Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księgobójca

Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,53 (109 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
12
7
30
6
31
5
15
4
5
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380156258
liczba stron
332
język
polski
dodała
Ag2S

“Miłość do książek staje się obsesją, miłość do kobiety zbrodnią” Thriller literacki o Wiktorze Krzesimie, amsterdamskim księgarzu polskiego pochodzenia, zawodowym podglądaczu, zakochanym w skrywającej liczne tajemnice kobiecie, który zza szyby księgarni prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci znanego restauratora mebli. Szyba księgarni, tak jak lustro weneckie, zaciera ślad między tym,...

“Miłość do książek staje się obsesją, miłość do kobiety zbrodnią”
Thriller literacki o Wiktorze Krzesimie, amsterdamskim księgarzu polskiego pochodzenia, zawodowym podglądaczu, zakochanym w skrywającej liczne tajemnice kobiecie, który zza szyby księgarni prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci znanego restauratora mebli.
Szyba księgarni, tak jak lustro weneckie, zaciera ślad między tym, kto jest podejrzanym, a kto ofiarą. Jednak jeśli czytelnik będzie wystarczająco uważny, odkryje zaszyfrowany w powieści klucz, który ujawnia imię sprawcy.
Wątek kryminalny jest pretekstem do opowieści o starości i sensie osobistych wyborów z perspektywy schyłku życia: grupa podglądanych przez Wiktora przyjaciół, niebanalnych sześćdziesięciolatków, osiedla się wspólnie w wyremontowanej kamienicy naprzeciwko księgarni i zamienia ją w dom „wesołej starości”. Czy w czterech ścianach wąskiego amsterdamskiego domu można ukryć prawdę o zbrodni? A może sprawca znajduje się po drugiej stronie lustra?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1037

Starość, książki i zbrodnia

Nie od dziś wiadomo, że książka o książkach to miód na serce każdego czytelnika. W „Księgóbójcy”, jak można się domyślać, książki grają jedną z głównych ról, choć tytuł powieści Mai Wolny jest dość zwodniczy. Podobnie zastanawiający jest gatunek, do jakiego ją zakwalifikowano. Choć jest tu i zbrodnia, i śledztwo, „Księgobójca” znacznie wykracza poza ramy gatunkowe kryminału, co nie każdemu musi przypaść do gustu. Maję Wolny interesuje bowiem nie tyle sama zbrodnia, co jej przyczyny, nie tyle śledztwo, co zaangażowani w sprawę bohaterowie.

A bohaterów wymyśliła sobie autorka nietypowych, bo w wieku 60 +, co jest w prozie raczej rzadkością. Tutaj jest wyraźnym wyróżnikiem powieści, można wręcz powiedzieć, że starość, z jej problemami i dylematami, wysuwa się na pierwszy plan „Księgobójcy”. Głównym bohaterem książki jest ponad siedemdziesięcioletni Wiktor Krzesim, zdziwaczały Polak prowadzący małą księgarnię przy jednym z kanałów w Amsterdamie. To miejsce to jego świątynia, a książki to pasja, której podporządkował całe życie. Nie lubi ich sprzedawać byle komu, nie jest nastawiony na zysk. Sprzedaje tylko książki z krajów słowiańskich i bałkańskich, nie interesują go światowe bestsellery, nie kupimy u niego przewodnika po mieście. O książki troszczy się z przesadną dbałością, mówić o obsesji to w jego przypadku żadne nadużycie. Czy byłby gotów zabić w obronie książek?

Stałą klientką Wiktora jest Marianna. Kilkanaście lat od niego młodsza Żydówka, podobnie jak on emigrantka z...

Nie od dziś wiadomo, że książka o książkach to miód na serce każdego czytelnika. W „Księgóbójcy”, jak można się domyślać, książki grają jedną z głównych ról, choć tytuł powieści Mai Wolny jest dość zwodniczy. Podobnie zastanawiający jest gatunek, do jakiego ją zakwalifikowano. Choć jest tu i zbrodnia, i śledztwo, „Księgobójca” znacznie wykracza poza ramy gatunkowe kryminału, co nie każdemu musi przypaść do gustu. Maję Wolny interesuje bowiem nie tyle sama zbrodnia, co jej przyczyny, nie tyle śledztwo, co zaangażowani w sprawę bohaterowie.

A bohaterów wymyśliła sobie autorka nietypowych, bo w wieku 60 +, co jest w prozie raczej rzadkością. Tutaj jest wyraźnym wyróżnikiem powieści, można wręcz powiedzieć, że starość, z jej problemami i dylematami, wysuwa się na pierwszy plan „Księgobójcy”. Głównym bohaterem książki jest ponad siedemdziesięcioletni Wiktor Krzesim, zdziwaczały Polak prowadzący małą księgarnię przy jednym z kanałów w Amsterdamie. To miejsce to jego świątynia, a książki to pasja, której podporządkował całe życie. Nie lubi ich sprzedawać byle komu, nie jest nastawiony na zysk. Sprzedaje tylko książki z krajów słowiańskich i bałkańskich, nie interesują go światowe bestsellery, nie kupimy u niego przewodnika po mieście. O książki troszczy się z przesadną dbałością, mówić o obsesji to w jego przypadku żadne nadużycie. Czy byłby gotów zabić w obronie książek?

Stałą klientką Wiktora jest Marianna. Kilkanaście lat od niego młodsza Żydówka, podobnie jak on emigrantka z Polski. Mieszka z grupą znajomych w kamienicy naprzeciwko księgarni Wiktora. On pamięta ją jeszcze z czasów gdy była dzieckiem i odwiedzała jego księgarnię z rodzicami. Ona zna go i traktuje tylko jako właściciela księgarni. On jednak darzy ją skrywanym uczuciem, które przeradza się stopniowo w chorą wręcz fascynację. Tych dwoje łączy postać Jana Vissera, restauratora zabytkowych mebli. Dla Wiktora to częsty, ale nielubiany klient, dla Marianny – były mąż, z którym wiążą ją złe wspomnienia. Visser umiera w tajemniczych okolicznościach w swojej pracowni, a śledztwo w tej sprawie prowadzi inspektor Eva Paelinck. W gronie podejrzanych z miejsca znajdują się Wiktor i Marianna, ale żeby znaleźć mordercę nie wystarczy pobieżna ocena sytuacji. Dawne losy Marianny i Jana mogą mieć tu kluczowe znaczenie.

Historia w „Księgobójcy” jest nam opowiadana z różnych perspektyw. Nadrzędna jest pierwszoosobowa narracja Wiktora, ale poznajemy też wydarzenia z punktu widzenia Evy, Marianny czy jej przyjaciółki, Damaris. Autorka posługuje się też retrospekcjami, z których każda kolejna mówi nam coś nowego o bohaterach i tym samym przybliża do rozwikłania zagadki kryminalnej. Nie o samą zagadkę jednak tutaj chodzi. Jak się wydaje, zbrodnia jest tylko pretekstem dla Mai Wolny, by opowiedzieć o swoich bohaterach. Bo mamy tu i poruszający dramat rodzinny, i refleksje z życia emigrantów, i zmagania ze starością. Ta ostatnia jest dla Wolny tematem szczególnie ważnym, bo jak podkreśla, za 20-30 lat możemy mieć do czynienia w Europie ze znacznie większą grupą emerytów niż młodych ludzi, a to każe się zacząć interesować osobami znajdującymi się w jesieni życia. Ten okres, tę brzydko kojarzącą się starość, próbuje oswoić autorka także za pomocą fragmentów „Historii starości” Jean Pierre’a Bois, które zręcznie wplecione są między kolejne rozdziały „Księgobójcy”. Najwięcej o starości mówi jednak niewątpliwie postać Wiktora, bo to taki staruszek, któremu się współczuje, mimo jego zdziwaczenia, a może właśnie z jego powodu. Konstrukcja postaci tego bohatera, jego psychologia, precyzja z jaką zbudowana jest ta postać sprawia, że o „Księgobójcy” długo będzie się pamiętać. Ale trzeba przy tym dodać, że w kontrze do Wiktora stoi za słabo rozwinięta postać policjantki, Evy, która nie wzbudza ani sympatii, ani wiarygodności. Jest jej w powieści po prostu za mało. Z drugiej jednak strony, potwierdza to tylko, że ukazanie samego policyjnego dochodzenia nie było dla Mai Wolny przy pisaniu tej powieści kluczowe.

W przeciwieństwie do dobrych kryminałów, akcja „Księgobójcy” toczy się bardzo leniwie i pozbawiona jest trzęsień ziemi czy choćby fajerwerków. Co nie znaczy, że nie jest to dobra książka. To po prostu nie do końca jest kryminał sensu stricto. Ta jego nietypowość, wielowymiarowość to największa zaleta. Specyficzne jest, że bardziej niż odkrywanie tożsamości mordercy cieszy odkrywanie złożoności relacji między bohaterami, i na to zresztą stawia autorka. A przy tym „Księgobójcę” otacza pewna, charakterystyczna dla thrillerów, aura tajemniczości, a nawet mroku, za sprawą historii, która naprawdę intryguje. Nie wiem czy to zasługa stylu, języka czy po prostu kwestia dobrego pomysłu, ale mimo, iż nie jest klasycznym kryminałem, „Księgobójcę” czyta się naprawdę jednym tchem.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (388)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1895
jamczyk | 2017-04-23
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 22 kwietnia 2017

Niespiesznie kreślona historia niedoszłych miłości, z wątkiem kryminalnym w tle. Klimatyczny Amsterdam, przymusowa emigracja lat sześćdziesiątych, życiowe rozterki głównych bohaterów do czasów współczesnych i księgarnia,będąca jedną z osi wydarzeń. Przyzwoita opowieść na jeden, dłuższy wieczór.

książek: 5379
Mako | 2017-04-17
Na półkach: 2017
Przeczytana: 17 kwietnia 2017

Jak na niewielką zawartość kryminału w kryminale, czytało się całkiem nieźle, chociaż w którymś momencie zaczęłam się irytować przydługimi retrospekcjami i zdziwaczałym światem w którym zamknął się stary księgarz. Przewracałam wtedy kartki do fragmentów pani policjant, jakbym chciała się upewnić czy coś się jeszcze wydarzy.
Do plusów niewątpliwie należy miły klimat Amsterdamu, zbrodnia powiązana z książkami i staroświecki antykwariat. Do intrygi w zasadzie nic bym nie miała, gdyby nie nadmierna ilość wypychaczy i rozcieńczaczy.
Jeśli ktoś szuka lektury trzymającej w napięciu, to polecam sięgnąć po coś innego.

książek: 1511
joaśka | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2017

Przyzwoita książka, która może umilić kilka chwil. Nie brzmi zbyt emocjonująco, prawda? Hm... bo i sama akcja została tak skonstruowana i rozpisana, że w zasadzie napięcia nie było. Dłużyzny i moim zdaniem zbędne dygresje spowodowały, że co jakiś czas przerzucałam parę kartek do przodu jakby chcąc przyspieszyć bieg wydarzeń. Nic z tego. Na plus klimatyczny Amsterdam i wnętrze antykwariatu. To zawsze pobudza wyobraźnię.

książek: 1496
szelma | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lutego 2017

Zapraszam -> blog-projektksiazka.blogspot.com

Niektórzy nienawidzą książek i przez cały rok zdolni są jedynie do przeczytania przepisów w książce kucharskiej czy jednego felietonu w gazecie. Niektórzy twierdzą, że czytanie uważają za kompletną stratę czasu. Na nich patrzę jak na kosmitów i kompletnie nie potrafię ich zrozumieć. Nie krytykuję, nie wytykam palcami. Jeśli taka ich wola, proszę bardzo. Jednak gdy widzę pozaginane kartki, powyginane okładki, popisane akapity krew zaczyna mi wrzeć i gdzieś w środku budzi się we mnie instynkt mordercy.
Wiktor Krzesim po wojnie wyemigrował z rodziną do Amsterdamu. Tu pracuje, założył księgarnię, samotnie przeżywa kolejne dni. Kocha książki, podporządkował dla nich całe życie. Na co dzień obserwuje ludzi na ulicy, okazjonalnie sprzedaje książki i wyczekuje kolejnych krótkich spotkań z Marianną w której potajemnie się podkochuje. Jego uporządkowane życie zaczyna się chwiać w posadach, gdy dowiaduje się o śmierci jednego z jego klientów,...

książek: 7361
Anna-mojeksiążki | 2017-02-10
Na półkach: Przeczytane

Przyznam, że do tej książki przyciągnęła mnie okładka, która na mnie zadziałała jak magnes. Bardzo klimatyczna, monochromatyczna z książkami w tle i w tytule. Nie mogłam się oprzeć....

Maja Wolny wiedzie swe życie w dwóch krajach, w Polsce i w Belgii - jest to bardzo mocno wyczuwalne w jej powieści. Jako doktor nauk humanistycznych zadbała również o formę i jakość języka w swej książce. Powieść jest rozbudowana, napisana bogatym językiem i dająca do myślenia. Została zakwalifikowana jako thriller i umieszczona w słynnej Czarnej serii, jednak dla mnie jest to bardziej powieść psychologiczna z wątkiem kryminalnym. Stanowi swoiste studium różnych postaw życiowych, na które wpływ mają tragiczne zdarzenia z ich życia. Postacią łączącą grono bohaterów jest Marianna Keller, a jednym z głównych bohaterów, księgarz pochodzenia polskiego, Wiktor Krzesim. Mieszkają w Amsterdamie, mieście deszczu i kanałów. Wiktor prowadzi swoją księgarnię od lat, ma bardzo wąską specjalizację i grono...

książek: 91
MHK | 2017-04-27
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Każdy ma swoje ulubione miejsca na świecie, Maja Wolny, autorka „Księgobójcy”, zauroczona jest Amsterdamem (a ja lubię zauroczenia miejscami), gdzie w jednej z uliczek umieściła księgarnię prowadzoną przez antykwariusza starej daty z polskimi korzeniami. Holenderski krajobraz miejski, polskie pogmatwane losy emigrantów, interesujący pomysł na fabułę, nie rażąca współczesnymi błędami i trendami polszczyzna, więc można byłoby powiedzieć, że całkiem dobrze, ale… To „ale” zostawię jednak na koniec.
Historia plecie się sympatycznie, jest tam nie dająca o sobie zapomnieć przeszłość bohaterów, są ich współczesne komplikacje, w tle nieco kultury i sztuki, jest miłość i zbrodnia – a wszak wiadomo, trup ożywia nie tylko gazety – a nie ma, co równie ważne dla mnie, wulgarności i przesadnej dosłowności. No i ponadto polska, nieznana mi dotąd pisarka, co daje nadzieję na kolejne warte zakupu książki do poduszki.
Ale jednak jest to wspomniane wcześniej „ale”, które nie do końca może być...

książek: 776
Bombel | 2017-02-11
Na półkach: Przeczytane

Na okładce ktoś umieścił słowa: "Morderstwo w Amsterdamie. Giną książki, znikają ślady" - bzdura. Nic nie ginie, nic nie znika. Jest mordestrwo - wspomniane, jakby z przymusu. Inaczej, książka by straciła jedyny argument, aby sklasyfikować ją inaczej niż obyczaj. Szkoda, że co raz częściej mianem thrillera określa się niemal wszytko.
Sama historia jest napisana bardzo lekko. Wciąga.
Nie jest to jednak pozycja dla fanów prawdziwie zakręconych sytuacji/zagadek.

książek: 517
Kominek | 2017-02-16
Na półkach: Nad Kominkiem
Przeczytana: 16 lutego 2017

Stary Żyd Tag z jego karczmą na skrzyżowaniu trzech zaborów z niesamowitym obrazem pięknej kultury i niepewności jutra.
Władysław Szpilman płaczący na pustym Umschlagplatzu nad losem swojego narodu.
Józek z niedowierzaniem pytający starą zielarkę - Jesteście pewna matko?

Powyższe słowa dały początek mojemu spojrzeniu na książkę, która głęboko mnie poruszyła. Maja Wolny w Czarnych liściach dotknęła każdego atomu mojej wrażliwej duszy.

Natomiast Księgobójca finalnie wprowadził mnie w stan twórczej apatii. Choć od zakończenia lektury minął już jakiś czas wciąż mam określony dylemat, jak spojrzeć na książkę, która ma w sobie coś głęboko niepokojącego. Coś, co sprawiło iż odetchnąłem z ulgą, gdy dotarłem do końca tej smutnej i nostalgicznej opowieści.

Miałem i mam dylemat, w jakiś bliżej nieokreślony sposób trudno było mi poczuć sympatię do któregoś z bohaterów tej amsterdamskiej podróży w czasie. Tego nostalgicznego zapatrzenia w Mariannę, tego skazywania się na cierpienie każdego...

książek: 2997
Matylda Saresta | 2017-08-23
Na półkach: Przeczytane

Thriller literacki... Ktoś to pięknie i adekwatnie nazwał.
Super rewelacyjny, senny i powolny klimat, w tle miłość wręcz obsesyjna do książek. Zamknięty własny świat vs... no właśnie, co? /bez spojlerów/ :)
Czytało się to magicznie!
Polecam!

książek: 523
Alex | 2017-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2017

Zbrodnia zawsze ma jakiś motyw, chociaż czasem bywa on dobrze zakamuflowany. Niekiedy nawet sam sprawca nie zdaje sobie co go popycha w stronę mordu, wystarczy jedna myśl lub niezaspokojone pragnienie i los co najmniej dwojga osób zostaje przypieczętowany. Także tylko albo aż tyle oddziela życie od śmierci, dużo nie potrzeba by stać się zabójcą.

Zza okien księgarni można dostrzec o wiele więcej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Od lat Wiktor Krzesim przygląda się Amsterdamowi i temu co się w nim dzieje. Z daleka od Polski księgarz stworzył sobie oraz innym, podobnym mniej lub bardziej do niego, maleńką oazę gdzie książki są największą wartością. Jednak nie tylko słowem drukowanym Krzesim żyje, Marianna nawet nie wie kim jest dla tego skromnego człowieka, znają się długo, lecz nigdy nie przekroczyli granicy luźnej rozmowy. Mężczyzna dobrze ukrywa emocje, przez dekady obserwuje tę kobietę, nigdy się narzucając, oddziela ich coś więcej niż tylko sklepowa lada. Spokojna egzystencja...

zobacz kolejne z 378 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowe Ryby

Wodnik odsuwa się w cień, snop światła pada na Ryby. Znak, którego planetami są Jowisz i Neptun, a szczęśliwym dniem – czwartek. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
Czytamy w weekend

Dzisiaj do kin wchodzi „Ciemniejsza strona Greya”! Więc cała redakcja postanowiła spędzić weekend czytając (lub oglądając) coś innego. Niektórzy sięgają po nowe pozycje, inni wygrzebują spod sterty nowości długo odkładane lektury, a jeszcze inni biorą na tapet jeszcze niewydane książki. Zobaczcie co czytamy my i pochwalcie się, co sami czytacie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd