7,57 (1148 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
102
9
219
8
271
7
330
6
139
5
57
4
13
3
14
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Martian Chronicles
data wydania
ISBN
8389651696
liczba stron
218
język
polski
dodał
corrum

"Kroniki marsjańskie" -klasyczna już pozycja w amerykańskiej literaturze fantastyczno naukowej, są drugą z kolei książką Raya Bradbury'ego uważanego na zachodzie jednego z mistrzów tego gatunku literackiego. Napisane w formie opowiadań "Kroniki" mają bardzo wyraźną nadrzędną koncepcję kompozycyjną. Relacjonuje w nich autor historię podboju Marsa przez ludzi w latach 1999-2026. W swojej wizji...

"Kroniki marsjańskie" -klasyczna już pozycja w amerykańskiej literaturze fantastyczno naukowej, są drugą z kolei książką Raya Bradbury'ego uważanego na zachodzie jednego z mistrzów tego gatunku literackiego.
Napisane w formie opowiadań "Kroniki" mają bardzo wyraźną nadrzędną koncepcję kompozycyjną. Relacjonuje w nich autor historię podboju Marsa przez ludzi w latach 1999-2026. W swojej wizji tej kolonizacji daje Bradbury wyraz głębokiemu zniechęceniu i oburzeniu wobec szaleństw współczesnej cywilizacji amerykańskiej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2395)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1109
słoneczko | 2018-06-27
Przeczytana: 27 czerwca 2018

Poprzednie książki Bradbury’ego które przeczytałem „Człowiek ilustrowany” oraz „451° Fahrenheita” były interesujące, więc postanowiłem spróbować z kolejną jego pozycją. Tym razem wypadło słabiej. Miałem problem z oceną.
Plusy:
- ciekawa fabuła, zbiór 26 opowiadań o kolonizacji Marsa;
- pokazanie ludzkich historii i emocji w różnych, a zarazem skrajnych sytuacjach;
- większość przemyśleń i obaw autora jest ciągle aktualna (po ponad pół wieku);
- nietypowa, ale wciągająca narracja z różnych punktów widzenia;
- człowiek zawsze będzie zdolny do destrukcji, bez względu na rozwój technologii;
- aluzja o wytępieniu Marsjan, o niszczenie poprzednich narodów (taki los zgotowano m.in. Indianom);
- na bazie pokazania kontrastu pomiędzy Marsjanami i ludźmi, pokazanie charakteru ludzi, książka głównie o nas, „człowiek-ach”.
Minusy:
- nieścisłości typu - na Marsie chodzi się bez skafandrów, po wyjeździe wszystkich z planety urządzenia nadal idealnie działają, itp.;
- przesadny patriotyzm...

książek: 557
LelandLester | 2016-08-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

To, że Kroniki wyglądają jak wyglądają to nie efekt widzimisię autora lecz zapotrzebowania rynku wydawniczego, marketing. Była potrzeba wydania powieści a nie zbioru opowiadań, więc co zrobił Bradbury? Zamiast nazywać swoje opowiadania „zbiorem opowiadań” przypisał im wszystkim jedną nazwę i tak oto mamy pożądaną wtedy przez wydawców powieść… I pomyśleć tylko, że gdyby Amerykanin był bardziej ‘stubborn’ i poczuł, że ingeruje się w jego artyzm i wizję, tej książki mogło by nie być…

Fajnie jest, gdy już przy pierwszym spotkaniu z danym autorem, raczy on nas swoim kunsztem. Chciałoby się tak non stop

Chyba wszyscy, tylko nie ja, traktują kroniki marsjańskie właśnie jako zbiór dość luźno ze sobą powiązanych opowiadań, które to spina wątek podroży międzyplanetarnych. Mi w ogóle taka myśl przez głowę nie przeszła i cały czas traktowałem książkę jako jedność, całość. Może właśnie dlatego zrobiła na mnie takie wrażenie: bo niby jedno dłuższe dzieło, ale tak bardzo różnorodne, obfite w...

książek: 433
Kokos | 2018-05-04
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2018

"Kroniki marsjańskie" to zbiór opowiadań, teoretycznie przynależnych do gatunku science fiction. W rzeczywistości jednak Bradbury wykorzystuje konwencję podróży międzyplanetarnych jedynie jako pretekst do refleksji natury antropologicznej, chwilami mocno kojarzącymi się z Saidowskim orientalizmem (która to teoria powstała sporo lat później niż pisał Bradbury). Spotkania Ziemian z Marsjanami w większości przypadków więcej nam mówią o tych pierwszych. Zresztą nie bez przyczyny tych spotkań jest tak niewiele (może poza początkowymi kilkoma tekstami). W analizach tej książki mocno podkreśla się, że to wystawiona przez autora diagnoza społeczeństwa amerykańskiego jego czasów, ja jednak widzę tutaj wiele wątków dużo bardziej uniwersalnych, jak konsumpcjonizm, ekologia, kolonializm, globalizacja, komunikacja międzykulturowa, rozwój technologiczny i jego konsekwencje.
Język części opowiadań nie jest zbyt dynamiczny, ale tematyka zawsze mocno pobudza umysł. Zdecydowanie warte...

książek: 1371
Ciacho | 2011-05-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2011

Są książki świetne o których można by rozmawiać godzinami i są książki świetne, o których rozmowa nie ma większego sensu,bo albo już wszystko zostało powiedziane albo człowiekowi po prostu brakuje słów. "Kroniki marsjańskie" bez wątpienia zaliczają się do obu tych rodzajów. Mógłbym tak samo napisać tutaj długą recenzję opisując i wychwalając praktycznie każde z zawartych w tym zbiorze opowiadań, ale też mógłbym zamilczeć i nie napisać nic więcej. I wybieram tę drugą opcję,bo zamiast pisać "świetna", "rewelacyjna", "wspaniała" itd., ja napiszę po prostu "Arcydzieło", a Ci,którzy jeszcze "Kronik marsjańskich" nie przeczytali, niech sami zdecydują,co powinni z tym zrobić. ;)

książek: 287
Finkla | 2018-04-26
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 26 kwietnia 2018

Trudno mi zdecydować, czy to miał być zbiór opowiadań, czy powieść o kolonizacji Marsa. Z jednej strony — teksty są ułożone chronologicznie i bohaterowie wcześniejszych niekiedy występują w późniejszych. Albo wydarzenia z pierwszych części są wspominane w dalszych. Ale niektóre historyjki wydają się powiązane z całością wyłącznie tematycznie. A czasami opowiadania są wzajemnie sprzeczne — w bodajże drugim Marsjanie są o wiele mniejsi od Ziemian, w pozostałych już z grubsza równi wzrostem. Najpierw rdzenni mieszkańcy wszyscy wymierają, potem znowu się pojawiają. Ni to powieść, ni to różne wariacje na jeden temat...

To na pewno nie jest hard SF. Marsjanie często posługują się telepatią, chociaż jak na telepatów, to straszni z niektórych idioci do cna wyprani z empatii. Cóż, Ziemianie są jeszcze gorsi. Pierwsi astronauci zaraz po wylądowaniu łażą sobie beztrosko po powierzchni, bez żadnych skafandrów. Ciśnienie trochę niskie, ale da się oddychać. Po wymarciu/ wyjeździe niemal...

książek: 649
Dominika Rygiel | 2014-12-03
Przeczytana: 03 grudnia 2014

"- Za czym się tak rozglądasz, tatusiu?
- Szukam ziemskiej logiki, zdrowego rozsądku, dobrych rządów, pokoju i odpowiedzialności.
- Wszystko to gdzieś jest?
- Nie. Nie zauważyłem . Już nie ma..." (s. 168)

Nigdy nie mów nigdy. Nigdy nie mów, że nie sięgniesz po powieść science - fiction, że to nie jest ten gatunek literacki, który kochasz. Jeśli jesteś molem książkowym, to i tak prędzej czy później w twoje ręce wpadnie Ray Bradbury i jego "Kroniki marsjańskie". I bardzo dobrze, ponieważ to jest książka, której wstyd nie znać i którą trzeba mieć w swojej biblioteczce.

Zbiór dwudziestu sześciu opowiadań to chronologicznie ułożona historia kolonizacji Marsa przez Ziemian. Narracja nietypowa, innowacyjna a przy tym bardzo wciągająca. Historia rozwija się powoli, rozkwita niezauważalnie aby na samym końcu w pełni ukazać całokształty rozwój wydarzeń i to z różnych punktów widzenia.

I cóż więcej dodawać? Co dorzucić ponadto co już zostało o tej książce powiedziane, napisane, ...

książek: 985
nati02andi | 2012-06-27
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 27 czerwca 2012

W szkole historia była jednym z moich ulubionych przedmiotów. Ze szczególną uwagą studiowałam wczesne losy obu Ameryk, a zwłaszcza konkwisty hiszpańskie. Ilekroć wspominałam o tym, jak z powodu zachłanności Cortez, Pizarro bądź de Almagro zniszczyli wspaniałe cywilizacje indiańskie, to zadawałam sobie jedno pytanie - czy ludzie byliby zdolni powtórzyć coś takiego? Czy pomimo rozwoju technologiczno-kulturowego człowiek nadal wybrałby destrukcję zamiast asymilacji? Po przeczytaniu "Kronik marsjańskich" wiem już jedno - tak, to jest możliwe.

"Kroniki..." to zbiór dosyć krótkich opowiadań przedstawiających po kolei proces "zdobywania" Marsa przez ludzkość. Ziemia staje się coraz bardziej wyniszczona. Z tego powodu ludzie postanawiają wysłać na sąsiedni glob ekspedycje kosmiczne mające sprawdzić, czy Czerwona Planeta nadaje się do kolonizacji. O dziwo, nie dość, że planeta jest zdatna do życia, to ktoś już ją zamieszkuje! Tyle, że Ziemianie nie są na niej mile widziani - pierwsze...

książek: 415
Danuta Duszeńczuk | 2011-07-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Niewiele jest książek, które poruszyły mną tak, że po przeczytaniu jeszcze długo o nich myślałam, a po pewnym czasie - wracałam do nich. "Kroniki" właśnie do nich mogę zaliczyć. Przygnębiający zbiór opowiadań o kiepskim stanie kondycji moralnej ludzkości jako takiej. Niech nikogo nie zmyli otoczka S-F, tak naprawdę stanowi ona pretekst do tego, by w miarę "bezboleśnie" rozliczyć się z naturą ludzką...

książek: 414
Kazik | 2012-04-08
Przeczytana: 07 kwietnia 2012

Ray Bradbury to gość, który wywrócił science-fiction do góry nogami i pokazał przemądrzałym recenzentom, że ten gatunek może i oferuje znacznie więcej, niż głupie opowiastki o zielonych ludzikach i pistoletach laserowych. Doskonale pokazują to jego "Kroniki marsjańskie", zbiór opowiadań obejmujących okres od 1999 do 2026 roku. Dwadzieścia siedem lat - ludzie mieli wystarczająco dużo czasu, by zasiedlić Mars, dokonać ogromnego postępu technologicznego i dokonać autodestrukcji.

Ten, kto oczekuje od s-f dynamicznej akcji, lemowskiego rozkoszowania się technicznymi detalami czy dokładnego opisu zaprezentowanej technologii, musi się psychicznie przygotować na to, że Bradbury oferuje całkowicie inne podejście. Dla niego nieważne są szczegółowe opisy działania statków Marsjan, warunki panujące na czerwonej planecie czy prawdopodobieństwo wybudowania robota perfekcyjnie imitującego człowieka. W końcu, to wszystko jest jedynie kostiumem, świetnym rekwizytem mającym ukazać kondycje...

książek: 311
Stebbins | 2014-02-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Różne są rodzaje książek, różnie można je oceniać ale np. nie da się porównać "Gry o tron" z książką biograficzną jakiegoś malarza.
Można książki podzielić na kategorie typu science-fiction, horror, dramat itp.
"Kroniki marsjańskie" uważam za mój osobisty numer jeden jako najmądrzejsza i najlepiej napisana (oba warunki spełnione naraz).
Jest wiele książek nazywanych "klasykami", dla mnie to Kroniki są klasykiem.
Pięknie napisana, wciągająca, nietuzinkowa książka o nas samych, o ludziach.
Co najlepsze taksiążka została napisana w roku 1950 ( 1950!!) i opisuje rzeczy...zresztą nieważne, to trzeba samemu przeczytac !
Na mnie zrobiła niesamowite wrażenie! 10/10 i wątpię żebym kiedyś przeczytał coś równie dobrego.

zobacz kolejne z 2385 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Fantastyczny fanzin

Dzisiaj, aby zaistnieć w literackim świecie, początkujący autorzy science fiction publikują swoje pierwsze prace w sieci. Przed pojawieniem się internetu pisarze często debiutowali na łamach niskonakładowych pism zwanych fanzinami, a niektórzy z nich nawet je wydawali. Jednym z nich był Ray Bradbury.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd