Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
8 (14 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
4
7
2
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
332
kategoria
poezja
język
polski
dodał
TeaRoseGarden

Poezja symbolistów rozgrywa się nie tylko w słowach i między słowami, usiłuje objąć universum, chce być transcedentna, chce wyrażać nie tylko wrażenia, uczucia, myśli twórcy, ale sama tworzyć nowy, niezależny świat, rządzony prawami wyobraźni poety (...) ewokować, grać aluzjami, nie odpowiadać, sugerować.

(fragment wstępu)

 

źródło opisu: Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, 1965

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (100)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 387
TeaRoseGarden | 2013-05-04
Na półkach: Ulubione

Książka doskonała dopracowaniem. Otwarcie treści głównej poprzez obszerny, wart przeczytania wstęp, poezje poszczególnych autorów rozpoczynające się niewielką notą dotyczącą twórczości każdego z nich, rozbudowane przypisy, zamieszczone w wygodnej dla czytelnika formie, pod wierszami, które to, nierzadko, posiadają przekład dwojga tłumaczy, a zdarza się, iż dodatkowo, zapisane są w języku ich powstania. Ubolewam, iż nie wszystkie książki wydawane są z tak ogromnym szacunkiem dla odbiorców.

Pensjonarki

Jedna miała piętnaście lat, druga szesnaście,
Obie spały na pensji w tej samej alkowie.
Wrześniowy ciężki zmierzch zapadł właśnie:
Wątłe, o modrych oczach, cerze poziomkowej.

Aby dogodzić sobie, już gotowe kłaść się,
Rozwiązały koszule, skąd woń ambry tchnęła-
Przeciągając się młodsza ciało w łuk wygięła.
Starsza całuje młodszą i piersi jej głaszcze.

Później pada do kolan jej, później, jak burza
Gwałtowna, w dzikiej żądzy usta swe zanurza
W jasnym złocie jej łona do mrocznego...

książek: 810
madame | 2016-12-01
Na półkach: 2016
książek: 2895
Trithemius | 2016-07-15
Na półkach: Posiadam
książek: 221
Sandra | 2016-03-04
Na półkach: Ulubione
książek: 3463
Aksamitt | 2016-01-15
Na półkach: Liryka
książek: 383
Ralonius | 2015-11-03
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 06 listopada 2015
książek: 0
| 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane
książek: 363
Suzanne | 2015-04-24
Na półkach: Lektury
Przeczytana: 30 maja 2015
książek: 151
wanderer22 | 2015-01-03
Na półkach: Przeczytane
książek: 258
JurijTopor | 2014-08-26
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 90 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd