Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć

Okładka książki Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć autorstwa Dan Simmons
Okładka książki Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć autorstwa Dan Simmons
Dan Simmons Wydawnictwo: Mag Seria: Artefakty fantasy, science fiction
933 str. 15 godz. 33 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Artefakty
Tytuł oryginału:
Prayers to Broken Stones. Lovedeath. Worlds Enough and Time
Data wydania:
2023-12-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-12-01
Liczba stron:
933
Czas czytania
15 godz. 33 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367793506
Tłumacz:
Michał Jakuszewski, Wojciech Szypuła, Robert Waliś, Anna Reszka
Od upiornego pola bitwy w wojnie secesyjnej, przez wojenny park tematyczny w Wietnamie i wszechpotężny mózg autystycznego chłopca, po wstrząsającą historię psychowampirów - oto podróż do świata strachu i tajemnicy, umysłowej strefy zmroku, w której wizyta przyprawia o dreszcz.

Dan Simmons to nadzwyczajny artysta, z którym w wybranej przez niego dziedzinie niewielu może się równać. Nieograniczony talent każe mu stale przekraczać granice gatunków, a przy tym pozwala drażnić umysły i poruszać serca. Przedstawiamy dziś zbiór jego znakomitych opowiadań, olśniewających arcydzieł szeroko rozumianej fantastyki (zawierający między innymi "Sieroty z Helisy", czyli nagrodzony Locusem powrót do uniwersum Hyperiona),których autor popisuje się niepowtarzalnym mistrzostwem stylu, zapierającą dech w piersiach pomysłowością i bezbłędnym wykonaniem. To jeden z prawdziwych gigantów współczesnej fantastyki.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć



2214 1484

Oceny książki Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć

Średnia ocen
6,9 / 10
132 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć

avatar
99
83

Na półkach:

Zbiór trzech tomów opowiadań w jednej książce parę naprawdę dobrych parę słabszych i trochę średnich ale nie ma słabszych wszystkie mają w sobie to coś. W całości mamy pomieszane kilka gatunków horror fantastykę, i sporo nawiązań do książek Simmonsa jak hyperion czy też trupia otucha.

Zbiór trzech tomów opowiadań w jednej książce parę naprawdę dobrych parę słabszych i trochę średnich ale nie ma słabszych wszystkie mają w sobie to coś. W całości mamy pomieszane kilka gatunków horror fantastykę, i sporo nawiązań do książek Simmonsa jak hyperion czy też trupia otucha.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
22
18

Na półkach:

Dobrze, a raczej pocieszająco jest widzieć, że Simmons też się zmagał z gatunkowością vs międzygatunkowością tekstów, a precyzując, że wymagano od niego pewnej i pełnej klarowności w tym temacie, a że się stawiał, dobra nasza. Niektóre z opowiadań są cudowne, niektóre nieco pulpowe, niektóre intertekstualne. Polecam.

Dobrze, a raczej pocieszająco jest widzieć, że Simmons też się zmagał z gatunkowością vs międzygatunkowością tekstów, a precyzując, że wymagano od niego pewnej i pełnej klarowności w tym temacie, a że się stawiał, dobra nasza. Niektóre z opowiadań są cudowne, niektóre nieco pulpowe, niektóre intertekstualne. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
46
27

Na półkach:

Książka pozytywnie mnie zaskoczyła swoją głębią i pomysłem.

Książka pozytywnie mnie zaskoczyła swoją głębią i pomysłem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

624 użytkowników ma tytuł Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć na półkach głównych
  • 442
  • 161
  • 21
203 użytkowników ma tytuł Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć na półkach dodatkowych
  • 155
  • 14
  • 9
  • 9
  • 7
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć

Inne książki autora

Dan Simmons
Dan Simmons
Amerykański pisarz science fiction. Laureat wielu nagród i wyróżnień (m.in. Nagrody Hugo i Nagrody Locusa w 1990 r. za powieść Hyperion). Stopnie naukowe zdobywał w Webash College – licencjat oraz na Uniwersytecie Waszyngtona w St. Louis – stopień magistra w dziedzinie pedagogiki. Od tego czasu, czyli roku 1971, przez kolejne 18 lat pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej. Simmons należy do nielicznego grona pisarzy, którzy nie trzymają się jednego ściśle określonego nurtu literackiego, lecz z równą swobodą piszą zarówno książki science fiction, horrory, fantasy, kryminały, jak i powieści historyczne. Jego książki zostały opublikowane w 29 krajach. Jako pisarz zadebiutował w roku 1982 na łamach "Twilight Zone Magazine" opowiadaniem The River Styx Runs Upstream ("Pod prąd Styksu"),które wygrało z 7 tysiącami innych prac. Debiut powieściowy przyszedł kilka lat później wraz z opublikowaniem Pieśni bogini Kali w roku 1985, która zdobyła World Fantasy Award.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć przeczytali również

Objawicielka Daryl Gregory
Objawicielka
Daryl Gregory
"Objawicielka" sprawia, że na pewno przyjrzę się innym książkom z oferty wydawnictwa MAG. To niepokojąca opowieść, która przenosi nas do czasów przed- i powojennej Ameryki. Do Tennessee. Mamy tu dwie osie czasowe. Jedna zahacza o lata 30., druga o końcówkę lat 40 XX wieku, prezentując losy Stelli, która w miarę szybko zyskała moją sympatię. Jako młódka zostaje oddana pod opiekę babci, Motty. Jak się szybko okazuje, będzie pełniła ważną rolę w swojej małej społeczności, która wyznaje nieznaną innym religię. W jaskini nieopodal bowiem znajduje się pewna istota, którą nazywają Duchoojcem. Byt powiązany jest w jakiś sposób z rodziną Stelli, a ona będzie łącznikiem pomiędzy 'wyznawcami', a ich bogiem... Już samo to, że młode dziewczyny jako jedyne mogą się porozumiewać z kreaturą, nasuwa pewne pytania. Oczywiście zagadkowych kwestii pojawi się więcej. Skąd to się wzięło? Czym jest? I co ma wspólnego z dziwną przepowiednią, która obiecuje odrodzenie? Co stoi za takim, a nie innym zachowaniem stwora? Pytań jest wiele, a Gregory dawkuje odpowiedzi w dobrym tempie, trzymając mocno uwagę czytelnika. Nie jest to długa opowieść, ale nie ma tu też zbędnych dłużyzn. Mamy za to ładnie zarysowane kwestie religijne małej społeczności, której wiara jest dosyć młoda/zapalczywa, momentami nieco zahaczając o fanatyzm. Jednocześnie widzimy aktualne wydarzenia, kiedy dorosła Stella wraca w rodzinne strony, zaalarmowana śmiercią Motty. Jej babcia miała przecież kolejną wychowankę przy spódnicy, jeszcze nie na tyle dojrzałą, aby mieć kontakt z bóstwem. Szkopuł w tym, że nieprzychylni członkowie rodzinki mają inne plany. Dla nich kontakt ze swoim bogiem jest ponad wszystko, bez względu na to ile będzie to kosztowało Objawicielkę... Cała intryga ma odczuwalne napięcie, a im bliżej finału, tym robi się upiorniej. Moim jedynym zarzutem jest fakt, że Gregory nieco zawiódł mnie w finale. Końcówka jest przewidywalna, a i 'największy' twist jest na tyle mocno zasygnalizowany, że czułem mocne rozczarowanie na ostatniej stronie. Niemniej losy Stelli to kawał dobrej historii.
Chris Grabovsky - awatar Chris Grabovsky
ocenił na87 miesięcy temu
Biada Babilonowi Pat Frank
Biada Babilonowi
Pat Frank
To powieść o świecie, który nie tyle zostaje zniszczony, co wyłączony. Wojna nuklearna trwa chwilę, ale jej prawdziwe skutki zaczynają się wtedy, gdy znika system: prąd, łączność, paliwo, transport, banki. W ciągu jednego dnia to, co wydawało się trwałe i oczywiste, przestaje działać. Najmocniejsza jest pierwsza część książki – moment narastającego napięcia i późniejsze zderzenie z rzeczywistością. Pieniądze tracą znaczenie, przestają działać instytucje, zawody oparte na systemie przestają mieć sens. Najważniejsze stają się woda, jedzenie, bezpieczeństwo i ludzie wokół. To bardzo trzeźwe przypomnienie, jak cienka jest warstwa cywilizacji. Druga połowa pokazuje adaptację. Społeczność organizuje się, dzieli obowiązki, wraca do prostszych form życia. To nie jest historia samotnego survivalu, lecz wspólnoty. Przetrwanie zależy nie od heroizmu jednostki, ale od współpracy i wzajemnej pomocy. Czytana dziś książka robi może nawet większe wrażenie niż w latach 50. W czasach, gdy powstawała, ludzie byli bardziej samowystarczalni, mniej zależni od elektroniki i cyfrowej infrastruktury. Dziś żyjemy w świecie usług, systemów informatycznych, finansów zapisanych w cyfrowych bazach danych. Coraz mniej osób ma realny „fach w ręku”, coraz więcej pracuje w zawodach, które istnieją tylko tak długo, jak długo działa prąd i sieć. Cofnięcie cywilizacyjne byłoby dziś znacznie boleśniejsze — nie tylko materialnie, ale strukturalnie. Jednocześnie świat przedstawiony przez Franka bywa zbyt łagodny. Problemy się pojawiają, lecz często udaje się je rozwiązać stosunkowo sprawnie. To bardziej ostrzeżenie i studium adaptacji niż mroczna wizja totalnego rozpadu. Solidna, dająca do myślenia klasyka postapo. Nie wstrząsa do granic, ale zostawia z refleksją o kruchości systemu i sile wspólnoty.
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na72 miesiące temu
Góra pod morzem Ray Nayler
Góra pod morzem
Ray Nayler
Zbliża się koniec kwietnia, więc warto przypomnieć kwietniowy numer Informatora Biblioteki Kraków, gdzie można znaleźć moją recenzję książki, twardej Sci-Fi Raya Naylera, Góra pod morzem, Mag, Warszawa 2024. Tutaj zaś podrzucę trochę dłuższą wersję: Rozmowa i obecność drugiego człowieka, choć są to jedne z najbardziej podstawowych potrzeb, to bardzo często są niemożliwe do zrealizowania. Co i rusz media dostarczają nam informacji, że ludzie wolą dziś spytać, rozmawiać o swych problemach ze sztuczną inteligencją, z nieożywionym zestawem cyfr niż z drugą osobą. Gdyż tak jest łatwiej, bezpieczniej. Kwestią czasu jest tylko, kiedy "rynek" zaproponuje kolejny, komercyjny krok w tym kierunku - osobistych partnerów by złagodzić życie w coraz bardziej nienaturalnym świecie ekologicznej katastrofy. Świecie, w którym człowiek zapomniał, że na Ziemi nie jest sam. Obraz takiego świata, który pod wieloma względami jest naszym jutrem, kreśli właśnie Ray Nayler. Recenzja tej książki zrodziła się właściwie z rozmowy z czytelniczką Biblioteka.Kraków, socjolożką, która poleciła mi ją jako coś nowego, świeżego. Postanowiłem zatem zagłębić się w świat równie tajemniczy co gwiazdy, w których szukamy Innych. W wody mórz i oceanów. Książka Naylera utrzymana jest w starym duchu technotrillera Sci-Fiction, gdzie pod płaszczykiem powieści rozgrywającej się w niedalekiej przyszłości autor przygląda się z pełną mocą współczesnym problemom świata. Najmocniej z pośród nich wybrzmiewa wspomniana kwestia samotności oraz ceny, jaką pozostałe ziemskie organizmy płacą za władzę człowieka nad ziemią. Nayler stara się zgłębić zagadnienie samotności z kilku różnych perspektyw. Z jednej strony ukazuje alienację jednostki ludzkiej w coraz bardziej zaawansowanych społeczeństwach XXI wieku. Dążenia ludzi do zaspokojenia potrzeby kontaktu, rozmowy, które dla zysku wykorzystują wielkie korporacje, takie jak książkowa DIANIMA. Poprzez produkcję zaawansowanych AI w formie nieomal magicznych kryształowych kul, jak i pierwszego, samodzielnego myślącego Androida. Czemu towarzyszą tradycyjne dylematy ludzkości znane choćby z Blade Runnera o kwestię kreacji sztucznych osób. Książka zresztą pełna jest filozoficznych wątków o AI. Nayler jednak stara się przy tym podkreślić, że człowiek nie jest sam i nigdy nie był. Albowiem otacza nas olbrzymia, choć stale malejąca rzesza organizmów. W tym choćby inteligentne ośmiornice, z których czyni on bohaterami swej powieści. Szczególnie mocno wybrzmiewa w tym kontekście część Science w Sci-Fi, gdyż Nayler napisał swą książkę po konsultacjach z naukowcami i w oparciu o najnowszą literaturę naukową. W ten sposób udało mu się w pełni oddać złożoność świata ośmiornic i tego, w jaki sposób mogłyby one zacząć tworzyć własne społeczeństwo pod wodą. Dla którego największym zagrożeniem jest człowiek prowadzący coraz bardziej rabunkową gospodarkę wód i niszczący morskie ekosystemy. Masowe przełowienia, wydobycie surowców z dna morskiego, zlewanie nieczystości, składowanie materiałów wybuchowych i broni chemicznej na dnie to tylko kilka przykładów. Ciekawym smaczkiem dla mnie jako badacza wojny wietnamskiej, było osadzenie akcji na dawnych wyspach więziennych Con Dao oraz odwołania do tego konfliktu. Amerykanie w czasie jego trwania dokonali licznych zbrodni na ekologii Wietnamu, które w powieści nie zniszczyły świata ośmiornic. Tym razem zagrażają im jednak sterowane przez AI, obsadzone tanimi ludzkimi niewolnikami statki rybackie. A jedyną osłonę dla nich stanowi wspomniana korporacja DIANIMA, w osobach pierwszego, prawdziwego Androida - Evrim, biolożki morskiej Ha Nguyen i ochroniarki Altantsetseg. Każde z nich prowadzi przy okazji własną grę, z których najmroczniejszą są właściwie przeciwstawne cele samej Mega Korporacji. Wadą tej książki, podkreślaną zresztą w jej recenzjach, jest pewien chaos jaki wprowadza autor. Posługuje się on aż 8 głównymi bohaterami w 3 zasadniczych naprzemiennych wątkach, co wymaga od czytelnika znacznej uwagi. To w połączeniu z wielowątkowością narracji czyni książkę Naylera ciekawą ale i miejscami trudną w odbiorze, a jeszcze cięższą do satysfakcjonującego zrecenzowania. Podsumowując Nayler stara się nam ukazać w swej powieści, że nie jesteśmy sami na naszej planecie i nie możemy jej dowolnie eksploatować, gdyż skończy się to tragedią. Jesteśmy równą częścią jej ekosfery i nie musi wcale tworzyć Androidów, by zapełnić pozorną pustkę. Musimy się tylko nauczyć akceptować i otworzyć na innych. Link do krótszej wersji: https://cyfrowa.biblioteka.krakow.pl/dlibra/publication/8678/edition/7244/content?fbclid=IwY2xjawRejjBleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeAF8c8TeB4UmMMXg5TFCXsSny5LC5hK_nPHCkd37VJe4g8-9qm188yd6lbik_aem_KYHBMhvSvGVSvSsX3jprUA
Kurt13Cidaris - awatar Kurt13Cidaris
ocenił na63 dni temu
Pyłek w Oku Boga Larry Niven
Pyłek w Oku Boga
Larry Niven Jerry Eugene Pournelle
Powieść z 1974 roku, a bohaterowie korzystają z "komputerów kieszonkowych", którymi nagrywają przeróżne sytuacje, a następnie zapisują ją w sieciach komputerowych - sieci komputerowej statku kosmicznego, budynku na planecie, wreszcie w publicznej sieci całego państwa... Zresztą jedna z bohaterek (a właściwie: jedyna bohaterka) łapie się na tym, że za dużo czasu spędza z komputerem kieszonkowym w ręku. Ot, wizjonerstwo. Natomiast pod wieloma względami ta monumentalna powieść science fiction o pierwszym kontakcie stoi w sprzeczności z dzisiejszymi czasami. Jest celowo retrofuturystyczna - o ile opisywana technologia względnie poszła do przodu, o tyle warstwa socjologiczna się cofnęła. I tak miejsce kobiet w społeczeństwie przypomina konserwatywną Ameryką lat 50., a Imperium Ludzkości rządzi arystokracja, z oczywistą megalomanią tytułów. Czułem, jakbym czytał "Honor Harrington", ale nieco bardziej na poważnie. Taką konwencję trzeba kupić, co nie jest łatwe. Choć rzeczywiście podejście autorów do jedynej kobiety na statku jest mocno problematyczne, postać Sally trudno jest jakkolwiek obronić nie tylko z dzisiejszej, ale i jakiejkolwiek perspektywy. Jeśli chodzi o główną warstwę, czyli powieść o pierwszym kontakcie, to jest ona bardzo dobra. Oczywiście obcy okazują się być dość bliscy ludziom, ale jednak na tyle obcy, aby ciekawie się o nich czytało. Autorzy ciekawie grają relatywizmem moralnym. Dużą zaletą powieści jest spokojne tempo, dzięki któremu wszystkiemu udaje się wybrzmieć. Największa wada to natomiast wspomniane już postacie, na czele z Sally, ale też Roderickiem Blainem, który może i jest zajebisty, ale tylko w warstwie deklaracji autorów. Zdecydowanie nie żałuję, że przeczytałem. To bardzo dobre SF, które zostanie w mojej pamięci na dłużej. Są dużo lepsze powieści o pierwszym kontakcie, ale nie ma ich znowuż aż tak wiele. Serdecznie polecam, choć podczas lektury trzeba wziąć poprawkę na rok napisania - od 1974 r. minęło już wiele dekad, a w świecie literatury SF były to wręcz eony. Stąd dla wielu czytelników "Pyłkowi w oku Boga" może być bliżej do ramotki.
Tomek - awatar Tomek
ocenił na825 dni temu
Łaska bogów James S.A. Corey
Łaska bogów
James S.A. Corey
Twórcy “The Expanse” ruszyli z nowym cyklem. Nie zazdroszczę im presji jaką muszą odczuwać po swoim poprzednim kolosie. Oczekiwania fanów musiały być ogromne. Ja do “Łaski bogów” podszedłem na luzie. Książkowe “The Expanse” skończyłem po pierwszym tomie, serial oglądałem z przyjemnością, ale nie mam aż tak nabożnego stosunku jak niektórzy. Miło mi powiedzieć, że ten cykl planuję kontynuować. Start jest powolny, ale intrygujący. Ludzkość zamieszkuje planetę, która z pewnością nie jest jej pierwotnym domem. Nie wie jednak skąd pochodzi i jak się tu znalazła. Bohaterowie są grupą naukowców badających relację między drzewami życia - endemicznym i ziemskim, gdy błyskawiczna inwazja obcych rzuca ludzkość w niewolę. “Wojna pojmanego” też jest SF, ale tym razem Corey’owie poszli w kierunku space opery. Potężni, homaro-modliszkowaci Carryx to rasa, która wzięła w niewolę dziesiątki gatunków rozsianych po kosmosie, oraz likwidowała te, które okazały się bezużyteczne. Na szczęście wszystkie mogą funkcjonować w podobnej grawitacji i atmosferze. Pozwala to akcji rozgrywać się w kosmopolitycznym więzieniu. Bohaterowie byli mi z grubsza obojętni. Są tam interesujące pomysły, natomiast to sama sytuacja była ciekawa i prowokowała do myślenia, co sam bym zrobił w takim położeniu. Co więcej, jak wspominałem z czasem robiło się coraz bardziej intensywnie i interesująco. Obcość Carryx jest powiedziałbym, akuratna. W sam raz dla space opery, nic brawurowego. Momentami jest śmiesznie, kiedy czytamy o poddanych rasach, zalatuje klasycznym fantasy, ale to drobiazg. Chętnie dowiem się więcej o Roju, o wrogach Carryx. Tym bardziej, że ponoć ma się to zamknąć w trzech tomach, więc szanse na utrzymanie poziomu są spore. Czuć, że Corey’owie to solidni rzemieślnicy. Książka wchodzi gładko mimo pewnych niedostatków a nawet potknięć w redakcji czy tłumaczeniu. “Wojna pojmanego” ponoć już dostała deal na telewizyjną adaptację. To może być trudny materiał, ale chętnie zobaczę to na ekranie.
Mateusz Wielgosz - awatar Mateusz Wielgosz
ocenił na611 dni temu

Cytaty z książki Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć

Więcej

Jesteśmy tak brudni , że zdumiewa mnie , że wszy nadal chcą zwać nas swym domem .

Jesteśmy tak brudni , że zdumiewa mnie , że wszy nadal chcą zwać nas swym domem .

Dan Simmons Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć Zobacz więcej

Kiedy tak się dzieje, że stajemy się rodzicami swoich rodziców?

Kiedy tak się dzieje, że stajemy się rodzicami swoich rodziców?

Dan Simmons Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć Zobacz więcej

Wielką tragedią rozłąki z dziećmi w ich wczesnych latach, nawet krótkiej, jest to, że kiedy wracasz, one są już innymi ludźmi. Może to zawsze jest prawda, w każdym wieku. Nie wiem.

Wielką tragedią rozłąki z dziećmi w ich wczesnych latach, nawet krótkiej, jest to, że kiedy wracasz, one są już innymi ludźmi. Może to zawsz...

Rozwiń
Dan Simmons Modlitwy do rozbitych kamieni. Czas wszystek, światy wszystkie. Miłość i śmierć Zobacz więcej
Więcej