Najlepsze horrory A.D. 2012

Tłumaczenie: Roman Ociepa
Wydawnictwo: Polonsky
5,83 (6 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
0
6
0
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-262-0218-6
liczba stron
258
słowa kluczowe
horror, opowiadania
kategoria
horror
język
polski

10 zna­ko­mi­tych opo­wia­dań autor­stwa pol­skich i zagra­nicz­nych pisarzy: Michael Slade „Kon­kurs obrzydliwości” Jaro­sław Moź­dzioch „Kolek­cjo­ner zelówek” Brian Even­son „Rzecz o nie­wi­dzial­nej skrzyni” Dawid Kain „Ekstrakcja” Peter Straub „Kicuś to smaczny chleb” Alek­san­dra Zie­liń­ska „Nocny gość” Kaaron War­ren „I możesz już tylko oddychać” ...

10 zna­ko­mi­tych opo­wia­dań autor­stwa pol­skich i zagra­nicz­nych pisarzy:

Michael Slade „Kon­kurs obrzydliwości”
Jaro­sław Moź­dzioch „Kolek­cjo­ner zelówek”
Brian Even­son „Rzecz o nie­wi­dzial­nej skrzyni”
Dawid Kain „Ekstrakcja”
Peter Straub „Kicuś to smaczny chleb”
Alek­san­dra Zie­liń­ska „Nocny gość”
Kaaron War­ren „I możesz już tylko oddychać”
Kazi­mierz Kyrcz Jr „Randka w ciemni”
Mort Castle „Czas Gedeona”
Dariusz Zien­ta­lak „Robaki zębowe”

 

źródło opisu: http://polonsky.touchingit.com/

źródło okładki: http://polonsky.touchingit.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 1460

Z makabrą jej do twarzy

Niech nie zwiedzie nikogo wymowa stonowanej, aluzyjnej jedynie okładki. Bartłomiej Paszylk, twórca antologii, nakłania w przedmowie, by nie zagłębiać się w lekturę przy spożywaniu posiłku, i rzeczywiście, trudno odmówić słuszności owej przestrodze. Zebrane tu opowiadania poruszają najróżniejsze tematy, począwszy od przedstawienia portretu mordercy, po ukazanie zjawisk niewytłumaczalnych, jednak większość z nich posiada wspólny mianownik – wysokie natężenie okropności. Wielbiciele makabry powinni być usatysfakcjonowani, co jednak z weekendowymi turystami? Ano różnie, gdyż zbiór jest szalenie nierówny; obok naprawdę dobrych tekstów znajdują się również te słabsze.

Antologię otwiera fragment powieści Michaela Slade’a „Bed of Nails” o wysoce sugestywnym tytule „Konkurs obrzydliwości”. Ten zaledwie sześciostronicowy wycinek, połączenie makabry i niezbyt wysublimowanego komizmu, jest bodaj najbardziej odpychającą częścią całego zbioru. W jaki sposób upchnąć na niewielkiej przestrzeni wszystko to, co obrzydza, co pozostawia niesmak i wrażenie niepokoju? Odpowiedź jest prosta i znajduje się właśnie tutaj. Nie można jednak oczekiwać po makabresce niczego ponadto, bowiem nic więcej ona nie oferuje.

Do nieudanych utworów włączyć trzeba „Kolekcjonera zelówek” Jarosława Moździocha. Napisana topornym językiem miniaturka – obok celowych anafor usiana powtórzeniami – traktuje o pracy pedantycznego grabarza. Niezbyt oryginalny pomysł można by jeszcze przełknąć, lecz głównym mankamentem...

Niech nie zwiedzie nikogo wymowa stonowanej, aluzyjnej jedynie okładki. Bartłomiej Paszylk, twórca antologii, nakłania w przedmowie, by nie zagłębiać się w lekturę przy spożywaniu posiłku, i rzeczywiście, trudno odmówić słuszności owej przestrodze. Zebrane tu opowiadania poruszają najróżniejsze tematy, począwszy od przedstawienia portretu mordercy, po ukazanie zjawisk niewytłumaczalnych, jednak większość z nich posiada wspólny mianownik – wysokie natężenie okropności. Wielbiciele makabry powinni być usatysfakcjonowani, co jednak z weekendowymi turystami? Ano różnie, gdyż zbiór jest szalenie nierówny; obok naprawdę dobrych tekstów znajdują się również te słabsze.

Antologię otwiera fragment powieści Michaela Slade’a „Bed of Nails” o wysoce sugestywnym tytule „Konkurs obrzydliwości”. Ten zaledwie sześciostronicowy wycinek, połączenie makabry i niezbyt wysublimowanego komizmu, jest bodaj najbardziej odpychającą częścią całego zbioru. W jaki sposób upchnąć na niewielkiej przestrzeni wszystko to, co obrzydza, co pozostawia niesmak i wrażenie niepokoju? Odpowiedź jest prosta i znajduje się właśnie tutaj. Nie można jednak oczekiwać po makabresce niczego ponadto, bowiem nic więcej ona nie oferuje.

Do nieudanych utworów włączyć trzeba „Kolekcjonera zelówek” Jarosława Moździocha. Napisana topornym językiem miniaturka – obok celowych anafor usiana powtórzeniami – traktuje o pracy pedantycznego grabarza. Niezbyt oryginalny pomysł można by jeszcze przełknąć, lecz głównym mankamentem jest tu fakt, że moment kulminacyjny nie wywiera na czytelniku zupełnie żadnego zaskoczenia. Po autorze „Maski Luny” można by spodziewać się czegoś więcej. Kolejną nie całkiem poważną miniaturą jest „Rzecz o niewidzialnej skrzyni” Briana Evensona. Tekst broni się odczuwalną atmosferą grozy, brak mu natomiast ambicji na coś ponad opowiastkę z dreszczykiem.

Dawid Kain w „Ekstrakcji” nareszcie podwyższa poprzeczkę, oferując krótką opowieść nieprzypominającą miejskiej legendy czy creepypasty. Jest pomysł, jest fabuła koncentrująca się na więcej niż jednym tylko aspekcie, jest w końcu dobre wykonanie. Od tego momentu zresztą z antologią dzieje się coraz lepiej. Dedykowany Stephenowi Kingowi „Kicuś to smaczny chleb” Petera Strauba porzuca konwencję nadprzyrodzonych mocy na rzecz tego, co dotyczy – niestety – ludzkich przypadłości. Obłąkany ojciec, chłopiec wychowujący się w domu, w którym wegetuje przykuta do łóżka matka, uwypuklone szaleństwo i droga ku niemu. To realistyczne, mocno oddziałujące na czytelnika opowiadanie ma szansę pozostać w pamięci na dłużej.

Drugim tekstem dotykającym umysłu mordercy, ale będącym dla opisanego powyżej kontrapunktem, jest „Randka w ciemni” autorstwa Kazimierza Kyrcza Jr. Przyjemnie czyta się tę ironiczną humoreskę napisaną lekkim piórem i z fantazją. Z kolei „I możesz już tylko oddychać” Kaarona Warrena powraca do cięższych klimatów i czyni to nadzwyczaj sprawnie. Co może wynieść na powierzchnię górnik uwięziony pod ziemią siedem dni, z kończącymi się zapasami pożywienia i wody, którego w ciemności prześladowały halucynacje? Oczywiście, jeśli to faktycznie były tylko majaki…

W antologii horrorów nie mogło zabraknąć opowieści o duchach i taką dostarcza czytelnikowi Aleksandra Zielińska w „Nocnym gościu”. Choć tekst nie wnosi wiele nowego do tematu, ot pisarz nękany widmem zmarłej dziewczyny, może posłużyć za przyjemną rozrywkę. Zdecydowanie mocniejszy skutek wywiera „Czas Gedeona” Morta Castle’a, opowiadanie dzięki któremu ponownie wejdziemy w umysł psychopatycznego mordercy. Na koniec zostaje już tylko Dariusz Zientalak z „Robakami zębowymi”, całkiem udaną wariacją na temat wizyty u dentysty.

„Najlepsze horrory A.D. 2012” okazuje się zbiorem tekstów słabych, średnich i dobrych, a więc typowym przypadkiem antologii. Przepadający za stylistyką grozy nie muszą obawiać się zawodu, z pewnością znajdą dla siebie kilka perełek. Pozytywne wrażenia wynikłe z lektury psują jednak niedociągnięcia techniczne. Nowemu wydawnictwu, jakim jest Polonsky, wybaczyć można parę przeoczeń, trudniej natomiast ich nie zauważać. Wpadki stylistyczne, źle zapisane dialogi, te drugie czasem potrafiące zmylić czytelnika, który z bohaterów wypowiada jaką kwestię, wszystkie podobne błędy znacznie obniżają przyjemność obcowania z książką.

Sylwia Kluczewska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (46)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 189
Filip | 2012-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2012

Antologie to dziwne twory wydawnicze, które wydawcy starają się reklamować przedziwnymi chwytliwymi tytułami. Kiedy zobaczyłem nową antologię opowiadań grozy wydawnictwa Polonsky, zatytułowaną Najlepsze horrory A.D. 2012, nieco kpiący uśmieszek wykwitł mi na twarzy. Kontrowersyjny tytuł przykuwa uwagę potencjalnego czytelnika, ale niesie ze sobą pewną odpowiedzialność. Dlatego z ogromnym zainteresowaniem zasiadłem do czytania. Na chwilę obecną jestem już po lekturze i muszę przyznać, że o ile zabieg marketingowy jest w miarę udany, tak zawartość w większości broni śmiało tego tytułu. Ale od początku.
Zbiór otwiera mocny i zaostarzający apetyt wstęp Bartłomieja Paszylka, który zebrał te teksty w całość. Pierwszym tekstem jest Konkurs obrzydliwości Michaela Slade'a, który w zamierzeniu (jak sugeruje tytuł opowiadania) miał być chyba najbardziej obrzydliwym tekstem zbioru. Dla mnie efekt średnio udany. Owszem, nie polecam czytania tekstu przy posiłku, jednak dla mnie wydał się po...

książek: 0
| 2012-10-19
Przeczytana: 19 października 2012

http://zaginionyalmanach.blogspot.com/2012/10/najlepsze-horrory-ad-2012-antologia.html

książek: 1419
Na półkach: Przeczytane, 2012, Posiadam
Przeczytana: 08 listopada 2012
książek: 637
Sleepy | 2012-10-03
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 05 października 2012
książek: 0
| 2012-09-20
książek: 1465
Sylwia Kluczewska | 2012-09-04
Przeczytana: 24 września 2012
książek: 722
Agnes9105 | 2017-07-22
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 906
Miuki | 2016-04-14
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 352
Temporary | 2016-02-05
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 274
MikeTheL | 2015-11-26
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 36 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd