Love line

Cykl: Love line (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
6,98 (362 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
62
8
77
7
77
6
64
5
18
4
9
3
14
2
12
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380836921
liczba stron
488
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

„Gdy spotkasz kogoś, w kim mógłbyś się zakochać, wiesz o tym od razu” Matthew Hansen - przystojny młody psycholog - doradza kobietom, jak zbudować satysfakcjonujący je związek i nie pozwolić sobą manipulować. Jest twórcą popularnej internetowej audycji LOVE Line, a jego charyzma i celne rady przyciągają miliony słuchaczek. Zrządzeniem losu spotyka Bethany McCallum, będącą w trakcie rozwodu...

„Gdy spotkasz kogoś, w kim mógłbyś się zakochać, wiesz o tym od razu”

Matthew Hansen - przystojny młody psycholog - doradza kobietom, jak zbudować satysfakcjonujący je związek i nie pozwolić sobą manipulować.
Jest twórcą popularnej internetowej audycji LOVE Line, a jego charyzma i celne rady przyciągają miliony słuchaczek.
Zrządzeniem losu spotyka Bethany McCallum, będącą w trakcie rozwodu dziennikarkę luksusowego magazynu dla kobiet. Otrzymuje ona zlecenie napisania artykułu obnażającego metody stosowane przez hermetyczną grupę tak zwanych pick-up artists, czyli trenerów podrywu. Nieetycznych manipulantów, którzy szkolą mężczyzn, jak zaciągnąć kobiety do łóżka.

Ich drogi krzyżują się przy stoliku pewnej bardzo nietypowej restauracji. Wzajemne przyciąganie sprawia, że Matt postanawia zbliżyć się do Bethany. Aby to zrobić, będzie musiał podzielić się z nią swoją wiedzą.

Tymczasem napięcie między nimi staje się coraz silniejsze.
Ale oboje coś ukrywają.

Nowa powieść autorki bestsellerowej serii „Ostatnia Spowiedź”

„Inteligentna! Świetna!
Literatura kobieca na wysokim poziomie.
Polecam!"

Anna Dereszowska

Piękna i fascynująca powieść. Nina Reichter znów jest w szczytowej formie.

Krystyna Meszka, cyrysia.blogspot.com

LOVE Line sprawi, że kobieta zyska pewność siebie i zacznie patrzeć mniej krytycznym okiem na swoją osobę. Pozna manipulacyjne sztuczki mężczyzn i dowie się, jak na nie odpowiadać.

Natalia Ptaszyńska, dwiestronykultury.pl

Sensualna opowieść o spektakularnych błędach, wielkich namiętnościach oraz bezkompromisowych grach miłosnych. Absolutnie uzależniająca lektura!

Angelika Zdunkiewicz, lustrorzeczywistości.pl

Nie nastawiajcie się, że LOVE Line będzie podobna do Ostatniej Spowiedzi. To zupełnie inna powieść. Dojrzalsza, w pewnym sensie ambitniejsza, a na pewno bardziej wymagająca.

Małgorzata Chlipała, blaskksiazek.pl

 

źródło opisu: https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=love_line,druk

źródło okładki: https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=love_line,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2628

Znajdź swoją linię serca

Kolorowe czasopisma zalewają nas informacjami, radami i metodami na flirt, udany związek, wyleczenie się ze złamanego serca i znalezienie nowej miłości. „15 najlepszych miejsc na randkę”, „20 miłosnych sztuczek, które sprawią, że on oszaleje na twoim punkcie”, „10 tekstów, dzięki którym ją zdobędziesz”, „5 historii, które przywrócą ci wiarę w miłość”. Można tak wymieniać w nieskończoność – zarówno po stronie magazynów dla pań, jak i tych kierowanych do panów. W sieci nie brakuje ogłoszeń trenerów podrywu i terapeutów dla par, kursów, szkoleń, forów, portali. Cały świat szuka miłości – na chwilę, na zawsze… i za wszelką cenę. Matthew Hansen doskonale o tym wie. Terapeuta od związków, mówca i autor popularnej audycji LOVE Line zjednał sobie sympatię kobiet, doradzając im w sprawie związków i ucząc, jak odnaleźć się w damsko-męskich grach miłosnych. Matt jest na dobrej drodze do stania się randkowym guru – na horyzoncie majaczy autorski program w telewizji. Bethany McCallum pracuje w nowojorskiej redakcji magazynu dla kobiet i po paśmie osobistych porażek otrzymuje szansę na wymarzony awans. Ma napisać artykuł na temat PUA (pick-up artist), zawodowych podrywaczy, którzy uczą mężczyzn, jak podrywać kobiety – stosowane przez nich metody nie zawsze są etyczne i ocierają się o manipulacje. Beth ma zamiar zagłębić się w hermetyczne środowisko i obnażyć metody stosowane przez trenerów podrywu. Matt ma wiedzę, której pragnie Bethany, z kolei Beth… staje się obiektem jego...

Kolorowe czasopisma zalewają nas informacjami, radami i metodami na flirt, udany związek, wyleczenie się ze złamanego serca i znalezienie nowej miłości. „15 najlepszych miejsc na randkę”, „20 miłosnych sztuczek, które sprawią, że on oszaleje na twoim punkcie”, „10 tekstów, dzięki którym ją zdobędziesz”, „5 historii, które przywrócą ci wiarę w miłość”. Można tak wymieniać w nieskończoność – zarówno po stronie magazynów dla pań, jak i tych kierowanych do panów. W sieci nie brakuje ogłoszeń trenerów podrywu i terapeutów dla par, kursów, szkoleń, forów, portali. Cały świat szuka miłości – na chwilę, na zawsze… i za wszelką cenę. Matthew Hansen doskonale o tym wie. Terapeuta od związków, mówca i autor popularnej audycji LOVE Line zjednał sobie sympatię kobiet, doradzając im w sprawie związków i ucząc, jak odnaleźć się w damsko-męskich grach miłosnych. Matt jest na dobrej drodze do stania się randkowym guru – na horyzoncie majaczy autorski program w telewizji. Bethany McCallum pracuje w nowojorskiej redakcji magazynu dla kobiet i po paśmie osobistych porażek otrzymuje szansę na wymarzony awans. Ma napisać artykuł na temat PUA (pick-up artist), zawodowych podrywaczy, którzy uczą mężczyzn, jak podrywać kobiety – stosowane przez nich metody nie zawsze są etyczne i ocierają się o manipulacje. Beth ma zamiar zagłębić się w hermetyczne środowisko i obnażyć metody stosowane przez trenerów podrywu. Matt ma wiedzę, której pragnie Bethany, z kolei Beth… staje się obiektem jego pragnień. Czy odnajdą coś prawdziwego w miłosnych grach?

„LOVE Line” jest nietypową, a przez to wyróżniającą się powieścią obyczajową. Co prawda nie można tego dostrzec na pierwszy rzut oka – w końcu nie brakuje romansów opowiadających o dziennikarkach czasopism kobiecych i rasowych podrywaczach – jednak im bardziej zagłębiamy się w lekturę, tym jaśniejsze staje się, że autorka postanowiła spojrzeć na schematy pod innym kątem. Ze względu na profesje, którymi się parają Matthew i Bethany, mamy wgląd w pozakulisowe działania PUA, czyli trenerów podrywu oraz dziennikarek kolorowych czasopism. Nina Reichter opowiada historię, jednocześnie rozkładając ją na czynniki pierwsze; historii miłosnej towarzyszą uwagi dotyczące psychologii związków, flirt okraszono informacjami na temat technik podrywu, a działalność magazynu kobiecego kryje w sobie informacje związane z chwytami reklamowymi, manipulacją czytelnikiem czy rzeczywistymi odbiorcami poszczególnych artykułów. Niewątpliwie ubarwia to powieść, wnosząc ciekawą perspektywę na chwyty i techniki, o których wielokrotnie czytaliśmy w innych romansach. Jestem pewna, że niejeden bad boy świadomie (albo i nie) korzystał z technik PUA. Wspólna historia Bethany i Matthew to właściwie połączenie dwóch osobnych opowieści: o niej i o nim oraz ich osobistych perypetiach. Wraz z dziennikarką obserwujemy trudy rozwodu i problemy, jakie potrafi nastręczać praca w redakcji. Poznajemy jej przyjaciół i rodzinę oraz ich problemy zawodowe i prywatne. Podobnie jest z Mattem, który wkracza na scenę w otoczeniu bliskich i znajomych, jednocześnie ujawniając kulisy „miłosnego” biznesu. Te dwa światy przenikają się wraz z każdym spotkaniem Beth i Matta, wprowadzając plejadę bohaterów drugoplanowych, reprezentujących różne postawy, interesy i realizujących własne pragnienia. Przy takiej grupie konflikty, intrygi i sekrety wychodzące na jaw to jedynie kwestia czasu. Można nawet dojść do wniosku, że spotkanie Bethany i Matthew to poniekąd pretekst do ukazania szerszego obrazu, który – jak w serialu – wymiennie skupia się na różnych postaciach i wątkach, a dla autorki to wymarzone środowisko do badania relacji międzyludzkich i wywoływania burzy uczuć.

„LOVE Line” nie zaszkodziłoby kilka zdecydowanych cięć, które nadałyby akcji większy dynamizm. Przez drobiazgowe opisy i mnogość wątków, często zatrzymujemy się na dłuższą chwilę i z mozołem przechodzimy do kolejnych rozdziałów. Ze względu na swoją specyfikę, powieść pełna jest introspekcji oraz obserwacji otoczenia i zachowania innych, jednak wśród tego, co jest absolutnie niezbędne, znalazło się też wiele ustępów o niewielkim znaczeniu, nadgorliwych wypełniaczy, które dopowiadały kolejne elementy do już dobrze wykreowanej sceny. Z niektórych można by zrezygnować, jak na przykład opis prozaicznych czynności, albo zamknąć ich przebieg w mniejszej liczbie stron. Trudno ganić autorkę za dbałość o detale i chęć wykreowania możliwie najpełniejszego obrazu, ale mniej słów również potrafi dobrze nakreślić scenę, wprowadzić w klimat, zaznaczyć relacje między bohaterami. Trzeba znaleźć złoty środek między tym, co niezbędne czytelnikowi, by mógł sobie wszystko wyobrazić, a przesytem. Podobnie jest zresztą z mnogością wątków, choć muszę przyznać, że ich poprowadzenie i liczba prawdopodobnie nie stanowiłyby żadnego problemu, gdyby nie wspomniana wcześniej przesadna drobiazgowość. Bo gdy wielowątkowość zderza się ze szczegółowymi opisami, trudną sztuką staje się utrzymanie uwagi czytelnika i wciągnięcie go w lekturę. Być może ta drobiazgowość wynika z faktu, że mamy do czynienia z pierwszym tomem, który ma za zadanie wykreować cały świat i złożone relacje między bohaterami, jako rodzaj podwalin pod kontynuację.

Nina Reichter postawiła przed sobą ambitny plan: opowiedzieć o romansie z nowej perspektywy, poszukać drugiego dna w scenariuszach, które widzieliśmy miliony razy. Mimo niedociągnięć, myślę, że jest to ciekawy kierunek, w którym warto zmierzać. Po odrobinę przydługim wstępie, historia Bethany i Matthew powinna teraz nabrać rozpędu, szczególnie że grają już w otwarte karty. Które z nich postawi wszystko na jedną kartę? Kto wyciągnie asa z rękawa? Wbrew pozorom nic nie jest pewne, szczególnie gdy o najwyższą stawkę gra tak wielu graczy. Skłamałabym, gdybym napisała, że w ogóle nie ciekawi mnie, jak potoczą się ich losy.

Miłość w „LOVE Line” wymyka się każdemu – nieważne, czy jesteś zawodowym podrywaczem, w stałym związku albo straciłeś nadzieję na prawdziwe uczucie – i udowadnia, jak mało o niej wiemy, nawet jeśli próbujemy zamknąć ją w technikach, metodach, radach i wyjaśnieniach.

Natalia Lena Karola

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1210)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2766
Gosia | 2017-11-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 07 listopada 2017

Jest to moja pierwsza opinia do egzemplarza recenzenckiego, dlatego mam do niej szczegóły sentyment. Za otrzymaną książkę dziękuję wydawnictwu Novae Res.
Autorka, Pani Nina Reichter, wcześniej nie była mi znana, chociaż dobre opinie o serii jej autorstwa „Ostatnia spowiedź” często pojawiały się na portalu. Po przeczytaniu powieści „LOVE line” nabrałam chęci na przeczytanie również tej serii, gdyż pisarka zainteresowała mnie głównie swoim stylem pisania.
Najbardziej w książce „LOVE line” ujęło mnie to, że to bardzo inteligentna proza. Nie jest to tylko romans i raczej książka nie dla nastolatek. Za to świetna dla osób, które lubią pogrzebać w psychologii. Sporo dowiedziałam się na tematy bardzo modne w ostatnich latach: asertywność, psychologiczne budowanie przewagi, wykorzystanie psychologii w marketingu, negocjacjach, a nawet podczas flirtowania. Fragmenty te umiejętnie wplecione w akcję przeczytałam z prawdziwym zainteresowaniem i cieszy mnie, że pisarka postawiła na ten...

książek: 1414
Magda | 2017-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2017

Choć autorka tego dzieła znana jest ze spisywania opowieści młodych ludzi o ich pierwszej miłości, tym razem podjęła się trudniejszego zadania. Napisała bowiem powieść o dojrzałej kobiecie, która w momencie rozpoczęcia fabuły jest matką oraz żoną. Jednak choć trwa rozwód, jej córka woli przyszłą macochę, a w pracy nie widać szans na awans, to dostaje kolejną szansę na szczęście. Trafia na kogoś ze swojej przeszłości, kto znów tchnie w jej życie powiew radości i nadziei.

Cała historia jest pokazana głównie z dwóch punktów widzenia – Matta i Beth, oraz okazyjnie z perspektywy jednego z bohaterów drugoplanowych. Dzięki temu możemy znać dwa oblicza tej samej historii i jednocześnie odkrywać wraz z bohaterami ich tajemnice. Autorka serwuje nam rewelacje o bohaterach stopniowo oraz nie łączy ich z tym, co postacie wiedzą o sobie nawzajem. Może się to wydawać dość dziwne, jednak pozwala czytelnikowi inaczej podchodzić do wydarzeń oraz lepiej rozumieć stanowisko Matta wobec Beth, jak i...

książek: 3747
szaraczek | 2017-11-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 09 listopada 2017

Nie ukrywam, że jestem w szoku. Chyba jeszcze nigdy nie czytałam takiej książki. Po pierwsze, co z resztą widać nie należy ona do cienkich. Nie urywam też, że owa opasłoś wpłynęła na mój odbiór lektury, bowiem dłużyła mi się ona nie miłosiernie. Ale (bo zawsze w takich przypadkach jest wielkie, ALE) niespodziewanie dobrze bawiłam się przy lekturze. To znaczy nie uważam jej za zmarnowanie mojego czasu.

Jest to moje pierwsze zetknięcie z tą autorką. Wiem, że napisała Ona wcześniej trylogię „Ostatnia spowiedź”, która z resztą stoi u mnie na półce i czeka na swój czas. Tym bardziej zważając, iż „Love Line” jest tomem pierwszym i jak na razie jedynym doszłam do wniosku, że jest to idealny moment by zapoznać się z twórczością autorki.

Betty jedna z głównych bohaterek jest dziennikarką podrzędnego pisma dla kobiet, jednak jej ambicje sięgają zdecydowanie dalej. I nagle trafia się szansa, która może pomóc spełnić jej marzenia.
Matt w przeszłości pomagał zdobywać kobiety. Teraz...

książek: 923
Alicja | 2017-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dzięki wydawnictwu Novae Res moja biblioteczka wzbogaciła się o najnowszą książkę Niny Reichter(składam podziękowania).
"Nie ma ludzi całkowicie dobrych i całkowicie złych. Wszyscy mamy w sobie te dwie strony, a którą pokażemy, zależy tylko od okoliczności" (str 258)
Autorka porusza bardzo ciekawą historię elitarnej działalności certyfikowanych trenerów podrywu tzw. PUA, krótko mówiąc podrywanie kobiet na zlecenia, filmowane z ukrycia. Niektórzy z nich kontynuując swoją działalność stosowali nowe techniki podrywu, które z czasem okazywały się niebezpieczne.
"PUA wypowiada myśli w głowie patrząc w twoje oczy" (str 254) i osiąga zamierzony rezultat całkowicie manipulując swoją ofiarę. Cześć z nich się przekształciła się w celebrytów prowadzących zupełnie odmienną działalność, jako doradców dla kobiet.Prowadząc szkolenia motywacyjne, rozwoju osobistego, samoświadomości pomogli wielu osobom.Cechowała ich umiejętność prowadzenia samodzielnej wnikliwej obserwacji ludzi pozwalającej...

książek: 1029
mclena | 2017-10-31
Na półkach: Przeczytane, 2017 ✔
Przeczytana: 31 października 2017

Cóż... niestety najnowsza książka Niny Reichter nie przypadła mi do gustu.

Zacznę może od tego że kompletnie nie podobała mi sie profesja Matta. Był to tak nieatrakcyjny aspekt, że nie mogłam go przeboleć, choć jest kluczowym elementem fabuły. Kolejną kłoda pod nogami był ogrom opisów i informacji mało istotnych dla historii, które bardzo przytlaczały, nudziły i zaburzały generalny odbiór powieści. Cała atmosfera w książce jest również naprawdę bardzo depresyjna, nie wiem czy ktokolwiek z czytelników to zauważył, ale główna bohaterka jest okropną zrzędą, po czym przeobraża sie w swojego rodzaju "sierotke marysie" która z niczym sobie nie radzi. Nie ma tutaj prawie wcale radości, wszystko jest spowite samymi negatywnymi emocjami, że czuję sie przez to potwornie zmęczona. Motywem przewodnim tutaj jest manipulacja, ktora bije az po oczach. Jest jej za dużo, każdy każdego oszukuje i powstaje z tego coś z rodzaju brazylijskiej telenoweli. Ma byc tajemniczo i ciekawie, a wychodzi...

książek: 1636
itysiek_reads | 2017-11-03
Przeczytana: 02 listopada 2017

Nina Reichter – pisarka, autorka bestsellerowych powieści dla kobiet. Z wykształcenia prawniczka. Doceniana za znakomity język oraz wnikliwą obserwację otaczającej nas rzeczywistości. [okładka]

Wcześniej nie miałam do czynienia z powieściami Pani Reichter, ale okazuje się, że ma na swoim koncie bardzo wysoko ocenianą serię „Ostatnia spowiedź”, po którą też z pewnością sięgnę. W książce „LOVE Line” poznajemy Bethany McCallum i Matta Hansena, którzy w dziwnych okolicznościach poznają się na ulicy. Wypadek nie pozwala im się jeszcze raz spotkać, ale przeznaczenie lub przewrotny los ponownie stawiają ich na swojej drodze 7 lat później. Zbieg okoliczności sprawia, że ich relacja się ożywia, nie wiedzą jednak, że każde z nich ma swoje sekrety, które być może przekreślają wspólną przyszłość. Jak rozwinie się gorące uczucie, rodzące się pomiędzy tą dwójką? Czy mając spory bagaż doświadczeń będą w stanie się z nim uporać?

Bardzo spodobała mi się kreacja bohaterów i pomysł na nich. Beth...

książek: 1318
Kasiek | 2017-11-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 31 października 2017

Cenię autorkę za jej "Ostatnią spowiedź". Przypadła mi do gustu i miałam nadzieję na kolejną przyjemność spędzenia czasu z jej powieścią. Niestety zawiodłam się. Jej nowa książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia jak poprzednie, a szkoda, bo pomysł całkiem dobry, a jednak to nie to, na co liczyłam. Przede wszystkim było zbyt wiele momentów, które mnie nudziły, a to za sprawą obszernych opisów, które nie wnosiły nic konkretnego do treści. Często zastanawiałam się na ich rolą dla akcji. Podobnie ma się sprawa rozważań nad życiem zawodowym głównego bohatera - wiele teorii i przemyśleń. Oczywiście jego zajęcie jest niemal podstawą fabuły, a rozgraniczenie pracy od spraw osobistych kluczowym zagadnieniem, jednak trochę tego za dużo. Sytuację ratują bezpośrednie relacje między głównymi bohaterami. Są skomplikowane, co rusz zmieniają front, obfitują w niedopowiedzenia i intrygi. Wzbudzają zainteresowanie i dzięki temu sięgnę po kolejną część.

książek: 1231
Anna | 2017-11-02
Przeczytana: 31 października 2017

„LOVE LINE” Niny Reichter nie jest romansem. Potencjalny czytelnik nie powinien sugerować się okładką. Patrząc na nią spodziewa się fabuły przesiąkniętej miłością fizyczną. Erotyk?
Nic bardziej mylnego.
„LOVE LINE” nie jest też powieścią typowo obyczajową. Z pewnością jest to książka nadzwyczaj inteligentna.
Matthew Hansen to psycholog prowadzący popularną audycję internetową LOVE LINE. Radzi kobietom jak nie pozwolić sobą manipulować i zbudować wartościowy związek. Pewnego dnia spotyka Bethany McCallum, dziennikarkę luksusowego magazynu dla kobiet.
Bethany jest właśnie w trakcie rozwodu. Do tego pisze artykuł, którego celem jest ujawnienie metod stosowanych przez pick-up artists. To hermetyczna grupa nieetycznych manipulantów. Trenerzy podrywu szkolący mężczyzn, jak zaciągnąć kobiety do łóżka.
Zrządzeniem losu dziennikarka i psycholog spotykają się przy stoliku w nieszablonowej, dziwnej restauracji. Rozmawiają ze sobą nadzwyczaj szczerze. Pewnie dlatego, że nie widzą się....

książek: 747
Natalia | 2017-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

Matthew Hansen jest bohaterem książki LOVE Line autorstwa Niny Reichter. Tam co tydzień udziela odpowiedzi na pytania w audycji radiowej. Poniższy tekst to fikcyjny wywiad, który mógłby mieć miejsce, gdyby audycja i Matthew istnieli w rzeczywistości.

___________________________________________________________

*transkrypcja audycji LOVE Line stacji Kiss FM*

Matt: Dzień dobry wszystkim słuchaczkom i słuchaczom. Witajcie w wyjątkowej audycji LOVE Line, w której to nie ja jestem gościem, ale zaprosiłem tutaj gościa. Ze mną jest Natalia.
Natalia: Dzień dobry.
Matt: Natalia jest jedną z założycielek strony Dwie strony kultury, na której znajdziecie przede wszystkim recenzje książek, ale też ich streszczenia czy informacje dotyczące filmów i seriali. Jest z nami tutaj na Wasze życzenie, ponieważ przysyłacie nam mnóstwo pytań dotyczących najnowszej książki Niny Reichter o tytule LOVE Line. Najbardziej ciekawi jesteście tego, czy powieść ta ma jakiś związek z naszą audycją i co o...

książek: 3092
Gosia | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane, ROK 2017
Przeczytana: 05 listopada 2017

Książka jest moim pierwszym spotkaniem z tą autorką. Otrzymałam ją z wydawnictwa do recenzji, serdecznie dziękuję za tą możliwość oraz Ewelinie dzięki której ją dostałam.
Muszę szczerze powiedzieć, że niestety nie jest to książka dla mnie. Po przeczytaniu zaledwie 20% kompletnie mnie nie zainteresowała. Może nie jest to zły pomysł, ale jest nudna, zbyt wiele opisów co bardzo ją rozciąga (liczy 484 strony).
Chętnie jednak sięgnę po poprzednie książki tej autorki aby zweryfikować jej twórczość.

zobacz kolejne z 1200 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dużo wymagam od historii, które opisuję

Nina Reichter - autorka trzytomowej, entuzjastycznie przyjętej powieści „Ostatnia spowiedź”, wraca z kolejną świetną książką. „LOVE Line” to opowieść o sile przyciągania między dwojgiem ludzi. Jednak zarówno Matthew Hansen, psycholog doradzający kobietom, jak zbudować satysfakcjonujący je związek, jak i Bethany McCallum, dziennikarka luksusowego magazynu dla kobiet, coś przed sobą ukrywają.


więcej
Patronaty tygodnia

Październik powoli zbliża się do końca, ale lista naszych patronatów jest długa i ciekawa. W tym tygodniu polecamy między innymi wstrząsający thriller polityczny, intymną opowieść o rozliczaniu się z przeszłością oraz mroczny i wciągający kryminał. Sprawdźcie sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd