Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żona rzeźnika

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Proza Spoza". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Amea
6,16 (31 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
1
7
9
6
10
5
3
4
2
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393409891
liczba stron
220
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodał
Madziulka

Münsterberg, 21 grudnia 1924 r. Na posterunek policji trafia przerażony włóczęga. Broczy krwią. I opowiada nieprawdopodobne rzeczy: ponoć pogryzł go człowiek. Oskarża Karla Denkego, szanowanego obywatela lokalnej społeczności. Czy to możliwe, aby Denke był kanibalem? Sprawę bada śledczy Reimann. Wkrótce na posterunku pojawia się żona podejrzanego – Jutta. Sergeant Johann Ludwik czuje się...

Münsterberg, 21 grudnia 1924 r. Na posterunek policji trafia przerażony włóczęga. Broczy krwią. I opowiada nieprawdopodobne rzeczy: ponoć pogryzł go człowiek. Oskarża Karla Denkego, szanowanego obywatela lokalnej społeczności. Czy to możliwe, aby Denke był kanibalem? Sprawę bada śledczy Reimann. Wkrótce na posterunku pojawia się żona podejrzanego – Jutta. Sergeant Johann Ludwik czuje się nieswojo w jej towarzystwie. Czyżby Jutta o czymś wiedziała?

„Jesteś moim pożądaniem, moim skarbem, moim mięsem…”

Gdybym znała litery, to wzięłabym kartkę papieru, wiele kartek, i napisałabym na samym wierzchu stosu: „To jest opowieść Jutty”. Tyle że nie potrafię składać zdań, a nawet gdyby było inaczej, nie miałabym na czym ich zapisać.

Izabela Szolc napisała powieść o słynnym kanibalu Karlu Denkem, który na początku XX wieku w Münsterbergu (obecnie Ziębice) na Dolnym Śląsku zwabiał do swego domu włóczęgów, by ich przerobić na peklowane mięso. Szolc opisała tę historię głównie z perspektywy Jutty – młodej bezdomnej kobiety, którą Denke zabrał z dworca i przygarnął pod swój dach. Dlaczego Jutta nie została jedną z ofiar „Rzeźnika z Ziębic”? I czemu dziewczyna, poznawszy mroczną tajemnicę kamienicy na Teichstrasse 10, została najwierniejszą (i jedyną) przyjaciółką zabójcy?

„Żona rzeźnika” to nie tylko opowieść o mordercy, to także mroczna baśń o dziewczynie, która, otworzywszy zakazane drzwi, stała się kobietą potwora. „Żona rzeźnika” hipnotyzuje melodią języka i onirycznym obrazowaniem. Nie szokuje okrucieństwem, ale i nie umniejsza go. Izabela Szolc sugestywnie i z pasją przedstawiła historię, która nigdy nie powinna się była wydarzyć. I zrobiła to znakomicie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amea, 2013

źródło okładki: http://www.amea.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (159)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2321
electric_cat | 2013-05-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 23 maja 2013

Münsterberg, dnia 21.12.1924
Spada śnieg. Właśnie tego dnia Jutta Denke - tytułowa żona miejscowego rzeźnika, nie - po prostu Jutta ["Żadnej Jutty Denke - nie jesteśmy z rzeźnikiem małżeństwem, tylko udajemy. Czy raczej udawaliśmy. Wiadomo przed kim. Inaczej brano by nas za ojca i córkę. Albo jeszcze inaczej. Tak niebezpiecznie."strona 9], w chwili powiadomienia jej o pojmaniu "męża" rozpoczyna bogatą w dygresje opowieść o życiu u boku o wiele starszego od siebie mężczyzny.
Karl Denke był szanowanym obywatelem niemieckiej wsi położonej na terenie obecnych Ziębic. W trakcie pogrzebów nosił krzyż w procesji, rozdawał biednym mięso. Nikt jednak nie spodziewał się, że ta dobrotliwa twarz "Ojczulka Denke" [jak go niektórzy nazywali] skrywa mroczne tajemnice - Herr Karl zwabiał do swojego domostwa włóczęgów i żebraków, po czym mordował ich i przerabiał na peklowane mięso. Pewnego dnia jego niedoszłej ofierze, Vincenzowi Olivierowi udało się uciec, a Denke został wezwany na...

książek: 154

Do lektury książki "Żona rzeźnika" autorstwa Izabeli Szolc zasiadałam pełna nadziei na wielką przyjemność i ciekawe rozwinięcie historii Karla Denke, którego znałam już z różnego rodzaju opracowań popularno-naukowych, sensacyjnych, serii filmowych o seryjnych mordercach. Przede wszystkim zaś znałam jego historię z artykułu, który jakiś czas temu wpadł mi w ręce, a do którego link zamieszczę pod recenzją. Bo nie na to czas teraz, ale na moją opinię na temat wspomnianej książki.

Czy zatem "Żona rzeźnika" spełniła moje oczekiwania? Jak najbardziej tak! Takiej literatury poszukuję, takiej literatury chcę więcej! Z pomysłem, nieszablonowej, dotykającej trudnych tematów, makabrycznych, takich, z których łatwo zrobić krwawą, bezmózgą jatkę. Pod warunkiem oczywiście, że autor wykorzystał swój pomysł lepiej i spod jego pióra nie wyszła wspomniana krwawa, bezmózga jatka, ale literatura zmuszająca do myślenia, zaskakująca, tak formą, jak i treścią.

Dla tych, którzy nie wiedzą, kim był Karl...

książek: 3373
Dominika | 2014-09-09
Przeczytana: 07 września 2014

Opublikowano również na: www.bookjedenwie.blogspot.com

Ciężka sprawa z tą książką. Przeczytałam o niej na jakimś blogu, ale za nic nie mogę skojarzyć na którym. Najpierw zainteresowała mnie okładka (dobrze, że coraz więcej książek w Polsce ma takie ciekawe graficznie okładki), następnie zaciekawił temat kanibala Karla Denke. Kanibalizm, temat jakkolwiek kontrowersyjny i obrzydliwy, za sprawą książek, filmów i (bardzo dobrego) serialu o Hannibalu Lecterze wszedł na salony kultury i w ogóle tam nie dziwi. Jednak, w przeciwieństwie do Hannibala, Karl Denke jest postacią autentyczną, która żyła na przełomie XIX i XX w. w Münsterbergu (ob. Ziębice), zabijała bezdomnych mężczyzn i przerabiała ich na konserwy, mydło, sznurówki i pasy (nic nie mogło się zmarnować). Więcej możecie przeczytać o nim na Wikipedii.
Izabela Szolc wykorzystując dostępne informacje o Rzeźniku z Ziębic stworzyła wariację na temat jego historii. Narratorką powieści uczyniła Juttę, sierotę, dziewczynę dużo młodszą...

książek: 534
Marta Kilian | 2014-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2014

Po skończonej lekturze długo zastanawiałam się jaki cel przyświecał Izabeli Szolc, jaka idea przyświecała autorce gdy pracowała nad książką? Czy jest to kryminał, czy studium psychologiczne, czy dziennikarskie śledztwo, a może to dokument? Nie potrafię przypisać publikacji do konkretnego gatunku, a sama treść jest bełkotem, wyłania się z chaosu i chaosem pozostaje.
Historia kanibala z przedwojennego Munsberga, dzisiejszych Ziębic, jest mi bardzo dobrze znana. Gdy tylko dowiedziałam się, że taka książka powstaje wręcz nie mogłam się doczekać kiedy ujrzy światło dzienne, bo wydawało mi się, że wydanie podobnej historii, to będzie księgarski hit, jeśli nie ogólnopolski, to chociaż na Dolnym Śląsku okaże się być niezwykle cennym dziełem.
Izabela Szolc zniszczyła świetną historię, zdeptała i zrównała z ziemią bardzo dobry materiał na doskonały kryminał, czy thriller psychologiczny. Najzwyczajniej w świecie otrzymany na tacy materiał sknociła.
Wszystko w tej publikacji jest nijakie...

książek: 155
PoCoAdres | 2013-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lipca 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zaintrygowana opisem na okładce, zakupiłam najnowszą książkę Izabeli Szolc. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą autorką...

Książka momentami mocna. Dla mnie aż za mocna, chociaż niewiele rzeczy potrafi mnie obrzydzić. I nie mówię tutaj o fragmentach na temat mięsa... Ciekawy podział na siedem części. Każdy z rodziałów mówi o zupełnie innej historii, jednak razem układają się w logiczną całość.

Powieść czytało mi się bardzo dobrze, chociaż czasami potrzebowałam od niej odpoczynku. Dlatego właśnie potrzebowałam na nią 3 dni. I były to bardzo dobrze spędzone dni, nad ciekawą lekturą.

książek: 4
mehor | 2014-01-15
Na półkach: Przeczytane

Izabela Szolc, r. 1978 jest jeszcze mało znaną pisarką. Jeśli już to jako autorka niezłych kryminałów.
Powieść początkowo rozgrywa się klasycznie: ma zawiązanie, wątki fabularne, bohaterów, osadzona jest w określonym czasie historycznym. Postaciami pierwszoplanowymi są Jutta i Karl Denke.
Później książka zmienia formę. Widać ogromną pracę archiwalną, którą musiała wykonać autorka. Świadczy o tym fragment: „...Nie żeby we Frankensteinie wszystko układało się wzorowo, taka jedna angielska suka wytknęła im to i tamto, ale zszywanie trupów to coś innego niż ich przeżuwanie...”. Nie muszę dodawać, że powyżej mowa o Mary Shelley i jej słynnej powieści „Frankenstein”. Cytat też powinien podpowiedzieć, co jest głównym przedmiotem zainteresowania I.Szolc. Otóż jest nim opowieść o człowieku, który przeszedł do historii Dolnego Śląska jako kanibal z Ziębic.
I.Szolc nie napisała powieści biograficznej. I.Szolc napisała bardzo współczesną powieść, w której uczyniła Denke głównym bohaterem....

książek: 3
moodysue | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 142
projekt_książki | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane
książek: 96
xara6 | 2016-11-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 66
PaniUpiorowa | 2016-03-14
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 149 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Angelus 2014

51 książek pisarzy z Polski i zagranicy zostało zakwalifikowanych do dziewiątej edycji Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Zwycięzca zostanie ogłoszony podczas uroczystej gali 18 października.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd