Wyzwanie czytelnicze LC

Obłokobujanie

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,85 (188 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
15
8
24
7
57
6
42
5
17
4
7
3
8
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Woolgathering
data wydania
ISBN
9788375367119
liczba stron
96
słowa kluczowe
wspomnienia, proza poetycka
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwszy egzemplarz autorski podarowałam ojcu, ale czas mijał, a tata nic nie mówił. Był wspaniałym człowiekiem, niełatwo było mu jednak zaimponować, miałam więc niewielką nadzieję, że przeczyta moje "Obłokobujanie". Dopiero kilka lat później, niedługo przed śmiercią, powiedział mi: „Patricio, przeczytałem twoją książkę”. Byłam przygotowana na słowa krytyki, toteż zdumiałam się, że ojciec taką...

Pierwszy egzemplarz autorski podarowałam ojcu, ale czas mijał, a tata nic nie mówił. Był wspaniałym człowiekiem, niełatwo było mu jednak zaimponować, miałam więc niewielką nadzieję, że przeczyta moje "Obłokobujanie". Dopiero kilka lat później, niedługo przed śmiercią, powiedział mi: „Patricio, przeczytałem twoją książkę”. Byłam przygotowana na słowa krytyki, toteż zdumiałam się, że ojciec taką skromną propozycję w ogóle nazywa „książką”. „Jesteś dobrą pisarką”, powiedział i zrobił mi kawę. Był to jedyny tego rodzaju komplement, jakim mnie w życiu obdarzył.

Ktoś zapytał kiedyś, czy byłabym skłonna uznać "Obłokobujanie" za bajkę. Zawsze uwielbiałam i uwielbiam bajki, obawiam się jednak, że ta książeczka do nich nie należy. Wszystko w niej jest autentyczne i całkowicie zgodne z prawdą. Praca nad nią wyrwała mnie z dziwnej apatii, żywię zatem nadzieję, że "Obłokobujanie" choć do pewnego stopnia napełni także czytelnika podobnie nieokreśloną, niecodzienną radością.

Niedziela Palmowa, 2011, Barcelona

Fragment książki

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2014

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1342

Niebo, które w mgnieniu oka może stać się wszystkim”

Patti Smith jest artystką totalną. Ona nie tylko tworzy sztukę, lecz sama jest jej częścią. Pisze bez zbędnej emfazy, bez pozy i pretensjonalności. Patti Smith udało się zachować, mimo upływu lat, kolejnych nagród, zasłużonego uznania i ciągłej obecności w szeroko rozumianym świecie artystycznym, świeżość i szczerość przekazu. Zawdzięcza to, przede wszystkim, niezachwianej wierze we własny talent i umiejętności. Trwa przy zdaniu (myślę, że jej czytelnicy/fani także), że jest posiadaczką demiurgicznego daru (W chwilach przygnębienia zastanawiałam się, jak sens kryje się w tworzeniu sztuki. Dla kogo? Czy naśladujemy Boga?), który należy w jak najlepszy sposób wykorzystać (to właśnie wiara w sens tego co robi pozwoliła jej przetrwać ciężkie, nowojorskie początki w Hotelu Chelsea). I zaprawdę, trudno się z tym przeświadczeniem nie zgodzić. Każda propozycja literacka amerykańskiej artystki, to bowiem prawdziwe poetyckie, czy też prozatorskie święto. Nie inaczej jest z jej kolejną książką „Obłokobujanie”.

Najnowsze wydawnictwo legendy punk rocka trudno jednoznacznie zaszufladkować. Bez wątpienia jest gatunkowym mariażem oscylującym między poezją a prozą. Między frazą wiersza a konkretnym opisem. Między emocjami, namacalną rzeczywistością a obowiązkiem trzymanie się linearności tekstu. „Obłokobujanie” to rodzaj literackiego szkicu stworzonego w okresie wczesnowiosennej pustki i pogorszenia nastroju Smith. To tekst, w którym i którym, pisarka poszukuje - własnej tożsamości i...

Patti Smith jest artystką totalną. Ona nie tylko tworzy sztukę, lecz sama jest jej częścią. Pisze bez zbędnej emfazy, bez pozy i pretensjonalności. Patti Smith udało się zachować, mimo upływu lat, kolejnych nagród, zasłużonego uznania i ciągłej obecności w szeroko rozumianym świecie artystycznym, świeżość i szczerość przekazu. Zawdzięcza to, przede wszystkim, niezachwianej wierze we własny talent i umiejętności. Trwa przy zdaniu (myślę, że jej czytelnicy/fani także), że jest posiadaczką demiurgicznego daru (W chwilach przygnębienia zastanawiałam się, jak sens kryje się w tworzeniu sztuki. Dla kogo? Czy naśladujemy Boga?), który należy w jak najlepszy sposób wykorzystać (to właśnie wiara w sens tego co robi pozwoliła jej przetrwać ciężkie, nowojorskie początki w Hotelu Chelsea). I zaprawdę, trudno się z tym przeświadczeniem nie zgodzić. Każda propozycja literacka amerykańskiej artystki, to bowiem prawdziwe poetyckie, czy też prozatorskie święto. Nie inaczej jest z jej kolejną książką „Obłokobujanie”.

Najnowsze wydawnictwo legendy punk rocka trudno jednoznacznie zaszufladkować. Bez wątpienia jest gatunkowym mariażem oscylującym między poezją a prozą. Między frazą wiersza a konkretnym opisem. Między emocjami, namacalną rzeczywistością a obowiązkiem trzymanie się linearności tekstu. „Obłokobujanie” to rodzaj literackiego szkicu stworzonego w okresie wczesnowiosennej pustki i pogorszenia nastroju Smith. To tekst, w którym i którym, pisarka poszukuje - własnej tożsamości i własnego miejsca we wszechświecie. W końcu, „Obłokobujanie” to quasi autobiografia, w której autorka powraca do lat wczesnego dzieciństwa - do domu, który ją ukształtował i domu który w pośpiechu opuściła jako młoda dziewczyna. I podobnie jak w „Poniedziałkowych dzieciach”, taki i tu, mamy do czynienia z intelektualną i refleksyjną narracją naznaczoną przeszłością.

W zakończeniu tej niewielkiej książeczki, Patti Smith pisze (na szczęście i wbrew eliotowskiej formule Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień…): Oddychałam, czego zatem mogłabym chcieć więcej. Rzuciłam się w ten pościg za oddechem całą sobą. Po swojej stronie miałam niebo, które w mgnieniu oka może stać się wszystkim.

Zatem byle do wiosny! A zaraz potem do regałów! (albo na odwrót, według uznania).

Monika Długa

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (645)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1637
Olena | 2014-02-11
Przeczytana: 11 lutego 2014

Zjadłam grzankę, bo fasolkę przypaliłam, gdy wpatrzona w obłoki wyglądałam przez okno me zaobłoczone. Nastrojowa muzyka, podszepnięta przez duchy grających na mandolinie przodków, cicho szemrała gdzieś w tle. Wiatr poruszał zawieszonym nad biurkiem obrazem. I nagle swąd fasolki, nieznośny fetor przypalonej fasolki... Obłoki, wełniste obłoki, wzrok mój szklisty przejrzysty się w nich unurzał, teraz już kąpię się cała, w podniebnej topieli, nacieram żelem, delikatnym, srebrzystym, białym jak szorowana rano wanna, mydlę ciało; mleczne me ręce, mleczne jak piersi, mleczne jak mleko i masło i śmietanka do kawy... Zagubiona pośród piany, zagubiona pośród tłumów, w jakiejś kafejce, szukam siebie, wczorajszych impresji, może dzisiejszych, sama już nie wiem, bo tańczę, ja tańczę na łące, przecież łąka to słońce. Pitu, pitu, baju baju, natchniona byłam już u bram raju, dopóki pies mi nie zdechł a pożar mnie prawie nie pożarł. Zdjęcie kwiatuszka, fotka obłoczka, zielona łączka, módlcie się,...

książek: 1401
jagarkar | 2014-02-24
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Poezja
Przeczytana: 24 lutego 2014

"Zawsze marzyłam, że kiedyś napiszę książkę, niechby i niegrubą, która porwie czytelnika, przeniesie go w inny świat, niedający się zmierzyć ani nawet zapamiętać."

To naprawdę niewielka, ale absolutnie przepiękna książka!
Dawno nie czytałam tak subtelnej, baśniowej (choć Patti zastrzega, że to nie bajka i wszystko wydarzyło się naprawdę) prozy poetyckiej (słyszę tu także echa fascynacji Rimbaudem!).

Ta książka przynosi spokój, NIE WOLNO czytać jej w pośpiechu, najlepiej poświęcić jej jeden leniwy wieczór i po prostu chłonąć.

Bo z tą książką się płynie, strona za stroną, jakby leżąc na łące i obserwując obłoki.

książek: 460
Gadyuka | 2016-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2016

O tym, o czym jest "Obłokobujanie" Patti Smith nie ma co się za dużo rozpisywać, gdyż raczej zabraknie słów, aby to wyrazić. Jest to swoista podróż, przez którą prowadzi nas autorka. Daje nam skrawek siebie, choć jej opowieści sprawiają, że jej postać staje się z jednej strony bardziej tajemnicza, enigmatyczna, ale z drugiej bardziej swojska, ludzka.
Trudno jest mi ocenić tą książkę w jakichkolwiek kategoriach. Czytało mi się to ciężko, lecz szybko - taki mały paradoks. Ciężko, gdyż nie jest to łatwa w odbiorze proza (przeplatana liryką), a szybko, gdyż nie jest duża objętościowo. Jednakże uważam, że jest to ta pozycja, którą należy przeczytać nie raz ani nie dwa. Dopiero za którymś razem być może zrozumiemy co nieco, coś nam rozjaśni lub może w pewnym sensie nam pomoże. Trzeba mieć również do czytania tej książki odpowiedni nastrój - nieco melancholijny, taki jaki miewa się w chłodne, deszczowe listopadowe popołudnia, kiedy dopada nas jesienna chandra. Dzisiaj jest ostatni dzień...

książek: 320
Ania Jurczyga | 2014-02-21

Jeśli ktoś ma ochotę spędzić wieczór z dobrą herbatą i przenieść się do trochę innego, dziwnego świata to polecam. Krótka, ale za to nie zwykle inna od wszystkich książek, z pewnością nie należy do tych rozchwytywanych. Dobry warsztat pisarki, sprawia, że ma się wrażenie, że udało jej się zamknąć trochę poezji w prozie. Takie trochę malowanie słowem.

książek: 1584
Elwira | 2014-03-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 marca 2014

Od czego zacząć bujanie po obłokach geniuszu tej delikatnej, urokliwej książki? Może zacznę od tego, czego nigdy nie poruszam. Od wyglądu zewnętrznego. „Obłokobujanie” to kruche 88 stron w postaci niewielkiej książeczki, która w momencie wylądowania w dłoni sprawia, że wiesz, że gdzieś na pewno odlecisz. Faktura książki i szorstkość okładki sprawia, że chcesz ją muskać dłońmi jak najlepszego przyjaciela. I ten zapach! Książka pachnie jak ołówek. Nie ten komercyjny, zapaćkany emaliowaną chemią w dzikim kolorze, ale najprostszym, najczystszym ołówkiem bez zbędnych dodatków. Kartki papieru wciągają jak narkotyk, pachną one świeżym drzewem i człowiek nie obraża się na osobę, która to drzewo ścieła, ponieważ kontynuuje ono swój żywot na kartkach tej pięknej książki i w jej naturalności.
Patti Smith jest ikoną rocka, kiedyś chciała zostać malarką. Nie szkodzi, że nią nie została, ponieważ nauczyła się malować słowami niesamowite pejzaże. Tą książką nie chciała napisać bajki, wszystko w...

książek: 1302
Obywatel_Śliwka | 2015-01-01
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Zatrzymaj się.
Popatrz na chmury.
Pomódl się własnymi słowami.

~ do przyszłego siebie.

książek: 0
| 2015-08-15
Przeczytana: sierpień 2015

Pessoa napisał w jednym ze swoich wierszy:

"(...) czasem pragnę,
Tak w wyobraźni, być barankiem
(Albo całym stadem,
Chodzić rozproszony po zboczu
I być wieloma szczęśliwymi rzeczami jednocześnie)" *)

I ja się tak czułem, zbierając wełniste strzępki poezji Patti Smith, byłem naprawdę wieloma szczęśliwymi stworzeniami jednocześnie, choć bujałem też przez chwil kilka w obłokach, zamiast chodzić po górskim zboczu.

Chwile zbawione, takie chwile, które nigdy nie blakną, delikatne wełniste strzępki, unoszone jak nasiona dmuchawca przez wiatr, schwytane żywą dłonią, zamknięte w pieszczotliwe słowa, subtelnie nanizane na niebo - mapę życia, aby pozostać tam już w postaci obłoków, gwiazd, słonecznego blasku na skrzydłach ważki.

Patti Smith odsunęła zasłonę i otworzyła okno zapraszając innych do swojego świata. "Obłokobujanie" to poetycka autobiografia, zapis chwil, ich zbawianie. Do tego służą słowa i tylko wtedy mają dla mnie sens, a intuicja mówi mi, że jedynie w poezji jest to...

książek: 1015
comboometga | 2018-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lutego 2018

Książka, która perfekcyjnie wpasowała się w moje aktualne wydarzenia i towarzyszący mi przez ostatnie dni humor. Krótka, ale treściwa, i to jak!
Patti Smith zawarła na tych parudziesięciu stronach najważniejsze wartości, z jakimi człowiek nigdy nie powinien się rozstawać i przedstawiła swój sposób życia, bycia, a także opowiedziała historię od lat dziecięcych aż po teraz, przywołując stare opowieści i cenne wspomnienia. Książka warta poznania, chociażby dla samego faktu uświadomienia sobie, że z życia można czerpać i czerpać, a źródło nie wyschnie.

książek: 189
czytanieWwannie | 2014-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2014

,,W ruchu jest szczęście”
Biegnę miesiącami zagłuszając melodie pasji – ku niższym celom, doczesnemu złu. Melancholia jednak pędzi szybciej i dopada mnie sidłając w smutek. Osaczona apatią usiadłam pod wierzbą, obłokobujałam i ręcznie spisałam rozpływające wyobraźnię wspomnienia.

Zaczęłam czytać idąc ulicą w jeden z pierwszych słonecznych dni tego roku. Uwielbiam czytać w ruchu – załamywać pędzącą wokół przestrzeń mentalną nieobecnością. Oddałam się marzeniom o byciu dobrą, wspomnieniu porozciąganych skarpetek i czarom wygranej zaklętym w przedmiotach.

Czciłam łąkę o rozkołysanej trawie, a kiedy potrzebowałam samotności zapadałam się w nią i gapiłam na niebo. Coś mnie ciągnęło do tej ciszy natury, którą pragnęłam opanować. ,,Bo w niej było słychać jak kiełkuje ziarno albo jak dusza składa się w kostkę niczym chusteczka do nosa.”

Byli tam też ci sami ludzie, których widywałam nocą. Obłokobujacze-wełnozbieracze. To z nimi błąkałam się wśród ostów i cierni, pragnąc ocalić jakąś...

książek: 716
Radosław Gabinek | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane, E-booki, 2017 rok
Przeczytana: 08 stycznia 2017

osinskipoludzku.blogspot.com


Wprawdzie Patti Smith zaznacza, iż w przypadku "Obłokobujania" nie mamy do czynienia z bajką, bo wszystko co tu się znalazło wydarzyło się naprawdę, ale sam sposób przeżywania otaczającego świata przez tą artystkę jest tak piękny i nacechowany niewinnością, że trudno uwierzyć iż wszystko to co jest tu opisywane dzieje się praktycznie w każdej chwili wokół nas. Cała sztuka polega na tym, że aby to odkryć trzeba uruchomić w sobie ten rodzaj wrażliwości, który pozwoli patrzeć poza znaną nam, standaryzowaną formę. Nie jest to sztuka łatwa, bo nawet jeśli już nam się to uda i pozwolimy sobie pobyć ze światem, to będziemy musieli się jeszcze zmierzyć ze społecznymi oczekiwaniami, które tak łatwo nam nie pozwolą na te "fanaberie". Tym bardziej mam szacunek do Patti Smith, że mimo pozornej kruchości i depresyjnej natury nie poddaje się ona presji i nie tylko przeżywa świat po swojemu, ale również ma odwagę się to swoją prawdą...

zobacz kolejne z 635 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Patti Smith i William S. Burroughs

Artyści to osobny gatunek ludzi, napisała Patti Smith. Życie to szkoła, w której każdy uczy się innej lekcji, napisał William S. Burroughs. Dziś o przyjaźni między tą dwójką artystów – wyjątkowych indywidualistów, którzy potrafili się w swojej odmienności spotkać, a może nawet przerobili jeden wspólny kurs. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd