak może wyglądać świat przyszłości, kiedy równolegle z nami będą współistnieć inne samodzielnie myślące byty, naprawdę daje do myślenia. Troszkę mnie...

książek: 1299
Leeloo_Dallas | 2017-10-23
Przeczytana: 23 października 2017

Jak zwykle po lekturze książki Dana Simmonsa pozostaję w stanie oszołomienia. Uczucie to jest bardzo przyjemne ale dość kłopotliwe, bo przecież wypadałoby napisać jakąś mądrą i błyskotliwą opinię a tymczasem myśli kłębią się w głowie i rodzą się pytania na które trzeba odpowiedzieć sobie samodzielnie, ponieważ autor nie ma już w tej kwestii nic do powiedzenia. Napisanie czegokolwiek w tym stanie umysłu jest trudne.
Nie jestem pewna, czy powinno się postępować w ten sposób, ale odniosę się do obu tomów: „Hyperion” i „Upadek Hyperiona”.
To fantastyczna i bardzo przygnebiająca wizja przyszłości ludzkości, w której człowiek po unicestwieniu Ziemi opanował dwieście innych planet i „terraformował” je dla własnych potrzeb. To wizja, w której człowiek dewastuje wszechświat. Dzięki technologii prowadzi bardzo łatwe życie, ale to życie jest puste i nie wiadomo dokąd zmierza. Mimo upływu wieków ludzkość nadal pozostaje wyłącznie konsumentem dóbr i niszczycielem światów.
Ludzkości zagraża...

książek: 634

Powieść zaczyna się zaraz po wydarzeniach z pierwszej części. Pielgrzymi (w liczbie sześciu) dotarli do Grobowców Czasu i czekają na ostateczne spotkanie z Dzierzbą. To ich decyzje będą miały wielki wpływ na Wygnańców, na Hegemonię i na tych trzecich.
Upadek Hyperiona mnie zachwycił przed wszystkim dialogami. Cięte i sarkastyczne wypowiedzi miały w sobie dużo podtekstów np: o gospodarce czy wojskach.
Simmons rozbudowuje kreacje bohaterów czyniąc to w sposób wręcz rewelacyjny. Bohaterowie to postaci wyraziste, nie powtarzające starych schematów... Stary wulgarny alkoholik-poeta, ojciec decydujący między życiem swej córki, a obowiązkiem.

Świat przedstawiony okej, choć nie pogardziłbym większemu opisowi planety Templariuszy i ich samych.
Reasumując, książka jeszcze lepsza od poprzedniczki. Zaskakująca i nieprzewidywalna stanowi jedną z książek, które warto przeczytać.

książek: 686
Jonasz | 2017-10-22
Przeczytana: 22 października 2017

Rewelacyjna kontynuacja Hyperiona.

Dan Simonns stworzył wielce złożony świat (universe) w którym rozgrywa się opowiadana przez niego porywujaca historia. Post-ziemska cywilizacja ludzka kolonizuje setki światów połączonych siecią transportali, kontrolowanych przez sztuczną inteligencję. Do szóstki pielgrzymów, którzy zmagają się ze swoją przeszłością w obliczu spotkania z tajemniczym Dzierzbą, dołacza kolejny bohater, zrekonstruowany przez SI, angielski poeta romantyczny. W tle rozgrywającej się wojny cywilizacji pielgrzymi oraz nowy John Keats, zbliżają się do swego przeznaczenia.

Powieść wizjonerska, obok sensacyjnej fikcji naukowej, jest także traktatem filozoficznym, religijnym i poetyckim.

Na minus, nieco zbyt przesłodzone zakończenie.

książek: 1645
Krzysztof Baliński | 2015-01-13
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 13 stycznia 2015

Czytam dalej cykl „Hyperion” z niezwykłym zaciekawieniem, bo interesuje mnie co też Dan Simmons wyspekulował.

W drugiej części zatytułowanej „Upadek Hyperiona” mamy po prawdzie porażkę Hegemonii, to ogólnogalaktyczna organizacja przypominająca Unię Europejską, która funkcjonuje w naszej rzeczywistości, w kosmicznej wojnie z Intruzami. W sumie padła cała Hegemonia, ale, że jednak chodziło o Hyperion, prowincjonalną planetę dopiero co do hegemonii przyłączoną. Tak naprawdę trzeba czytać dalej ten, żeby zrozumieć jego głębię, bo niewątpliwie ta jest głębsza niż przedstawione tutaj wydarzenia. A wiec motyw wojny kosmicznej i przejęcie Hyperiona przez Intruzów i podpisanie traktatu pokojowego z Hegemonią. Ta wojna narobiła sporo spustoszenia w cywilizacji, poszczególne planty tak naprawdę muszą organizować się na nowo. Padło TechnoCentrum, a więc większość wynalazków XXVIII wieku, opartych jak można przypuszczać o informatykę, w tym portale czy sztuczne inteligencje.

Niezwykle...

książek: 194
Amoeth | 2014-12-10

Hyperion powalił mnie na kolana, co do drugiej części miałem mieszane uczucia. Czy będzie tak dobra jak pierwsze..... jednak po przeczytaniu Upadku Hyperiona musiałem odetchnąć aż 2 dni, dlaczego??? Powiem krótko "niesamowita" "zaskakująca" "oszałamiająca" i ..........brak mi słów po prostu fantastyczna. Autor umiejętnie porusza się pomiędzy wątkami, zaskakuje po czym daje nam chwilę na odpoczynek. Az nie mogę się doczekać kiedy wpadnie mi w ręce Endymion....Niestety pomimo moich starań jak do tej pory nie udało mi się go zdobyć.
Polecam wszystkim,

książek: 833
Wioletta | 2015-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2015

Na tyle co najwyżej mogę ocenić. Pewnie mogłoby być więcej gdyby całość została okrojona, gdyby było mniej polityki, tej całej otoczki związanej z osobą Meiny Gladstone. Gdy akcja przenosiła się do jej otoczenia to od znużenia ratowała mnie jedynie postać kolejnego cybryda Johna Keatsa, byłam bardzo ciekawa jej rozwoju, ale czuję lekki niedosyt.
Pielgrzymi, cieszyłam się gdy akcja wracała do nich. Z "Hyperiona" moi ulubieńcy to oprócz Sola, którego historia była najbardziej wzruszająca, Lamia, Konsul i Kassad. I tu z największą przyjemnością oczekiwałam powrotów właśnie do nich. Najbardziej zadowoliło mnie przedstawienie losów Lamii, a ciekawiło co będzie z Solem i jego córką. Na plus też sami Intruzi i oczywiście SI, manewrowanie w czasoprzestrzeniach, terminale, kwanty...
Nie czuję się tak jak inni, aż tak zaskoczona zakończeniem, chociaż Moneta, kim jest, tego nie można było się spodziewać. Na korzyść pierwszej części przemawiała jej konstrukcja, tu jest inaczej i nie...

książek: 3283
Matylda Saresta | 2018-01-29
Na półkach: Przeczytane

Moim zdaniem, zdecydowanie słabsza część.
Dlaczego?
Mniej maggi i tajemnicy, więcej wojska. I wojska. I wojny.
Nie moje klimaty.
I choć Simmons jest mega rozgadany i potrafi snuć swoje opowieści kilometrami stron, to jednak w tej części ledwie napomknął o cudownej rasie Intruzów...
Poza tym, nie podobało mi się to bajdurzenie na tematy eteryczne, a realna opowieść pomału gdzieś tam zanikała i jej rozwiązanie nie było aż tak oszałamiające, jak jej zapowiedź...

Muszę odpocząć przed kolejną częścią...

książek: 775
Mario | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane

Oto drugi Hyperion. oto powieść czytana przez wielu i opiniowana przez wielu, zdałoby się zatem, że już wszyscy wszystko o niej wiedzą. A jak i tak napiszę swoje.
Dobra jest? Owszem, bardzo dobra. I jako przygodówka sf, i jako powieść przynależna wielkiej literaturze, o ile potraktujemy oba tomy Hyperiona jako całość. Dlaczego jest taka dobra? Bo, jak każda wielka literatura, podejmuje próbę opisania naszego bytowania na Ziemi, w tym wypadku zarówno bytowania człowieka, jak i Człowieka. Tu nie chodzi o futurologię (choć także i o nią, w pewnym stopniu), to jest diagnoza tego, co się z nami dzieje t e r a z. A co się dzieje? A to, że wraz z tzw. postępem tracimy coś o wiele ważniejszego - bezpośrednie przeżywanie świata. Tracimy kontakt z ziemią i z Ziemią i z wszechświatem w zamian za kontakt z telewizorem, netem i samolotami. Możemy tak wiele, że nie zostaje już czas ani potrzeba, żeby przyjąć szczęście tak bujnie (jeszcze...) rozkwitające wokół nas.
Że dziś nie ma Sztucznych...

książek: 319
_BB | 2016-04-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 kwietnia 2016

Nuda, nuda i jeszcze raz nuda!
Jak ja się mordowałem z tą pozycją! Nie ukrywam, że gdybym nie trzymał się sztywno zasady aby zawsze przeczytać książkę do końca, to rzuciłbym ją w kąt i czekał aż zajdzie kurzem.
Ciągle tylko Dzierzba, datasfera, grobowce czasu, wygnańcy, TechnoJądro ... i tak na okrągło z tu i tam luźno wplecionymi retrospekcjami z pierwszej części, która notabene była o przysłowiowe niebo lepsza.
Choć to SF, to irracjonalność przekształciła ta powieść w groteskę, poprzez ciągłe zacieranie się związków przyczynowo skutkowych i logicznych następstw wydarzeń. Postacie tak wspaniale wykreowane w pierwszej części zostały zredukowane do nic nieznaczących epizodów i chyba tylko po to, aby wypełnić luki w przekombinowanej historii.
Jest to moje trzecie i najprawdopodobniej ostatnie spotkanie z twórczością Simmonsa

zobacz kolejne z 4837 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd