Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pozytonowy detektyw

Tłumaczenie: Julian Stawiński
Cykl: Roboty (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,35 (466 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
32
9
59
8
97
7
173
6
73
5
25
4
4
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Caves of Steel
data wydania
ISBN
9788373013490
liczba stron
232
słowa kluczowe
Isaac Asimov, Roboty
język
polski
dodał
Horesz

Inne wydania

Od Wielkiego Buntu stosunki między Ziemianami a ich potomkami Przestrzeńcami są napięte. Tymczasem w eksterytorialnym Kosmopolu, zamieszkiwanym przez dumnych obywateli Światów Zaziemskich, zamordowany zostaje prominentny naukowiec. Doktor Sarton zajmował się kontrowersyjnym projektem robotyzacji ludzkiego społeczeństwa. Śledztwo w tej sprawie prowadzi para niezwykłych detektywów - nowojorski...

Od Wielkiego Buntu stosunki między Ziemianami a ich potomkami Przestrzeńcami są napięte. Tymczasem w eksterytorialnym Kosmopolu, zamieszkiwanym przez dumnych obywateli Światów Zaziemskich, zamordowany zostaje prominentny naukowiec. Doktor Sarton zajmował się kontrowersyjnym projektem robotyzacji ludzkiego społeczeństwa. Śledztwo w tej sprawie prowadzi para niezwykłych detektywów - nowojorski policjant Elijah Baley i reprezentujący Przestrzeńców humanoid R. Daneel Olivaw. Jaki wpływ rezultaty ich dochodzenia będą miały na przyszłość Ziemi i jej mieszkańców? Czy Ziemianie nie utracą ostatniej szansy na stworzenie Imperium Galaktycznego?

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2013

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2365

Robot na tropie

Jeśli po przeczytaniu zbioru opowiadań Isaaca Asimova „Ja, robot” sądziliście, że na temat pozytonowych mózgów i trzech praw robotyki wiecie już wszystko, popełniliście duży błąd. To był dopiero początek wyprawy przez historię koegzystencji ludzi i ich mechanicznych pomocników, na którą zabiera nas amerykański autor. W „Pozytonowym detektywie”, rozpoczynającym czterotomowy cykl o przygodach Ziemianina Elijaha Baleya i robota Daneela Olivawa, pisarz postanowił połączyć scenografię science fiction z klasyczną powieścią kryminalną. Mariaż ten okazał się nad wyraz udany.

Popełniono morderstwo. I to nawet nie na Ziemi, a w eksterytorialnym Kosmopolu, w dodatku nie na Ziemianinie, a na Przestrzeńcu. Zależności między naszą planetą w odległej o trzy tysiące lat przyszłości a Światami Zaziemskimi, na których żyją Przestrzeńcy ― potomkowie pierwszych ziemskich kolonistów ― należą do skomplikowanych, a wzajemne stosunki do napiętych. Przeludniona i technologicznie zacofana Ziemia musi podporządkowywać się zarządzeniom silniejszych i bogatszych graczy. Kiedy więc nowojorski detektyw Baley zostaje przydzielony do rozwiązania sprawy zabójstwa, mężczyzna nie może zaprotestować. Nawet w chwili, gdy jego partnerem zostaje humanoidalny robot.

Głównym elementem utworu wydaje się intryga kryminalna i próba wykrycia tożsamości mordercy. Jak w typowej powieści detektywistycznej, obserwujemy przebieg śledztwa ― poznajemy kolejnych podejrzanych, jeździmy na przesłuchania, zbieramy dowody,...

Jeśli po przeczytaniu zbioru opowiadań Isaaca Asimova „Ja, robot” sądziliście, że na temat pozytonowych mózgów i trzech praw robotyki wiecie już wszystko, popełniliście duży błąd. To był dopiero początek wyprawy przez historię koegzystencji ludzi i ich mechanicznych pomocników, na którą zabiera nas amerykański autor. W „Pozytonowym detektywie”, rozpoczynającym czterotomowy cykl o przygodach Ziemianina Elijaha Baleya i robota Daneela Olivawa, pisarz postanowił połączyć scenografię science fiction z klasyczną powieścią kryminalną. Mariaż ten okazał się nad wyraz udany.

Popełniono morderstwo. I to nawet nie na Ziemi, a w eksterytorialnym Kosmopolu, w dodatku nie na Ziemianinie, a na Przestrzeńcu. Zależności między naszą planetą w odległej o trzy tysiące lat przyszłości a Światami Zaziemskimi, na których żyją Przestrzeńcy ― potomkowie pierwszych ziemskich kolonistów ― należą do skomplikowanych, a wzajemne stosunki do napiętych. Przeludniona i technologicznie zacofana Ziemia musi podporządkowywać się zarządzeniom silniejszych i bogatszych graczy. Kiedy więc nowojorski detektyw Baley zostaje przydzielony do rozwiązania sprawy zabójstwa, mężczyzna nie może zaprotestować. Nawet w chwili, gdy jego partnerem zostaje humanoidalny robot.

Głównym elementem utworu wydaje się intryga kryminalna i próba wykrycia tożsamości mordercy. Jak w typowej powieści detektywistycznej, obserwujemy przebieg śledztwa ― poznajemy kolejnych podejrzanych, jeździmy na przesłuchania, zbieramy dowody, próbujemy wyciągać wnioski wraz z funkcjonariuszami. Co jakiś czas autor podsuwa nam mylne tropy, na które dają się złapać nie tylko czytelnicy, ale i główny bohater. Kreacja Elijaha w znacznym stopniu różni się od obrazu typowego protagonisty rozwiązującego zagadkę zbrodni ― Baley nie jest geniuszem, choć bystrości mu nie brakuje; popełnia błędy, traci kontrolę nad emocjami, innym razem pozwala dojść do głosu własnym uprzedzeniom. Do tego cierpi na agorafobię, w czym można doszukiwać się autobiograficznych naleciałości (Asimov bał się latać samolotami i był klaustrofilem).

Od zagadkowego morderstwa ważniejsze są jednak aspekty socjologiczne „Pozytonowego detektywa”. W skali mikro jest to przede wszystkim relacja Ziemianina i jego partnera, pierwszego humanoidalnego robota skonstruowanego przez ludzkość. Daneel Olivaw to śledczy idealny ― inteligentny, spokojny, a do tego niezdolny do skrzywdzenia człowieka z uwagi na obowiązywanie trzech praw robotyki. Nie czyni go to jednak pożądanym towarzyszem Baleya, negatywnie nastawionego do mechanicznych pomocników odbierających ludziom pracę, a przy tym szukającego możliwych luk w tych konstruktach. Detektyw niejednokrotnie będzie się zastanawiał, na ile możliwe jest popełnienie przestępstwa przez androida, a nieszczęśliwe położenie wielu Ziemian zrzuca na karb rosnącej robotyzacji.

Tak, jak dziś w wielu krajach można rozważać kwestie bezrobocia w powiązaniu z napływem imigrantów, tak u Isaaca Asimova tego typu problemy i konflikty dotyczą relacji człowiek ― robot. O ile słabo zaludnione Światy Zaziemskie zdają się czerpać pełnymi garściami z rozwoju robotyki, o tyle Ziemianie pozostają nieufni wobec technologicznych nowinek, a do pozytonowych kompanów odnoszą się z niechęcią czy wręcz jawną wrogością. Autor nie przeciwstawia jednak zacofanych ludzi perfekcyjnym maszynom, szuka raczej mocnych i słabych punktów obu stron, wykorzystując w tym celu rozmowy między detektywami, konfrontując ich definiowanie sprawiedliwości, moralności czy zła. Filozoficzne pogawędki wplatane w tok śledztwa to kolejny z mocnych punktów „Pozytonowego detektywa”.

Pierwsza powieść z cyklu poświęconego robotom to także przedstawienie futurystycznego ziemskiego krajobrazu. W świecie przyszłości Asimova miasta rozrosły się do niebotycznych rozmiarów kompleksów zasiedlanych przez dziesiątki milionów obywateli. Życie toczy się w hermetycznych przestrzeniach (stąd oryginalny tytuł powieści, „The Caves of Steel” ― jaskinie ze stali), a większość mieszkańców jest niezdolna do opuszczania ich i przeżycia w świecie zewnętrznym, w promieniach prawdziwego słońca, podmuchach prawdziwego wiatru. Mimo to Ziemianie odczuwają wyższość nad Przestrzeńcami, uważając życie według naturalnego rytmu wschodów i zachodów za zacofane i prymitywne. Wyjątek stanowi grupa „średniowieczników”, pragnących powrotu do uprawy roli czy takich zapomnianych wynalazków, jak okna. Jednocześnie Przestrzeńcy wywierają naciski na Ziemian, pragnąc zmusić ich do postępującej robotyzacji. Każda strona konfliktu ma swoje racje, a pisarz nie podpowiada nachalnie czytelnikom, po czyjej stronie powinni lokować sympatie.

Na tle wyrazistych, pogłębionych sylwetek pary głównych bohaterów znacznie słabiej wypadają z kolei postacie drugiego planu, którym Asimov nie poświęcił zbyt wiele uwagi. Nie jest to poważny mankament w ogólnym rozrachunku, ale czytelnikom przyzwyczajonym do lektur o większym rozmachu może nieco przeszkadzać kameralność „Pozytonowego detektywa”. Warto także zaznaczyć, iż pisarstwo Asimova wyróżnia przede wszystkim wizjonerstwo i pomysłowość, nie zaś stylistyczna wirtuozeria. Na rozbudowane opisy czy soczyste dialogi nie ma co liczyć ― jest prosto i rzeczowo, zwięźle i treściwie; na co zresztą po części wskazuje niewielka objętość tej jednowątkowej powieści.

Pewnej grupie odbiorców zapoznawanie się z twórczością Asimova może nastręczać jednak drobnych problemów ― motywy innowacyjne w latach 50. zdążyły zostać wykorzystane przez wielu następców amerykańskiego pisarza w ciągu kolejnych dekad, przez co dziś koncepcja współpracy ziemskiego detektywa z partnerem-robotem nie pachnie już taką świeżością. Moim zdaniem lepiej jednak powrócić do korzeni i zapoznać się z „Pozytonowym detektywem”, miast sięgać po nowsze ― i często gorsze ― realizacje tego pomysłu. Tym bardziej, że to dopiero początek wizji, która z tomu na tom coraz silniej rozkwita.

Marta Weronika Najman

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (864)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1616
Pablos | 2010-07-06
Przeczytana: 2010 rok

W gigantycznym wstępie do książki Asimov opowiada o jego fascynacji robotami. Stamtąd też dowiadujemy się, dlaczego cykl został rozpisany jako powieści kryminalne, detektywistyczne w otoczeniu science fiction, gdzie główny nacisk nie jest położony na sam świat, ale po prostu na rozwiązanie zagadki.

Akcja toczy się na Ziemi, w bardzo odległej przyszłości. Ludzkość zamieszkująca planetę żyje w ogromnych, zamkniętych konstrukcjach zwanych Miastami, liczących sobie po kilkadziesiąt milionów mieszkańców. Pieniędzy nie ma, każdy otrzymuje takie warunki do życia i tyle pożywienia, jak wyglądają jego zasługi (praca) dla Miasta. Co może wynikać z takiej organizacji życia na Ziemi? Kto jak kto, ale Asimov przewiduje najlepiej i najbardziej trafnie: świat stoi w miejscu, ludziom nie mieści się w głowie wyjść poza Miasto, rozwijać się. A miejsca i pracy zaczyna brakować, niezadowolenie społeczne potęgują dodatkowo roboty, wykorzystywane w coraz większej liczbie branż, pozbawiające ludzi...

książek: 557
Marianna | 2011-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, S-F

Majstersztyk literatury s-f. W prosty i ujmujący sposób ukazana mentalność ludzi, świetna rozrywka posiadająca jednak drugie dno, a przy okazji dobry kryminał.

książek: 78
Radek | 2014-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2014

Dla mnie to absolutnie odkrywcza i bardzo aktualna książka. Oczywiście szczegóły technologiczne mogą momentami bawić, ale to tylko kulisy. Wątek kryminalny może też nie jest szczególnie misternie skrojony, ale wystarczy, aby utrzymać napięcie.

Na największą uwagę zasługuje natomiast opis konfliktu z którym się nieustannie zmagamy, a którego kolejna odsłona zbliża się do nas dużymi krokami. Z jednej strony zatłoczone i smutne miasta, przemysłowa żywność, skrajna biurokracja, wszechobecny nacisk na produktywność i wydajność... Atmosfera prowadząca do strachu i poddania się. Dla mnie wygląda to wszystko bardzo znajomo. Z drugiej strony aseptyczne społeczeństwo, kontrola, technokracja, fascynacja wiedzą, nauką i nieustanne dążenie do perfekcyjności. Oba te światy są trochę przerażające i namiastki obu w tej chwili się rozwijają.

Ogromne wrażenie zrobiła na mnie informacja, że Przestrzeńcy dokonują selekcji a więc zabijają osobniki z wadami genetycznymi. Ziemianie tego nie robią....

książek: 1779
Silaqui | 2013-12-18
Przeczytana: 13 listopada 2013

"50 lat po premierze Pozytonowego detektywa Ziemia liczy sobie niemal 8 miliardów mieszkańców, daleko nam do kolonizowania kosmosu, wciąż możemy oddychać świeżym powietrzem i swobodnie chłonąć ciepło promieni słonecznych. Jak widać: ta jedna wizja, obraz przeludnionego świata, się nie spełniła. Z mniejszym lub większym powodzeniem radzimy sobie z kosmiczną dla Asimova liczbą ludności, z różnym stopniem ufności patrzymy na rozwój robotyki i jej przydatność w codziennym życiu. Mimo wszystko, w wizji Asimova jest coś niepokojącego i być może dlatego jego Pozytonowy detektyw tak dobrze się przyjmuje i jest wciąż wznawiany. Taki już urok klasyki gatunku."
Więcej na stronie:
http://www.kronikinomady.pl/2013/12/pozytonowy-detektyw-isaac-asimov.html

książek: 40
ravelord_neato | 2016-03-20

Isaac Asimov wywarł ogromny wpływ na literaturę fantastyczno-naukową, stając się niedoścignionym ideałem dla wielu dzisiejszych pisarzy. Jego dzieła można śmiało zaliczyć do kanonu literatury science-fiction, z którą każdy fan gatunku powinien się zapoznać. Właśnie takim klasykiem, któremu chciałbym się dzisiaj przyjrzeć jest „Pozytonowy detektyw”.

Wydany po raz pierwszy w 1953 roku, „Pozytonowy detektyw” (ang. „The Caves of Steel”) przedstawia historię nowojorskiego detektywa Elijaha Baleya, któremu zostaje powierzone zadanie rozwiązania zagadki niezwykle intrygującego morderstwa, które może zadecydować o losach Ziemi. Ale po kolei.

W odległej przyszłości przeludniona Ziemia postanawia osiedlić się na innych planetach, tzw. Światach Zaziemskich. Udaje jej się założyć kilkanaście kolonii, które niestety wraz z upływem czasu buntują się. Dzięki zaawansowanej technologii (zawdzięczanej m.in. robotom) z łatwością pokonują planetę matkę, zrywając z nią kontakty oraz narzucając...

książek: 381
Kazik | 2012-03-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rosyjska
Przeczytana: 24 marca 2012

XXX wiek. Liczba obywateli naszego globu przekroczyła osiem miliardów, a ludzkość już dawno osiedliła się w kosmosie, kolonizując pięćdziesiąt nowych światów. Jednak, pomimo upływu lat, stara, dobra mateczka Ziemia wciąż dźwiga te stare problemy. Jak, na przykład, kłopoty z przydziałami mieszkań, limity na filmy czy morderstwa na delikatnym tle politycznym, mogące zaprzepaścić wieloletnie wysiłki dyplomatów i doprowadzić do zamieszek. Baley, wiecznie ponury glina, musi w tempie ekspresowym znaleźć zamachowca, nie nadeptując przy tym na odcisk Przestrzeniowcom, swego rodzaju elicie zamieszkującej światy pozaziemskie. To oni właśnie przydzielą mu nowego partnera - robota doskonale udającego człowieka, co zdecydowanie nie podoba się naszemu detektywowi...

Mimo wszystko, spodziewałam się czegoś lepszego. Książka nie jest głęboka (choć wywody o robotach i ich statusie w drabinie bytów czyta się z przyjemnością), wątek kryminalny przedstawia się niezbyt ciekawie, główny bohater nie...

książek: 910
Mamerkus | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2014

Radosna twórczość polskich wydawców - angielskie "Caves of steel" jako "Pozytonowy detektyw", pożal się Boże. Będę się posługiwał prawidłowym tytułem.
Pierwsze spotkanie detektywa Baleya i R. Daneela Olivava. Także pierwsza chronologicznie powieść w cyklu o robotach. Olivav to humanoidalny robot, który pojawia się na Ziemi, aby wspomóc Baleya w śledztwie prowadzonym w sprawie morderstwa. No właśnie - "śledztwie". Problem ze "Stalowymi jaskiniami" jest taki, że bardzo słaby z tego jest kryminał, co sugeruje polski wydawca swoim genialnym tytułem. Przez 4/5 powieści wielki detektyw Baley w ogóle nie prowadzi żadnego śledztwa, tocząc raczej jałowe dysputy społeczno-filozoficzne z Olivavem na tematy wszelakie. Osią fabuły wcale nie jest zbrodnia, lecz omawianie przez bohaterów świata przedstawionego, w którym przyszło im żyć (dziwny, sztuczny podział na Ziemian i Przestrzeńców). Nudne to jak flaki z olejem. Nie ma tutaj badania miejsca zbrodni, nie ma autopsji, nie ma nic, co by się...

książek: 366
addam23 | 2014-08-03
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 03 sierpnia 2014

Oldschoolowy SF w wersji kryminalnej.
Nie jestem fanem powieści kryminalnych. Zwykle są one dla mnie miałkie i niezbyt zajmujące (tylko te najlepsze są dla mnie strawne). Tutaj niestety wątek kryminalny (nie ma tak na prawdę wątków pobocznych) wypada dość kiepsko. Nie tyle może - przewidywalny, co po prostu strasznie prosty i banalny. Na dodatek jest to historia z tych, w których wiemy że skoro jakiemuś bohaterowi poświęca się większą liczbę zdań, to musi odegrać ważną rolę w historii, a każda dziwnie nie pasująca do kontekstu dygresja musi mieć jakieś istotne znaczenie w finałowym rozdziale...

Książkę ratuję drugie dno, a więc problem konfrontacji ziemian z robotami (odbierającymi im pracę) oraz z przybyszami z obcej planety, którzy się wtrącają w ziemskie życie.
Niejednoznaczne i dobrze uchwycony problem (wiecznie aktualny) z imigrantami i ogólnie wielokulturowością.

Zakończenie książki również nie zachwyca.
Prosta, przyjemna, króciutka historyjka.

7-

książek: 661
Melocotón | 2013-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2013

Tę książkę to by należało wziąć i palnąć tłumacza w łeb, a dobrze by podziałało, bo okładka twarda jak kamień.
Uwaga, oto przykład treści:
"- Dyrektorze - odparł Bailey - muszę ci powiedzieć, że nic nie rozumiem. Czy chcesz mnie wypróbować dla jakichś powodów (tak, DLA powodów - przyp.mój)?
- Co? - dyrektor był szczerze zdumiony.
- (...) Pozwól sobie powiedzieć, że to nie do wiary. Do licha ciężkiego (...)."
I tak cały czas w ten deseń. A jeszcze zrozum tu fabułę o jakichś Kosmopolach, Przestrzeniowcach, Kopułach itp.
Tylko wytrwałym polecam.

książek: 328
Dreddenoth | 2016-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2016

Przerażająca wizja przyszłości, mnie osobiście bliżej do pustkowców niż do ziemian. Jednak to ziemia jest istotna, potrzebna by cała rasa mogła się rozrastać, tylko jak zmusić ludzi by wyszli z bezpiecznego konta... Drugi ważniejszy tutaj wątek roboty-ludzi i pustkowcy-ludzie jest znacznie ciekawszy. Bardzo podobała mi się kwestia pierwszej dyrektywy i badanie jej i końcowe wyjaśnienie kto zabił. autor doskonale odsuwał wszelkie podejrzenia. Dobra do poczytania

zobacz kolejne z 854 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd