Dzienniki intymne. Biedna Belgia!

352 str. 5 godz. 52 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-04-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-04-17
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366511781
- Tłumacz:
- Ryszard Engelking
Intymne notatki Baudelaire’a odkryte po jego śmierci. Myśli, tematy fragmenty, materiały do dwóch nienapisanych książek, Moje serce obnażone i Biedna Belgia!
W pierwszej „parzącym niby lód stylem, spiekłym i zmrożonym w abstrakcję” chciał zamknąć swoją wściekłość na cały świat oraz najbardziej osobiste myśli i uczucia. Miało to być podsumowanie jego życia.
Druga, pierwotnie pomyślana jako rodzaj literackiego przewodnika, przekształciła się w zjadliwy i stronniczy pamflet, wyraz rozpaczy i bezradności „znużonego człowieka, który za sobą, w głębi lat, widzi jedynie gorycz rozczarowań, a przed sobą burzę, nie wróżącą niczego, ani nowej nauki, ani bólu”.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dzienniki intymne. Biedna Belgia! w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzienniki intymne. Biedna Belgia!
Poznaj innych czytelników
47 użytkowników ma tytuł Dzienniki intymne. Biedna Belgia! na półkach głównych- Chcę przeczytać 34
- Przeczytane 13
- Posiadam 6
- Poezja 2
- Priorytety 1
- Satyra 1
- Nigdzie 1
- Biografie 1
- 2024 1
- 2 0 2 3 1











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzienniki intymne. Biedna Belgia!
Nie miałam jeszcze w rękach tego zbioru, ale w wersji elektronicznej czeka na mnie od dawna. Wolę papier.
Baudelaire'a polubiłam w liceum, chyba jak każdy, i tak zostało mi do dziś. W tym zbiorze, oprócz oczywistych cytatów, interesuje mnie ten wstęp i bibliografia, z których można wyczytać więcej niż przeciętnie i poszerzyć swoją "fanowską" wiedzę. Posiadanie tej kolekcji na półce to jest prawdziwa gratka.
Nie miałam jeszcze w rękach tego zbioru, ale w wersji elektronicznej czeka na mnie od dawna. Wolę papier.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBaudelaire'a polubiłam w liceum, chyba jak każdy, i tak zostało mi do dziś. W tym zbiorze, oprócz oczywistych cytatów, interesuje mnie ten wstęp i bibliografia, z których można wyczytać więcej niż przeciętnie i poszerzyć swoją "fanowską" wiedzę. Posiadanie tej kolekcji...
To w zasadzie nie książką a jej konspekt, a raczej konspekty dwóch książek, zresztą bardzo sumiennie opracowane przez tłumacza, Ryszarda Engelkinga. I choć interesując wprowadzenie oraz wyczerpujące przypisy przybliżają nam zamysł Baudelaire'a, to jednak nie jest to, w mojej opinii, lektura dla szerszej publiczności.
Z tych 350 stron 10 to wstęp tłumacza, prawie 40 to przypisy, a pozostałe 300 to zbiór "kartek z kuferka" pełnych baaardzo licznych powtórzeń. Mamy tu naturalnie trochę błyskotliwych myśli (Baudelaire, jak to autorzy francuscy, celował w aforyzmach, zdaniach-błyskach),ale w przeważającej części to odpryski pomysłów, hasłowo ujętych zagadnień do rozwinięcia oraz impresyjnych satyrycznych i jadowitych obserwacji, niestety niemal pozbawionych szlifu. Bonusem są dowcipne satyryczne wiersze Baudelaire'a, które zgodnie z jego zamysłem miały inkrustować tekst "Biednej Belgii".
Trzeba tu zaznaczyć, że wydawca (Officyna) rzetelnie informuje w opisie o fragmentarycznym charakterze tej publikacji, ale zaskoczył mnie jednak poziom szkicowości tych notatek. Liczyłem po prostu na więcej zwartych dopracowanych fragmentów, no i srogo się przeliczyłem. Rzecz zdecydowanie dla badaczy i wyznawców.
To w zasadzie nie książką a jej konspekt, a raczej konspekty dwóch książek, zresztą bardzo sumiennie opracowane przez tłumacza, Ryszarda Engelkinga. I choć interesując wprowadzenie oraz wyczerpujące przypisy przybliżają nam zamysł Baudelaire'a, to jednak nie jest to, w mojej opinii, lektura dla szerszej publiczności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tych 350 stron 10 to wstęp tłumacza, prawie 40 to...
### Dzienniki intymne ###
"To, co stworzył duch, żywotniejsze jest od materii" (19).
"Poznaj więc radość surowego życia; i módl się bez przerwy. Modlitwa to zbiornik sił" (26).
"Self-purification and anti-humanity" (35).
"Kiedy wzbudzę we wszystkich strach i obrzydzenie, wreszcie zdobędę samotność" (37).
"Nie lekceważ nigdy niczyjej wrażliwości. Wrażliwość człowieka to jego geniusz" (38).
"Tym, co upaja w grubiaństwie, jest arystokratyczna przyjemność budzenia antypatii" (38).
"Każdym narodzinom wzniosłej myśli towarzyszy nerwowy wstrząs odczuwany w móżdżku" (38).
"Mówią, że mam trzydzieści lat, ale jeśli w każdej minucie przeżyłem trzy... nie mam aby dziewięćdziesięciu?" (41).
"[...] z regularności i symetrii, które należą do pierwszych potrzeb ludzkiego mózgu, tak samo jak komplikacja i harmonia" (42).
"Stoicyzm: religia znająca tylko jeden sakrament - samobójstwo!" (42).
"Ten człowiek jest tak mało elegijny, tak mało eteryczny, że wzbudziłby pogardę nawet w notariuszu" (43).
"Mechanika tak nas zamerykanizuje, postęp doprowadzi do takiej atrofii ducha, że wszelkie krwawe, świętokradcze i wynaturzone marzenia utopistów okażą się niczym wobec konkretnych rezultatów, jakie niedługo osiągniemy. Proszę ludzi myślących, żeby mi powiedzieli, cóż jeszcze pozostało z życia" (44).
"Człowiek odmawiający wieczorem modlitwę jest jak dowódca rozstawiający wartę. Może spokojnie spać" (52).
"Jedyną mądrością życia jest koncentracja; jedynym złem - rozproszenie" (55).
"Bohater to człowiek trwale skoncentrowany" (57).
"O swojej rozkoszy zmysłowej odczuwanej w towarzystwie ekscentryków" (61).
"Niektórym [...] zasadnym wydaje się mniemanie, że niebo jest nieruchome, a Ziemia kręci się wokół własnej osi. Owi ludzie nie zdają sobie sprawy, że w świetle tego, co dzieje się wokół, ich pogląd jest w najwyższym stopniu śmieszny" (Ptolemeusz, Almagest, księga I, rozdział VI).
"Przyjmując order, godzisz się, że państwo lub monarcha ma prawo oceniać się, wyróżniać itp" (63).
"Potworności czerwcowe. Szał ludu i szał mieszczaństwa. Naturalne umiłowanie zbrodni" (66).
"Zawsze sądziłem, że być pożytecznym to coś wręcz ohydnego" (67).
"Nie mam przekonań w ich dzisiejszym rozumieniu [...]. Nie ma we mnie podstawy do jakichkolwiek przekonań" (68).
"Czy liczba dusz jest skończona, czy nieskończona? A liczba zamieszkanych światów?" (69).
"W każdym Człowieku i o każdej porze współistnieją dwie tęsknoty: do Boga i do Szatana" (72).
"Tylko trzy ludzkie istoty godne są szacunku: kapłan, żołnierz, poeta. Wiedzieć, zabijać, tworzyć. Reszta to pańszczyźniana hołota stworzona do stajni, to znaczy do wszelkich zawodów" (74).
"Sława jest skutkiem podporządkowania umysłu narodowej głupocie" (87).
"Być wielkim człowiekiem i świętym dla samego siebie. Tylko to jest ważne" (91).
"[...] jest tak gruboskórny, jakby cała głupota świata, cała demokracja schowała się w jego piersi" (92).
"Ortografię oddam pod kontrolę kata" (T. Gautier) (99).
###
"Kokietliwe barbarzyństwo" (267).
"W powietrzu dźwięk mechanicznej muzyki. To wyraz radości ludzi automatów, którzy potrafią bawić się tylko na komendę. [...] Automatyczna pobożność. Być może prawdziwe szczęście" (272-273).
"[...] odznacza się niebywałym lenistwem zmysłu moralnego. Stąd jej bierność i wielka estyma dla księży, na których spuszcza trud myślenia o swych sprawach" (284).
"Filozofia na miarę belfrów i korepetytorów" (290).
Nawyk mechanicznej uległości tradycji, której pozór podniosłości wynika chyba tylko z lenistwa zmysłu moralnego, to wyraz pobożności ludzi automatów, którzy potrafią świętować tylko na komendę. Abstrahując od istoty chrystianizmu, katolickie święta w dobie posthumanizmu to najgorsze, co mogło zdarzyć się zachodniej duchowości od czasów 'De rerum natura' Lukrecjusza.
### Dzienniki intymne ###
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"To, co stworzył duch, żywotniejsze jest od materii" (19).
"Poznaj więc radość surowego życia; i módl się bez przerwy. Modlitwa to zbiornik sił" (26).
"Self-purification and anti-humanity" (35).
"Kiedy wzbudzę we wszystkich strach i obrzydzenie, wreszcie zdobędę samotność" (37).
"Nie lekceważ nigdy niczyjej wrażliwości. Wrażliwość człowieka to...
Nie jestem w stanie ocenić tej książki, głównie dlatego, że większość stanowią (nie?)uporządkowane zapiski i szkice Baudelaire’a, które czasem są krótkimi myślami, czasem czymś dłuższym, często się powtarzają. Cześć o Belgii mnie nieintencjonalnie rozbawiła, autor poświecił mnóstwo miejsca żeby napisać o tym jak bardzo Belgowie śmierdzą, wylewają ścieki do rzek i są niecywilizowanego narodem w porównaniu do wspaniałej Francji. Wyśmienite polskie opracowanie i wydanie, mnóstwo przypisów przybliżających kontekst, jednak samą książkę traktuję bardziej jako ciekawostkę.
Nie jestem w stanie ocenić tej książki, głównie dlatego, że większość stanowią (nie?)uporządkowane zapiski i szkice Baudelaire’a, które czasem są krótkimi myślami, czasem czymś dłuższym, często się powtarzają. Cześć o Belgii mnie nieintencjonalnie rozbawiła, autor poświecił mnóstwo miejsca żeby napisać o tym jak bardzo Belgowie śmierdzą, wylewają ścieki do rzek i są...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW liceum uwielbiałem "Kwiaty zła", dlatego z jednej strony cieszę się na nowe wydania prac Baudelaire'a, z drugiej, znów czuję się trochę rozczarowany. Ta pozycja to zbiór notatek odkrytych po śmierci poety. Ot, takie szkice, myśli, zapiski dotyczące dwóch książek, które miały być napisane w przyszłości. O ile z lektury "Dzienników Intymnych" nic dla mnie ciekawego nie wyniknęło, to "Biedna Belgia" byłaby znakomitym dziełem i czytając niektóre fragmenty znów odkrywałem starego, dobrego Baudelaire'a. Generalnie miał to być jeden wielki paszkwil na Belgię i Belgów, pisarz krytykował wygląd kobiet, architekturę, jedzenie i w zasadzie wszystko co dało się opisać, teksty w stylu "Psy to Murzyni Belgii", sprawiły, że znów zobaczyłem Baudelaire'a kontrowersyjnego, Baudelaire'a łamiącego konwenanse. Niestety, im dalej w las, tym już mniej treści więcej szkiców, które miały się pojawić w przyszłej książce. Pozycję polecam naprawdę tylko fanatykom poety, bo mimo sporej objętości, treści tutaj jest niewiele.
W liceum uwielbiałem "Kwiaty zła", dlatego z jednej strony cieszę się na nowe wydania prac Baudelaire'a, z drugiej, znów czuję się trochę rozczarowany. Ta pozycja to zbiór notatek odkrytych po śmierci poety. Ot, takie szkice, myśli, zapiski dotyczące dwóch książek, które miały być napisane w przyszłości. O ile z lektury "Dzienników Intymnych" nic dla mnie ciekawego nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to