itysiek_reads 
https://www.instagram.com/itysiek_reads
Serdecznie zapraszam na mojego Instagrama! :) Na LubimyCzytać od czerwca 2015 roku :) Kontakt: itysiek.reads@gmail.com
24 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 25 książek i 24 cytaty, ostatnio widziana 49 minut temu
Teraz czytam
  • Do Wigilii się zagoi
    Do Wigilii się zagoi
    Autor:
    Czasami myślimy, że święta w cudowny sposób rozwiążą nasze problemy. Niektórzy jednak mają umiejętność pakowania się w takie kłopoty, że nawet cud im nie pomoże… Wszystko zaczyna się od niewinnego zd...
    czytelników: 132 | opinie: 8 | ocena: 6,32 (28 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-13 23:19:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, King of Pop ♛, Posiadam, Ulubieńcy ♥

Lektura wstępu trochę mnie rozdrażniła i już się bałam, że cała książka będzie utrzymana w tonie błędów i niepoprawnych podpisów. Ewidentnie zawiodła korekta, co dziwne, bo chyba tylko tam wystąpiły błędy. Teoretycznie nie ma się co dziwić, może zawiódł tłumacz, zresztą nie każdy musi znać wszystkie szczegóły z życia Jacksona! Jednak uśmiercenie go miesiąc później niż w rzeczywistości to... Lektura wstępu trochę mnie rozdrażniła i już się bałam, że cała książka będzie utrzymana w tonie błędów i niepoprawnych podpisów. Ewidentnie zawiodła korekta, co dziwne, bo chyba tylko tam wystąpiły błędy. Teoretycznie nie ma się co dziwić, może zawiódł tłumacz, zresztą nie każdy musi znać wszystkie szczegóły z życia Jacksona! Jednak uśmiercenie go miesiąc później niż w rzeczywistości to przegięcie, to w końcu podstawowa informacja.

W każdym razie po przeczytaniu jestem bardzo zadowolona. Mama dziwi się po co mi tyle książek na temat Jacksona, nie wystarczy mi jedna, skoro wszędzie piszą to samo? :D Właśnie nie, każda ma w sobie jakąś informację, o której nie wiedziałam, a poza tym samo wydanie książek jest bardzo różne! Ta jest wydana bardzo porządnie, pełno w niej pięknych zdjęć z podpisami, a czcionkę wygodnie się czyta. Co bardzo mi się spodobało to tabele z kolejnymi płytami wraz z utworami i datami wydania singli, a także osobne wstawki, poświęcone trasom koncertowym Jacksona wraz ze zdjęciami i ciekawostkami. Na końcu książki znajduje się chronologia, która porządkuje życie i rozwój kariery Michaela, a wcześniej możemy poczytać listy kondolencyjne od fanów. Cała książka podzielona jest na różne okresy kariery MJ: początki z Jackson 5, niewiarygodna kariera solowa, a ostatecznie kiepski koniec, wywołany nagonką mediów. Świetne jest również zestawienie albumów i singli grupy i Michaela - ich miejsca na listach przebojów w Stanach i USA.

Podsumowując, to kolejna świetna książka o karierze genialnego artysty wszechczasów! Uwielbiam na nowo odkrywać biografię Michaela Jacksona, oglądać zdjęcia w bardzo dobrej jakości i cieszyć się jego geniuszem. Król Popu jest tylko jeden i żadne paskudne plotki na jego temat tego nie zmienią. W końcu liczy się muzyka, a nie pierwsze strony gazet.

pokaż więcej

 
2018-12-10 21:28:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook, MyNOOK ♥

Jestem bardziej niż zawiedziona, a lektura tej książki mnie wymęczyła. Dlaczego? Ano dlatego, że spoglądając na okładkę i czytając tytuł książki spodziewałam się znacznie więcej informacji, dotyczących samego Hitlera. Książkę czytałam na czytniku więc wcześniej nie patrzyłam na oceny ani dokładny opis, ale wszystko wskazywało na to, że dowiem się mnóstwo na temat Hitlera, jego działań... Jestem bardziej niż zawiedziona, a lektura tej książki mnie wymęczyła. Dlaczego? Ano dlatego, że spoglądając na okładkę i czytając tytuł książki spodziewałam się znacznie więcej informacji, dotyczących samego Hitlera. Książkę czytałam na czytniku więc wcześniej nie patrzyłam na oceny ani dokładny opis, ale wszystko wskazywało na to, że dowiem się mnóstwo na temat Hitlera, jego działań wojennych, osobowości i zwyczajów. Według mnie książka powinna nazywać się "Heinrich Hoffmann - przyjaciel Hitlera". Jest niewielka różnica, ale jednak bardzo istotna! Bo Hitler w tej książce stanowi tło, na którym autor maluje kilkadziesiąt lat swojego życia, swoją biografię i swoje perypetie. Sięgając po taką książkę spodziewam się wielu ciekawostek, zwłaszcza ze strony tak bliskiego przyjaciela, ale co to za przyjaciel, który o śmierci Hitlera napisał tylko tyle, że doszło do niej 28 kwietnia? Jestem zawiedziona nawet ilością zdjęć! Autor wykonał ich w swojej karierze ponad 2 miliony, a w książce jest ich garstka. Dodatkowo w niektórych momentach aż się prosi, żeby tekst poprzeć fotografią, o której jest mowa, ale autor jej nie pokazuje. Oczekiwałam też jakiejkolwiek wzmianki o działaniach wojennych, o obozach koncentracyjnych, o Polsce (jest rozdział "Z Hitlerem w Polsce"), ale niestety jestem rozczarowana. Może oczekiwałam zbyt mrocznego opisu Hitlera, tego, którego my znamy, i dlatego się zawiodłam? W każdym razie nachodzi mnie taka refleksja, że lepiej byłoby chyba, gdyby Hitler faktycznie mógł zostać artystą lub architektem... Nie mogę powiedzieć, żeby żaden fragment mnie nie zaciekawił - było kilka ciekawych informacji na temat Hitlera, o których nie miałam pojęcia, ale jednak książka w ostatecznym rozrachunku mnie nie porwała. Szkoda.

pokaż więcej

 
2018-12-09 14:57:13

„W pułapce” to już trzecia powieść Magdy Stachuli, która „morduje do 15, a później spędza czas z mężem i dziećmi”. Jej bestsellerowa książka „Idealna” została wydana w Czechach, a wkrótce ukaże się również we Włoszech. Serdeczne gratulacje! :)

Gdy Klara ocknęła się rano na klatce schodowej pomyślała, że po prostu przesadziła z alkoholem i nie była w stanie dojść do mieszkania rodziców....
„W pułapce” to już trzecia powieść Magdy Stachuli, która „morduje do 15, a później spędza czas z mężem i dziećmi”. Jej bestsellerowa książka „Idealna” została wydana w Czechach, a wkrótce ukaże się również we Włoszech. Serdeczne gratulacje! :)

Gdy Klara ocknęła się rano na klatce schodowej pomyślała, że po prostu przesadziła z alkoholem i nie była w stanie dojść do mieszkania rodziców. Jednak po włączeniu telewizora dowiaduje się, że jest wtorek, a impreza odbyła się w sobotę. Nawet największa libacja alkoholowa nie odcina świadomości na pełne dwa dni! Co działo się z nią przez ten czas i dlaczego Klara nic nie pamięta?

Niespełna rok wcześniej w identycznej sytuacji znajduje się Lisa, która przyjeżdża z Berlina do Krakowa. Na postoju na stacji benzynowej urywa jej się film, następnym razem budzi się na parkingu w lesie. Ona też nic nie pamięta… Czy dwie różne kobiety coś łączy? Czy za ich porwaniem stoi jedna osoba? I najważniejsze – co działo się z nimi przez ten czas?

Pomysł na książkę jest świetny, ciężko domyślić się co stoi za porwaniem kobiet, skoro żadna z nich nie została okradziona, a na ciele nie widać żadnych obrażeń. Kobiety nie mogą dojść do siebie, wiedząc, że wciąż mogą być obserwowane. Wpadają w paranoję, boją się wyjść z domu, a Lisa ma wrażenie, że ktoś przebywa w jej mieszkaniu. Gdy Klara dowiaduje się o historii Lisy koniecznie chce dowiedzieć się wszystkiego. Oprócz relacji Lisy i Klary śledzimy jeszcze inną historię, do samego końca nie wiedząc kto ją snuje. Przyznam szczerze, że w porównaniu do innych książek Pani Magdy ta jakoś szczególnie mnie nie porwała. Trochę brakowało mi napięcia obecnego w poprzednich powieściach, a od zakończenia oczekiwałam czegoś więcej. Momentami miałam wrażenie, że niewiele się dzieje i można by dodać trochę więcej dreszczyku i niewiadomych, ale ogólnie książkę czyta się przyjemnie. Na zmianę śledzimy życie obu kobiet i po każdym rozdziale chcemy wiedzieć więcej.

Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Magdy Stachuli, a za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znak.

pokaż więcej

 
2018-12-06 13:01:26

Simone St. James to wielokrotnie nagradzana autorka powieści „The Haunting of Maddy Clare”, uhonorowanej dwiema nagrodami RITA, przyznawanymi przez Romance Writers of America, a także nagrodą imienia Arthura Ellisa, wręczaną przez Crime Writers of Canada. Pierwszą powieść o duchach, a dokładniej – o nawiedzonej bibliotece, napisała już w liceum. Zanim zajęła się pisarstwem na pełny etat,... Simone St. James to wielokrotnie nagradzana autorka powieści „The Haunting of Maddy Clare”, uhonorowanej dwiema nagrodami RITA, przyznawanymi przez Romance Writers of America, a także nagrodą imienia Arthura Ellisa, wręczaną przez Crime Writers of Canada. Pierwszą powieść o duchach, a dokładniej – o nawiedzonej bibliotece, napisała już w liceum. Zanim zajęła się pisarstwem na pełny etat, spędziła dwadzieścia lat za kulisami branży telewizyjnej. Mieszka w Toronto z mężem i rozpieszczonym kotem [opis pochodzi z okładki].

Idlewild Hall to szkoła z internatem, która od lat wznosi się pośród drzew i cieni. Mówi się, że szkoła jest nawiedzona, a notatki uczennic na starych i wilgotnych podręcznikach jedynie to potwierdzają… Wiedzą o tym również cztery dziewczynki, współlokatorki, które dzielą się mrocznym historiami po zachodzie słońca. Jednak sytuacja staje się bardzo realna, gdy jedna z dziewczynek znika. Jest rok 1950.

W 2014 roku dziennikarka Fiona Sheridan wraca pamięcią do zabójstwa swojej siostry, Deb, której zwłoki odnaleziono na boisku w pobliżu ruin Idlewild Hall dwadzieścia lat wcześniej. Jej zainteresowanie tą sprawą rośnie, gdy okazuje się, że anonimowa milionerka kupiła teren szkoły i prowadzi prace remontowe, znowu chce otworzyć tam szkołę dla dziewcząt. Jednak przerażające odkrycie na placu budowy wstrzymuje remont i każe wszystkim wrócić do przeszłości… Jakie tajemnice skrywa Idlewild Hall?

Po prostu WOW. Książka jest rewelacyjna! Połączenie wątku kryminalnego z paranormalnym okazało się świetnym rozwiązaniem, atmosfera książki jest mroczna, tajemnicza, trochę straszna, a na pewno przyprawiająca o gęsią skórkę! Czytając ją późnym wieczorem zdecydowanie bałam się, że będę śnić o postaci Mary Hand w czarnym woalu na twarzy. Historia dziewczynek zamkniętych w internacie dodała książce niesamowitego klimatu, a tajemnicze zaginięcie jednej z nich nie pozwala nam odłożyć książki, dopóki nie dowiemy się co się wydarzyło. Wątek z przeszłości przeplata się z obecnymi wydarzeniami, kiedy to Fiona pisze artykuł na temat remontu Idlewild Hall. W tym wypadku również nie brakuje emocji – straszne odkrycie na terenie szkoły napędza akcję, a prywatne śledztwo Fiony prowadzi nas do kulminacyjnego punktu.

Jestem bardzo zadowolona z lektury. Wątek ducha ani przez chwilę nie wydawał mi się zbędny lub przekoloryzowany, atmosfera Ildlewild Hall zdecydowanie mi się udzieliła, bo została oddana świetnie, a wszelkie tajemnice dodały niesamowitego dreszczyku całej lekturze. Uwielbiam miejsca, które są mroczne, mają własną historię i samo wyobrażenie ich sobie przyprawia nas o gęsią skórkę. Tak właśnie było w tym wypadku, książka jest genialna, a jej zakończenie zdecydowanie mnie zadowoliło.

Dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe za egzemplarz.

pokaż więcej

 
2018-12-03 15:40:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Literatura obyczajowa, romans, erotyk, Posiadam

Colleen Hoover nie pierwszy raz zaskakuje mnie tematem, który podejmuje w swojej powieści. Niektórym może się wydawać, że jej książki to zwykłe młodzieżówki, które nie wnoszą nic do życia, a jedynie skrzywiają młodzieży postrzeganie rzeczywistości. Nic bardziej mylnego, Colleen Hoover jest mistrzynią w przemycaniu ważnych treści i problemów, których nie można bagatelizować.

Merit ma bardzo...
Colleen Hoover nie pierwszy raz zaskakuje mnie tematem, który podejmuje w swojej powieści. Niektórym może się wydawać, że jej książki to zwykłe młodzieżówki, które nie wnoszą nic do życia, a jedynie skrzywiają młodzieży postrzeganie rzeczywistości. Nic bardziej mylnego, Colleen Hoover jest mistrzynią w przemycaniu ważnych treści i problemów, których nie można bagatelizować.

Merit ma bardzo specyficzną rodzinę. Jak inaczej nazwać sytuację, w której rozwiedzeni rodzice wciąż mieszkają w jednym domu, z tym że mama w piwnicy, a tata na piętrze z nową żoną i dziećmi? Wydawałoby się, że Merit może szukać wsparcia u rodzeństwa – siostry bliźniaczki i starszego brata – ale jak to zrobić, gdy oboje drażni jej obecność? Ostatecznie dziewczyna rezygnuje ze szkoły, zaszywa się w domu, a rosnące poczucie beznadziei i coraz więcej tajemnic przytłaczają ją do granic wytrzymałości…. Czy brak szczerych rozmów i unikanie trudnych tematów to dobry sposób na szczęśliwe życie rodzinne?

Książkę czyta się z trudem, ale w pozytywnym znaczeniu. Hoover nie boi się poruszać tematów depresji, braku porozumienia, obaw przed wyjawieniem prawdy i masy innych problemów. Sytuacja Merit jest naprawdę trudna, doskonale ją rozumiałam i zdecydowanie jej współczułam. Jak wiele jednak zależy od perspektywy, tak naprawdę nie tylko jej było ciężko. Każdy członek tej szalonej rodziny zmagał się z własnymi tragediami, których ukrywanie jedynie wzmagało napięcie i potęgowało niezręczną atmosferę. Wystarczyło wyciągnąć rękę, schować w kieszeń urażoną dumę i szczerze porozmawiać, ale proste gesty zawsze wymagają najwięcej odwagi. Sytuacja tej rodziny jest tak realna, że nie dało się przeczytać tej książki bez przemyśleń. Tym bardziej, że w pędzie życia codziennego tak wiele z problemów naszych bliskich nam umyka. Z książki można wiele się nauczyć – szczerość popłaca, prawdziwi przyjaciele i rodzina powinni być dla nas oparciem, a samobójstwo nie jest rozwiązaniem. A przede wszystkim, nie powinniśmy porównywać się do innych, ani w kwestii wyglądu i charakteru, ani tym bardziej w kwestii własnych bolesnych doświadczeń. Każdy z nas ma uczucia i dla każdego z nas inne doświadczenie może okazać się tym traumatycznym. Ważne, aby w porę uświadomić sobie, że jesteśmy wyjątkowi i niepowtarzalni.

Kolejna rewelacyjna książka Hoover, po powieści jej autorstwa mogę sięgać w ciemno!

pokaż więcej

 
2018-11-29 22:23:21

Czesław Czapliński urodził się w Łodzi, ale przez wiele lat mieszkał w Nowym Jorku. Jest autorem wielu albumów i książek, a o jego twórczości zrealizowano kilka filmów. Jego indywidualne wystawy można było zobaczyć w Warszawie, Łodzi, Chicago, Moskwie czy w Nowym Jorku. Zdjęcia jego autorstwa ukazywały się w takich czasopismach jak The New York Times, TIME czy Vanity Fair. Przed jego... Czesław Czapliński urodził się w Łodzi, ale przez wiele lat mieszkał w Nowym Jorku. Jest autorem wielu albumów i książek, a o jego twórczości zrealizowano kilka filmów. Jego indywidualne wystawy można było zobaczyć w Warszawie, Łodzi, Chicago, Moskwie czy w Nowym Jorku. Zdjęcia jego autorstwa ukazywały się w takich czasopismach jak The New York Times, TIME czy Vanity Fair. Przed jego obiektywem znalazło się wiele sław, m.in. Michael Jackson, Muhammad Ali, Umberto Eco, Jane Fonda, Andy Warhol i inni.

W swojej książce „Moja HIStoria czyli jak fotografowałem Króla” Pan Czesław Czapliński dzieli się z nami swoimi wrażeniami, związanymi z wizytą Michaela Jacksona w Polsce w maju 1997 roku. Jako jedyny fotograf miał bezpośredni dostęp do Króla Popu, mógł fotografować go z bliska i wejrzeć za kulisy popularności artysty. Wynikiem tej niesamowitej historii jest masa zdjęć, które wcześniej nie były nigdzie publikowane. Pan Czapliński na własnej skórze mógł przekonać się, że media całkowicie przejaskrawiły i skrzywiły obraz Michaela, który w rzeczywistości był normalnym człowiekiem, tak jak my wszyscy zdolnym do współczucia, śmiechu i łez. Dzięki niemu możemy z pierwszej ręki dowiedzieć się, jakim człowiekiem był Michael w bezpośrednich kontaktach, jak wyglądała jego wizyta w Polsce i co go tak zachwyciło w naszym kraju nad Wisłą.

Z tą książką łączy się również moja HIStoria, której nigdy nie zapomnę. W poszukiwaniu tego albumu przeszukałam chyba każdą możliwą stronę, wykorzystałam wszystkie znane mi sposoby na znalezienie książki i zaangażowałam w to kilka osób. Nie znalazłam jej, ale nie chciałam odpuścić, bo uwielbiam Michaela. Postanowiłam więc napisać do Pana Czaplińskiego, który był na tyle uprzejmy, że oprócz świetnej rozmowy zaoferował mi znacznie więcej – książkę z własnym autografem. Od tej pory jest to najcenniejsza książka w mojej kolekcji, a ja sama przeżyłam świetną przygodę, którą długo będę wspominać. Chociaż przez chwilę poczułam, że Michael był rzeczywistą postacią, a co więcej – był w Polsce, czego dowodem są te piękne zdjęcia. I mimo że już nigdy nie uda mi się go zobaczyć ani spotkać, dzięki Panu Czaplińskiemu mogłam zakosztować magii Michaela Jacksona. :)

pokaż więcej

 
2018-11-29 14:32:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook, Fantastyka ✬❃✵, MyNOOK ♥, Współpraca
Autor:

Oskar wiedzie raczej nudne i spokojne życie. Nie przepada za towarzystwem, woli raczej obserwować ludzi z boku i odgadywać łączące ich relacje. Wszystko zmienia się, gdy pewnego wieczoru w barze poznaje Zozyma, Nicole i Berenice, tajemnicze trio, które pozwala mu na dołączenie do ich paczki. Ostatecznie ląduje z nimi na balu przebierańców w zamku nie z tej ziemi. Co to za elitarny klub, do... Oskar wiedzie raczej nudne i spokojne życie. Nie przepada za towarzystwem, woli raczej obserwować ludzi z boku i odgadywać łączące ich relacje. Wszystko zmienia się, gdy pewnego wieczoru w barze poznaje Zozyma, Nicole i Berenice, tajemnicze trio, które pozwala mu na dołączenie do ich paczki. Ostatecznie ląduje z nimi na balu przebierańców w zamku nie z tej ziemi. Co to za elitarny klub, do którego należą? Czy Oskar będzie gotowy na zostanie jednym z nich?

Niestety oczekiwałam od tej książki dużo więcej, sama nie wiem na co się nastawiałam. Postać Oskara raczej nie przypadła mi do gustu, tak samo jego sposób narracji. Historia mnie nie wciągnęła, a nagromadzenie filozoficznych rozpraw i dyskusji raczej męczyło, chociaż wszystkie były podstawą do sporych przemyśleń. Już od początku lektury miałam pewne przypuszczenia co do elitarnego klubu i cały czas czekałam na jakieś przecieki, jakieś naprowadzenie czy bliższe przedstawienie naszego trio, a w sumie do końca nie było wiadomo, gdzie się znajdujemy i dlaczego. Pomysł wybrania pięknego zamku na miejsce zdarzeń był zdecydowanie trafny. Opisy zamku i pomysł autora były naprawdę świetne, a przepiękne ilustracje jedynie wzbudzały naszą ciekawość i pobudzały wyobraźnię. Sam przebieg balu był zdecydowanie ciekawy, ale zakończenie przyprawiło mnie o gęsią skórkę i obrzydzenie, było to dla mnie zbyt dosadne i drastyczne. Ostatecznie nie wiem jak odebrać tę książkę – dostrzegam w niej pewną kompozycję klamrową, końcówka niezmiernie przypomina mi fragment z początku i nie wiem, czy całą historię odnieść do przeszłości, czy teraźniejszości, a może do świata wyobraźni lub pijackich rojeń?

Podsumowując, nie do końca jestem zadowolona z lektury, ale całą sytuację bezsprzecznie ratują opisy zamku i ilustracje. Po doborze tak charakterystycznych bohaterów spodziewałabym się lepszego ich opisu, konkretnych cech lub chociaż uchylenia rąbka ich tajemnicy. Niestety nie zżyłam się z żadną postacią, ani też żadnej nie obdarzyłam sympatią. Nie mogłam wkręcić się w fabułę, a zakończenie pozostawiło pewien niedosyt. Mimo wszystko zachęcam Was do zapoznania się z lekturą, możliwe, że u mnie zwyczajnie nie trafiła na podatny grunt.

pokaż więcej

 
2018-11-28 11:20:32
Autor:

Poprzednie dwie książki Shari Lapeny zrobiły sporą furorę na rynku wydawniczym, stając się bestsellerami nie tylko u nas, ale również za granicą. Najnowszy thriller „Niechciany gość” porównywany jest do powieści Agathy Christie, czy słusznie?

Do malowniczego i luksusowego hotelu Mitchell’s Inn zjeżdżają weekendowi goście – jedni chcą naprawić swoje małżeństwo, inni się do niego przygotować, a...
Poprzednie dwie książki Shari Lapeny zrobiły sporą furorę na rynku wydawniczym, stając się bestsellerami nie tylko u nas, ale również za granicą. Najnowszy thriller „Niechciany gość” porównywany jest do powieści Agathy Christie, czy słusznie?

Do malowniczego i luksusowego hotelu Mitchell’s Inn zjeżdżają weekendowi goście – jedni chcą naprawić swoje małżeństwo, inni się do niego przygotować, a jeszcze inni odnowić swoje relacje lub po prostu się zrelaksować i zapomnieć o problemach. Pierwszego dnia w hotelu panuje świetna atmosfera, a zimowy krajobraz za oknem pozwala się odprężyć. Jednak wszystko zmienia się nad ranem, gdy u podnóża schodów znalezione zostają zwłoki młodej kobiety… Dodatkowo burza śnieżna uniemożliwia wydostanie się z hotelu, a brak prądu i zerwane linie telefoniczne całkowicie odcinają gości od świata. Spokój tracą całkowicie, gdy w pokoju hotelowym zamordowana zostaje kolejna kobieta. Kto stoi za tymi morderstwami? Czy na gości czyha morderca, który zabija przypadkowo? Kto będzie następny…?

Atmosfera książki jest naprawdę genialna i gęsta! Odcięty od świata hotel stanowi idealne miejsce dla tajemniczych morderstw, a zamknięty krąg gości każe nam przyjrzeć się dokładnie każdemu z osobna. Czy wśród nich jest morderca? Brak prądu, ciemność, zimno i aura niebezpieczeństwa świetnie podkręcają atmosferę i zadowolenie z lektury. Ze zniecierpliwieniem zastanawiamy się co będzie dalej, sami typujemy mordercę i prowadzimy śledztwo w stylu Poirota! Dreszczyku dodają również osobiste historie bohaterów, którzy w blasku kominka opowiadają o swoich najbrzydszych sekretach, przez co nasze podejrzenia względem każdego z nich rosną. To bardzo nastrojowy thriller, który trzyma w napięciu, jednak zakończenie trochę mnie rozczarowało. Nie wiem do końca czego się spodziewałam, ale oczekiwałam większego zaskoczenia i bardziej złożonego rozwiązania. Mimo wszystko świetnie się bawiłam podczas lektury i polecam tę książkę każdemu z Was.

Dziękuję za egzemplarz Wydawnictwu Zysk i S-ka.

pokaż więcej

 
2018-11-26 16:46:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Współpraca
Autor:

Xavier Güell (ur. w 1956 r. w Barcelonie) poświęcił muzyce całe życie. Uczył się w szkołach muzycznych w Barcelonie i Madrycie, a w wieku siedemnastu lat zadebiutował jako dyrygent z madrycką orkiestrą symfoniczną i Montserrat Caballé. Studiował we Włoszech, Niemczech i Stanach Zjednoczonych u takich mistrzów, jak Franco Ferrara czy Leonard Bernstein. Po powrocie do Barcelony założył orkiestrę... Xavier Güell (ur. w 1956 r. w Barcelonie) poświęcił muzyce całe życie. Uczył się w szkołach muzycznych w Barcelonie i Madrycie, a w wieku siedemnastu lat zadebiutował jako dyrygent z madrycką orkiestrą symfoniczną i Montserrat Caballé. Studiował we Włoszech, Niemczech i Stanach Zjednoczonych u takich mistrzów, jak Franco Ferrara czy Leonard Bernstein. Po powrocie do Barcelony założył orkiestrę „Solistes de Catalunya”. Dyrygował m.in. dzieła Mahlera, Beethovena, Schumanna czy Wagnera, a także Mozarta, którego „Requiem” rozbrzmiało pod jego batutą w Machu Picchu. W 2015 roku wydał powieść „La música de la memoria”, a dwa lata później ukazała się jego kolejna książka „Uwięzieni w raju”. Jak sam przyznaje, jest nieszablonowym czytelnikiem, który odkrył wyjątkowy wymiar twórczy literatury i nadzwyczajną przyjemność płynącą z pisania [opis pochodzi z książki].

Autor napisał powieść inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami, która wstrząsa do głębi i porusza. W swojej książce Xavier Güell przybliża nam historię Żydów, którzy zostali umieszczeni w pokazowym obozie koncentracyjnym Theresienstadt. Wśród tych ludzi znajdowało się wielu znanych i cenionych kompozytorów, muzyków, reżyserów, aktorów i solistów, jednym słowem śmietanka żydowskiego społeczeństwa. Wszyscy w imieniu wyższej idei zostali zesłani do obozu, w którym nadzieja na przeżycie malała z każdym dniem. Każdy z nich wiedział, jaki los go czeka, niewielu było więźniów, którzy z radością patrzyli w przyszłość. Niemcy za wszelką cenę chcieli stworzyć pozory cudownego miejsca, w którym Żydzi są szczęśliwi, mogą realizować swoje pasje i zwyczajnie żyć bez obaw, dlatego wszystkim więźniom kazali wziąć udział w farsie, która miała na celu przekonanie Czerwonego Krzyża o słuszności istnienia obozu Theresienstadt. Dosadnie przypomina mi to powstanie wioski potiomkinowskiej – symbolu oszustwa, mistyfikacji i manipulacji, który ma na celu ukrycie prawdziwej natury sytuacji.

To wstrząsające, do czego dochodziło w czasach wojny i w obozach koncentracyjnych – wciąż tak często o tym zapominamy. Ilu niewinnych, wykształconych ludzi musiało zginąć w imię chorej idei „czystości rasy”. Ile dzieł przepadło lub zostało skonfiskowanych, bo właśnie w obozie niektórzy kompozytorzy przeżywali rozkwit twórczości, spowodowany natłokiem emocji i przeżyć. Końcówka książki całkowicie mną wstrząsnęła, znowu otworzyła w głowie furtkę z napisem „pamięć o obozowej przeszłości” i zaprowadziła do okrutnego Auschwitz. Jedynym promykiem nadziei po lekturze jest to, że bohaterowie do końca robili to, co kochali, całkowicie pogrążali się w muzyce, która pozwalała im na chwilowe zapomnienie i zatracenie się w niej. To bardzo poruszająca książka. Zdecydowanie polecam.

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz.

pokaż więcej

 
2018-11-23 14:36:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Współpraca, Z autografem ♡ ✿

Agata Limanówka to strateg, psycholog, praktyk biznesu, trener rozwoju osobistego, mentor i coach ICF, a także pomysłodawczyni projektu Doskonale Niedoskonali. Do współpracy zaprosiła wielu ludzi związanych z biznesem, którzy odnaleźli swoją drogę w życiu i odnieśli sukces, robiąc to, co kochają i w czym się realizują.

Rzadko sięgam po tego typu książki, ale sama autorka zachęcała mnie, że to...
Agata Limanówka to strateg, psycholog, praktyk biznesu, trener rozwoju osobistego, mentor i coach ICF, a także pomysłodawczyni projektu Doskonale Niedoskonali. Do współpracy zaprosiła wielu ludzi związanych z biznesem, którzy odnaleźli swoją drogę w życiu i odnieśli sukces, robiąc to, co kochają i w czym się realizują.

Rzadko sięgam po tego typu książki, ale sama autorka zachęcała mnie, że to nie jest zwykły poradnik, a książka pełna motywacji i inspiracji. Stwierdziłam, że skoro sama jestem w dość trudnym momencie życia, a mianowicie poszukuję pierwszej pracy, to może znajdę w tej książce coś, co pozwoli mi uwierzyć w siebie. Powiem szczerze, że książka naprawdę jest wyjątkowa. Nie znajdziecie w niej utartych zwrotów motywacyjnych i jakichś sztuczek, a prawdziwe historie ludzi, którzy musieli przejść taką drogę jak my wszyscy, bo w życiu nie ma dróg na skróty, jeżeli chcesz być najlepszy w swoim fachu. Musisz odnaleźć siebie, zaufać sobie i uwierzyć w swoje możliwości, a przede wszystkim włożyć w to ogrom pracy i samodyscypliny. Do mnie najbardziej przemówiły historie Ewy Daroszewskiej, z którą mogę się zidentyfikować, i Jana Pawła Tomaszewskiego. To naprawdę życiowe historie, a ludzie, którzy je opowiadają, również czuli się niepewnie, nie wierzyli we własne umiejętności, a mimo to zdołali osiągnąć sukces. Ja sama na pewno nie jestem jeszcze na takim etapie, w którym mogłabym odpowiedzieć na zadane przez autorkę pytania, ale mam nadzieję, że kiedyś będę w stanie. Aż zazdroszczę tym wszystkim ludziom, którzy robią to, co kochają. Ale z drugiej strony co nas ogranicza? W końcu świat pełen jest możliwości, trzeba więc zacząć od siebie, to będzie najtrudniejszy krok, ale będzie to pierwszy krok, który postawimy na naszej długiej drodze, a im więcej kroków wykonamy, tym bliżej będziemy celu. Oprócz tego pozostaje jedynie marzyć i stopniowo spełniać te marzenia.

Mam nadzieję, że każdy z nas znajdzie się w końcu w takim momencie, w którym będzie mógł powiedzieć: „Jestem spełniony, jestem szczęśliwy, mam dobre życie”. W tej książce na pewno każdy znajdzie coś dla siebie; coś, co pozwoli mu wykonać pierwszy krok ku zmianom, ku lepszemu samopoczuciu i lepszemu życiu. Dlatego polecam Wam tę książkę, myślę, że warto po nią sięgnąć.

pokaż więcej

 
2018-11-21 11:40:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Współpraca

Francesc Miralles jest pisarzem i współautorem poradników, m.in. „Ikigai” – książce o japońskiej sztuce życia. Z kolei Care Santos to hiszpańska pisarka, której książki cieszą się sporą popularnością. Autorzy postanowili wspólnie stworzyć coś innego, a mianowicie poradnik, który napisany jest w formie krótkiej powieści o chwytliwym tytule „Najlepsze miejsce na świecie jest właśnie tutaj”.

...
Francesc Miralles jest pisarzem i współautorem poradników, m.in. „Ikigai” – książce o japońskiej sztuce życia. Z kolei Care Santos to hiszpańska pisarka, której książki cieszą się sporą popularnością. Autorzy postanowili wspólnie stworzyć coś innego, a mianowicie poradnik, który napisany jest w formie krótkiej powieści o chwytliwym tytule „Najlepsze miejsce na świecie jest właśnie tutaj”.

Iris powoli dobiega czterdziestki, a jej życie jest smutne i puste. Po tragicznej śmierci rodziców kobieta wie, że jej egzystencja nie ma sensu – pracuje w nudnej pracy telefonistki, nie ma przyjaciół i znajomych, a dom, w którym mieszka, przepełniony jest przykrymi wspomnieniami. Jak żyć, gdy nie ma się celu? W krytycznym momencie Iris ratuje kawiarnia o nazwie „Najlepsze miejsce na świecie jest właśnie tutaj” – postanawia do niej wejść i to najlepsza decyzja w jej dotychczasowym życiu. Poznany tam Luca staje się na sześć dni jej guru, a barman-magik pomaga jej zrozumieć, na czym polega życie. Od tej chwili sytuacja kobiety zmienia się o 180 stopni.

Nie jest to poradnik o jakim początkowo byście pomyśleli. Zaintrygowana tytułem postanowiłam sięgnąć po tę książkę i nie żałuję. W poradnikach często odpycha mnie język, forma, suche fakty, które mają nas pozytywnie nastroić. Zdecydowanie bardziej wolę książki, które swoją treścią i zgrabnie opowiedzianą historią wywołują w nas refleksję, otwierają nam oczy i w jakimś stopniu skłaniają do działania. Okazuje się, że całkiem niewiele może nam brakować do szczęścia, zazwyczaj to my sami jesteśmy dla siebie hamulcem, stawiamy sobie ograniczenia, podświadomie nie chcemy być szczęśliwi i stwarzamy sobie problemy. O ile łatwiej byłoby postarać się przewartościować swoje życie, otworzyć się i przestać bać się marzyć! Zmień pracę, która Cię męczy, przefarbuj włosy na szalony kolor i pozbądź się przykrych wspomnień, zaczynając w całkiem nowym miejscu! Życie zależy od nas, to my jesteśmy panami swojego losu i dlatego wszystko jest w naszych rękach. Więc „nie płacz, dlatego że coś się skończyło; ciesz się, że miało miejsce” i idź do przodu. Ale najpierw sięgnij po tę książkę! :)

Dziękuję Wydawnictwu Muza za egzemplarz.

pokaż więcej

 
2018-11-19 19:24:16

Lucinda Riley po raz kolejny zabrała mnie w świat pełen intryg, tajemnic, bolesnych wspomnień, ale i intensywnych uczuć!

Greta uległa wypadkowi, w wyniku którego straciła pamięć na trzydzieści lat. David, jej długoletni przyjaciel, zaprasza ją do pięknej posiadłości Marchmont Hall, w której przed laty rozpoczęło się nowe życie Grety, mając nadzieję, że powrót „na stare śmieci” poruszy coś w...
Lucinda Riley po raz kolejny zabrała mnie w świat pełen intryg, tajemnic, bolesnych wspomnień, ale i intensywnych uczuć!

Greta uległa wypadkowi, w wyniku którego straciła pamięć na trzydzieści lat. David, jej długoletni przyjaciel, zaprasza ją do pięknej posiadłości Marchmont Hall, w której przed laty rozpoczęło się nowe życie Grety, mając nadzieję, że powrót „na stare śmieci” poruszy coś w pamięci kobiety. Było to świetne posunięcie, ponieważ Greta w wyniku tych odwiedzin stopniowo odzyskuje pamięć, a my zagłębiamy się w niesamowitą historię rodzinną.

Książkę czyta się rewelacyjnie i czuję, że byłaby z niej świetna ekranizacja! Wielowątkowa i wielopokoleniowa historia rodzinna zabiera nas do roku 1945, dając nam wgląd w życie Grety i jej dalsze perypetie. Historia tej kobiety jest naprawdę niezwykła, los wielokrotnie się do niej uśmiecha, ale tak samo często daje w kość. Oprócz niej poznajemy bliżej także jej córkę, Cheskę, oraz wnuczkę, Avie, a każda z tych kobiet jest wyjątkową postacią. Autorka gwarantuje nam jednak nie tylko powrót do przeszłości, bo na równi z tymi wydarzeniami śledzimy obecne losy członków jej bliższej i dalszej rodziny, co tylko uatrakcyjnia lekturę.

Nawet przez moment nie czułam się przytłoczona ilością bohaterów czy wielością wątków, w książkę od razu się wsiąka i ciężko się od niej oderwać. Bardzo podoba mi się także postać Cheski, którą obserwujemy od lat niemowlęcych do dorosłości, a jej przemiana jest godna podziwu – autorka miała idealny pomysł na tę postać, to właśnie dzięki niej tak wiele się dzieje.

To kolejne spotkanie z tą autorką i ponownie się nie zawiodłam. Książka wciąga, intryguje i przenosi nas do całkowicie innego świata – czułam się, jakbym sama w nim żyła, a dzięki ilości stron mogłam zżyć się z bohaterami i ich historią. Zdecydowanie polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz.

pokaż więcej

 
2018-11-16 11:22:15

PREMIERA KSIĄŻKI 26 LISTOPADA! OPINIA PATRONACKA.

Anka Mrówczyńska, urodzona wiosną 1987 roku, absolwentka klasy dziennikarskiej, rozpoczęła studia filozoficzne, potem pedagogiczne, jednak naukę na obu kierunkach przerwała. Ambasadorka akcji „Słowa na granicy zmian” realizowanej przez Cieszyńskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Psychicznego „Więź” w ramach programu Narodowego Centrum Kultury.
...
PREMIERA KSIĄŻKI 26 LISTOPADA! OPINIA PATRONACKA.

Anka Mrówczyńska, urodzona wiosną 1987 roku, absolwentka klasy dziennikarskiej, rozpoczęła studia filozoficzne, potem pedagogiczne, jednak naukę na obu kierunkach przerwała. Ambasadorka akcji „Słowa na granicy zmian” realizowanej przez Cieszyńskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Psychicznego „Więź” w ramach programu Narodowego Centrum Kultury.
Zadebiutowała w 2015 roku dziennikiem napisanym w szpitalu psychiatrycznym „Młody bóg z pętlą na szyi. Psychiatryk”. Książka została bardzo dobrze przyjęta przez środowisko psychologiczno-psychiatryczne i polecana jest zarówno studentom, jak i specjalistom z szeroko pojętej dziedziny ochrony zdrowia psychicznego. Po sukcesie „Psychiatryka” rozpoczęła prace nad kolejnymi częściami cyklu „Młody bóg z pętlą na szyi”.
Tuż przed 30. urodzinami wydała książkę „Borderline: Autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii”, która jest próbą nabrania dystansu do problemów wynikających z pogranicznego zaburzenia osobowości [opis pochodzi ze strony Wydawnictwa Psychoskok].

Kilku bohaterów, którzy wydają się w żaden sposób ze sobą niepowiązani. Młody Andrzej, który wraz z matką i rodzeństwem jest ofiarą przemocy domowej, a później zostaje milicjantem. Jagoda, córka polityka, która w wieku 15 lat postanawia zamieszkać na squacie, kocha poezję i poznaje chłopaka, z którym świetnie się dogaduje. Majka, która ciągle ucieka przed goniącymi ją ludźmi – nie ma pojęcia, czego od niej chcą, a życie w biegu i strachu ją wykańcza. W końcu brutalny komisarz, nie powstrzymujący się przed niczym i bezwzględny prokurator, który ma zapędy pedofilskie, a jego oczy są zimne niczym lód… Co łączy tych bohaterów?

Autorka stworzyła rewelacyjną książkę, pełną przemocy, zwrotów akcji i niesamowicie wyrazistych bohaterów. Historia każdego z nich przyprawia o gęsią skórkę, i mimo że książka ma niecałe 200 stron, jest tak nasycona akcją, że aż trudno uwierzyć, że w tak małej lekturze można zawrzeć tyle niesamowitych historii i bohaterów. Książka przepełniona jest brutalnością, a nieustanne tempo nie pozwala nam jej odłożyć. W pewnym momencie może się nam wydawać, że już domyślamy się prawdy, ale na koniec autorka gra nam na nosie! Ta książka to bomba, która dorównuje najlepszym zagranicznym thrillerom psychologicznym! Sami zastanawiamy się, który wariant rzeczywistości jest prawdziwy i każdy z nich wydaje się idealnym zakończeniem.

Bardzo się cieszę, że mogę być patronem medialnym tej książki, bo musimy zdawać sobie sprawę, że i nasi polscy autorzy potrafią nieźle namieszać nam w głowie! Jestem pod ogromnym wrażeniem, a że lubię takie brutalne książki i „skrzywione” psychiki, to czytało mi się to rewelacyjnie. Chociaż faktycznie może być to książka dla ludzi o mocnych nerwach.

Autorka zabiera nas także do świata komuny, w którym milicjanci i prokuratorzy byli panami świata – mogli bezkarnie zabijać, wpływać na politykę, katować, maskować swoje zbrodnie, a także bezkarnie gwałcić dzieci… Każdego obywatela trzymali w szachu, przez co w dowolnym momencie mogli się nim wysługiwać.

Jak widać, to pełnokrwista książka, która nie zawiedzie koneserów dobrej akcji i dreszczyku emocji. Zdecydowanie polecam.

Dziękuję Wydawnictwu Psychoskok za możliwość przeczytania.

pokaż więcej

 
2018-11-14 16:54:27
Cykl: Wild Seasons (tom 2)

Christina Lauren to duet autorski z USA. Obie panie rozpoczynały karierę pisarską na portalach publikujących fanfiction inspirowane serią "Zmierzch". Dziś autorki wyszły poza świat pisarstwa online, stając się jednymi z popularniejszych twórczyń literatury gatunku Young Fiction oraz Adult Fiction. Piszą głównie romanse obyczajowe [opis pochodzi z LC].

Harlow Vega doskonale wie co znaczy dobra...
Christina Lauren to duet autorski z USA. Obie panie rozpoczynały karierę pisarską na portalach publikujących fanfiction inspirowane serią "Zmierzch". Dziś autorki wyszły poza świat pisarstwa online, stając się jednymi z popularniejszych twórczyń literatury gatunku Young Fiction oraz Adult Fiction. Piszą głównie romanse obyczajowe [opis pochodzi z LC].

Harlow Vega doskonale wie co znaczy dobra zabawa. Małżeństwo w Las Vegas po 12 godzinach znajomości, upojny seks, a potem rozwód? Pestka! Sytuacja jednak się zmienia, gdy były mąż Harlow przyjeżdża do jej rodzinnego miasta w interesach… Okazuje się, że oboje nie mogą się sobie oprzeć, a rodzące się między nimi uczucia zdecydowanie skomplikują ich relacje.

Tę książkę czyta się bez żadnego wysiłku, to idealny umilacz długich wieczorów, który sprawi, że zaoszczędzicie na ogrzewaniu – treść rozpali Was do czerwoności. To erotyk z krwi i kości, pełen bardzo obrazowych opisów, pobudzających wyobraźnię. Czułam się skrępowana przez samo czytanie! Książka porusza również kilka ważnych kwestii, bohaterowie borykają się z wieloma problemami, ale w swojej obecności zapominają o bożym świecie! Naprawdę, działo się. Lekka i przyjemna, niewymagająca i rozpalająca emocje – idealna, aby oderwać się od codzienności. Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz.

pokaż więcej

 
2018-11-13 11:35:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Współpraca

Ewelina Matuszkiewicz urodziła się w Radomiu, ale w sercu jest kozieniczanką. Od lat zbiera historie rodzinne i zapisuje je dla swoich dzieci. Mieszka w Warszawie z rodziną, dzieląc czas między pracę zawodową, dom, ogród, czytanie i pisanie. Czyta nałogowo, szczególnie ceni twórczość Andrei Camilleriego, Alice Munroe i Sue Townsend [opis pochodzi z książki].

Wielu bohaterów i jeszcze więcej...
Ewelina Matuszkiewicz urodziła się w Radomiu, ale w sercu jest kozieniczanką. Od lat zbiera historie rodzinne i zapisuje je dla swoich dzieci. Mieszka w Warszawie z rodziną, dzieląc czas między pracę zawodową, dom, ogród, czytanie i pisanie. Czyta nałogowo, szczególnie ceni twórczość Andrei Camilleriego, Alice Munroe i Sue Townsend [opis pochodzi z książki].

Wielu bohaterów i jeszcze więcej problemów. Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, a każdy z nich marzy o lepszym życiu, o spełnieniu marzeń i miłej atmosferze świąt. Jak odnaleźć na to czas w dobie zabiegania, zwłaszcza w ferworze przedświątecznych przygotowań? Czy bohaterom uda się odnaleźć równowagę w swoim życiu i w nadchodzącym roku podjąć słuszne decyzje? Może w czasie Świąt należy w końcu więcej uwagi poświęcić sobie?

Książkę czyta się przyjemnie, chociaż to całkowicie nie mój gust. Początkowo bardzo drażniła mnie mnogość bohaterów, każdy rozdział poświęcony był komuś innemu, przez co naprawdę zamiast przyjemności z czytania, czułam irytację. Dobrze, że autorka wpadła na pomysł rozrysowania drzewa genealogicznego na początku książki, ale nie każdego bohatera można tam znaleźć, co jeszcze bardziej wszystko mi utrudniało. Później mniej więcej zaczęłam kojarzyć imię bohatera z jego sytuacją, ale nie pomogło mi to cieszyć się lekturą. Od „świątecznych” książek oczekuję magii, bijącego ciepła, nadziei na lepsze jutro, a niestety ta książka okropnie mnie zdołowała. Czytam książki, aby uciec od problemów dnia codziennego (mimo że wiadomo, że prawdziwe życie nie jest łatwe), a od fikcji oczekuję tej iskry, przyjemności z czytania. Niestety problemy bohaterów zamiast nadziei dawały mi kopa, ale nie pozytywnego. Rozwód, długi, śmierć, zdrada, kłótnie, depresyjny nastrój… Nie, to nie dla mnie. Może i przebija z tej książki jakaś nadzieja, ale dla mnie to zdecydowanie za mało. Ja wiem, że właśnie tak wygląda życie i każdy będzie mógł utożsamić się z którymś z bohaterów i może przez to poczuje się lepiej, ale ja nie tego szukam w książce o magii świąt. Niestety, magii nie było.

Dziękuję Wydawnictwu Skarabeusz za egzemplarz.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1676 265 23967
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (390)

Ulubieni autorzy (10)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (44)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd