Korzeniec

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,77 (97 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
9
8
16
7
31
6
24
5
10
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377790069
liczba stron
384
język
polski
dodał
Agnesscorpio

29-go czerwca 1913 roku, na nasypie kolejowym w centrum Sosnowca znaleziono ciało pozbawione głowy i na podstawie dokumentów, które korpus wciąż posiadał w wewnętrznej kieszeni marynarki ustalono, że zwłoki należą do niejakiego Alojzego Korzeńca… Ale czytelnik nie trzyma w dłoniach kryminału-retro. Korzeniec jest raczej powieścią historyczno-obyczajową z wyraźnym wątkiem sensacyjnym. Wśród...

29-go czerwca 1913 roku, na nasypie kolejowym w centrum Sosnowca znaleziono ciało pozbawione głowy i na podstawie dokumentów, które korpus wciąż posiadał w wewnętrznej kieszeni marynarki ustalono, że zwłoki należą do niejakiego Alojzego Korzeńca… Ale czytelnik nie trzyma w dłoniach kryminału-retro. Korzeniec jest raczej powieścią historyczno-obyczajową z wyraźnym wątkiem sensacyjnym. Wśród plejady bohaterów prym wiodą: bezpłodna i uzależniona od absyntu wdowa po glazurniku pisząca po kryjomu powieści w odcinkach dla miejscowej prasy, pewien niezbyt odważny redaktor, któremu przypadła rola detektywa, młoda fińska bona pracująca w pałacu Króla Wełny, celnicy, artyści, rzemieślnicy i przemytnicy. Polacy, Niemcy, Żydzi, Rosjanie. I miasto. Możliwe, że głównym bohaterem jest samo miasto. Sosnowiec – tygiel kultur – w przededniu wybuchu Pierwszej Wojny Światowej okazuje się przestrzenią sekretów i zakamarków; miastem z podszewką; miastem ukrytych pasji i motywacji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1952
Komaga | 2013-01-08
Przeczytana: 05 stycznia 2013

Trudno tę książkę nazwać kryminałem czy sensacją. I nie dziwię się, że sam autor nazywa ją raczej książką obyczajową. Książką się zachwyciłam przede wszystkim ze względu na język: interesujący, zadziorny, i satyryczny. No bo jak tu się nie śmiać z nieogarniętego bohatera, który nazywa sufrażystkę fruktażystką? I czy wymyślenie tej nazwy przez autora było celowe z uwagi na to, że kobieta akurat jadła kisiel (uwaga!) jabłkowy ze śliwkami?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Los utracony

Nietypowy sposób opowiadania o piekle hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Zupełnie pozbawiony patosu, dramatyzmu, prób zaszokowania odbiorcy, chł...

zgłoś błąd zgłoś błąd