Lubimyczytać.pl to:
społeczność 372 tys. zakochanych w książkach
ponad 663 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Korzeniec

Korzeniec

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Wydawnictwo MG
data wydania
ISBN
978-83-7779-006-9
liczba stron
384
język
polski
typ
papier
dodał
Agnesscorpio
6.75 (56 ocen i 15 opinii)

Opis książki

29-go czerwca 1913 roku, na nasypie kolejowym w centrum Sosnowca znaleziono ciało pozbawione głowy i na podstawie dokumentów, które korpus wciąż posiadał w wewnętrznej kieszeni marynarki ustalono, że zwłoki należą do niejakiego Alojzego Korzeńca… Ale czytelnik nie trzyma w dłoniach kryminału-retro. Korzeniec jest raczej powieścią historyczno-obyczajową z wyraźnym wątkiem sensacyjnym. Wśród plejady...

29-go czerwca 1913 roku, na nasypie kolejowym w centrum Sosnowca znaleziono ciało pozbawione głowy i na podstawie dokumentów, które korpus wciąż posiadał w wewnętrznej kieszeni marynarki ustalono, że zwłoki należą do niejakiego Alojzego Korzeńca… Ale czytelnik nie trzyma w dłoniach kryminału-retro. Korzeniec jest raczej powieścią historyczno-obyczajową z wyraźnym wątkiem sensacyjnym. Wśród plejady bohaterów prym wiodą: bezpłodna i uzależniona od absyntu wdowa po glazurniku pisząca po kryjomu powieści w odcinkach dla miejscowej prasy, pewien niezbyt odważny redaktor, któremu przypadła rola detektywa, młoda fińska bona pracująca w pałacu Króla Wełny, celnicy, artyści, rzemieślnicy i przemytnicy. Polacy, Niemcy, Żydzi, Rosjanie. I miasto. Możliwe, że głównym bohaterem jest samo miasto. Sosnowiec – tygiel kultur – w przededniu wybuchu Pierwszej Wojny Światowej okazuje się przestrzenią sekretów i zakamarków; miastem z podszewką; miastem ukrytych pasji i motywacji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl

pokaż więcej

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 628
awiola | 2013-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 września 2013

"Wiele rzeczy warto wiedzieć, których się czasem nie wie. A już na pewno nie wszystko wie się wtedy, kiedy by się chciało. Albo kiedy by wypadało. Albo kiedy by to było wygodne i logiczne, i niezbędne dla poukładania świata."


Słowo "korzeniec" z pewnością większości z was kojarzy się z korzeniem. W przypadku powieści, o której dzisiaj chciałam wam opowiedzieć, nie chodzi jednak o korzenie drzewa. Korzeniec to bowiem obok nazwiska jednego z bohaterów, metafora korzenności polskiego społeczeństwa naznaczonego burzliwą dziejową historią.

Zbigniew Białas to urodzony w Sosnowcu profesor nauk humanistycznych, anglista i literaturoznawca. Jest pracownikiem Uniwersytetu Śląskiego, stypendystą Fundacji Humboldta i Fulbrighta, redaktorem i współredaktorem tomów naukowych, oraz autorem esejów teoretycznoliterackich. Autor w przeszłości służył w ONZ na Bliskim Wschodzie. Jest miłośnikiem opery, wędkarstwa i krajów skandynawskich. Powieść "Korzeniec" jest debiutem literackim Zbigniewa Białasa i...

książek: 1492
Marta | 2013-07-29
Przeczytana: 17 lipca 2013

Zbigniew Białas, pięćdziesięciokilkuletni pisarz, mieszkaniec Sosnowca, bardzo wykształcony człowiek, a nawet profesor nauk humanistycznych, stworzył powieść niezwykłą i w każdym calu wyjątkową. „Korzeniec”, bo o tej książce mowa, to taki trochę kryminał, a trochę powieść społeczno-obyczajowa z gęsto wplecionymi wątkami historycznymi. Co ciekawe geneza powieści sięga... kafelka z napisem „A. Korzeniec. Sosnowice”.

Tytułowy Korzeniec, Alojzy Korzeniec, trudni się glazurnictwem. Bohatera poznajemy w momencie, kiedy przykleja rzeczony kafelek w domu przy ul. Żytniej 16. Znajomość z bohaterem nie trwa zbyt długo, gdyż już wkrótce na nasypie kolejowym znalezione zostają zwłoki Korzeńca. Denata ktoś pozbawił głowy, która zniknęła wraz ze sprawcą morderstwa. Rozpoczyna się śledztwo, w trakcie którego czytelnicy nawiążą bliższą znajomość z całą plejadą arcyciekawych postaci.
Moją ulubioną bohaterką stała się Jadwiga Korzeńcowa, literacko uzdolniona, nie stroniąca od absyntu, szacowna wdowa po...

książek: 1861
Ania | 2014-01-12
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2014

Książkę powinni przeczytać sosnowiczanie, ponieważ powieść dotyczy miasta Sosnowiec i jego historii przed dzień wybuchu pierwszej wojny światowej. Ja nie jestem z Sosnowca i trochę mnie męczyła. Dużo osób i trzeba się skupić kto kim był. Nie wszystkie sprawy są wyjaśnione, ponieważ będą w kolejnym tomie wyjaśniane.

książek: 203
Małgorzata | 2012-09-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 września 2012

Ta książka czeka na oprawę plastyczną!!! Aż się prosi !!!
Czytając odlatywałam w inny nieistniejący już świat i było mi z tym dobrze. Autor pisze specyficznym językiem, ma stylistykę jakby przyniesioną z innej epoki. Gdybym nie wiedziała że napisał ją człowiek żyjący w XXI wieku to byłabym pewna że książka w całości jest wytworem tamtej epoki.A do tego jeszcze to poczucie humoru, to słownictwo ... Gdy doczytałam ostatnią stronę to było mi trochę szkoda. Czekam na kolejny tom. A teraz mam problem ze znalezieniem sobie następnej książki tak klimackiej w swoim klimacie żebym odleciała z nią daleko będąc jednocześnie tutaj.Jest problem!!! Szkoda wielka...
Ostatnimi czasy sporo jest książek w stylu retro, głównie kryminały, których akcja umieszczona jest w wybranym polskim mieście.Doczekały się na to miasta: Wrocław, Lublin Warszawa, Poznań... Ale takiej książki jakiej doczekał się Sosnowiec to chyba nie doczekało się żadne miasto. Bo to nie tylko kryminał ale przede wszystkim powieść hi...

książek: 713
Agnesscorpio | 2011-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2011

„Dwudziestego dziewiątego czerwca 1913 roku o godzinie szóstej rano na nasypie kolejowym w centrum Sosnowca znaleziono ciało pozbawione głowy i na podstawie dokumentów, które znajdowały się wciąż w wewnętrznej kieszeni marynarki, ustalono natychmiast, że zwłoki należą do Alojzego Korzeńca, syna Józefa, urodzonego we wsi Tuczna Baba, właściciela firmy kafel karskiej”.
Można powiedzieć, że od tego wszystko się zaczęło. Przynajmniej główny wątek książki Zbigniewa Białasa, zatytułowanej „Korzeniec”. Ale tak naprawdę historia ta sięga wiele lat wstecz, rozpościera swoje macki przeszłości na wiele osób, na wiele rodzin, obejmując szereg wydarzeń historycznych, społecznych i politycznych. Poznajemy mnóstwo ciekawych postaci, które żyjąc na granicy trzech cesarstw muszą radzić sobie w tym niepewnym trochę politycznie świecie. Gdy na nasypie kolejowym zostaje odnalezione ciało wyżej wymienionego Korzeńca, historia startuje z kryminalnym akcentem. Ale nie jest to stricte kryminał. Oczywiście je...

książek: 241

Pod niebem Świniogrodu

Sosnowiec, Sosnowice vel Świniogród. Miasto przez jednych uwielbiane, przez drugich znienawidzone, a trzecim obojętne. Tu rozgrywa się akcja „Korzeńca”, napisana wprawnym piórem profesora nauk humanistycznych, Zbigniewa Białasa. Skąd ta druga niezbyt chlubna nazwa miasta? To naleciałość z czasów wcześniejszych, w których rozgrywa się akcja książki, czyli na krótko przed wybuchem I wojny światowej, gdy na mapach nie istniała Polska. Powodów tego niechlubnego miana nie zamierzam tłumaczyć, by skusić tak zwolenników, jak i przeciwników nazwy, do samodzielnego odnalezienia odpowiedzi w książce.
Ciekawostek z historii będzie w niej z resztą całe mnóstwo, bo „Korzeniec” jest powieścią historyczno-obyczajową, z ciekawym wątkiem kryminalnym, który stał się zaledwie pretekstem do ukazania zajmujących zjawisk społeczno-kulturowych występujących w tamtym czasie i w tamtym rejonie.
Ale „Korzeniec”, to również powieść pełna humoru, ironii, dowcipu, szyderstwa, choć tematyk...

książek: 2
Joanna | 2012-09-20
Na półkach: Przeczytane

Nigdy nie byłam w Sosnowcu, ale jeśli kiedykolwiek tam pojadę, odszukam dom przy ulicy Żytniej 16, aby obejrzeć kafelek z napisem „A. Korzeniec. Sosnowice”, kafelek, który zainspirował Zbigniewa Białasa do napisania książki.
Od kafelka wszystko się zaczęło - można by powiedzieć, bo tytułowego bohatera - glazurnika Alojzego Korzeńca poznajemy w chwili, gdy przykleja na posadzce tenże właśnie, sygnowany swoim nazwiskiem, kafelek.
„A. Korzeniec” a nie „Alojzy Korzeniec” - głosi sygnatura, „ponieważ właściciel firmy nie był zadowolony ze swego imienia. Imię to kojarzyło mu się z człowiekiem opasłym i niezbyt inteligentnym, a on, owszem, był opasły i niezbyt inteligentny, ale o tym nie wiedział. W każdym razie nie dopuszczał do siebie nawet cienia takich podejrzeń” - to zaledwie mikroskopijna próbka stylu Zbigniewa Białasa, którym urzekł mnie od pierwszych kart książki.
I jeszcze jeden fragment (z marzeń bezdzietnego Alojzego Korzeńca o wnuku):
„ Adama syn pierworodny, czyli wnuk pana...

książek: 340
Dagmara | 2013-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2013

Zawsze zazdrościłam mieszkańcom Warszawy, gdy czytałam, co rusz książki, których akcja działa się w ich mieście. I nagle - olśnienie - książka, której akcja toczy się w końcu w moim mieście :) co prawda 100 lat temu, ale jednak! A to nawet ciekawsze, bo pozwala zagłębić się nieco w historię miasta i dowiedzieć się, w jakim ciekawym miejscu żyję. No owszem, mogłam się tego dowiedzieć z książek o historii Sosnowca... ale, umówmy się, czy któraś jest napisana w tak fascynujący sposób, żeby nie można się było od niej oderwać? Śmiem wątpić. A "Korzeniec" tak jest wlaśnie napisany. Trochę historii, trochę kryminału i nieco humoru. Ja z ciężkim sercem odrywałam się od lektury - mogłabym przeczytać ją jednym tchem, ale poza literaturą istnieje przecież jakieś "prawdziwe" życie, obowiązki itp. Smutno mi było, gdy dobrnęłam do końca książki, ale perspektywa pojawienia się drugiego tomu poprawiła nieco mój nastrój i dała nadzieję, że jeszcze nie przeczytałam ostatniej strony.

książek: 768
Komaga | 2013-01-08
Przeczytana: 05 stycznia 2013

Trudno tę książkę nazwać kryminałem czy sensacją. I nie dziwię się, że sam autor nazywa ją raczej książką obyczajową. Książką się zachwyciłam przede wszystkim ze względu na język: interesujący, zadziorny, i satyryczny. No bo jak tu się nie śmiać z nieogarniętego bohatera, który nazywa sufrażystkę fruktażystką? I czy wymyślenie tej nazwy przez autora było celowe z uwagi na to, że kobieta akurat jadła kisiel (uwaga!) jabłkowy ze śliwkami?

książek: 19
MirekC | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2014

W książce o wiele bardziej niż wątek kryminalny urzekł mnie język autora, nieco archaiczny, którym opisuje on Sosnowiec i przygraniczny teren, na którym to miasto na początku XX wieku się znajdowało. Podobało mi się również poczucie humoru autora - zgrabnie, celnymi zdaniami przez niego przemycane.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Samuel P. Huntington
    87. rocznica
    urodzin
  • Tomasz Łubieński
    76. rocznica
    urodzin
  • Jerzy Stuhr
    67. rocznica
    urodzin
    Aktorstwo to nic innego jak umiejętność zapamiętywania w sobie pewnych stanów nerwowych i odtwarzania ich na zawołanie.
  • Ryszard Henryk Kordek
    93. rocznica
    urodzin
  • Alexandra Adornetto
    22. rocznica
    urodzin
    Niektórzy mówią, że i tak nie mamy wpływu na to w kim się zakochujemy - to miłość wybiera nas. Zdarza się i tak, że oddajemy serce komuś, kto jest zupełnym zaprzeczeniem tego, czego - jak nam się wydawało - szukaliśmy w drugim człowieku.
  • Jesper Juul
    66. rocznica
    urodzin
    Pochwała nie buduje u dziecka poczucia własnej wartości. Jeśli rodzice i otoczenie zachowują się tak, jakbyś był mistrzem świata we wszystkim, to kiedy znajdziesz się w prawdziwym świecie możesz doznać szoku. Bo tam przecież znajduje się mnóstwo innych mistrzów świata. Nagle otacza cię tłum ludzi, którzy w swoich rodzinach byli numerem jeden. Rodzice, którzy w ten sposób hodują dzieci, oddają im niedźwiedzią przysługę, bo one później nie potrafią zaakceptować, że życie może sprawiać ból, że człowiek może być rozczarowany i zły. Są jak pianiści, którzy w fortepianie akceptują tylko białe klawisze. To straszna sytuacja, która czyni z dzieci uczuciowe kaleki. Wielu dorosłych, którzy wychowywali się w takich rodzinach, sądzi, że powinni się rozwieść, gdy tylko w małżeństwie pojawią się pierwsze konflikty.
  • Philip Carlo
    65. rocznica
    urodzin
  • Thor Heyerdahl
    12. rocznica
    śmierci
    Nie widzę niczego, co byśmy mogli otrzymać od nich w zamian. (...) Jednakże - powiedział nagle donośnie szef, z ironicznym błyskiem w oku - odwaga i przedsiębiorczość mają również swoją wartość. Pułkowniku Lewis, niech pan im da to wyposażenie!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd