Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja, diablica

Cykl: Wiktoria Biankowska (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,61 (4780 ocen i 759 opinii) Zobacz oceny
10
876
9
724
8
1 057
7
1 008
6
568
5
273
4
101
3
90
2
48
1
35
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7414-824-5
liczba stron
416
słowa kluczowe
piekło, smierć, diabeł, miłość
język
polski
dodała
Grafitowa_

Gdy dwudziestoletnia Wiktoria zostaje zamordowana, zaczyna nowe życie. Dosłownie. Trafia do piekielnego Los Diablos, gdzie dostaje intratną posadę diablicy. Jej zadaniem jest targowanie się o dusze zmarłych, czyli potencjalnych nowych obywateli Piekła. Jednak Wiktoria nie potrafi pogodzić się ze swoją przedwczesną śmiercią, dlatego ciągle wraca na ziemię. Postanawia też zawalczyć o miłość...

Gdy dwudziestoletnia Wiktoria zostaje zamordowana, zaczyna nowe życie. Dosłownie. Trafia do piekielnego Los Diablos, gdzie dostaje intratną posadę diablicy. Jej zadaniem jest targowanie się o dusze zmarłych, czyli potencjalnych nowych obywateli Piekła. Jednak Wiktoria nie potrafi pogodzić się ze swoją przedwczesną śmiercią, dlatego ciągle wraca na ziemię. Postanawia też zawalczyć o miłość swojego życia i... wybrać między przystojnym diabłem Belethem a śmiertelnikiem Piotrem. Ja, diablica to wybuchowa mieszanka dwóch rzeczywistości - ziemskiej i piekielnej; to również korowód barwnych postaci, takich jak neurotyczna Śmierć, narcystyczna Kleopatra (tak, TA Kleopatra) czy diaboliczny Azazel, którego plan przewiduje zdobycie władzy nad całym światem piekielno-niebiańskim. Pisarka umiejętnie korzysta z dobrze znanych, popkulturowych tematów, odświeża je i bawi się nimi. Łącząc najlepsze cechy romansu, kryminału i powieści fantasy, stworzyła pełną humoru i - mimo kontrowersyjnego tematu śmierci - delikatnie zmysłową książkę.

 

pokaż więcej

książek: 259
adrianna | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Przez bardzo długi czas chciałam przeczytac tę książkę. W internetach większośc osób ją polecała, a najbardziej zachwalany był niezwykły humor tejże oto lektury. Sama chciałam sprawdzic o co chodzi i zakochałam się od pierwszych stron.

'' - Latanie... jest jak pierwsza miłośc. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźc porównania, dopóki cię nie spotkałem.
Następnie przeszedł przez drzwi, zostawiając mnie samą z tym oryginalnym wyznaniem miłości.''

Główna bohaterka, Wiktoria Biankowska umiera. Zostaje zamordowana i trafia do piekła, a konkretnie do piekielnego urzędu gdzie zostaje poinformowana o wszystkich niezbędnych kwestiach dotyczących jej dalszego 'życia'. Wiktoria dowiaduje się,że od teraz będzie... diablicą. Diablicą na pełen etat. Jej głównym zadaniem będzie przekonanie śmiertelników, którzy umarli aby wybrali szalone piekło zamiast grzecznego nieba. Dodatkowo Wiktoria dostaje magiczny klucz, który po włożeniu w ścianę i przekręceniu sześc razy może przenieśc ją do dowolnego miejsca o jakim sobie tylko pomyśli. Wiki dostaje także przepiękny dom nad brzegiem morza, normalnie życie jak w Madrycie(albo i lepiej, ba na pewno lepiej). Tutaj przygoda się zaczyna i chociaż Wiktoria umarła i piekło stało się jej nowym 'domem', dziewczyna tęskni za swoim ziemskim życiem, a w szczególności za pewnym Piotrusiem(matko i córko, ten człek jest niemożliwie straszny, ale to tylko moja subiektywna opinia). Co innego Beleth...

HUMOR,HUMOR i jeszcze raz HUMOR. ,Ja diablica' jest niesamowicie zabawną książką. Śmiałam się praktycznie cały czas, a kiedy się nie śmiałam, to na mojej twarzy i tak widniał szeroki uśmiech. Absolutnie mistrzowskie dialogi, cudownie wykreowane postacie. Według mnie humor to największa zaleta jaką książka może posiadac. Kiedy czytam i się śmieję, to jest naprawdę świetnie!

Czy muszę pisac o tym jak bardzo przywiązałam się do bohaterów? Beleth, mój ukochany i cudowny Beleth. Azazel, sprytny, przebiegły, czarny charakter, którego tak naprawdę nie da się nie lubic. Posągowa Kleopatra(tak, to ta Kleopatra, któlowa Egiptu), Anna Kowalska(och, jak ja kocham tę babcię roznoszącą ulotki, aby nie szerzyc zgorszenia w piekle i ubierac się przyzwoicie na plażę, a nie w stringach, które uwierają siedzenie HAHA). Cudowna, wspaniała paczka głównych bohaterów. Tylko Piotruś, ciamajda totalna, trochę nieudany.

,Ja diablica' świetnie pokazuję alternatywną wizję piekła i nieba. Pani Katarzyna Berenika Miszczuk ma naprawdę bujną wyobraźnię i jestem pod wrażeniem całej fabuły. Los Diablos to świetna sprawa, mówię Wam. Słońce świeci, domy nad morzem, jedzenie za darmo, imprezy. Wystarczy, że pstrykniesz palcem i już masz rzecz o której pomyślisz. Ulubiona piżama z ziemskiego życia? Pstryk i Wiki już ma ją na sobie. A tak po za tym, to w piekle spotkacie Michaela Jacksona czy Marka Antoniusza. Dzieje się, że tak powiem.

Świetnie się bawiłam. I świetne zakończenie. Beleth, kocham cię normalnie. Walcz chłopie.

Taka dziwna ta moja dzisiejsza recenzja, ale cały czas siedzą we mnie emocje po przeczytaniu książki. Druga częśc już spokojnie czeka sobie na mojej półce, jednak niestety będzie musiała trochę poczekac. Teraz zaczyna się najgorszy okres testów, zaliczeń, egzaminów. Nauki co nie miara. Przyjemności trzeba odłożyc na później. Wiki, Beleth, Azazel i Kleopatra będą musieli trochę poczekac :)

'' - A gdzie Agares i Pajmon? - zapytał Azazel, rozglądając się dookoła. - Przynajmniej oni mieli tyle oleju w głowie, żeby uciec?
Beleth wskazał palcem na moją nogę.
- Zamieniła ich w mrówki i zadeptała - wydusił.
Podniosłam stopę. Na podeszwie mojego adidasa i na kostce brukowej były dwie plamy. Azazel gwałtownie pobladł. Podszedł do szczątków diabłów i pochylił się nisko.
- To były kiedyś mrówki - skwitował. - Widac jeszcze nóżki...
Podniósł się i powiedział zduszonym głosem do Beletha:
- Jak już wyjdę z szoku, przypomnij mi, żebym jej nigdy więcej nie denerwował...''


'' - Ci studenci są beznadziejni - powiedziała. - Kiedyś to byli mężczyźni. Wysocy, mocno zbudowani, energiczni... A oni? - wskazała palcem na grupkę chudzielców z trądzikiem, usiłujących wyrwac jakieś dziewczyny. - To jakiś wybryk ewolucji... kiedyś to takich eliminowało się po urodzeniu, jak cherlawi byli...
- Było w was dużo empatii - wymruczałam.''

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Epifania Wikarego Trzaski

Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz, cieszę się więc, że w przypadku Szczepana Twardocha było ono pozytywne. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to n...

zgłoś błąd zgłoś błąd