Atlas: Doppelganger

Wydawnictwo: Znak
6,09 (216 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
35
7
51
6
53
5
32
4
13
3
14
2
5
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324033898
liczba stron
352
słowa kluczowe
śląsk
język
polski
dodała
Ag2S

Transowy, mocny, znakomity debiut, w którym to, co pospolite, brudne, tandetne na naszych oczach przeobraża się w metafizyczne i fantastyczne. W szarym blokowisku Śląska czasów transformacji odradza się Macondo i zarazem Ulica Krokodyli. Zdegradowany świat podwórek i magicznych labiryntów klatek schodowych opisany jest ostro, sugestywnie – tak dobrze znanym autorce językiem blokowego...

Transowy, mocny, znakomity debiut, w którym to, co pospolite, brudne, tandetne na naszych oczach przeobraża się w metafizyczne i fantastyczne. W szarym blokowisku Śląska czasów transformacji odradza się Macondo i zarazem Ulica Krokodyli. Zdegradowany świat podwórek i magicznych labiryntów klatek schodowych opisany jest ostro, sugestywnie – tak dobrze znanym autorce językiem blokowego kosmosu.
Przez swoje bogactwo i wielość perspektyw powieść ta może być interpretowana na wiele sposobów. Tylko od nas zależy, który z nich wybierzemy.

Doppelganger. Oko, które bacznie obserwuje hipnotyczną rzeczywistość. Ucho, które wsłuchuje się w pulsujący rytm miejskich legend. Ręka, która kreśli opowieść jak nikt przed nią.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
VenusInFur książek: 2592

Trzeba wciąż na nowo opowiadać…

Milan Kundera w „Sztuce powieści” wieszczył przed laty śmierć epiki. Z przekonaniem twierdził, iż po Prouście i Mannie tradycyjna powieść nie jest już możliwa. Kryzys takiej fabularnej narracji dotknął także i polską literaturę przed transformacją, na co remedium stało się odrodzenie prozy fabularnej i fikcjonalnej w latach dziewięćdziesiątych. Nie bez kozery nawiązuję do tezy postawionej przez wielkiego czeskiego powieściopisarza, gdyż przykład debiutanckiej powieści Dominiki Słowik idzie poniekąd na wspak takim rozpoznaniom dotyczącym zanikania literatury, gaśnięcia narracji. Czytając jej pierwszą powieść czytelnik może dojść do przeciwnego wniosku, powiedzieć raczej, że prawdziwa literatura nie zaniknie dopóki nie zaniknie opowieść, na której jest zbudowana. „Atlas: Doppelganger” jest narracją w niej zanurzoną, tekstem ugruntowanym na fundamencie opowieści uwodzącej czytelnika, rozwarstwionej, biegnącej w różnych kierunkach i zdolnej go zahipnotyzować.

Przedstawione w tekście wydarzenia autorka umiejscowiła w latach dziewięćdziesiątych. Opis blokowisk w okresie przemian ustrojowych – jak powiada narratorka – to były ostatnie lata prawdziwej polski, czas przejścia. Pojawiający się w powieści temat transformacji każe postawić powieść Słowik obok tekstów na przykład Sławomira Shutego, Michała Witkowskiego czy Mariusza Sieniewicza, a więc umiejscowić ją wśród prozaików dogłębnie penetrujących w swych książkach społeczne reperkusje kapitalistycznych zmian. Dominikę Słowik...

Milan Kundera w „Sztuce powieści” wieszczył przed laty śmierć epiki. Z przekonaniem twierdził, iż po Prouście i Mannie tradycyjna powieść nie jest już możliwa. Kryzys takiej fabularnej narracji dotknął także i polską literaturę przed transformacją, na co remedium stało się odrodzenie prozy fabularnej i fikcjonalnej w latach dziewięćdziesiątych. Nie bez kozery nawiązuję do tezy postawionej przez wielkiego czeskiego powieściopisarza, gdyż przykład debiutanckiej powieści Dominiki Słowik idzie poniekąd na wspak takim rozpoznaniom dotyczącym zanikania literatury, gaśnięcia narracji. Czytając jej pierwszą powieść czytelnik może dojść do przeciwnego wniosku, powiedzieć raczej, że prawdziwa literatura nie zaniknie dopóki nie zaniknie opowieść, na której jest zbudowana. „Atlas: Doppelganger” jest narracją w niej zanurzoną, tekstem ugruntowanym na fundamencie opowieści uwodzącej czytelnika, rozwarstwionej, biegnącej w różnych kierunkach i zdolnej go zahipnotyzować.

Przedstawione w tekście wydarzenia autorka umiejscowiła w latach dziewięćdziesiątych. Opis blokowisk w okresie przemian ustrojowych – jak powiada narratorka – to były ostatnie lata prawdziwej polski, czas przejścia. Pojawiający się w powieści temat transformacji każe postawić powieść Słowik obok tekstów na przykład Sławomira Shutego, Michała Witkowskiego czy Mariusza Sieniewicza, a więc umiejscowić ją wśród prozaików dogłębnie penetrujących w swych książkach społeczne reperkusje kapitalistycznych zmian. Dominikę Słowik odróżnia jednak od przywołanych powyżej pisarzy po pierwsze – totalny brak zainteresowania tematem negatywnego oblicza kapitalizmu, po wtóre – niechęć do budowania narracji opiewających pokoleniowe historie mieszkańców osiedli choćby nawet takich, jak te stanowiące fabularny trzon „Piaskowej Góry” i „Chmurdalii” Joanny Bator. „Atlas: Doppelganger” jest powieścią, którą można z powodzeniem określić mianem opowieści zastępczej. Wskazałam powyżej, co nie leży w kręgu zainteresowań skądinąd dobrze zapowiadającej się pisarki. Do tego zbioru dołożyć możemy jeszcze umiarkowane zainteresowanie dzieciństwem bohaterów i praktycznie zerowe skupienie się na najnowszej historii.

Zatem co dostajemy w zamian? Tekst niezwykle rozbudowany pod względem narracyjnym, noszący ślady autorskiej erudycji, aluzyjny, dojrzały pod względem formalnym, ze wzmożonym stężeniem literackości. Nawet rezygnacja pisarki z dużych liter – swoista gra z regułami ortografii – także może nasuwać skojarzenia, tym razem z działalnością futurystów. Dominikę Słowik zajmuje przede wszystkim moc opowieści, siła jej oddziaływania na zasłuchane bohaterki. Z takiego podejścia rodzi się literatura uwznioślająca przykrą codzienność. Centralną postacią tej fabuły jest dziadek, który przepracował całe życie w kopalni. Ma on jednak alternatywny żywot budowany przez siebie w opowieści snutej dla dwóch dziewczynek. W tworzonej przez niego niesamowitej historii, którą opowiada małej Annie oraz jej przyjaciółce – narratorce – urasta on do rangi bohaterskiego marynarza, podróżnika przemierzającego w niedookreślonym bliżej kiedyś lądy i oceany, herosa, który zaraził się kiłą uniemożliwiającą mu dalsze wojaże po świecie. Dlatego zatrudnił się w kopalni. Bo zauważmy, że tytułowy doppelganger oznacza cień, sobowtóra, mitologicznego bliźniaka, ale także rozdwojoną jaźń.

Ważna w kontekście mówienia o transformacji kwestia – historia – obecna w powieści
w szczątkowej dawce, dla konfabulacji dziadka staje się jedynie tłem. Tak więc PRL, do którego raz po raz narratorka sięga, w „Atlasie…” może uchodzić zarówno za okres powszechnego dobrobytu, jak i skrajnej nędzy. Największy potencjał tej powieści tkwi właśnie w dziadkowym gawędziarstwie, mistyfikującym jego – chciałoby się powiedzieć – upragniony wariant żywota i będącym poniekąd jakąś formą kompensacji tego, że został unieruchomiony na wózku. Dziadek urzeka słowami, ożywia tajemnicze światy, roztacza przed zagorzałymi słuchaczkami wizje fantastycznych mórz i lądów, bajecznych zwierząt, trudnych do wyobrażenia sytuacji – mogących istnieć jedynie w sferze rozbuchanej imaginacji. Im jednak bardziej odpływa on w swe niezwykłe historie, babcia ucina jego niesłychane przeżycia lapidarnymi komentarzami, burzącymi tworzony przezeń mit. Choćby przywołać dwie spośród wielu sytuacji. Dziadek pokazuje guza na głowie mówiąc, że to ślad po amatorskiej trepanacji czaszki mającej uchronić go przed eksplozją głowy. Babcia na to: guzy masz na głowie, boś się po pijaku wypierdolił. Albo innym razem powiada, że mieszkanie kupił za honorarium zdobyte podczas krwawych walk w klatkach. Babcia znów sprowadza go na ziemię, rujnując czar opowieści słowami: gównoś kupił, a nie mieszkanie, kopalnia ci dała! I tak to było z dziadkowymi historiami, które im głębiej w tekst, stają się fabularną dominantą, spychając na drugi plan temat przemian dokonujących się w latach dziewięćdziesiątych.

„Atlas: Doppelganger” pomimo częstych komicznych sytuacji jest tekstem gorzkim i ironicznym, narracją zbudowaną na opozycjach rzeczywistość-fantazja, wydumana opowieść-starość, przyziemność-przygoda, rozgrywająca się choćby w warstwie iluzji. To książka, która zarówno poprzez pisarski sposób obrazowania, jak i styl może nie bezpodstawnie nasuwać skojarzenia z Schulzem czy Márquezem. Co prawda autorka przestaje pod koniec książki panować nad żywiołem opowieści, jednak nie można z tego powodu stawiać jej wielkiego zarzutu, bo, jak trafnie rzecz spuentował Leszek Bugajski, na warsztatową dyscyplinę jeszcze przyjdzie czas. Zatem należy pilnie śledzić literackie dokonania Dominiki Słowik, gdyż jej debiut jawi się niezwykle obiecująco, co jest zjawiskiem niezbyt częstym wśród nielicznych ostatnio prozatorskich odkryć.

Justyna Anna Zanik

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (718)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1426
Wioleta Sadowska | 2015-04-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 kwietnia 2015

"(...) inaczej więc nie da się w podróż wyruszyć niż powoli, stopniowo i z trudem, jakby sprawiało to ból.
w końcu to proces, który trwa całe życie".



"Atlas" i "Doppelganger" – dwa słowa w tytule debiutu Dominiki Słowik już na wstępie utwierdziły mnie w przekonaniu, że będzie to nietuzinkowa lektura. Jakie bowiem przesłanie, może nieść ze sobą połączenie dwóch słów, które oznaczają w wielkim skrócie zbiór różnych opowieści oraz sobowtóra wędrowca? Połączenie iście psychodeliczne, podobnie jak fenomenalna okładka książki, przywodząca na myśl inne światy.

Dominika Słowik urodziła się w 1988 r. w Jaworznie, jest jedynaczką. Ukończyła filologię hiszpańską, przez jakiś czas mieszkała w Hiszpanii i we Włoszech. Autorka zajmowała się także wolontariatem w Gwatemali, współorganizowała festiwal teatralny, była szatniarką. Nie lubi gotować, nie znosi sportu, a gdy nie podróżuje, ma wyrzuty sumienia. Mieszka obecnie w Krakowie. "Atlas: Doppelganger" to jej debiut...

książek: 19
adamek | 2015-03-20
Na półkach: Przeczytane

Może być. Za długie przede wszystkim. Dobry PR i plecy na wejściu. Dziewczyna ma wyobraźnie, ale warsztatu brak. A to wychwalanie pod niebiosa to załoga z marketingu wydawnictwa Znak, wystarczy wejść na biblioteczki tych niby czytelników. Wstyd robicie i to nie sobie, a przede wszystkim autorce! Patrzcie na wydawnictwo Czarne i ocenę debiutu Weroniki Murek.Mimo że jest niska nikt jej sztucznie nie pompuje. No ale albo ma się klasę albo nie ma.

książek: 215
Amarcord | 2015-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2015

E tam transowy, mocny, znakomity... Nic z tego, niestety. Owszem, ładnie mi to wchodziło, ale gramatyczna staranność tych zdań nad wyraz często powodowała senność. Wulgaryzmy nawrzucane ni przypiął ni wypiął, ale jak już ktoś powiedział, debiutanci mają skłonność do nadmiaru przekleństw, bo im się wydaje, że... właściwie nie wiem, co im się wydaje.
Pomysł wyczarowania Macondo z blokowiska jest ciekawy, ale realizacja słaba.
Zdarzały się jakieś perełki w tym całym nudnym słowotoku, ale rzadko.
Nudę słowotoczną potęguje rezygnacja z wielkich liter.
Opowiastki dziadka - ot, mniej lub bardziej ciekawe, ze skłonnością do mniej.
Wkomponowanie na siłę w tok narracji arcynudnego opowiadania o sadowskim - chybione.
No trudno. Książka ta zniechęciła mnie do debiutów na jakiś czas, jako że wszystkie one reklamowane są jako "mocne", "transowe" i jakie tam jeszcze, a pod podszewką lichota...

książek: 865
ani_anka | 2015-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2015

Znakomity debiut? zawiodłam się strasznie, nudy, totalne nudy, psychodeliczna sieczka z której nic nie wynika. Porównanie z Masłowską to jakaś pomyłka. Dla mnie ta książka ma bardzo błyskotliwe fragmenty, które niestety giną w chaotycznym i przeraźliwie nudnym labiryncie.

książek: 3
Aneta Golba | 2015-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dla mnie beznadzieja. Czytając czułam się jakbym gryzła styropian. W kilku wywiadach autorka wspomniała, że pisząc każdego ranka nie wiedziała jak rozwinie się ta opowieść i coś jest na rzeczy... Najgorsze jest to że słuchając opinii krytyków spodziewałam się nie wiadomo czego. Rozczarowanie tym większe...

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2015-09-03
Na półkach: Przeczytane

Debiut literacki autorki. Dwie nastolatki mieszkajace w bloku. Ot, historia jakich wielu. Dziadek jednej z dziewczynek jest marzycielem, odkrywca, marynarzem, gornikiem. Slowem wszystkim. Mapy, terytoria, obce lady przemierza. Opowiesciami dzieli sie z najmlodszymi. Czasem opowiesci sie mieszaja. Story zasnowa mgla dopowiedzen ale zawsze dziadek ma racje. Czasem spotkania sa z opisem tytulowego mieszkania i dzialania w dwoch miejscach na raz.
Dziadek juz miesza, ale nie przestaje snuc nastepnej zagadki.
Jezyk powiesci to platanina znaczen, mysli a czasem w cholere dobrego humoru. Ale to tylko na chwile i potem wychodzi sobowtor.
Juz z platanina korytarzy, mysli i zagadek.
Ostatecznie: polecam.

książek: 780
WielkiBuk | 2015-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2015

Doskonały debiut! Wspomnienie lat dziewięćdziesiątych z twistem i inaczej. O sile opowieści i tworzeniu siebie na nowo poprzez słowa. Czekam na więcej Dominiki Słowik!

książek: 61
pablo | 2015-03-08
Na półkach: Przeczytane

A zaczęło się tak dobrze...mówię o okładce, chyba po raz pierwszy kupiłem książkę tak naprawdę na jej podstawie. W środku zaś znalazłem przede wszystkim nieprawdopodobne nagromadzenie niecelnych metafor. Te nawet jeśli zaczynały się obiecująco , to kończył je nie tyle brak puenty, co porządku logicznego. Historia opowiadana bez udziwnień i tych nieszczęsnych porównań co prawda momentami zyskuje, ale zbyt rzadko, by dotrwać do końca. Historia Dziadka mogłaby być fajnym, treściwym opowiadaniem, tu, rozwleczona na setki stron, zwyczajnie nuży.

książek: 69
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2015

Historie, które się znoszą i uzupełniają. Wizje pełne tych samych, ale nie takich samych rzeczywistości. Te klonują się i tworzą mapy. Mapy sobowtórów układają się w atlasy. Każdy doppelganger ma swój atlas.

Doppelganger: zjawisko amorficzne

Gdzieś w czasoprzestrzeni, na śląskim blokowisku w okolicach transformacji lat dziewięćdziesiątych, w czasach kręcenia złotych biznesów, w państwie rencistów i inwalidów, w micie postindustrialnych obiecanych wałęsowskich milionów, Polonezów i czarnych teczek, rozpoczyna się akcja książki, o której Paweł Huelle powiedział: „Od wielu lat czekaliśmy na taki debiut”.

Doppelganger: cień

To świat pełen legend, plotek, prostych, nie zawsze trafnych metafor, okraszonych dosadnymi wulgaryzmami na tle azbestowych blokowisk z przepastnymi kopalnianymi szybami i przesądami tamtych zupełnie nierzeczywistych, odrealnionych czasów.

Doppelganger: dualizm, podwójny wędrowiec

Autorka tworzy swój świat i nazywa go po swojemu. Stąd każdy w tej książce...

książek: 524
Karuzelanakoparce | 2015-04-28
Przeczytana: 27 kwietnia 2015

Nie wiem skąd te niskie oceny, mnie się bardzo podobało.

Wprawdzie brak wielkich liter drażni od początku do samego końca i nie mam pojęcia, co autorka chciała tym przekazać, ale mimo to dla treści można przełknąć ten poroniony zabieg stylistyczny.

Przede wszystkim podobała mi się "bezczasowość" powieści, nie wiem czy zamierzona, czy nie, jednak brak głównej osi fabularnej to stanowczo mocny punkt tej książki. W ten klimat "bezczasowości" świetnie wpisują się historie dziadka, wzmacniając efekt irrealności całej powieści.
Marynarskie historie dziadka to stanowczo najlepszy element "Atlasu", nieco gorzej z historią o sadowskim, ale wciąż bardzo dobrze. Wspomnienia Anny i narratorki wypadły najsłabiej i czytałam je bez zainteresowania w tempie ekspresowym, żeby przejść do kolejnej opowieści dziadka. Na szczęście w stosunku do interesujących części powieści nudów jest niewiele.

Okładka jest bardzo ładna, szczególnie grzbiet (będzie ładnie wyglądał na półce :)), za to ten, kto...

zobacz kolejne z 708 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
12. Międzynarodowy Festiwal Opowiadania – program

Tegoroczna edycja festiwalu poświęconego krótkiej formie prozatorskiej odbędzie się pod hasłem „Historia przyszłości”, z udziałem autorów m.in. z Izraela, Finlandii, Austrii i Szwajcarii. Przed nami cztery dni święta literatury wraz z pokazami filmowymi, futurystyczną wystawą i warsztatami dla dzieci. 


więcej
Znamy nominacje do 11. Nagrody Literackiej GDYNIA

Kapituła 11. edycji Nagrody Literackiej GDYNIA wyłoniła nominowanych w czterech kategoriach do Gdyńskich Kostek Literackich. Do Nagrody zgłoszono ponad 400 tytułów, z których wyróżniono dwadzieścia. Nominacje zostały ogłoszone podczas pierwszego dnia Warszawskich Targów Książki. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd