Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maybe Someday

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Cykl: Maybe (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
8,26 (8062 ocen i 1050 opinii) Zobacz oceny
10
2 284
9
1 642
8
1 856
7
1 193
6
659
5
244
4
90
3
44
2
40
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maybe Someday
data wydania
ISBN
9788375154191
liczba stron
440
język
polski
dodał
ew_cia

Książka autorki powieści „Hopeless”. Bestseller „New York Timesa”. Drugie miejsce w plebiscycie Goodreads Choice Awards 2014 w kategorii Romans. On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać. Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w...

Książka autorki powieści „Hopeless”.
Bestseller „New York Timesa”.
Drugie miejsce w plebiscycie Goodreads Choice Awards 2014 w kategorii Romans.

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…

„Maybe Someday” to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

 

źródło opisu: http://www.empik.com

źródło okładki: http://www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Gaba_Okey książek: 835

Potępiać ich, czy im kibicować?

To jedna z najlepszych książek Colleen Hover, popularnej autorki bestsellerów dla młodzieży. Historia pełna pasji, namiętności, ale też bólu i zdrady. Muzyka pełni w niej rolę istotną rolę — zbliża bohaterów do siebie, jak i wszystko komplikuje. Zaczniesz ją czytać i nie przestaniesz, bo wciąż będziesz się zastanawiać, czy „może kiedyś” zamieni się na „właśnie teraz”?

Ride jest utalentowanym muzykiem, który pięknie gra na gitarze. Jednak od jakiegoś czasu nie napisał żadnej piosenki. Ćwicząc na balkonie, zauważa dziewczynę z sąsiedztwa, śpiewającą do jego... muzyki. Postanawia ją poznać. Sydney ma chłopaka i stabilne życie. Na pozór, bo nagle wszystko wywraca się do góry nogami.

Ride i Sydney spotkali się w złym momencie. Cały czas coś ich do siebie ciągnie, mimo że starają się odepchnąć to uczucie bardzo daleko. Czy uda im się być razem? I ile serc zostanie złamanych?

Nowe wydanie „Maybe Someday” skusiło mnie delikatną okładką i możliwością odsłuchania stworzonych przez bohaterów piosenek – oczywiście za pomocą kodu, który możecie odczytać dzięki aplikacji Microsoft Tag. Utwory są również dostępne na stronie internetowej: http://maybesomedaysoundtrack.com/.

Colleen Hoover jak zwykle wywołuje wzruszenie u swoich czytelniczek. Nie pisze kolejnych szablonowych historii – każda z nich jest wyjątkowa, inna i ma w sobie to coś, co sprawia, że chcemy jeszcze więcej. W „Maybe Someday” fabułę komplikuje fakt, że jeden z bohaterów jest w związku. Zaczęłam się zastanawiać, czy jednak...

To jedna z najlepszych książek Colleen Hover, popularnej autorki bestsellerów dla młodzieży. Historia pełna pasji, namiętności, ale też bólu i zdrady. Muzyka pełni w niej rolę istotną rolę — zbliża bohaterów do siebie, jak i wszystko komplikuje. Zaczniesz ją czytać i nie przestaniesz, bo wciąż będziesz się zastanawiać, czy „może kiedyś” zamieni się na „właśnie teraz”?

Ride jest utalentowanym muzykiem, który pięknie gra na gitarze. Jednak od jakiegoś czasu nie napisał żadnej piosenki. Ćwicząc na balkonie, zauważa dziewczynę z sąsiedztwa, śpiewającą do jego... muzyki. Postanawia ją poznać. Sydney ma chłopaka i stabilne życie. Na pozór, bo nagle wszystko wywraca się do góry nogami.

Ride i Sydney spotkali się w złym momencie. Cały czas coś ich do siebie ciągnie, mimo że starają się odepchnąć to uczucie bardzo daleko. Czy uda im się być razem? I ile serc zostanie złamanych?

Nowe wydanie „Maybe Someday” skusiło mnie delikatną okładką i możliwością odsłuchania stworzonych przez bohaterów piosenek – oczywiście za pomocą kodu, który możecie odczytać dzięki aplikacji Microsoft Tag. Utwory są również dostępne na stronie internetowej: http://maybesomedaysoundtrack.com/.

Colleen Hoover jak zwykle wywołuje wzruszenie u swoich czytelniczek. Nie pisze kolejnych szablonowych historii – każda z nich jest wyjątkowa, inna i ma w sobie to coś, co sprawia, że chcemy jeszcze więcej. W „Maybe Someday” fabułę komplikuje fakt, że jeden z bohaterów jest w związku. Zaczęłam się zastanawiać, czy jednak nie mogli postępować inaczej? Pisarka sprawia, że nie tylko postaci mają kaca moralnego, ale również i czytelnicy – bo mimo wszystko Ride i Sydney tworzą fascynującą parę, której trudno nie kibicować. Zakazany owoc smakuje najlepiej, a sytuacja, gdy dwójka postaci miota się we wzajemnym zauroczeniu, równocześnie wiedząc, że nie mogą być razem – jest bardzo atrakcyjnym i ciekawym wątkiem, który śledzi się z wypiekami na policzkach. Do tego dodaj dużo muzyki, pięknych, poetyckich tekstów piosenek i paczkę przyjaciół, którzy uwielbiają robić sobie kawały, a wyjdzie Ci urocza oraz porywająca powieść.

Ride i Sydney są dla siebie stworzeni – wiemy to od początku, jednak ich droga jest długa i wyboista. Nie każde uczucie pojawia się w odpowiednim momencie. I oboje nie wiedzą, jak sobie z tym poradzić. Hoover potrafi umiejętnie oddawać emocje i myśli bohaterów, przez co podczas czytania jeszcze bardziej się z nimi zżyłam. Pisarka jest niczym psycholog, obserwujący i zapisujący zachowania postaci. Notujący szczegóły i to czego nie widać na pierwszy rzut oka. Relacja bohaterów nie jest schematyczna – ok, możemy spodziewać się określonego zakończenia, ale szczerze przyznam, że w tym przypadku jest ono zasłużone. Przez większość powieści trwałam w napięciu i moralnej walce, lubić ich, czy potępiać? Koniec przyniósł mi ulgę i wzruszenie.

W „Maybe Someday” miłość nie jest prosta, bo postępowanie postaci tak naprawdę krzywdzi innych. Co mi się podoba – oni naprawdę starali się w sobie nie zakochać. Hoover nie napisała kolejnej książki pod tytułem „kocham cię od pierwszego wejrzenia i niech się dzieje co chce”. Stworzyła skomplikowaną historię dwojga dojrzałych ludzi, którzy zdają sobie sprawę, że życie nie jest proste, a nasze czyny mają swoje konsekwencje. Ukazała to, że przed wielkim uczuciem często stoją inne wartości, jak szacunek do innych, przyjaźń czy uczciwość. Autorka znalazła złoty środek, zbudowała fabułę, którą trudno przewidzieć i rozwiązanie dla kłopotliwej sytuacji, w jakiej znaleźli się Ride i Sydney. I zrobiła to w taki sposób, że pod koniec serce bije trochę szybciej. A co najlepsze, zachowana jest pewna granica dobrego smaku, autorka idealnie ją wyczuła i dzięki temu zaserwowała nam fajną i nieprzesłodzoną końcówkę.

„Maybe someday” jest niczym świetna, trafiona w punkt piosenka, którą możemy słuchać i słuchać. Przeczytałam tę powieść po raz drugi i ani na chwilę się nie nudziłam. Ta książka jest wyjątkowa, bo jej bohaterowie są oryginalni i niebanalni. Hoover porusza ważne i potrzebne tematy, wzrusza i skłania do myślenia. Wątek romantyczny dawno nie był tak skomplikowany i pełen niuansów. Podczas czytania czuje się wahanie postaci, ich zdezorientowanie i potężne uczucie. Jestem wielką fanką „Maybe Someday” – odkładam ją na półkę z moimi ulubionymi powieściami i czekam na kolejne historie od Colleen Hoover.

Gabriela Rutana

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (17226)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1212
Kasiek | 2015-05-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 16 maja 2015

Bardzo dobra książka o nietuzinkowej fabule. Lektura pełna emocji i skrajnych wrażeń. Bohaterowie są kontrowersyjni. Kibicować im? Czy ich potępiać? Sytuacja, w której się znaleźli i dalszy przebieg zdarzeń sprawiają, iż nie wiadomo jaki mieć do nich stosunek i czego się po nich spodziewać. Autorka znakomicie poprowadziła główny wątek i mimo oczywistego zakończenia, książka jest interesująca w każdym momencie. Nie spodziewałam się takiego toku wydarzeń, pozwalającego bohaterom wybrnąć z patowej sytuacji. Ujmuje styl autorki i sposób wyrażania myśli i uczuć, zwłaszcza, gdy nie wszystkie zmysły reagują na otoczenie. Książka jest napisana subtelnym językiem i jest dowodem na to, że wulgaryzmy i opisy wyrafinowanych scen erotycznych nie są nieodzownym elementem tego typu literatury współczesnej. Książka warta poświęconego jej czasu. Polecam.

książek: 2606
Gosia | 2016-08-10
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 09 sierpnia 2016

Mam wrażenie, że w tej książce Colleen Hoover wzniosła się na wyżyny swoich możliwości i nie wiem czy napisze jeszcze coś równie dobrego.
Dla mnie ta książka jest wzorem tego, w jaki sposób można szczerze i otwarcie mówić o tym, co czujemy. I to nie w półsłówkach i półgębkiem, ale do głębi.
Takie odkrycia zawsze cieszą. Czyta się kilka książek, nawet dobrych, ale nie ma tego błysku. Czyta się swoich ulubionych, sprawdzonych pisarzy, na których się nie zawodzimy, ale zazwyczaj wiemy już, czego możemy się po nich spodziewać. I nagle trafia się perełka. Na takie odkrycia zawsze czekam.
Niby prosta historia, młodzi ludzie, którzy niespodziewanie i wbrew sobie zakochują się. Zwykłe zauroczenie prowadzi do powstania miłosnego trójkąta, bolesnego dla każdej ze stron. Nie obejdzie się bez ofiar, bo nie może stać się inaczej i takie zakończenie przewidujemy.
Jednak to, jak razem z bohaterami poznajemy ich emocje, uczucia, sposób mówienia o nich, przemyślenia, trudne wybory między...

książek: 2177

"Martwię się, że nasze uczucia to jedyna rzecz w naszym życiu, nad którą nie mamy kontroli."

Colleen Hoover ma rzadko spotykany dar stwarzania historii, które są niebanalne i wyjątkowe, mimo że z pozoru wykorzystują wiele schematów... Tutaj pojawił się motyw trójkąta miłosnego i wszelkie dylematy z tym związane, ale autorka zrobiła z nim coś wspaniałego - ograny do znudzenia motyw przerobiła w tak genialny sposób, że powstało coś niezwykłego i poruszającego. Historia, która naprawdę chwyta za serce i to od samego początku. Między innymi dlatego, że kibicujemy wszystkim bohaterom. Czytając, nie byłam po niczyjej stronie - albo może byłam po stronie ich wszystkich... Wiadomo jednak, że taka opowieść nie dla każdego może skończyć się dobrze i bezboleśnie...

Autorka jak zwykle w swoich powieściach porusza kwestie ważne i często bolesne, co sprawia, że zapadają nam w serce na długo. Ma też wyjątkowy talent do wywoływania niezwykle silnych emocji - opisuje uczucia postaci w taki...

książek: 1134
Beatrycze | 2015-09-24
Przeczytana: 23 września 2015

To była moja pierwsza przygodna z Colleen Hoover i z pewnością nie ostatnia! Książka na pewno zaskakuje, ale nie będę zdradzała szczegółów, bo nie chcę odbierać czytelnikom frajdy ich odkryci i przeżycia tej książki po swojemu.

Polecam także stronę maybesomedaysoundtrack.com :)

książek: 510
wiech | 2017-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2017

Wszechobecna muzyka. Na pierwszym planie niemal.
On, utalentowany muzyk, głuchy. Zmysł słuchu zastępuje dotykiem. Potrzebuje pomocy, by pokonać blokadę twórczą.
Ona, pisze teksty piosenek. Pomaga mu odzyskać natchnienie.
Pojawia się wzajemne pożądanie, które wyostrza zmysły - i dotyku, i słuchu. Pojawia się też problem – ta druga, którą on kocha od lat. Poczucie winy staje się udręką. Dla obojga.
Czy będzie nadzieja na „może kiedyś”? Czy też „może kiedyś”, nie nastąpi nigdy?
Lekka. Interesująca. Nastoletnie miłośniczki Colleen Hoover będą zachwycone. Mnie na kolana nie powaliła, ale miło spędziłam czas. :)

książek: 0
| 2015-01-19

[obiektywizmem nie grzeszy ta moja opinia]
Nie wiem, czy znajdę odpowiednie słowa, które będą w stanie wyrazić cały mój zachwyt nad "Maybe Someday", emocje, które mną targały podczas czytania! Chyba nie... A przynajmniej- nie sądzę...
Dlatego lepiej nie będę jej opisywać... Powiem tyle: uwielbiam książki Colleen Hoover, uwielbiam jej sposób pisania, to, że każda jej książka jest inna i omawia inne problemy, uwielbiam doskonale wykreowane postaci z jej książek! Bo są doskonale niedoskonałe... Takie jak wszyscy ludzie. I to właśnie ten realizm jest zachwycający! Bo czy nie spotyka się ludzi chorych na raka, czy nie ma dzieci wykorzystywanych seksualnie, czy nikt nie jest głuchy, tylko dlatego, że my aktualnie o tym nie myślimy?! Pani Hoover delikatnie nam to uzmysławia, że czasami trzeba wczuć się w położenie takich ludzi, choć nie zawsze jest to łatwe. Te książki nie są płytkie, ale nie znajdzie się w nich moralizatorstwa, bo to MY na podstawie danej historii musimy wydobyć z niej...

książek: 944
mclena | 2015-11-05
Przeczytana: 20 maja 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"And if I can’t be yours now
I’ll wait here on this ground
Til you come, til you take me away
Maybe someday"

Każdy z nas ma swojego ulubionego autora, często kilku, zależnych od gatunku, stylu, i wielu innych bardziej lub mniej istotnych cech, a wśród tych autorów przynajmniej jedną książkę, która wyrwała nas z butów. "Maybe Someday" jest dla mnie taką książką. Nie sądzę, by Colleen Hoover była w stanie napisać książkę, która w moim odczuciu przebije własnie tą. Tak samo jak "Archer's Voice" (Mia Sheridan), tak samo jak "Rainfall" (Melissa Delport), jak "Mechaniczna Księżniczka" (Cassandra Clare), "Zanim sie pojawiłeś" (Jojo Moyes) - "Maybe Someday" - jest wizytówką Colleen Hover i to naprawdę wyjątkową.
To chyba... najbardziej niesamowita książka z tej kategorii jaką kiedykolwiek czytałam. Na początku nic nie zapowiadało, że przypadnie mi do gustu. Szczerze nawet sądziłam, że będę miała jej dość, bo w ostatnim czasie wybór książek nie był zbyt urozmaicony, i juz by się wydawało,...

książek: 1038
FairytaleePrincess | 2018-01-15
Przeczytana: 2016 rok

Nie przemówiła do mnie tak mocno, jak "Hopeless", "Losing hope" czy "Ugly love", uważam ją za jedną ze słabszych książek Hoover, oczywiście jeśli chodzi o jej wysoki poziom, bo w porównaniu do innych powieści New Adult, to tak czy owak wybitnie wysoko. Uwielbiam Hoover, tutaj tylko zakończenie wydało mi się lekko naciągane, takie w sumie smutne, niedające nadziei, takie "aby było". Trochę mnie to ubodło ale poza tym nie mam zastrzeżeń.

książek: 2844
wiejskifilozof | 2016-07-03
Na półkach: Przeczytane

Książka,ta jest bardzo ładna.Bardzo mi się podobała.Ale,skuszałem się na nią,od chyba miesiąca czasu.Brać,czy nie brać myślałem.
Z jednej strony chciałem z drugiej się bałem.
W końcu wypożyczyłem i jestem,zadowolony.
Bo,to coś bardzo pięknego.
Niby zwyczajna książka,o miłości dla młodzieńczy.
A tu okazała się petardą,autorka zwinnie lawiruje między uczuciami.
Książka,jest podzielona na wyraźne rolę.
Czyta się bardzo dobrze,problemy bohaterów.Stają się,nam bliskie.

Bardzo dobry pomysł,też z tymi piosenkami.Naprawdę bardzo dobry.

książek: 934
Stokrotka | 2017-12-15
Na półkach: Przeczytane, Romans
Przeczytana: 15 grudnia 2017

„Maybe Someday” Colleen Hoover

Na plus:
Dwóch narratorów – ONA i ON.

Nietypowy sposób porozumiewania się bohaterów = urozmaicona narracja.

Teksty piosenek, których można posłuchać w trakcie czytania książki.

Skupienie się na temacie miłości, bez dodatków typu: wątek sensacyjny, tło historyczne itp.

Silne zaakcentowanie takich wartości jak: lojalność, szczerość, przyjaźń, oddanie.

Bohaterzy, których bardzo łatwo polubić i zrozumieć. Łatwo też kibicować ich wspólnej przyszłości.

„…sercu nie można nakazać, kiedy, kogo i jak ma pokochać. Serce robi, co chce. Od nas zależy najwyżej to, czy pozwolimy naszemu życiu i głowie dogonić serce.” Podoba mi się. Niby oczywiste, proste, a takie trafne. Takich ładnych cytatów jest w tej powieści więcej.

zobacz kolejne z 17216 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Romanse na szkolnych korytarzach

Nowe zeszyty, piórniki, ołówki. Nowe podręczniki. Trampki na WF. Czy jest coś, co lubiliście lub lubicie w powrocie do szkoły lub na uczelnię? Jeśli dźwięk dzwonka wywołuje u Was tylko panikę, a nie radosne bicie serca, to mamy coś dla Was na pociechę: zestawienie książek, w których romans toczył się na szkolnych korytarzach lub w kampusie studenckim. Czytajcie i powodzenia!


więcej
Colleen Hoover czeka na Wasze pytania!

Królowa new adult, kobieta, która w niecałe trzy lata ze słabo zarabiającej pracownicy socjalnej przeistoczyła się w kasową autorkę bestsellerów i idolkę młodych dziewczyn, odpowie na Wasze pytania.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd