Bliźnięta z lodu

Tłumaczenie: Robert Kędzierski
Seria: Thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,12 (2102 ocen i 337 opinii) Zobacz oceny
10
131
9
231
8
488
7
606
6
387
5
153
4
53
3
41
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Ice Twins
data wydania
ISBN
9788375549409
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Rok po tym, jak w wypadku ginie jedna z bliźniaczek jednojajowych, Lydia, Angus i Sarah Moorcroft przeprowadzają się na maleńką szkocką wysepkę, którą Angus odziedziczył po babci. Liczą na to, że będą mogli tam podnieść się z traumy. Jednak gdy ich żyjąca córka, Kirstie, twierdzi, że...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Rok po tym, jak w wypadku ginie jedna z bliźniaczek jednojajowych, Lydia, Angus i Sarah Moorcroft przeprowadzają się na maleńką szkocką wysepkę, którą Angus odziedziczył po babci. Liczą na to, że będą mogli tam podnieść się z traumy. Jednak gdy ich żyjąca córka, Kirstie, twierdzi, że pomylili jej tożsamość – i że w rzeczywistości jest Lydią – koszmar powraca. Zbliża się zima i Angus jest zmuszony opuścić wyspę, by podjąć pracę. Sarah czuje się odizolowana, a Kirstie (a może to Lydia) staje się coraz bardziej niespokojna. Gdy potężny sztorm odcina od świata Sarę i jej córeczkę, zmuszone są stawić czoła temu, co naprawdę wydarzyło się tamtego feralnego dnia.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2628

Lustrzane odbicie szaleństwa

Dzieci zazwyczaj kojarzą się z delikatnością, niewinnością, ufnością i dobrocią – a nawet bezpieczeństwem. Panuje przekonanie, że ich odruchy i uczucia są szczere, nie zatrute wyrachowaniem. Zazwyczaj osadza się je w sielskim krajobrazie, by podkreślić tęsknotę za czasem, w którym wszystko było łatwiejsze, a czasem zestawia się dziecięcą krzywdę z okrucieństwem wojny, by pogłębić przepaść pomiędzy działaniami dorosłych a małymi ofiarami. Dzieci zawsze są tymi dobrymi. Pewnie dlatego tak chętnie umieszcza się je w centrum horroru. Wywracanie do góry nogami znanego motywu zawsze owocuje czymś interesującym. Gdyby w tym samym miejscu umieścić dorosłego, na pewno nie otrzymalibyśmy takiego samego efektu. Mały człowiek potafi wzbudzć przerażenie, a dziecięce wyliczanki rozlegające się w wielkim, pustym domu, jeżą włosy na głowie. Dojrzali bohaterowie przekraczający granice są czymś oczywistym, czego nie można powiedzieć o kilkuletnich maluchach. Gdy one zagłębiają się w mrok… Jeśli spojrzymy na to z drugiej strony, to taka obecność wcale nie powinna dziwić. Wiele osób jest przekonanych o tym, że dzieci posiadają szósty zmysł i są w stanie widzieć więcej niż ich rodzice. Sporo horrorów zawiera scenę, w której dziecko wodzi wzrokiem za czymś niedostrzegalnym dla innych.

A co zrobić w sytuacji, gdy dziecko nie jest pewne tego, co widzi? Siedmioletnia Kirstie niemal rok temu straciła siostrę bliźniaczkę, Lydię. Tragedia, której była świadkiem, pozostawiła ogromną bliznę na jej...

Dzieci zazwyczaj kojarzą się z delikatnością, niewinnością, ufnością i dobrocią – a nawet bezpieczeństwem. Panuje przekonanie, że ich odruchy i uczucia są szczere, nie zatrute wyrachowaniem. Zazwyczaj osadza się je w sielskim krajobrazie, by podkreślić tęsknotę za czasem, w którym wszystko było łatwiejsze, a czasem zestawia się dziecięcą krzywdę z okrucieństwem wojny, by pogłębić przepaść pomiędzy działaniami dorosłych a małymi ofiarami. Dzieci zawsze są tymi dobrymi. Pewnie dlatego tak chętnie umieszcza się je w centrum horroru. Wywracanie do góry nogami znanego motywu zawsze owocuje czymś interesującym. Gdyby w tym samym miejscu umieścić dorosłego, na pewno nie otrzymalibyśmy takiego samego efektu. Mały człowiek potafi wzbudzć przerażenie, a dziecięce wyliczanki rozlegające się w wielkim, pustym domu, jeżą włosy na głowie. Dojrzali bohaterowie przekraczający granice są czymś oczywistym, czego nie można powiedzieć o kilkuletnich maluchach. Gdy one zagłębiają się w mrok… Jeśli spojrzymy na to z drugiej strony, to taka obecność wcale nie powinna dziwić. Wiele osób jest przekonanych o tym, że dzieci posiadają szósty zmysł i są w stanie widzieć więcej niż ich rodzice. Sporo horrorów zawiera scenę, w której dziecko wodzi wzrokiem za czymś niedostrzegalnym dla innych.

A co zrobić w sytuacji, gdy dziecko nie jest pewne tego, co widzi? Siedmioletnia Kirstie niemal rok temu straciła siostrę bliźniaczkę, Lydię. Tragedia, której była świadkiem, pozostawiła ogromną bliznę na jej psychice. Sarah i Angus, rodzice bliźniaczek, próbują dalej wieść normalne życie, tylko jak otrząsnąć się ze smutku, gdy codzienność przypomina o niewyobrażalnej stracie? By zacząć od nowa, decydują się na przeprowadzkę na szkocką wyspę. Nowe otoczenie i kontakt z naturą mają pomóc Kirstie stanąć na nogi. Jednak długie noce w zakątku odciętym od świata coraz częściej budzą nieproszone demony przeszłości. Mała Kristie upiera się, że nie jest jedyną żyjącą bliźniaczką. Sarah i Angus muszą stawić czoła swoim największym koszmarom. Ich córka jest Kirstie. Ich córka jest Lydią. Kim jest ich dziecko? Kogo pochowali?

…kto wrócił?

Na okładce powieści widnieje określenie thriller psychologiczny, ale „Bliźnięta z lodu” nie stronią również od dużej dawki grozy, kierując się w stronę horroru. S.K. Tremayne kluczy pomiędzy tym, co racjonalne a nieracjonalne, mieszając bohaterom i czytelnikom w głowach. Sięga po kolejne odpowiedzi, obraca je, próbuje dopasować do historii, przez co książka nieustannie się przekształca: czy to thriller, horror, a może kryminał? Przesuwa nacisk z płaszczyzny nadnaturalnej na tą przyziemną, po czym wraca. Zacieranie granic kreuje rewelacyjną, mroczną atmosferę, której towarzyszy nieustanne poczucie zagrożenia – w trakcie lektury cały czas mamy wrażenie, że coś jest nie tak. Podskórny niepokój sprawia, że przestajemy ufać bohaterom. Mamy wrażenie, że ukrywają przed nami wiele sekretów, choć przecież otwarcie jesteśmy informowani o tym, co się dzieje. Nacechowane desperacją starania postaci, by prowadzić normalne życie, stopniowo podnoszą napięcie. W pewnym sensie to wydaje się nienaturalne, jakby ze wszystkich sił nie tylko chcieli zapomnieć, ale przede wszystkim coś zatuszować. Wyspiarska izolacja nie pozwala oderwać się od obsesyjnych myśli związanych ze stratą Lydii; bohaterowie rozmyślają na temat wydarzeń, które doprowadziły do tragedii, szukają winnych i znajdują nowe nici łączące ich z przeszłością. Czytalnik za to próbuje dociec, kto jest ofiarą, kim jest córka Moorcroftów i co tak naprawdę gnębi rodzinę. O dziwno, nieufność wcale nie przeszkadza we współczuciu. Bohaterowie są w różnym stopniu okaleczeni, co rozdziera serce, nie tylko przez śmierć jednej z bliźniaczek, ale również przez dawne sekrety i nieporozumienia. Cierpienie jest wręcz namacalne szczególnie w przypadku małej Kirstie, której życie staje się coraz większym koszmarem od czasu śmierci siostry. W trakcie lektury zastanawiamy się, czy zagubienie, niezrozumienie i odrzucenie popchnęło dziewczynkę w stronę szaleństwa, czy może jej trzeźwe spojrzenie próbuje nam coś przekazać?

Co prawda część chwytów wykorzystanych w powieści jest dość ograna: dom na odludziu, brak kontaktu ze światem, rodzina, która wzajemnie obwinia się oraz rosnąca paranoja. Gdyby oceniać książkę pod tym względem, to można by rzec „nic nowego”; znane dekoracje, znane zachowania. Tremayne wykorzystuje je, by nadać nowy wymiar opowieści o rodzinie, którą spotkała niewyobrażalna tragedia. Godzina próby obnaża kondycję więzi łączących Moorcroftów; mamy do czynienia z relacjami łączącymi małżonków, rodziców oraz dzieci, dla których feralny dzień stał się punktem zwrotnym. W ich przypadku upływający czas nie leczy ran, a wręcz zmusza do konfrontacji, która prowadzi do zaskakującego zakończenia. Intryga została ciekawie rozwinięta, choć w samym finale i epilogu autor mógłby napisać nieco więcej, bo pomiędzy jednym a drugim nastąpił przeskok, który wybił mnie z rytmu opowieści i ograbił z upiornej atmosfery wyspy.

Szaleństwo zrodzone z rozpaczy, działanie sił nieczystych a może poczucie winy żerujące na popełnionych błędach – co stoi za dramatem rodziny Moorcroftów? „Bliźnięta z lodu” to powieść traktująca nie tylko o ciepieniu związanym ze stratą dziecka, ale także o pułapkach tożsamości i rodzinnych sekretach. S.K. Tremayne stworzył gęstą od tajemnic historię, która odnajduje się w różnych gatunkach i łączy pozornie wykluczające się elementy, a przy tym wciąga i trzyma w napięciu.

Czasem demony przeszłości przybierają postać wspomnienia o małej dziewczynce.

Natalia Lena Karolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4989)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 772
ChicaDeAyer | 2016-02-16
Przeczytana: 16 lutego 2016

„Bliźnięta z lodu” to książka będąca swego rodzaju syntezą thrillera z horrorem – autor wyciągnął pierwiastki z tych dwóch gatunków, czerpiąc pełnymi garściami z potencjału, jaki za nimi stoi. W efekcie powstała hybryda, która powinna zadowolić miłośników zarówno jednego, jak i drugiego.

Szczerze przyznam, że opowiedziana historia przerosła moje początkowe oczekiwania – wydawało mi się, że niektóre motywy wchodzące w skład poszczególnych elementów składowych są tak wyświechtane i wyeksploatowane, że opieranie się na nich nie może zdać egzaminu. Jednak autor uniknął wtórności i sztampy dzięki umiejętności odpowiedniego rozłożenia akcentów. Udało mu się rozminąć z przesadą i sztucznością, między innymi wskutek przyłożenia się do rysu psychologicznego oraz mocnego popracowania nad klimatem, jaki roztacza się nad snutą opowieścią. Aura niepokoju, umiejętnie podsycana i wzmagana, jest namacalna już od pierwszych stron tego tytułu, a zainteresowanie jakie budzi, nie opuszcza aż do...

książek: 562
Kiwi_Agnik | 2016-03-10
Przeczytana: 10 marca 2016

Mroczny, klimatyczny, tajemniczy i niebanalny thriller psychologiczny, o szaleństwie, odrzuceniu, samotności i przygnębieniu, wydaję mi się, że z powodzeniem miałaby szansę na sukces gdyby został przeniesiony na ekran.

Książka jest ciekawa, bohaterowie są bardzo realistyczni, a język przystępny.
Jednakże w niektórych fragmentach dominuje przyrost formy nad treścią i zabrakło mi takiego "pstryczka w nos", oczekiwałam większej dawki emocji i dreszczy, niemniej jednak książka pochłania czytelnika i zapada w pamięć.

Polecam, bo wieczory, pod kocem, z tą pozycją na pewno nie będą nudne.

książek: 951
Mollinka_90 | 2017-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 sierpnia 2017

Fenomen bliźniąt to fascynujące zagadnienie, które może zainspirować pisarza do stworzenia naprawdę intrygującej historii. S. K. Tremayne zbudował wokół niego mrożący krew w żyłach thriller psychologiczny, z powodzeniem nadający się też na lekturę dla miłośników horrorów. W czasie czytania miałam momentami ciarki na plecach, które potęgowały realistycznie oddane okoliczności przyrody, sztormy i wiatry wiejące na skalistej szkockiej wysepce, na której toczy się większość akcji.

Kirstie-ko i Lydie-lo to dwie urocze siedmioletnie bliźniaczki jednojajowe. Identyczne z wyglądu, różniące się niewieloma szczegółami związanymi z zachowaniem, nazwane przez swego dziadka bliźniętami z lodu z racji ich blond włosów i błękitnych oczu. Jedna z nich jest typową córeczką tatusia, a druga ulubienicą mamusi. Rodzice - Sarah i Angus - to typowi przedstawiciele współczesnego pokolenia trzydziestolatków. On - acrhitekt, ona - dziennikarka, zaabsorbowani pracą, chcący mieć również czas na życie...

książek: 818
Nina | 2015-12-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Ebook
Przeczytana: 05 grudnia 2015

Ta książka boli... autentycznie. Czułam ból matki, czułam ból ojca, czułam ból Kirstie (a może Lydii?)Intryga niesamowita, czytałam, i czytałam, i czytałam, dopóki nie skończyłam. Nie dałam rady oderwać się od tej książki. Od pierwszej do ostatniej strony trzyma czytelnika w napięciu. Rewelacyjny thriller psychologiczny. POLECAM!

książek: 988
Stokrotka | 2018-05-06
Przeczytana: 06 maja 2018

Sarah i Angus Moorcroftowie po śmierci córeczki (jednej z bliźniaczek) postanawiają przeprowadzić się na wyspę Torran i rozpocząć nowe życie – tak zaczyna się akcja thrillera „Bliźnięta z lodu”.
Przypuszczałam, że będzie to dobra książka, a dostałam nawet więcej niż się spodziewałam. Autorka świetnie budowała napięcie. Dosłownie jednym zdaniem, a czasem nawet jednym słowem potrafiła wprowadzić taki niepokój, że zastanawiałam się, do jakiego finału doprowadzą wydarzenia.
Świetna sceneria, niejednoznaczni bohaterowie, tajemnica z przeszłości, niedopowiedzenia, silne emocje targające małżonkami, dziwne zachowanie osamotnionej bliźniaczki. To jedna z tych książek, które czytałam zachłannie, aby się dowiedzieć prawdy o bohaterach i ich rodzinnej tragedii.
Polecam, bo naprawdę warto.

książek: 1062
Sargento_Garcia | 2015-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 12 września 2015

Książka od której nie można się oderwać.

Trzyma czytelnika w mocnym uścisku od pierwszej do ostatniej strony. Przepełniona mrocznym klimatem i nagłymi zwrotami kierunku i tempa akcji. Koniówka historii wciska czytelnika w fotel.


POLECAM!

książek: 1027
mclena | 2015-09-23
Przeczytana: 23 września 2015

"Nie tyle moja własna śmierć jest nie do zniesienia, ile śmierć najbliższych. Bo ich kocham. I część mnie umiera razem z nimi. Dlatego można by powiedzieć, że wszelka miłość jest formą samobójstwa."

Sara i Angus po śmierci jednej z bliźniaczek jednojajowych postanawiaja przeprowadzić się na wyspę, odziedziczona przez Angusa po zmarłej babci. Jednak każde z nich robi to z innego powodu, przytłoczone tajemnicami, które skrywaja przed soba nawzajem. Kirstie i Lydia były nierozłaczne i Kirstie ogromnie przeżyła stratę siostry. Jednak po ponad roku od tragicznego wypadku, Sara odkrywa, że Kirstie zachowuje się inaczej, że bardziej przypomina Lydię. Ma jej zachowania, cechy, nagle okazuje się, że nie lubi matematyki, i zdecydowanie lepiej czyta - co było typowe dla jej siostry bliźniaczki, odrzuca starych przyjaciół na korzyść tych, które miała jej siostra, a kiedy prosi mamę, by nazywała ją Lydia, bo to jest jej prawdziwe imię, że to Kirstie nie żyje, Sara zaczyna mieć wątpliwości, czy...

książek: 363
Ewelina229 | 2015-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2015

Najstraszniejsza dla rodzica jest śmierć dziecka, kiedy Sarah (mama bliźniaczek) po roku od pogrzebu jednej ze swoich córeczek zaczyna dochodzić do siebie coś złego zaczyna dziać się z dziewczynką, która przeżyła i która uważa, że wcale nie jest Kirstie tylko Lydią a rodzice pomylili siostry ze sobą. Koszmar wraca i nawet zmiana miejsca zamieszkania nie zmienia tego, a wręcz się pogłębia. Dziewczynka chce by mówiono do niej Lydia, a w nowej szkole mówi dzieciom, że bawi się i rozmawia z Kirstie, przez co dzieci zaczynają się jej bać a zarazem wyśmiewać.

Wyśmienity thriller psychologiczny, trzyma w napięciu dosłownie do ostatniej strony, książka ta okazała się dla mnie prawdziwą dawką różnorakich emocji. Bo tutaj nic, co wydaje się rzeczywiste, rzeczywistym i prawdziwym nie jest.
Serdecznie polecam

książek: 669
Ania | 2015-10-13
Przeczytana: 12 października 2015

Jest to niesamowicie intrygująca historia,czyta się ją z zapartym tchem.Przede wszystkim głównym tematem jest tu strata dziecka,pokazuje psychiczną kondycję całej rodziny oraz ich relacje.Opowieść o szaleństwie,społecznym odrzuceniu,dojmującym pogłębieniu i przerażających tajemnicach,których odkrycie zmieni to co uważało się za rzeczywistość.Thriller psychologiczny to powieść którą po prostu trzeba przeczytać!POLECAM!!!

książek: 682
SeVIIen | 2017-05-19
Przeczytana: 19 maja 2017

„Czasem wszystko jest zupełnie inne niż sobie wyobrażamy a czasem to, co uważaliśmy za rzeczywistość w ogóle nie istnieje.”

Rok po śmierci jednej ze swoich córeczek – bliźniaczek jednojajowych -Lydii, Angus i Sarah Moorcroft postanawiają, że ich rodzina będzie odtąd zamieszkiwać Torran, maleńką szkocką wysepkę. Tym sposobem cała rodzina chce uciec od wspomnień. Jednak niespodziewanie ich córka Kristie – ta, która przeżyła, zaczyna twierdzić, że wszyscy się pomylili, a ona jest Lydią… Koszmar powraca. Na wysepce odciętej od świata wszystko wydaje się jeszcze bardziej przytłaczające… Z którą bliźniaczką mamy do czynienia – z Lydią czy Kristie? Co tak naprawdę działo się owego feralnego dnia, kiedy jedna z nich zginęła w nieszczęśliwym wypadku?

Kiedy zaczęłam czytać „Bliźnięta z lodu”… Czułam, że to będzie świetna książka. Napięcie rosło, wszystko zaczynało być coraz bardziej tajemnicze i niezrozumiałe, autor prowadził swoistą grę psychologiczną z czytelnikiem… Miałam nadzieję, że...

zobacz kolejne z 4979 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd