Hypothermia

Tłumaczenie: Victoria Cribb
Cykl: Erlendur Sveinsson (tom 8)
Wydawnictwo: Harvill Secker
7,7 (10 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
3
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hardskafi
data wydania
ISBN
9780099532279
liczba stron
313
język
angielski
dodała
Tatooska

When a woman is found dead shortly after attending a seance, Detective Erlendur, already haunted by an unsolved mystery from thirty years ago, begins his investigations. One cold autumn night, a woman is found hanging from a beam at her holiday cottage. At first sight, it appears like a straightforward case of suicide; María had never recovered from the death of her mother two years...

When a woman is found dead shortly after attending a seance, Detective Erlendur, already haunted by an unsolved mystery from thirty years ago, begins his investigations.

One cold autumn night, a woman is found hanging from a beam at her holiday cottage. At first sight, it appears like a straightforward case of suicide; María had never recovered from the death of her mother two years previously and she had a history of depression. But then the friend who found her body approaches Detective Erlendur with a tape of a séance that María attended before her death and his curiosity is aroused...

Driven by a need to find answers, Erlendur begins an unofficial investigation into María's death. But he is also haunted by another unsolved mystery - the disappearance of two young people thirty years ago - and by his own quest to find the body of his brother, who died in a blizzard when he was a boy. Hypothermia is Indridason's most compelling novel yet.

 

źródło opisu: http://www.vintage-books.co.uk/

źródło okładki: http://www.vintage-books.co.uk/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (676)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2958
gwiazdka | 2017-11-20
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 20 listopada 2017

„Hipotermia” Indriðasona troszkę odbiega od cyklu, ale tylko pod względem rodzaju śledztwa oraz faktu, że Erlendur Sveinsson pracuje tu całkowicie sam. Oczywiście akcja, jak w większości skandynawskich kryminałów, jest bardzo powolna, taka stateczna nawet. Mimo to powieść czytało mi się całkiem dobrze, pewnie za sprawą klimatu i dobrej znajomości psychiki ludzkiej. Bohaterowie Indriðasona są z krwi i kości, czuje się też miejsce, w którym przebiega akcja. Moim zdaniem dobry, solidny kawałek kryminału.

książek: 3039
wiejskifilozof | 2017-12-26
Na półkach: Przeczytane

Wielu zna,tego islandzkiego pisarza.Autora tak dobrych powieści jak Głos czy Jezioro.
Oto w poszukiwaniu dobrego klimatu nordyckiego,po raz kolejny trafiłem na islandzkiego pisarza.
Tym razem jest to Hipotermia.

Autor przyzwyczaił mnie,że w jego powieściach nie ma pościgów samochodowych,strzelanin,latynoskich gangów czy służ specjalnych.

Powieści,charakteryzuję nie śpieszna akcja.Dociekliwość komisarza Erlendura.Barwne opisy Islandii,zwłaszcza jak tu jej jezior.
Przepraszam,że nie przytoczę żadnego z nich.Ale nazwy dla mnie były zbyt trudne.

Hipotermia to książka,bardzo podobna w stylu choćby do Głos.
Mamy tu do czynienia z samobójstwem.Maria,kobieta głęboko religijna odbiera sobie życie.
Czy,ta śmierć ma coś wspólnego z wypadkiem na jeziorze ?
I co z tym wspólnego ma umierający starzec.
To wszystko,nieoficjalnie wyjaśnia komisarz.

W książce,mamy opis islandzkiego świata teatru.Przyznam,że nie znam żadnych aktorów z Islandii.
Autor opisuje,też relacje komisarza z córką.

Finał...

książek: 1329
Anna | 2016-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2016

Ach, jak ja lubię Indridasona.

Jest w nim spokój, klimat, pewna nostalgia, brak pośpiechu, brak szpanu i niepotrzebnych gwałtownych zwrotów akcji.
Jest za to człowiek, który próbuje dojść do prawdy.
Miodzio. Odpowczywam przy nim.

książek: 505
Jeżynka | 2017-06-13
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 13 czerwca 2017

Takie książki to dziś już rzadkość. Arnaldur Indriðason to pisarz który swoje powieści tworzy trochę jakby wbrew obowiązującej modzie. Jego kryminałach nie ma wymyślnych morderstw, seryjnych sprawców czy ociekających krwią scen.

Jego pisarstwo bardzo przypomina mi styl Henninga Mankella. Podobnie jak Kurt Wallander, komisarz Erlendur to typ samotnika któremu praca wypełnia praktycznie całe życie. Po latach stara się odbudować swoje relacje z dziećmi i ułożyć jakoś życie osobiste.
Sprawy które prowadzi dzieją się tu i teraz. Najczęściej ich rozwiązanie jest proste a sprawcą okazuje się nie psychopatyczny osobnik ale ktoś z najbliższego otoczenia ofiary. Ktoś by powiedział "nuda". Ale w powieściach Arnaldur Indriðasona nie intryga kryminalna gra główną rolę. Pisarz jest mistrzem ukazywaniu ludzkich charakterów a także procesów które zachodzą w społeczeństwie (nie tylko islandzkim). Konsumpcjonizm, rozpad więzi międzyludzkich, wrogi stosunek do emigrantów to zjawiska powszechne w...

książek: 441
Papusza | 2017-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2017

Książka „Hipotermia” Arnaldura Indridasona nie zapowiada nic ciekawego. Erlendur dowiaduje się o samobójstwie młodej kobiety i nic z początku nie zapowiada, długiego i żmudnego śledztwa. Nasz detektyw jednak zaczyna prowadzić zupełnie prywatne wyjaśnienia, co spowodowało, że tak młoda kobieta targnęła się na swoje życie.

Rozpytując znajomych kobiety i jej męża o życie tej rodziny, dowiaduje się detektyw o wielu niezbyt ciekawych zdarzeniach. W opowieściach kolegów męża pojawia się zdarzenie z młodzieńczych lat w jakim uczestniczył mąż zmarłej kobiety. Chodziło o hipotermię. Wprowadzenie człowieka w stan klinicznej śmierci miało dowieść czy istnieje jakieś inne życie po śmierci. Natomiast przyjaciółka Marii, bo tak miała na imię zmarła kobieta, opowiedziała o bardzo silnej wierze w życie pozagrobowe Marii, jej rozterkach po niedawnej śmierci matki i rzekomych kontaktach z duchami. Właśnie ta wiara Marii w życie po życiu wskazywała na powód samobójstwa. Tylko czy kobieta pełna...

książek: 340
Morgana | 2017-09-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 września 2017

Są takie książki, które pochłaniamy w jeden, góra w dwa dni. Są i też takie, które z wielu względów (czy to sposób tkania opowieści, wybrany temat, choćby też braku iskierki zainteresowania między nami a głównymi bohaterami historii) nie przypadną nam do gustu i męczymy się przy nich niemiłosiernie. Jeden rozdział na tydzień, kilka stron dziennie. I nie ważne jak szybko potrafimy czytać, jakimi jesteśmy pożeraczami książek, nic nie przyśpieszy ostatniej strony powieści - chyba że nasza wrodzona ciekawość :) ale tak się nie robi. Na całe szczęście "Hipotermię" zaliczam do pierwszej kategorii. Tłumacz spisał się rewelacyjnie. Książkę pochłonęłam jak gąbka wodę.Zapewne miała tu też dużo do powiedzenia moja długa przerwa z twórczością islandzkiego twórcy kryminałów oraz temat zbrodni. Przykuł on moją uwagę na dwa wieczory. Nie przeszkadzał mi brak żywszego tempa, jednoosobowy teem wyjaśniający zbrodnię. Śmiało polecam "Hipotermię" miłośnikom skandynawskich kryminałów.

książek: 2126

"...- Hipotermii?
- Wyziębienia - powiedział lekarz. - Dzięki temu osiągamy dwie rzeczy. Serce przestaje bić, kiedy temperatura spada poniżej pewnej granicy i człowiek w istocie umiera, ale jednocześnie niska temperatura chroni organizm i organy. Zimno spowalnia wszelkie procesy życiowe organizmu..."


Kolejne spotkanie z ekipą Erlendura i kolejny pomysł na zainteresowanie czytelnika z mistycyzmem, okultyzmem, duchami i medium...i oczywiście część obyczajowa związana z życiem bohaterów i ich bliskich.
Mamy samobójczynię o imieniu Maria, pozornie sprawa nie dla policji, ale Erlendur zawsze coś znajdzie i pogranicze samobójczo - mordercze daje już podstawę do śledztwa.
Poznamy życie Marii, jej nieżyjącej matki i "niezwykłej" więzi, która panie połączyła i spirytyzmem naznaczyła.
Poznamy tez historię z lat 70 - tych XX wieku pozornego zaginięcia młodej dziewczyny i chłopaka, które wiążę się ze współczesnym śledztwem.
Część obyczajowa, która stanowi główna atrakcję sagi kryminalnej -...

książek: 1437
almos | 2016-11-04
Przeczytana: 03 listopada 2016

Dziwny to kryminał, w którym komisarz Erlendur uparcie bada sprawę samobójstwa dojrzałej kobiety, mimo, że wszystkie poszlaki rzeczywiście wskazują na samobójstwo. Powieść ma bardziej charakter psychologiczny, czy lekko ezoteryczny, niż kryminalny, z tego powodu średnio mi się podobała, mimo, że Indridason jak zwykle pisze na dobrym poziomie. Słuchałem audiobooka w świetnym wykonaniu Andrzeja Ferenca.

W tym tomie serii o komisarzu Erlendurze nasz bohater bada sprawę samobójstwa dojrzałej kobiety, Marii, zresztą wszystko wskazuje na samobójstwo, tylko jej przyjaciółka ma niejasne podejrzenia. Erlendur uparcie prowadzi śledztwo, mimo tego że dowiaduje się, iż Maria przed śmiercią kontaktowała się z duchem zmarłej matki, i chciała się z nią połączyć. Komisarz nachodzi znajomych Marii, wypytując ich o zmarłą. Bardzo dziwacznie to wygląda, trudno wyobrazić sobie policjanta który sam z siebie zajmuje się sprawą, która nie wygląda na żadne przestępstwo, czyżby miał za dużo czasu?...

książek: 561
Hana | 2016-11-07
Przeczytana: 07 listopada 2016

Smutna opowieść o policjancie komisarzu Erlendurze specjalizującym się w zaginięciach.Spotyka się przez lata z bliskimi zaginionych,których nie udało się odnaleźć.To są smutne spotkania.Komisarz jest poważnym człowiekiem po przejściach.Rozwiedzionym ojcem dwóch dorosłych już dzieci.Córka wychodzi z nałogu alkoholowego.Erlendur zostaje wezwany do samobójstwa Marii. Powiesiła się choć wszyscy twierdzą, że nie miała skłonności samobójczych.Była historykiem.Niedawno zmarła jej matka.Interesowała się tym co po śmierci, odwiedziła nawet medium.Kolejne szczegóły dotyczące życia Marii jakoś niepokoją policjanta,prowadzi więc nieoficjalne śledztwo.Po drodze próbuje rozwiązać swoje problemy osobiste.Nie jest to książka na listopadowy, deszczowy,ciemny wieczór.Jest smutna i dużo w niej rozważań o śmierci, stracie bliskich.Pogłębia jesienną apatię i obecną jeszcze po Święcie Zmarłych melancholię.Książka nie dla czytelnika z obniżonym nastrojem.

książek: 530
Bzibzioh | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 16 grudnia 2017

Aura śmierci spowija całą historię. Tematyka samobójstw, zaświatów, śmierci klinicznej, życia po życiu, nastrój głębokiej melancholii i mroczny klimat nie zachęcają czytelnika poszukującego rozrywki. Jednak kryminał skonstruowany jest świetnie, intryga mistrzowska, śledztwo żmudne i niespieszne, nieco zaskoczeń i zgłębianie ludzkiej psychiki – wszystko z umiarem, bez bombardowania czytelnika mnóstwem cudactw. Najciekawszy z dotychczas przeczytanych przeze mnie kryminałów Indridasona.

zobacz kolejne z 666 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd